Jak dobrze przepędzić złej jakości miód

Moderator: krzysglo

Gość

Jak dobrze przepędzić złej jakości miód

Post autor: Gość »

Mam miód niezbyt dobrej jakości, już starawy nieco. Najbardziej nadaje sie do przerobu na spirytus. Może ktoś zna dobre receptury jak to wykonać ile czasu fermentować itp.

Wiesiek W
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 29
Rejestracja: 2005-01-04, 18:24
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wiesiek W »

Jeżeli chcesz go przepędzić to etapem pośrednim będzie miód pitny.
Zrób najprostszy niesycony.

Najpierw zrób matkę drożdżową
0.25l wody dwie łyżki cukru torebeczka drożdży (tokaj 13 lub Madera 37) szczypta pożywki dla drożdży

Wodę przegotować przelać do butelki dodać cukier ostudzić dodać drożdże zatkać watą trzymać w cieple (20-25)stopni C.
Mniej więcej po dwóch dniach będzie gotowa. Ma być widać, że drożdże pracują.

Teraz miód rozcieńcz wodą na jedną część miodu dwie lub trzy części wody.
Po rozpuszczeniu przelej do balonu (balon napełniaj do 2/3 bo ci wykipi), dodaj matkę drożdżową zamknij rurką fermentacyjną i czekaj na koniec fermentacji.

Zobacz co ci wyszło. Jeśli wydaje ci się, że będzie dobry to poczekaj rok i jeszcze raz spróbuj lub od razu możesz destylować.

Wiesiek

samogonnik

Bimber jak marzenie

Post autor: samogonnik »

