Malowanie

Moderator: krzysglo

1220596u
Obserwator
Obserwator
Posty: 5
Rejestracja: 2011-12-14, 14:53

Malowanie

Post autor: 1220596u »

Mam zamówione ule (5 wielkopolskich stojaki), będą w pełni uniwersalne z udoskonaleniami i chcę spytać doświadczonych pszczelarzy.

Czym pomalować te ule ?
Pszczelarz który je dla mnie wykonuje zasugerował
malowanie pokostem lnianym od środka i na zewnątrz.
Jako podkład i impregnat, ale czy malowanie od środka jest bezpieczne?
I jakiej farby użyć potem (sugestia to "nie olejnej")?

Pytam bo może ktoś używa pokostu, lub ma pewną wiedzę na temat użycia i skutków różnych farb.

Co do koloru i sposobu malowania to wiem, bo szukałem tego typu informacji wcześniej, również w literaturze.

mily_marian
Stukacz Wymiatacz
Stukacz Wymiatacz
Posty: 1226
Rejestracja: 2007-12-01, 14:11

Post autor: mily_marian »

Wewnotrz ula niczym nie maluj bo same pszczoły ci pomalują kitem pszczelim ktury jest bakteriobujczy na wszelkie bakterjie i wirusy. A zewnotrz ula to pomaluj bele czym tak zeby woda deszczuwka spływała z niego zeby nie wsiokała. Pozdrawiam miły_marian

dkrzysztof10
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 149
Rejestracja: 2006-05-20, 10:23

Post autor: dkrzysztof10 »

Ja robię tak : od wewnątrz ule niczym tak jak pisze kolega miły marian na zewnątrz dwukrotnie olejem lnianym i później farba olejną mam też ze dwa ule pomalowane farba wodną ale bardzo szybko kolor traci swój blask . Co do kolorów to mam żółte ule , niebieskie i brązowe.
Jak rozdaję chleb biednym, to nazywają mnie świętym,
a jak pytam się dlaczego biedni nie mają chleba, mówią - komunista

avico

Post autor: avico »

Francuzi pokrywają na gorąco ule cerezyną. Nie wyglądają może ładnie, ale są niezniszczalne.

1220596u
Obserwator
Obserwator
Posty: 5
Rejestracja: 2011-12-14, 14:53

Post autor: 1220596u »

Ok. Tak jak myślałem, ale mogę pomalować podwójnie tym pokostem lnianym i dać olejną od zewnątrz ? Bez problemu wytrzyma ile lat ?
I czy dawać dwie warstwy olejnej?
Naprawdę nie zabezpieczać od środka, a wilgoć itp.
Przecież ten pokost po wysuszeniu nie śmierdzi i nie jest trujący dla pszczół?
czy śliski prawda.
Mam już kupione dwa litry tego pokostu, ale nie chcę truć pszczół.

SKapiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 771
Rejestracja: 2006-12-05, 19:21
Lokalizacja: kraśnickie

Post autor: SKapiko »

nie przesadzaj z tym malowaniem ula w środku, bo nikt tego nie robi. Pomaluj go na zewnątrz, jak chcesz i czym chcesz, masz różnie farby do wyboru do koloru. Raz pomalujesz i masz spokój na dziesięć lat chyba że Ci się kolor znudzi
Ciekawość to porad i błędów matka
Gwiazda nadziei gaśnie ostatnia
Pozdrawiam brać pszczelarską SKapiko

wojciechmoro
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 36
Rejestracja: 2010-07-23, 14:40
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: wojciechmoro »

Bardzo dobra jest emulsja parafinowa, trudno kupić mniej niż 1000 kg, chyba że na lewo w tartaku lub kronopolu.

