Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Redakcja miesięcznika "Pszczelarstwo" gwarantuje, że na forum nie będzie cenzury (z wyjątkami przewidzianymi polskim prawem). Gospodarzami forum są jego uczestnicy i oni sami są zobowiązani do dbałości o netykietę. Forum ma służyć pszczelarzom do wymiany doświadczeń merytorycznych, a nie do zamieszczania niestosownych tekstów w postaci dowcipów, wierszy i relacji z życia rodzinnego, a także ubliżania innym użytkownikom.
Redakcja "Pszczelarstwa"
Miesięcznik PSZCZELARSTWO Strona Główna Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Forum dyskusyjne Miesięcznika PSZCZELARSTWO

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Zamknięty przez: Administrator
2011-07-11, 22:06
Sprzedam zgnilca, czyli co można w rejonie zapowietrzonym
Autor Wiadomość
avico
[Usunięty]

Wysłany: 2011-07-04, 08:30   Sprzedam zgnilca, czyli co można w rejonie zapowietrzonym

Wielki Moralizator pouczający wszystkich innych, bywalec zagranicznych słowiańskich for internetowych nie wie, że z terenu zapowietrzonego nie wolno przemieszczać niczego, co może rozszerzyć zarazę?

- Nie wierzę w to!

Jak z można, nawet z moralnego punktu widzenia z zapowietrzonego terenu składać ofertę sprzedaży plastrów?

***********************************

Ogłoszenie:

http://www.miesiecznik-ps...opic.php?t=2309


Sprzedam cca 30 ramek warszawskich poszerzonych z suszem, z tego cca 40% odbudowanych, nieczerwionych. Ramki są zbrojone w przelotki metalowe i mają wciągnięte po 5 drutów.

Więcej informacji na @@ lub PW.

Pozdrawiam Stanisław Z.


*******************************************

Skoro tak zacny i doświadczony pszczelarz postępuje w ten sposób, to czego mamy się spodziewać od nowicjuszy.

Nie chodzi mi o krytykę tego doświadczonego pszczelarza, ale na Jego przykładzie pragnę przekazać wiedzę mniej doświadczonym pszczelarzom, że w przypadku ogłoszenia, iż teren jest uznany za zapowietrzony, to nie tylko nie wolno przemieszczać pszczół, ale jest zakaz sprzedaży wszystkiego tego, co może zarazę rozprzestrzenić. Plastry pszczele, nawet nie czerwione były przez pszczoły odbudowywane i nikt nie ma pewności, czy nie znajdują się w nich przetrwalniki zgnilca.

Teren, gdzie mieszka nasz nestor pszczelarstwa jest właśnie objęty kwarantanną, o czym powszechnie wiadomo, bo szeroko informowały o tym media:

http://www.limanowa.in/wydarzenia/news,4605.html

Mam propozycję dla pszczelarzy zrzeszonych, aby na zebrania w ich kolach zaprosić lekarza weterynarii na szkolenie w zakresie zasad postępowania w przypadku stwierdzenia wystąpienia chorób zwalczanych z urzędu. Główny nacisk powinien być położony na przemieszczanie pszczół i produktów pszczelich z rejonu zapowietrzonego.

Nawet lokalne medium IN.Limanowa miedzy innymi pisze:

Na obszarze zapowietrzonym i zagrożonym chorobą zakazuje się do odwołania organizowania wystaw i targów z udziałem pszczół, przemieszczania bez zezwolenia Powiatowego Lekarza Weterynarii w Limanowej rodzin pszczelich, pszczół, matek pszczelich, czerwia, pni pszczelich i produktów pszczelich oraz sprzętu i narzędzi używanych do pracy w pasiece.


Obowiązki i ograniczenia obowiązują wszystkich posiadaczy pszczół.


Jeżeli my sami nie dopilnujemy tych zasad, to oprócz warrozy i nosemy nasze pszczoły zginą od zgnilca, a my będziemy się zastanawiali skąd się nagle wzięło jego ognisko.

- Skąd?

- To proste. Początkujący pszczelarz kupił np., odbudowane i nieczerwione plastry, albo po okazyjnej cenie sprzęt (wirówka, ule itp.). Wraz z nimi jako bunus dostał zgnilca. Z braku doświadczenia nie rozpoznał choroby, a kiedy jego pasieka zaczęła zamierać, to zgnilec rozprzestrzenił się na kolejny powiat. Czasem odległy o kilkaset kilometrów od pierwotnego źródła zakażenia.

Haniebne w tym wszystkim jest to, że zakupu dokonuje najczęściej od pszczelarza z doświadczeniem i niezbędną wiedzą, który ma świadomość, że może dokonać sprzedaży dopiero po odwołaniu zagrożenia. Z prawnego punktu widzenia wcale nie jest ważne, że pszczelarz jest przeświadczony, że jego pszczoły są zdrowe. Nawet, gdyby tak było, to pasieka znajduje się na terenie zapowietrzonym i podlega prawom tego terenu.

