Co sądzisz na temat gospodarki wędrownej

Nasze ankiety, sondy, itp.

Moderator: krzysglo

henrmiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 520
Rejestracja: 2005-12-21, 16:21
Lokalizacja: Wieluń

Co sądzisz na temat gospodarki wędrownej

Post autor: henrmiko »

Ja uważam gospodarkę wędrowną za gospodarkę mającą dobrą przyszłość. Kurczące się pożytki i przepszczelenie na niektórych terenach, zmuszą nas do przemieszczania pasiek. Warunkiem łatwego prowadzenia tego rodzaju gospodarki jest: lekki i szczelny ul z dobrą wentylacją na czas transportu i profesjonalny sprzęt / szczególnie transportówki/, łącznie ze sprawnym środkiem transportu. Przy większych pasiekach także przewoźna pracownia pszczelarska.
Z pszczelarskim pozdrowieniem - Henryk!

arobo
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 39
Rejestracja: 2004-11-09, 22:35
Lokalizacja: Łagów Lubuski

Post autor: arobo »

Jeśli chodzi o pasieki zawodowe to gospodarka wędrowna jest jedyna alternatywa na zarobienie pieniędzy.Mój poprzednik praktycznie wymieił wszystkie ważniejsze jej aspekty .Ja powiem z mojego doświadczenia z jakim problemem ja mam doczynienia.Lawete dobra mam,środek ciągnacy mam ale uprosic kogos do załadunku(oczywiscie jak naj bardziej odpłatnie) mam problem ze znalezieniem.Zawsze to samo powtarzaja że jest to noc i pszczoły żądla-moim marzeniem jest tak zmechanizować rozładunek i załadunek abym mógł to robić samodzielnie i wtedy miałbym problem z głowy z proszeniem sie a zarazem przeniesienie uli trwało by o wiele szybciej.

a-d
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 46
Rejestracja: 2006-11-19, 18:07
Lokalizacja: lubuskie

Post autor: a-d »

arobo pisze:Jeśli chodzi o pasieki zawodowe to gospodarka wędrowna jest jedyna alternatywa na zarobienie pieniędzy.Mój poprzednik praktycznie wymieił wszystkie ważniejsze jej aspekty .Ja powiem z mojego doświadczenia z jakim problemem ja mam doczynienia.Lawete dobra mam,środek ciągnacy mam ale uprosic kogos do załadunku(oczywiscie jak naj bardziej odpłatnie) mam problem ze znalezieniem.Zawsze to samo powtarzaja że jest to noc i pszczoły żądla-moim marzeniem jest tak zmechanizować rozładunek i załadunek abym mógł to robić samodzielnie i wtedy miałbym problem z głowy z proszeniem sie a zarazem przeniesienie uli trwało by o wiele szybciej.
Najlepiej jak się dobierze pszczelarz z pszczelarzem. Ja też ciągle mam kłopot z ludzmi. Prawie na każdy przewóz jest ktoś inny i co chwila te same problemy. Jak nie żądło, to ul wypuszczą z rąk i wszystko na ziemi( no i jak to zbierac po ciemku?). Ale w ubiegłym roku dogadałem się ze Sławkiem. On woził ze mną moje, a ja z nim jego. No i nie tzeba nikomu płacic.
a-d

henrmiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 520
Rejestracja: 2005-12-21, 16:21
Lokalizacja: Wieluń

Post autor: henrmiko »

Praktycznym rozwiązaniem jest zakupić przewoźny pawilon pszczelarski na którym są postawione i właściwie zabezpieczone na czas przewozu a także na czas pobytu poza stałym pasieczyskiem ule. Jedynie pszczelarz przed transportem zamyka na czas transportu wylotki, a tą czynnośc może zupełnie zrobić sam. Ja tak prowadzę pasiekę od kilkunastu lat nie mając tych problemów o których Koledzy wyżej piszą. Proponuję skorzystanie z mojej propozycji.
Z pszczelarskim pozdrowieniem - Henryk!

Zaleszczotek
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 66
Rejestracja: 2006-07-14, 11:18
Kontakt:

Post autor: Zaleszczotek »

A ja uważam, że gospodarka wędrowna nie ma wielkiej przyszłości. Na moją opinie składają sie wnioski z obserwacji tego co sie dzieje w Stanach Zjednoczonych. Collapse Collony Disorder - zespół chorobowy który jest jeszcze mało poznany i który powoduje fonomen polegający na ginięciu bez sladu całych rodzin. Nikt nie wie dokładnie co może być przyczną takiego zachowania i co konkretnie powoduje giniecie pszczół, jeden patogen, zespół czynników czy jakas mutacja powoduje zakłócenie w nawigacji pszczól - ale jedno jest pewne : pszczoły dotknięte ta choroba są najczęściej przewożone z miejsca na miejsce bez uwzglednienia biologicznego cyklu oraz stanu zdrowia w którym znajduje sie rodzina. Wiadomo, że gospodarka wędrowna jest ekonomiczna koniecznością ale mądry pszczelarz powinien zdawać sobie sprawe z tego, że interes pszczół jest najważniejszy. Lepiej kupic kawałek ziemi i obsiać czymś co zrekompensuje naturalna przerwę w pożytkach, niż niepotrzebnie niszczyć pszczoły. Każdy kto zamiast żywych stworzeń latajacych po nektar widzi latające pieniędze - powinien dać sobie spokój z pszczołami.
Stłoczone w dusznym pomieszczeniu, podkarmiane syropem z kukurydzy, nafaszerowane lekarstwami i zainfekowane warozą - pszczoły w ameryce podziękowały ludziom za towarzystwo. Coś mi mówi że w Polsce bedzie tak samo gdyż chciwość i ignorancja są przeczywistą przyczyna masowego znikania pszczól a nie jakaś tajemnicza choroba.
W tym samym czasie kiedy oni posiadają technologie, bomby i nienawiść - pszczoły trzymają listę ofiar.

henrmiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 520
Rejestracja: 2005-12-21, 16:21
Lokalizacja: Wieluń

Post autor: henrmiko »

Dobrze Kolega napisał, że: „Wiadomo, że gospodarka wędrowna jest ekonomiczna koniecznością” ale nie prawdą jest, że zakupienie i „obsianie kawałka ziemi będzie wystarczającym pożytkiem” dla nawet kilkunasto- pniowej pasieki. A gospodarka pawilonowa to nie żadne „Stłoczone w dusznym pomieszczeniu, podkarmiane syropem z kukurydzy, nafaszerowane lekarstwami i zainfekowane warrozą – pszczoły” Pawilony, gdzie stoją w dwóch rzędach odkryte ule oddzielone od siebie o około 15 cm, czy małe kontenerki to nowoczesne rozwiązania używane w gospodarce wędrownej, ułatwiające prace związane z przeglądami i przede wszystkim z transportem pasieki, w których o duszności nie ma mowy. Nie widzę w tym także żadnej chciwości.
Z pszczelarskim pozdrowieniem - Henryk!

Zablokowany