Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Redakcja miesięcznika "Pszczelarstwo" gwarantuje, że na forum nie będzie cenzury (z wyjątkami przewidzianymi polskim prawem). Gospodarzami forum są jego uczestnicy i oni sami są zobowiązani do dbałości o netykietę. Forum ma służyć pszczelarzom do wymiany doświadczeń merytorycznych, a nie do zamieszczania niestosownych tekstów w postaci dowcipów, wierszy i relacji z życia rodzinnego, a także ubliżania innym użytkownikom.
Redakcja "Pszczelarstwa"
Miesięcznik PSZCZELARSTWO Strona Główna Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Forum dyskusyjne Miesięcznika PSZCZELARSTWO

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Motylica + ocieplenie ula przed zimą
Autor Wiadomość
Albert Fiołek 
Obserwator
Początkujący pszczelarz


Wiek: 48
Dołączył: 24 Sie 2011
Posty: 5
Skąd: Podkarpacie
Wysłany: 2011-09-19, 10:13   Motylica + ocieplenie ula przed zimą

Wczoraj usunąłem podkarmiaczkę z ula i zauważyłem na dnie ula śladowe ilości larw motylic, które usunąłem z ula. Na ramkach nie zauważyłem zmian. Rodzinę zacieśniłem. Czy są jakieś preparaty do zwalczania tego szkodnika, które nie narażają pszczoły na uszczerbek zdrowia. Dodatkowo mam pytanie jaką lupę lub mikroskop używacie do oglądania pszczół czy nie mają pasożytów.
Mam przekładkę kupioną do ula ze słomy na ocieplenie gniazda i chcę dodatkowo zrobić parę sztuk ze wzoru sklepowego również na poddasze ula. Czy mogę dodatkowo ramki ze słomą obić filcem cienkim no i jakie pozostawić przerwy wentylacyjne na zimę.
Dziękuję za pomoc z góry.
_________________
Z poważaniem,
Albert Fiołek
 
     
Cordovan 
Stukacz



Pomógł: 1 raz
Dołączył: 12 Wrz 2010
Posty: 70
Skąd: Sieradz
Wysłany: 2011-09-19, 14:57   

Kolego na zimę daj tylko na boki gniazda deski zatworowe żadnych mat słomianych a na wierzch na gniazdo jakiś kocyk i tyle, na zimę gniazd się nie ociepla, dopiero po oblocie pszczół należy porządnie docieplić gniazdo by matka miała prawidłowe warunki do czerwienia i by rozwijała się młoda pszczoła, która w połowie kwietnia i w maju będzie już nosiła do ula i miodek dla ciebie robiła.
 
 
     
SKapiko 
Senior Stukacz


Pomógł: 40 razy
Wiek: 50
Dołączył: 05 Gru 2006
Posty: 771
Skąd: kraśnickie
Wysłany: 2011-09-19, 20:50   

preparatów do zwalczania motylicy w ulu nie ma, jedynie w magazynie możesz ramki za siarkować lub zastosować lodowy kwas octowy i to w zamkniętej powiedzmy skrzyni bądź szafie lub nie wielkim pomieszczeniu, ramki po takim zabiegu trzeba przewietrzyć by pozbyć się nieprzyjemnego zapachu
_________________
Ciekawość to porad i błędów matka
Gwiazda nadziei gaśnie ostatnia
Pozdrawiam brać pszczelarską SKapiko
 
 
     
avico
[Usunięty]

Wysłany: 2011-09-19, 23:31   

SKapiko napisał/a:
preparatów do zwalczania motylicy w ulu nie ma, jedynie w magazynie możesz ramki za siarkować lub zastosować lodowy kwas octowy i to w zamkniętej powiedzmy skrzyni bądź szafie lub nie wielkim pomieszczeniu, ramki po takim zabiegu trzeba przewietrzyć by pozbyć się nieprzyjemnego zapachu



Kolejna bzdura!

a gdzie jest Biobit?

Trudno go zdobyć, ale leśnicy używają Foray, który nie szkodzi pszczołom, ale bije motylicę. Oba na bazie spor Bacillus thuringiensis. Nie szkodzą pszczołom, ale mordują larwy motylicy.