1220596u
Obserwator
Obserwator
Posty: 5
Rejestracja: 2011-12-14, 14:53

Post autor: 1220596u »

Dobra dzięki.

krzysglo
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 558
Rejestracja: 2007-01-19, 20:43
Lokalizacja: woj. opolskie

Post autor: krzysglo »

1220596u pisze:Ok. Tak jak myślałem, ale mogę pomalować podwójnie tym pokostem lnianym i dać olejną od zewnątrz ? Bez problemu wytrzyma ile lat ?
U mnie taka wersja bez żadnej poprawki wytrzymuje ok. 5-8 lat.
W tym, że pokostem gorącym maluję.
1220596u pisze: I czy dawać dwie warstwy olejnej?
Tak nie próbowałem.
Ale mam wersję: 1 raz pokost na gorąco i 2 razy olejna.
Kilka lat już mają i farba się nie łuszczy.
1220596u pisze: Naprawdę nie zabezpieczać od środka, a wilgoć itp.
Przecież ten pokost po wysuszeniu nie śmierdzi i nie jest trujący dla pszczół?
czy śliski prawda.
Od środka nic nie musisz stosować.

hwafel
Obserwator
Obserwator
Posty: 3
Rejestracja: 2010-07-15, 11:46
Kontakt:

Post autor: hwafel »

krzysglo pisze:Od środka nic nie musisz stosować.
Tak jest. Tam sobie pszczoły same propolisem wymalują.

Ja na zewnątrz stosuję olej do tarasów Altax.

Awatar użytkownika
adriannos
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 228
Rejestracja: 2009-08-17, 13:26
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: adriannos »

www.cagro.com.pl

Jest tam lakier do malowania podłoży pszczelarskich.

Możesz również wnętrze pokryć propolisem rozpuszczonym w spirytusie cienką warstwą. Podłoże będzie już wstępnie uszczelnione i odkażone, pszczoły również dobrze się w nim czują.

Jeśli niczym nie pomalujesz, to pszczoły same to z czasem zrobią.

Pozdrawiam.
„Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy.” (Syr 11, 3)

Awatar użytkownika
Arek250
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 22
Rejestracja: 2009-03-04, 20:14
Lokalizacja: Mazowsze

Post autor: Arek250 »

Wnętrza się nie maluje, z zewnątrz śmiało można malować farbą olejną, uprzednią można zagruntować. Farba olejna dosyć dobrze się trzyma, mam ule które ponad dziesięć lat temu malowane i się dobrze trzymają :)
"Pasieka Rogala"
www.kisielew.pl

wojciechmoro
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 36
Rejestracja: 2010-07-23, 14:40
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: wojciechmoro »

zabezpieczyć można wodnym roztworem parafiny. woda odparuje parafina zostaje w porach drzewa, absolutnie wodoodporne, pomalować się nie da, podkreśla fakturę drewna.
podobno australijskie ministerstwo rolnictwa zaleca pokrycie parafiną korpusów, zgnilec amerykański ma wtedy trudności w rozprzestrzenianiu się, podkreślam podobno, nie mogę tego sprawdzić ponieważ nie znam angielskiego.

avico

Post autor: avico »

Napisz coś o tym wodnym roztworze parafiny, bo według mnie określenie "wodny roztwór parafiny" brzmi tak samo logicznie jak "wodny roztwór oleju silnikowego".

Rozróżniamy parafinę w postaci stałej (tak jak w świecach) i płynną taką jak olej, bo jest ona produktem ropopochodnym, który z wodą się nie miesza. Przy dodatku emulgatorów płynna parafina może przybrać postać mlecznej cieczy, bądź zbliżonej do majonezu. Zarówno mleko, jak i majonez są emulsjami tłuszczowymi na osnowie emulgatora.

Twierdzę, że nie może być "wodnego roztworu parafiny".

Pawełek
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 433
Rejestracja: 2009-01-06, 19:13
Lokalizacja: Białaczów. łodzkie

Post autor: Pawełek »

może chodzi tylko o mieszaninę wody i parafiny, wszystko podgrzane i w tym roztworze moczy się korpusy, a może sama rozgrzana parafina??
"bo pszczelarz jest dla pszczół, nie pszczoły dla pszczelarza"

https://plus.google.com/photos/10191835 ... 660/albums

sprzedam odkłady;
http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl ... 4720#24720

ODPOWIEDZ