Bimber


Wszystko zależy od tego co chcesz wypędzić - jak jakąś charę, to już ci podano receptę.
Podstawowy problem z rozmaitymi wódkami polega na braku dostępu do drożdzy gorzelnianych, fermentacja z użyciem drożdzy piekarskich daje charakterystyczny bimbrowy fuzel - fuj... Jeżeli masz więc drożdze gorzelniane to możesz sobie zafermentować mąkę, ziarno zbożowe, przetarte ziemniaki tyle, że w domowych warunach zachodu jest dużo a alkoholu raczej niewiele. Po trzba jeszcze przepuścić przez filtr z węgla aktywnego itp. Dlatego jest lepszy sposób - robisz coś w rodzaju wina owocowego, z tą różnicą, że nie przejmujesz się gęstością (byle sie dało z gąsiora wytrzepać i nie dajesz wody (psuje smak ostatecznego produktu). Owoce w polskich warunkach trzeba zazwyczaj dosłodzić, drożdze oczywiście winne (łatwo je kupić, reszta jak w instrukcji na etykiecie, najlepsze są typu malaga, albo podobne - w każdym razie do win mocnych). Drożdzy można dodać trochę więcej niż do normalnego wina. Zacier taki powinien fermentować 2-3 miesiące, aż będzie miał przynajmniej z 10 % (można sprawdzic organoleptycznie, nie jest takie złe, tyle że lubi po tym boleć głowa). Oczywiście należy pamiętać o rurkach fermentacyjnych, dokładnej sterylizacji gąsiora i takich tam. Teraz destylacja - do destylacji w domowych warunkach najlepiej nadaje się aparatura szklana, którą można nabyć w dowolnym sklepie ze szkłem laboratoryjnym (często z dokładną instrukcją obsługi), ale znakomita jest również aparatura ze stali nierdzewnej (można kupić np. w Austrii i podobno w Szwecji). Wbrew obiegowym opiniom destylacja dobrego zacieru nie powoduje wydzielania się w czasie tego procesu żadnego nieprzyjemnego zapachu. Destylację należy przeprowadzać w temperaturze mniej więcej 78-82 stopnie C. Idealna temperatura to 78,4 stopnia, ale nie należy przesadzac z dokładnością, bo jeden gąsior można destylowac tydzień. Pierwszą pięćdziesiątkę wypędu wylewa się w diabły i dalej destyluje, dopóki wypęd ma moc powyżej mniej więcej 30-40 %. Można przerwać wcześniej, wszystko zależy od zapachu rezultatu. Jeżeli zacier jest gęsty, można go trochę rozcieńczyć wodą, bo inaczej lubi sie przypalić. Czynność powtarza się kilka razy. Czasem wystarczy już jedna destylacja, a czasem i cztery to za mało. Destylując po raz kolejny należy wrzucić do naczynia kilka małych kamyczków - sprzyja to równomiernemu wrzeniu alkoholu, alkohol też dobrze jest (ze względów przeciwpożarowych) rozcieńczyć do ok 40 %. Otrzymany wypęd powinien dojrzewać 3 miesiące. Do gąsiorka z okowitą można wrzucić szczapki dębowe, co daje głęboki brązowy kolor (koniakowy). Inna szkoła głosi, że najlepsze są gałazki morwowe - dają zielonkawo-beżowy odcień napitku. No i gotowe - bimber w ten sposób otrzymany cechuje niezwykle silny aromat owoców (im dłużej leży, tym silniejszy), znakomity smak i brak efektów ubocznych nadużycia. Jeżeli lubisz anyżówkę (uzo, mastika, ricard, pernod) możesz do ostatniej destylacji dodać olejek anyżowy (do nabycia w aptece) i rozpuszczoną w spirytusie żywicę krzewu mastyksowego (niestety w Polsce niedostępna, można kupić np. w Bułgarii). Otrzyzmany w ten sposób alkohol jest krystalicznie czysty, a po dodaniu kropelki wody wspaniale mętnieje. Do jego produkcji najlepiej użyć wypędu z mało aromatycznych owoców (np. gorszych jabłek). Jak chcesz mieć coś w bardziej francuskim stylu możesz zastosować sztuczkę ze szczapkami dębowymi. Do produkcji zacieru najlepiej nadają się wiśnie, jabłka, morele (niestety w Polsce drogie i mało aromatyczne), gruszki Williamsy, winogrona (polskie czarne dają ciekawy aromat), maliny (absolutny hit) i podobne owoce. Rewelacyjny jest też bimber z fig, ale niestety w Polsce nie do zrobienia (w zeszłym roku 70 gr. za figę!). Generalnie pędzenie bimbru to wspaniała rozrywka, która znakomicie integruje rodzinę. Odrobina wprawy sprawi, że w kąt pójdą wszystkie konfitury i inne przetwory, a wszyscy pospołu zajmą się drylowaniem wiśni na bimber. Zajęcie to bowiem w sam raz na ciepłe letnie wieczory. I o ile zdrowsze od oglądania telewizji... To oczywiście wszystko teoria, bo pędzienie bimbru jest zabronione.

Bimber owocowy


resztki porzeczek po robieniu soku
cukier
drożdże
woda

proporcje dość dowolne z wyjątkiem drożdży tych w zależności od ilości produktu końcowego do 2kg na 50litrów zacieru owoców - dużo cukru ? zalać wodą i najlepiej podgrzewać(grzałka akwarystyczna była dobra) przez 2-3 tygodnie aż przefermentuje potem już tylko destylacja najlepiej dwukrotna


Pozdrawiam
[/b]

nieznany

Post autor: nieznany »

Chciałbym tylko dodać, że pędzenie bimbru wcale już nie jest zabronione. Otóż, zabroniona jest jego sprzedaż, ale pędzić można do woli na własne potrzeby. Zatem powodzenia!!
:smile:

avico

Legalny bimber? Niemożliwe!!!!

Post autor: avico »

nieznany pisze:Chciałbym tylko dodać, że pędzenie bimbru wcale już nie jest zabronione. Otóż, zabroniona jest jego sprzedaż, ale pędzić można do woli na własne potrzeby. Zatem powodzenia!!
:smile:

Nie żartujesz?

Widać jestem opóźniony. Tylko gdzie znaleźć przepis zezwalający na konkurowanie z Monopolem Spirytusowym, aby nie podpaść gdybm chciał zrobić prawdziwą dereniówkę.


Jak masz takie dane, to wstaw je.