Podawane metody w stylu siarka, bądź kwas, to przysłowiowe leczenie syfa pudrem.
 
     
beniamin82 
Starszy Stukacz
początkujący pszczelarz...pszczoły po dziadku



Pomógł: 14 razy
Wiek: 37
Dołączył: 10 Maj 2007
Posty: 230
Skąd: Zielina 47-370
Wysłany: 2011-09-20, 08:39   

Jeden z moich znajomych wiesza ramki w szafie a między nimi "zapach lawendowy na mole" i nie ma problemu z motylicą...
 
 
     
avico
[Usunięty]

Wysłany: 2011-09-20, 11:29   

Wieszaj i Ty.
Może stare i używane majtki będą równie skuteczne? Może warto wypróbować również skarpety używane przez tydzień w gumowcach? Pomysłów jest wiele i jeszcze będziemy mogli opowiadać jak inny znajomy wiesza w szafie, .....

Nie rozumiem tych super kombinacji alpejskich. Ktoś, coś komuś powiedział, że jego znajomy itd., itp.

Jest skuteczny i całkowicie bezpieczny ekologiczny preparat na bazie spor bakterii, która rozwija się w gąsienicy motylicy woskowej. Opryskujemy ramki i życzymy motylicy smacznego.

Nie dość, że motylica nie żre plastrów, to przy okazji znacznie zmniejszamy jej populacje, ponieważ zamierające gąsienice nie wydadzą dorosłych motyli i tym samym będzie mniej dokuczliwych owadów.

Co mnie tam, nie moje ule i nie mój problem.
 
     
SKapiko 
Senior Stukacz


Pomógł: 40 razy
Wiek: 50
Dołączył: 05 Gru 2006
Posty: 771
Skąd: kraśnickie
Wysłany: 2011-09-21, 20:36   

avico napisał/a:
a gdzie jest Biobit?

Trudno go zdobyć, ale leśnicy używają Foray, który nie szkodzi pszczołom, ale bije motylicę. Oba na bazie spor Bacillus thuringiensis. Nie szkodzą pszczołom, ale mordują larwy motylicy.

faktycznie, o tym zapomniałem, skleroza mnie boli
_________________
Ciekawość to porad i błędów matka
Gwiazda nadziei gaśnie ostatnia
Pozdrawiam brać pszczelarską SKapiko
 
 
     
avico
[Usunięty]

Wysłany: 2011-09-21, 20:54   

Jak nie zdobędziesz, to się podzielę Foray-em, bo mam trochę tego "błota".

Od dawna pryskam plastry i mam spokój.
 
     
dominikptak 
Stukacz


Wiek: 63
Dołączył: 07 Gru 2009
Posty: 97
Wysłany: 2011-09-22, 12:31   

Cytat:
Kolejna bzdura!

a gdzie jest Biobit?

Trudno go zdobyć, ale leśnicy używają Foray, który nie szkodzi pszczołom, ale bije motylicę. Oba na bazie spor Bacillus thuringiensis. Nie szkodzą pszczołom, ale mordują larwy motylicy.

Podawane metody w stylu siarka, bądź kwas, to przysłowiowe leczenie syfa pudrem.


Ktoś kto jest tak zdecydowanym przeciwnikiem GMO jak kolega to nie powinien wygłaszać tak jednoznaczych opinii o nieszkodliwości Bacillus thuringiensis na pszczoły.
3/4 odmian GMO to odmiany które mają wprowadzony gen Bt, a ten gen powoduje produkcję przez rośliny toksyny zabijającej szkodniki na nich zerujące. Albo więc ten strach przed GMO jest na mocno na wyrost albo Biobit wcale taki nieszkodliwy dla pszczół nie jest. Na coś sie trzeba zdecydować bo jest tu sprzeczność.
 
     
avico
[Usunięty]

Wysłany: 2011-09-22, 15:04   

Przyjacielu, GMO i spory BT, to całkiem odmienne sprawy.
Wprowadzanie sekwencji genów BT do genomu rośliny, a wykorzystanie bakterii to dzień i noc.

Od dawna w wielu krajach BT są używane w pszczelarstwie do zwalczania motylicy. Pszczoły i larwy motylicy żywią się czym innym.
 
