gospodarka w ulach korpusowych

Moderator: krzysglo

grzesiek
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 55
Rejestracja: 2006-12-01, 07:22
Lokalizacja: Sanok

gospodarka w ulach korpusowych

Post autor: grzesiek »

witam wszystkich serdecznie. proszę o poradę w sprawie gospodarki w ulach korpusowych na ramce wielkopolkiej. Prowadzę pasiekę w ten sposób,żę matka cały czas czerwi w dolnym korpusie. W trakcie sezonu przekładam ramki z krytym czerwiem do nadstawki stawiając w to miejsce węzę. W ten sposób wymieniam 3/4 ramek. Rodziny są srednio mocne, obieram okołó 20 kg miodu ale na zimę usadawiają się na 6-7 ramkach. Według innych pszczelarzy są to słabe rodziny. czy ktoś ma inne zdanie na ten temat jaki jest spos ób na ewentualne prawidłowe doprowadzenie pszczół do zimowli za odpowiedź z góry dzikuję. Pozdrawiam Grzesiek.

henrmiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 520
Rejestracja: 2005-12-21, 16:21
Lokalizacja: Wieluń

Post autor: henrmiko »

Według mnie Kolega prowadzi prawidłowo gospodarkę w ulach korpusowych powodując wymianę ramek gniazdowych na węzę w sezonie w 75%. Dla zwiększenia siły rodziny zaleciłbym w okresie wiosennym tj. do połowy kwitnięcia rzepaków pozwolić matce czerwić na dwóch korpusach, następnie pozostawić na jednym aż do lipca. W okresie od połowy lipca, tj w okresie czerwienia przygotowującego do zimowli znów pozwolić matce czerwić w dwóch korpusach. Oczywiście dokładnych terminów praktycznych można ustalić tylko już w konkretnych warunkach terenowych i pogodowych. Życzę udanego pszczelarzenia.
Z pszczelarskim pozdrowieniem - Henryk!

Awatar użytkownika
Druid
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 26
Rejestracja: 2004-10-14, 14:25

Re: gospodarka w ulach korpusowych

Post autor: Druid »

matka cały czas czerwi w dolnym korpusie. W trakcie sezonu przekładam ramki z krytym czerwiem do nadstawki stawiając w to miejsce węzę

Napracujesz się chłopie. Czy nie prościej jest postawić na dennicę korpus z węzą i na niego dymem spędzić matkę, na korpus położyć kratę i zapomnieć. Oczywiście w odpowiednim momencie, zgodnie z zasadami gospodarki pasiecznej i reguły Taranowa. Tym sposobem nie tylko ograniczysz na pewien czas matkę w czerwieniu, ale wymienisz 100% plastrów w korpusie. Ule korpusowe powstały po to, aby operować korpusami, a nie pojedynczymi ramkami.

henrmiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 520
Rejestracja: 2005-12-21, 16:21
Lokalizacja: Wieluń

Post autor: henrmiko »

Tak Pani Druid ma racje. Gospodarka całymi korpusami to główny sens i cel uli wielokorpusowych, szczególnie w gospodarce w pasiekach towarowych dużych. Ale puszczenie matki na samą węzę a jeszcze w okresie słabych pożytków znacząco zahamuje matkę w czerwieniu. Pasieka Kolegi pytającego do tych dużych nie należy i chciałby jeszcze rodzinę wzmocnić bo jak pisze posiada za słabe i stąd taka była moja odpowiedź, akceptująca Jego bawienie się ramkami.
Z pszczelarskim pozdrowieniem - Henryk!

Sara
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 160
Rejestracja: 2007-01-10, 15:00
Kontakt:

Post autor: Sara »

Pracuje na ulach wieklkopolskich ,nie wkładam nigdy 100%wezy do korpusu , odbudowa musi być dobrana do możliwosci rodzin.pozdrawiam

henrmiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 520
Rejestracja: 2005-12-21, 16:21
Lokalizacja: Wieluń

Post autor: henrmiko »