Pedro
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 27
Rejestracja: 2005-01-01, 12:29
Lokalizacja: Ksawerówka

Re: Legalny bimber? Niemożliwe!!!!

Post autor: Pedro »

avico pisze:
Nie żartujesz?

Widać jestem opóźniony. Tylko gdzie znaleźć przepis zezwalający na konkurowanie z Monopolem Spirytusowym, aby nie podpaść gdybm chciał zrobić prawdziwą dereniówkę.
Jak masz takie dane, to wstaw je.
Avico nie tylko ty jesteś opóżniony, mnie też to zaskoczyło :shock: Ale jeżeli to prawda to jak się społeczność polska dowie... :D

Wiesiek W
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 29
Rejestracja: 2005-01-04, 18:24
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wiesiek W »

Niemożliwe! napewno? :grin: :grin: :grin:

an500
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 37
Rejestracja: 2004-11-05, 09:53

jak dobrze przepedzic zlej jakosci miod

Post autor: an500 »

W/g starej Ustawy nie karalne jes jego spozywanie.Inne formy jak wytwarzanie, przechowywanie,przewozenie sa a karalne. Cos nowego zapytam u zrodel.

Gość

Re: jak dobrze przepedzic zlej jakosci miod

Post autor: Gość »

an500 pisze:W/g starej Ustawy nie karalne jes jego spozywanie.Inne formy jak wytwarzanie, przechowywanie,przewozenie sa a karalne. Cos nowego zapytam u zrodel.


Zapytaj, bo już chciałem lecieć zlecić budowę aparatury.

Awatar użytkownika
pszczoła
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 48
Rejestracja: 2005-01-03, 17:56
Lokalizacja: Żychlin

Post autor: pszczoła »

Witam, na własne potrzeby jak najbardziej można, handel jest zabroniony ;)

gucio

Post autor: gucio »

Też byłem zaskoczony gdy w hurtownii, w której kupowałem słoiki stała do sprzedaży (cena ok. 400zł) aparatura do destylacji samogonu.

Gość

Post autor: Gość »

Niech ktoś poda przepis stanowiący, że na własny użytek można. Aparaturę też mam, ale nikogo nie gwałcę. Podobnie jest z aparaturą do samogonu.

fachowiec

Post autor: fachowiec »

Pomalućku,pomalućku cuś mi się widzi,że nie wiecie o czym piszecie.Wewdle prawa na produkcję alkoholu monopol ma ktoś posiadający licencję (np.śliwowica łącka).Natomiast umówmy się,że złodzieja nie karzą za to,że ukradł tylko za to,że dał się złapać i w tym kontekście posiadanie,spożywanie nie jest karalne."mądrej głowie dość dwie słowie".

pozdrawiam.

an500
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 37
Rejestracja: 2004-11-05, 09:53

jak dobrze przepedzic zlej jakosci miod

Post autor: an500 »

Sprawdzalem u zrodel. Nadal obowiazuje Ustawa o niedozwolonym wyrobie spirytusu w niezmienionej formie. A wiec spozywanie nie jest karalne inne formy tak.

Yanec
Obserwator
Obserwator
Posty: 3
Rejestracja: 2004-12-14, 12:17
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Yanec »

Nie wiem jaka ustawa (jakoś nie mam do tego pamięci) ale interpretacja jest taka:
Można posiadać dowolną ilość wyrobów alkoholowych własnej produkcji ale: nie wolno sprzedawać, podarować, przekazać, pożyczyć, poczęstować itp bez opowiednich zezwoleń, akcyzy. Acha posiadanie aparatury wskazującej iż prowadziłeś sprzedaż lub obrót alkoholem jest przestępstwem (chyba że masz pozwolenia, akcyzy itp). Czyli jak Ci wejdzie policjant do piwincy (a tam beczka bimberku, plus aparaturka do destylacji, ale butelki np po jabolach, korkownica i jakieś nalewki domowej roboty) to Ci może nafikać bo nie ma podstawy, ale jak sasiad nakabluje, że pił u Ciebie samogonik to już wyrok załatwiony. Lub inaczej, rób co chcesz tylko nie daj się złapać.

Zablokowany