     
Roo
Stukacz Junior


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 30 Maj 2011
Posty: 63
Wysłany: 2011-09-22, 22:01   

Albert Fiołek jak masz problem z motylicą na przechowywanych ramkach, a masz tylko kilka uli, to ja polecam dwie proste metody, sprawdzające się w małych pasiekach. Pierwsza, to po wyjęcu obsuszonych ramek z ula wkładasz je do szczelnego naczynia, np. takiej 120l plastikowej beczki do kiszenia np kapusty, na dno wlewasz trochę stężonego kwasu octowego, szczelnie zamykasz i zostawiasz tak na ok tydzień. Opary kwasu zabiją jaja i larwy motylicy, dodatkowo taka metoda polecana jest w przypadku nosemozy. Inna metoda, kiedyś ją stosowałem, ok dwa dni po wyjęciu ramek z ula wkładałem je na min. dwie godziny do takiej dużej zamrażarki, często w domach takie są, włączonej oczywiście:-) po tym czasie wyjmowałem i wieszałem do magazynu, mróz zabijał larwy i nigdy nie miałem problemu na nich z motylicą do następnego roku. Co niestety nigdy nie miało miejsca w przypadku ramek wieszanych bezpośrednio do magazynu.

[ Dodano: 2011-09-22, 22:12 ]
A jeszcze odnośnie motylicy, higiena w ulu, czyszczenie, skrobanie ramek i przetapianie starych plastrów, szkoła niemiecka mówi o regule ręki, jak patrzysz na ciemny plaster, i kładziesz z tyłu na nim dłoń a trudno dojrzeć jej kontur, ramka bezwzględnie do przetopienia
 
     
dominikptak 
Stukacz


Wiek: 63
Dołączył: 07 Gru 2009
Posty: 97
Wysłany: 2011-09-23, 11:12   

avico napisał/a:
Przyjacielu, GMO i spory BT, to całkiem odmienne sprawy.
Wprowadzanie sekwencji genów BT do genomu rośliny, a wykorzystanie bakterii to dzień i noc.

Od dawna w wielu krajach BT są używane w pszczelarstwie do zwalczania motylicy. Pszczoły i larwy motylicy żywią się czym innym.


Czyżby?
Badania wpływu kukurydzy Bt na pszczoły na Uniwersytecie w Jenie ( co Niemiec przebadał niech Polak nie waży się negować ;)) )wykazały w jednym przypadku silne porażenie pszczół, tak że doświadczenie musiało zostać przerwane. Podawanie pyłku Bt pszczołom porażonym przez pasożyty (mikrospory) nasiliło ich śmiertelność.
zródło:
http://www.gmo-safety.eu/...ce/68.docu.html
Wszystkie tkanki GMO z genem Bt produkują toksyny a więc i pyłek również je zawiera.
A pyłek spożywany jest przez pszczoły i ten z genem Bt może wywoływać CCD.
Taka jest podstawowa teza przeciwników GMO.

A jakie ramki pryska się Biobitem?
Przecież nie dziewicze tylko te gniazdowe na których zawsze trochę pyłku (pierzgi) jest.
Czyli pryskając ramki wprowadzamy również gen Bt do pokarmu pszczół.

Ciągle kolega sprzeczności nie widzi?
 
     
avico
[Usunięty]

Wysłany: 2011-09-23, 12:02   

dominikptak napisał/a:
avico napisał/a:
Przyjacielu, GMO i spory BT, to całkiem odmienne sprawy.
Wprowadzanie sekwencji genów BT do genomu rośliny, a wykorzystanie bakterii to dzień i noc.

Od dawna w wielu krajach BT są używane w pszczelarstwie do zwalczania motylicy. Pszczoły i larwy motylicy żywią się czym innym.


Czyżby?
Badania wpływu kukurydzy Bt na pszczoły na Uniwersytecie w Jenie ( co Niemiec przebadał niech Polak nie waży się negować ;)) )wykazały w jednym przypadku silne porażenie pszczół, tak że doświadczenie musiało zostać przerwane. Podawanie pyłku Bt pszczołom porażonym przez pasożyty (mikrospory) nasiliło ich śmiertelność.
zródło:
http://www.gmo-safety.eu/...ce/68.docu.html
Wszystkie tkanki GMO z genem Bt produkują toksyny a więc i pyłek również je zawiera.
A pyłek spożywany jest przez pszczoły i ten z genem Bt może wywoływać CCD.
Taka jest podstawowa teza przeciwników GMO.