Koniec wykładu, można iść na przerwę.
 
     
ander
[Usunięty]

Wysłany: 2011-07-04, 09:06   

Z pełnym szacunkiem do Twojej wypowiedzi, należy zachować najwyższy alarm i zachować profilaktykę i leczenie, ale bez przesady. Pan Stanisław Z. jest pszczelarzem z wysokiem doświadczeniem i na pewno zgnilca by rozpoznał. Na pewno nie sprzedawał by ramek zakażonych. Ja uważam, że nie ma żadnego ryzyka przy kupieniu tych plastrów. Jestem pewien, że plastry mogły być profilaktycznie i dla bezpieczeństwa odkażone w jakiejś substancji przez sprzedającego. Nie popadajmy w panikę.
 
     
daro
[Usunięty]

Wysłany: 2011-07-04, 09:36   

Ander a gówno prawda. U Niemca rzecz nie do pomyślenia ! Nikogo nie obchodzi co kto sobie myśli,to avico ma 110 % rację.Nie szanujemy prawa które akurat w tym przypadku jest słuszne.Może to kolejna choroba wściekłych krów. Może tylko panika, może kto znów odkłady chce produkować. Może,ale nie nam o tym decydować ,a złamanie tego podlega karze.Dobrze że ogłoszenie zostało wycofane.Dziwię się że służby sanitarne nie zmieściły na portalach oficjalnej informacji w końcu mają za nasze pieniądze dostęp do internetu.
 
     
ander
[Usunięty]

Wysłany: 2011-07-04, 10:04   

a ja i tak uważam że to następny atak na kolejną osobę. Pan Stanisław na pewno wie jaka jest sytuacja i skażonych plastrów by nie sprzedawał, na pewno je potraktował jakąś chemią dla pewności.
 
     
daro
[Usunięty]

  Wysłany: 2011-07-04, 10:28   BREDNIE

O czym kolega mówi ? :692: Czy aby na pewno wie o czym ? :692: Za komuny w gazecie Szpilki było napisane - Prawdziwa cnota nie boi się krytyk.Kolego jak kolega zachoruje na gruźlice (nie daj Boże) to nikt nie będzie się kolegi pytał czy chce się leczyć.WŁOSY DĘBA STAJĄ NA GŁOWIE PO TAKICH WYPOWIEDZIACH !!!!!!! Filmów amerykańskich nie oglądali ? U nas też trzeba z karabinami robić kwarantannę bo inaczej nie idzie ? Drugi raz zacznie się (tfu na psa urok) z mojej strony i kolega będzie piał że te ruskie nie wiedzą co to HIGIENA ! :697: Proszę przeczytać przepisy o chorobach zwalczanych z urzędu , o sankcjach prawem przepisanych i (nigdy nie myślałem że to napiszę ) odwalić się od avico (choć wiem że Kolega avico sam sobie da radę).Moje konie gęby porozdziawiały.
 
     
qq Andrzej 
Stukacz Junior
Andrzej


Wiek: 55
Dołączył: 25 Sie 2010
Posty: 34
Skąd: Kwidzyn
Wysłany: 2011-07-04, 13:50   

Teren zapowietrzony ,to teren zapowietrzony i nikomu choćby Najjaśniejszy niema PRAWA sprzedawac, pożyczać czy darować cokolwiek z pasieki znajdującej się w zapowietrzeniu czy sprzętu czy produktów czy cokolwiek ,do czasu odwołania .W tym przypadku nawet Nestora się to dotyczy czy sie podoba komu czy nie .
Zresztą przysłowie pewne mówi :

Za pieniądze Ksiadz się modli
Za pieniądze Człek sie podli
 
 
     
avico
[Usunięty]

Wysłany: 2011-07-04, 14:20   

To właśnie przez takich pszczelarzy szerzą się choroby, którzy uważają, że wiek i doświadczenie wystarczą, aby uchronić się od zgnilca i tłumaczą niewłaściwe postępowanie.

Czym innym jest poszanowanie człowieka za jego wiedzę i dokonania a do tego wiek, a czym innym poszanowanie litery prawa i pszczelarskie zasady etyczne.

Pana Zbiega szanuję i poważam, choć w wielu przypadkach mam zdanie odmienne. Jednak każdego bez wyjątku obowiązuje prawo. Przecież nie kto inny tylko p. Zbieg pouczał nas, jak w podobnych przypadkach postępują w Czechach.

W interesie nas wszystkim KAŻDY ma OBOWIĄZEK powiadomić Powiatowego Wet., o stwierdzonych nieprawidłowościach, bo tylko w ten sposób uchronimy swoje pasieki.

