Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Redakcja miesięcznika "Pszczelarstwo" gwarantuje, że na forum nie będzie cenzury (z wyjątkami przewidzianymi polskim prawem). Gospodarzami forum są jego uczestnicy i oni sami są zobowiązani do dbałości o netykietę. Forum ma służyć pszczelarzom do wymiany doświadczeń merytorycznych, a nie do zamieszczania niestosownych tekstów w postaci dowcipów, wierszy i relacji z życia rodzinnego, a także ubliżania innym użytkownikom.
Redakcja "Pszczelarstwa"
Miesięcznik PSZCZELARSTWO Strona Główna Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Forum dyskusyjne Miesięcznika PSZCZELARSTWO

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Przewóz pszczół z otwartymi wylotkami
Autor Wiadomość
SJS 
Nieśmiały


Dołączył: 03 Lut 2015
Posty: 7
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-02-03, 06:20   Przewóz pszczół z otwartymi wylotkami

"Metoda Siudalskiego" przewozu uli
Żeby nie było wątpliwości - Siudalski to właśnie ja - autor tej strony podanej na końcu.
Sam o swojej metodzie?
A wygląda, że inaczej nie można.
--
Kilka słów historii.
W Egipcie pszczoły przewożono na statkach pływających po Nilu, na wozach we Francji, były noszone na plecach na Bałkanach, a u nas też je transportowano. Jest kilka problemów związanych z przewozem pszczół.
Najważniejszy z nich to - jak je zamknąć aby się nie podusiły?
Jeśli będą zamknięte przez jedną, dwie godziny, zwykle daje się je przewieźć bez większych strat. Problem pojawia się, jeśli trzeba je wieźć dłużej, albo rodziny są tak silne, że mogą się udusić.
Co zrobić?
Jakieś 30 lat temu prowadziłem pasiekę składającą się z 80 pni.
Wiadomo - zysk będzie gdy będę pszczoły woził, ale widziałem, jak ludziom podczas transportu pszczoły padały.
Zacząłem rozumować tak:
jakie czynniki powodują, że pszczoły siedzą w ulach i traktują ten stan jako normalny? Noc zawsze, ale deszcz także w ciągu dnia trzyma je w ulu. Więc?
Przed transportem polewałem na powałki szklankę wody, czasami więcej. Spryskiwaczem rosiłem ścianę przednią przy wylotku i wprowadzałem strumień kropelek przez wylotek do ula tak aby była zmoczona podłoga w ulu. I co?
Ano pszczoły traktowały to jako deszcz a bujanie i hałasy podczas transportu jako burzę!
Siedziały więc w ulu pomimo otwartych wylotków. Silne rodziny wypuszczały "brodę" na przednią ściankę ula i ...trzymały się kurczowo przez cały czas także, gdy jechałem z nimi bądź co bądź przez oświetloną Warszawę.
Opisałem swoją metodę przewozu pszczół w Pszczelarstwie w 1984 roku.
Więc?
Sądzę, że wprowadzenie pojęcia "przewóz pszczół metodą Siudalskiego" zostało dokonane.
Stefan Jerzy Siudalski 31 lat póżniej Pszczoły
_________________
O pszczołach wiemy mniej niż o księżycu
 
     
mark_w 
Stukacz Junior
Marek golen


Wiek: 43
Dołączył: 10 Gru 2010
Posty: 34
Skąd: śląskie m Goleniowy
Wysłany: 2015-02-06, 20:30   

ciekawe wątki ale roboty do cholery ja wiozłem 300km i nic im się nie stało nic się nie podusiło ule przygotowane do wędrówki muszą mieć odpowiednią wentylacje do transportu po drogach publicznych musisz ule odpowiednio zabezpieczyć ,
_________________

 
 
     
SJS 
Nieśmiały


Dołączył: 03 Lut 2015
Posty: 7
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2015-02-17, 23:00   

Widziałem wiele poduszonych uli podczas transportu a co do zabezpieczenia to aby ule były stabilnie i pewnie zamocowane - przejeżdżałem z ulami przez Warszawę w nocy - światła i... zaledwie pojedyncze pszczoły decydowały się oderwać od ula...
_________________
O pszczołach wiemy mniej niż o księżycu
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group