A jakie ramki pryska się Biobitem?
Przecież nie dziewicze tylko te gniazdowe na których zawsze trochę pyłku (pierzgi) jest.
Czyli pryskając ramki wprowadzamy również gen Bt do pokarmu pszczół.

Ciągle kolega sprzeczności nie widzi?



***********************************************

Bardzo przepraszam, ale Kolega głupoty ******* i nie ma pojęcia czym się różnią modyfikowane rośliny zawierające geny BT od żywych bakterii BT.

Spory BT sprzedawane jako środek ochrony roślin działają wybiórczo porażając gąsienice owadów żywiące się liśćmi, woskiem itp.
Na te preparaty nie ma okresu karencji dla ludzi i prewencji dla pszczół, bo im zwyczajnie nie szkodzą. Biobitem najczęściej zwalczano larwy bielinka kapustnika. Kiedy się przekonano, że BT nie szkodzi pszczołom i ich larwom (bo nie jedzą wosku) zaczęto BT używać do zwalczania motylicy.

Biotechnolodzy postanowili wykorzystać fragmenty DNA od BT aby roślina sama broniła się przed inwazją gąsienic.
Tak zmutowana roślina stanowi zagrożenie dla pszczół, ponieważ szkodliwa substancja dostarczona z częścią genu BT znajduje się w każdej części rośliny (sok, nektar, pyłek itp.). Stąd stwierdzona szkodliwość takich roślin. Dodam więcej, że tego rodzaju mutacja może być również szkodliwa dla człowieka.

Weźmy dla przykładu tzw. "ludzką insulinę". Zarówno insulina i bakterie Escherichia coli są w ludzkim organizmie, a sama bakteria w niektórych przypadkach może być śmiertelnie groźna. Jednak nawet zmieszane razem niczego nie stworzą. Podobnie jak BT i kukurydza.

Insulina była pierwszym lekiem wytworzonym metodami inżynierii genetycznej (została zaakceptowana do stosowania u ludzi w 1982). Obecnie do produkcji insuliny wykorzystuje się bakterie Escherichia coli, którym wszczepia się gen ludzkiej insuliny. Hodowle bakteryjne syntetyzują ludzką insulinę, którą następnie oczyszcza się i wykorzystuje do produkcji leków.



Nie twierdzę, że Kolega się myli, tylko nie posiada stosownej wiedzy, akurat w tym temacie i opowiada bajki.
Ostatnio zmieniony przez Administrator 2011-09-30, 23:50, w całości zmieniany 1 raz  
 
     
dominikptak 
Stukacz


Wiek: 63
Dołączył: 07 Gru 2009
Posty: 97
Wysłany: 2011-09-23, 13:37   

O, kolega się coś denerwuje.
Czyli jest dobrze, ziarnko niepewności w nieomylnych pogladach kolegi zostało zasiane.
 
     
avico
[Usunięty]

Wysłany: 2011-09-23, 20:01   

Nie denerwuję, tylko mam alergie na gł......ę.

Proponuję zapoznać się z technologią tworzenia GMO i wtedy będą inne wypowiedzi.

Genetyczna modyfikacja polega na wprowadzeniu elementów genomu np. ryby do organizmu rośliny, czy innego organizmu dla uzyskania niektórych cech organizmu, którego gen wprowadzamy.

Tymi metodami uzyskuje się między innymi rośliny odporne na mróz, niedobór wody, większą ilość białka, cukru, tłuszczu, skrobi itd., itp.
Jednak biorca i dawca tak samo razem jak i osobno nigdy nie połączyłby swoich cech.

Zaobserwowano, że mikroby Bacillus Thuringensis chętnie rozwijają się w ciele rozmaitych gąsienic, które połakomiły się na jedzonko skażone bakteriami i przerasta je coś w rodzaju pleśni i zdychają.
Naukowcy postanowili wykorzystać tą zdolność wprowadzając do genów rośliny element genu bakterii.

W tym celu wycina się fragment helisy DNA i za pomocą bakterii, bądź wirusa przenosi do
komórki np. rośliny. Tak zmatowaną roślinę rozmnaża się i mamy pokolenia potrafiące zabić gąsienice.

To tak w skrócie i uproszczeniu.

Bez tych manipulacji bakterie szkodzą gąsienicą, a rośliny są pożywnym pokarmem gąsienic.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group