ochrona pszczół przed dzikami

Moderator: krzysglo

mala
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 14
Rejestracja: 2011-08-07, 11:02

ochrona pszczół przed dzikami

Post autor: mala »

Chciałam zasięgnąć informacji jak skutecznie ochronić pszczoły wywiezione na pole z zasianą facellą przed plagą dzików. Człowiek włoży jakiś wkład finansowy, dba o pszczoły a te dziki pod ochroną wszystko zniszczą. Wiem że są na tym terenie gdyż niszczą ludziom kukurydzę i ziemniaki. Proszę o wypowiedz osób z doświadczeniem w tej sprawie. Z góry bardzo dziękuję.
mala

dkrzysztof10
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 149
Rejestracja: 2006-05-20, 10:23

Post autor: dkrzysztof10 »

Dziki nie są pod ochroną no chyba, że lochy z warchlakami udaj się do koła łowieckiego na którym stoi twoja pasieka są środki odstraszające dziki które można rozłożyć w pewnej odległości od pasieki.
Jak rozdaję chleb biednym, to nazywają mnie świętym,
a jak pytam się dlaczego biedni nie mają chleba, mówią - komunista

SKapiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 771
Rejestracja: 2006-12-05, 19:21
Lokalizacja: kraśnickie

Post autor: SKapiko »

te środki to tak jak maść na szczury, mam z nimi do czynienia od kilkunastu lat, co roku niszczą mi uprawy :evilbat: a odszkodowania marne grosze i to jeszcze ze składek koła łowieckiego bo nasze państwo ręce umywa a na dziki to najlepsza jest :504: innego sposobu nie widzę
Ciekawość to porad i błędów matka
Gwiazda nadziei gaśnie ostatnia
Pozdrawiam brać pszczelarską SKapiko

Fringilla
Stukacz
Stukacz
Posty: 89
Rejestracja: 2009-01-16, 23:23
Lokalizacja: podkarpacie

Post autor: Fringilla »

Dobrym sposobem jest pastuch , ale taki mocniejszy. Ja mam taki który ma mieć 2 Jule i 3 ataki na kartofelki odparte(nie wiem jak będzie dalej bo to pierwszy rok zabawy a wcześniej nic nie pomagało) , niektórzy używają krwi nie wiem jak ze skutecznością ,poza tym trzeba to często powtarzać .

waldek6530
Stukacz
Stukacz
Posty: 82
Rejestracja: 2011-01-02, 15:14

Post autor: waldek6530 »

SKapiko pisze: a na dziki to najlepsza jest :504: innego sposobu nie widzę
i dziczyzna z miodem nie jest zła :564:

Owczarek102
Obserwator
Obserwator
Posty: 1
Rejestracja: 2013-07-11, 12:15

Post autor: Owczarek102 »

Fringilla pisze:Dobrym sposobem jest pastuch , ale taki mocniejszy. Ja mam taki który ma mieć 2 Jule i 3 ataki na kartofelki odparte(nie wiem jak będzie dalej bo to pierwszy rok zabawy a wcześniej nic nie pomagało) , niektórzy używają krwi nie wiem jak ze skutecznością ,poza tym trzeba to często powtarzać .
Chyba najbardziej skuteczne i pospolite zabezpieczenie :)

doradca
Obserwator
Obserwator
Posty: 3
Rejestracja: 2014-01-09, 18:50
Lokalizacja: Piła

Post autor: doradca »

Najlepiej mieć psa w pobliżu, niekoniecznie z dostępem do pszczół i wówczas dziki nie są straszne.
W życiu trzeba czerpać z natury, pozdrawiam.

kosto1988
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 59
Rejestracja: 2012-02-07, 22:04
Lokalizacja: Świętokrzyskie

Post autor: kosto1988 »

doradca pisze:Najlepiej mieć psa w pobliżu, niekoniecznie z dostępem do pszczół i wówczas dziki nie są straszne.
Człowieku widziałeś kiedyś co dzik potrafi zrobić z psem nawet myśliwskim?
Jak nie to spytaj się myśliwego
A co do krwi to dzik jako wszystko żerna bestia nie posiada wstrętu do niej.
Natomiast prostom metodom zapachową jest rozwieszenie kostek mydła zapachowego.
Pozdrawiam Marek

koni
Obserwator
Obserwator
Posty: 2
Rejestracja: 2014-10-23, 07:51

Post autor: koni »

też mi się wydaje, że trzeba udać się do Koła Łowieckiego
Godne polecenia: Schody marmurowe Warto zajrzeć

Taddek
Obserwator
Obserwator
Posty: 1
Rejestracja: 2014-10-27, 22:49

Post autor: Taddek »

doradca pisze:Najlepiej mieć psa w pobliżu, niekoniecznie z dostępem do pszczół i wówczas dziki nie są straszne.
Ja bym się z tym nie zgodził. Najlepszą opcją jest udać się do Koła Łowieckiego i tam poszukać pomocy.

Oliweek
Obserwator
Obserwator
Posty: 1
Rejestracja: 2014-10-28, 15:39

Post autor: Oliweek »

Dziś o szkodach wyrządzanych przez dziki sporo w mediach ;)

kz1996
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 11
Rejestracja: 2012-12-18, 11:01
Lokalizacja: lublin
Kontakt:

Post autor: kz1996 »

Ja wywiozłem pszczoły na grykę prawie 100km od domu zamieszkania.
Syn mojego wujka zaglądał co dzień czasami co dwa dnia na pole żeby zobaczyć jak tam im się lata pyzatym jest młody i był bardzo zainteresowany pszczołami.
Są to okolice gdzie pola ziemniaków są zryte przez dziki i ludzie mają z nimi wiele kłopotów.
Ale moje ule wielkopolskie są kolorowe i co prawda jeden ul był przewrócony ale zapinam je pasami transportowymi więc trzymał się cały :) a młody postawił ul już następnego dnia.
Moim zdaniem dziki nie pchają się bardzo do uli.
Ale ryzyko istnieje zawsze jeśli ktoś zna dobry sposób na odstraszanie tych zwierząt to chętnie o tym poczytam.

ODPOWIEDZ