Sara pisze:Pracuje na ulach wieklkopolskich ,nie wkładam nigdy 100%wezy do korpusu , odbudowa musi być dobrana do możliwosci rodzin.pozdrawiam
I to Koleżanko Saro, moja Egzaminatorko jest najważniejsze aby podejmując decyzję uwzględniać wszystkie okoliczności. Tym bardziej, że mając kilkanaście rodzin nawet w ulach wielokorpusowych, jesteśmy w stanie prowadzić wymianę poszczególnych ramek w korpusie gniazdowym. Jednak w sytuacji gdy rodzina jest bardzo silna, przybytek jest ciągły, to aby nie doprowadzić do rójki, można tak jak to pisze Pani Druid spędzić matkę do korpusu z samą węzą, bo to spowoduje pełne wykorzystanie pszczół woszczarek i spowoduje pewne zahamowanie procesu bardzo intensywnego czerwienia.
Z pszczelarskim pozdrowieniem - Henryk!

pan_miodek
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 43
Rejestracja: 2006-08-28, 21:07

Post autor: pan_miodek »

Byłem tego samego zdania co henrmiko, ale w tym roku taki zabieg spowodował zaziębienie czerwiu krytego jak pogoda się popsuła i przez tydzień padało. Pszczoły węzy nie odbudowały i serce mnie bolało jak ramki z zaziębionym czerwiem wyjmowałem. W tym roku będę ostrożniejszy.

SKapiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 771
Rejestracja: 2006-12-05, 19:21
Lokalizacja: kraśnickie

Post autor: SKapiko »

Gospodarka w ulach wielkopolskich jak i Ostrowskiej jest nie co utrudniona. Przenoszenie ramek z gniazda do miodni mija się trochę zzamysłem uli korpusowych i niepotrzebnie utrudnia pracę w pasiece. Dodawanie pełnych korpusów (tj powiękrzenie ula o 100%) na wiosnę nawet do silnych rodzin może znacznie spowolnić ich rozwój w wypatku nagłego ochłodzenia, problem ten rozwiązują ule na niskie ramki; 1/2 dadant lub 1/2 wielkopolskie, dodanie nawet pełnego korpusa węzy niespowoduje to ochłodzenia gniazda.
Ciekawość to porad i błędów matka
Gwiazda nadziei gaśnie ostatnia
Pozdrawiam brać pszczelarską SKapiko

henrmiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 520
Rejestracja: 2005-12-21, 16:21
Lokalizacja: Wieluń

Post autor: henrmiko »

Szanowny Kolego "pan_miodek"!
Nie można przeprowadzać jakiegokolwiek zabiegu bez uwzględnienia konkretnych warunków, tak w ulu jak i w przyrodzie. Jeżeli przełożenie ramki z czerwiem z gniazda do korpusu nad gniazdem, gdzie warunki termiczne są znakomite, spowodowało jego zaziębienie to można jedynie stwierdzić, że to był bardzo słaby rój, któremu nawet już ta nadstawka nie była potrzebna. Przekładanie ramek o którym mowa wyżej następuje w sytuacji gdy brakuje matce w gnieździe ramek do czerwienia a rój mimo swojej siły jest za słaby aby przyjął do zagospodarowania na raz cały korpus z węzą. Natomiast w rodzinach słabych lub w niekorzystnych warunkach pogodowych nie dokonujemy poszerzania gniazda, a już na pewno nie dodajemy węzy
Z pszczelarskim pozdrowieniem - Henryk!

pan_miodek
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 43
Rejestracja: 2006-08-28, 21:07

Post autor: pan_miodek »

Całkowicie się z Panem (henrmiko) zgadzam, jeśli chodzi o uwzględnianie warunków pogodowych.
Jednakże wszystkiego nie przewidzi się zwłaszcza pogody.
Nie kwestionuję celowości takiego zabiegu, ale korpus wielkopolski węzy może nieść ze sobą pewne ryzyko i należy je brać pod uwagę. Podzielam również zdanie SKapiko tylko, że odstrasza mnie ogram ramek (60 na ul ). Myślę, że nadstawka wielkopolska nie spowodowałaby takiej masakry w ulu nawet przy gorszych warunkach pogodowych.

SKapiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 771
Rejestracja: 2006-12-05, 19:21
Lokalizacja: kraśnickie

Post autor: SKapiko »

Jaki miał wygląd zaziębiony czerw? bo może to była jakaś choroba. Jeżeli poszeżymy zbyt obrzernie gniazdo to pszczoły starają się zawszelką cenę niedopuścić do zazebienia czerwiu chyba że rodzina jest zasłaba, ale kto poszeża o 100% gniazdo. Gospodarkę w korpusach zaczołem od uli Ostrowskiej ale zauważyłem kilka wad i zaraz dorobiłem nadstawki 1/2 wielk. i to jest to. Ja też się bałem tych ilości ramek ale to rekompensuje szybszą i lżejszą pracą przy pszczołach.
Ostatnio zmieniony 2007-01-22, 21:24 przez SKapiko, łącznie zmieniany 1 raz.
Ciekawość to porad i błędów matka
Gwiazda nadziei gaśnie ostatnia
Pozdrawiam brać pszczelarską SKapiko

pan_miodek
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 43
Rejestracja: 2006-08-28, 21:07

Post autor: pan_miodek »

Czerw był na wygryzieniu i niektóre przegryzły zasklep, ale nie dały rady wyjść z komórki. Natomiast te pod zasklepem nie dały rady nawet przegryźć zasklepu i zamarły. Przedpoczwarki i larwy zamarły bez wyraźnej przyczyny. Badań nie wykonałem bo uznałem to za typowe zaziębienie. Żadnych innych zmian. Rodzina gdy została zwężona zaraz wzięła się do pracy jak należy. Wynik pracy jeśli chodzi o miód nie był najlepszy, ale w czołówce.
Jeśli chodzi o 100% poszerzenie gniazda wielkopolskiego węzą to jak wyżej napisałem, że niesie ze sobą pewne ryzyko. Jednak przy utrzymaniu się ciepłej pogody uważam, że nic by się nie stało.
Jeśli chodzi o 1/2 wielkopolską to spróbuje w tym roku z jednym ulem i jak nie zapomnę to napiszę Panu czy następna pasieka będzie na takim ulu czy pozostanę na dotychczasowym.

SKapiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 771
Rejestracja: 2006-12-05, 19:21
Lokalizacja: kraśnickie

Post autor: SKapiko »

To faktycznie było zaziębienie, ja też chciałem żeby mi pszczoły od razu odbudowały całe gniazdo ztym że połowę ramek dałem do rodni a drugą połowę do miodni no i skutek był taki że rodzina została się ztyłu. W tym roku chcę zasiedlić kilka rodzin na samych 1/2 wielk.
Ciekawość to porad i błędów matka
Gwiazda nadziei gaśnie ostatnia
Pozdrawiam brać pszczelarską SKapiko

pan_miodek
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 43
Rejestracja: 2006-08-28, 21:07

Post autor: pan_miodek »

Jak wymyśli Pan (SKapiko) jakieś usprawnienie w zbijaniu ramek 1/2 wielkopolskie. To proszę się podzielić. A może ktoś już wymyślił ? Ja osobiście myślałem o plastikowych boczkach, ale ktoś mi powiedział na Biesiadzie u Bartnika, że są nietrwałe.

henrmiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 520
Rejestracja: 2005-12-21, 16:21
Lokalizacja: Wieluń

Post autor: henrmiko »

Biorąc pod uwagę to, że właściwie w ulach wielo-korpusowych powinno sie prowadzić, jak podkreśla Pani "Druid" gospodarkę całymi korpusami a wielkość całego korpusu wielkopolskiego jest wiosną za duża, a pół-korpusy powodują powiększenie ilości ramek o 100% pomyślałem aby zastosować rozwiązanie pośrednie i stworzyć ramke na węzę szerokości wielkopolskiej ale skróconej do wysokości 18 cm. Zachowamy wtedy to co chciała Pani W. Ostrowska czyli tylko jeden wymiar ramek w pasiece i w czasie rozwoju wiosennego powiększenie o jeden korpus nie będzie tak drastyczne. Zimowla będzie na dwóch korpusach. Co Wy na to?
Ostatnio zmieniony 2007-01-23, 17:09 przez henrmiko, łącznie zmieniany 1 raz.
Z pszczelarskim pozdrowieniem - Henryk!

ODPOWIEDZ