Jak na ironię p. Zbieg może stanowić poważne zagrożenie, choć Jego pasieka z pozoru będzie zdrowa, bo użytkuje On Vigora. Vigor, jako pszczoła higieniczna nie dopuści do klinicznych objawów zgnilca, co wcale nie oznacza, że go w ulu nie będzie. Będzie, tylko utajony. Wystarczy zmienić matę na inną rasę, bądź linię i może się zgnilec ujawnić w pełnej krasie.

Innym przykrym zjawiskiem jest relatywizm moralny. Raz poucza się i moralizuje, a tymczasem samemu dla marnych groszy (bo ile może być warte tych trochę ramek) naraża na inwazję choroby niczego nieświadomych ludzi.

Czy podobnego zdania byliby obrońcy naruszania prawa, gdyby ich sąsiad pszczelarz zakupił zazgnilczone ramki i wkrótce ich pasieki zostałyby zaliczone do chorych.

Przepisy o terenie zapowietrzony powołano nie dla dokuczenia właścicielom chorych rodzin, ale dla ochrony nas wszystkich.

[ Dodano: 2011-07-04, 14:38 ]
ander napisał/a:
Z pełnym szacunkiem do Twojej wypowiedzi, należy zachować najwyższy alarm i zachować profilaktykę i leczenie, ale bez przesady. Pan Stanisław Z. jest pszczelarzem z wysokiem doświadczeniem i na pewno zgnilca by rozpoznał. Na pewno nie sprzedawał by ramek zakażonych. Ja uważam, że nie ma żadnego ryzyka przy kupieniu tych plastrów. Jestem pewien, że plastry mogły być profilaktycznie i dla bezpieczeństwa odkażone w jakiejś substancji przez sprzedającego. Nie popadajmy w panikę.



Przeczytaj, co sam napisałeś i się zastanów!

Powiatowy wet napisał:

Na obszarze zapowietrzonym i zagrożonym chorobą zakazuje się do odwołania organizowania wystaw i targów z udziałem pszczół, przemieszczania bez zezwolenia Powiatowego Lekarza Weterynarii w Limanowej rodzin pszczelich, pszczół, matek pszczelich, czerwia, pni pszczelich i produktów pszczelich oraz sprzętu i narzędzi używanych do pracy w pasiece.


Obowiązki i ograniczenia obowiązują wszystkich posiadaczy pszczół.


Uważam, że gdyby p. Zbieg był weterynarzem, to w zapowietrzonym terenie nawet jego pasieka podlegałaby takim samym rygorom.

Skąd wiesz, że potrafi rozpoznać zgnilca, jak nie potrafi się dostosować do przepisów?


Rozszerz swoją myśl na czym opierasz taką pewność i wiarę w cudowne środki dezynfekcyjne. Chętnie je poznamy:

Cytat:
Jestem pewien, że plastry mogły być profilaktycznie i dla bezpieczeństwa odkażone w jakiejś substancji przez sprzedającego. Nie popadajmy w panikę.


Przypomnij sobie zalecenia w postępowaniu ze sprzętem pszczelarskim, czym się dezynfekuje i co się robi z ramkami.
 
     
bogor 
Nieśmiały
początkujący


Wiek: 66
Dołączył: 29 Gru 2010
Posty: 21
Skąd: Wyszków
Wysłany: 2011-07-04, 14:45   

odnoszę niemiłe wrażenie że nasz p.avico ma chorobliwa manię wytykania publicznie
czyiś potknięć. P.Stanisław nie podejmując polemiki wycofał swoje ogłoszenie.
Nawet jęśli p.avico ma rację to zwykła przyzwoitość i poszanowanie dla starszego
kolegi nakazuje dyskretne zwrócenie uwagi na PW a nie dyskredytowanie wszystkiego
i wszystkich. Chyba za publikację na forum nie ma żadnych gratyfikacji ?
 
     
Stanisław Zbieg 
Senior Stukacz
pszczelarz


Pomógł: 58 razy
Wiek: 92
Dołączył: 27 Gru 2005
Posty: 620
Skąd: Limanowa
Wysłany: 2011-07-04, 14:50   

Szanowni Koledzy ! Sam nie wiem co mnie podkusiło by dać takie ogłoszenie. Nie mam nic na usprawiedliwienie. Tylko jedno - "koń ma cztery nogi i to się potknie".


Stanisław Z.
 
     
bogor 
Nieśmiały
początkujący


Wiek: 66
Dołączył: 29 Gru 2010
Posty: 21
Skąd: Wyszków
Wysłany: 2011-07-04, 15:04   

Bardzo Pana szanuję,jest Pan człowiekiem z klasą.
Z takich ludzi bierzmy przykład.
 
     
avico
[Usunięty]

Wysłany: 2011-07-04, 15:20   

bogor napisał/a:
odnoszę niemiłe wrażenie że nasz p.avico ma chorobliwa manię wytykania publicznie
czyiś potknięć. P.Stanisław nie podejmując polemiki wycofał swoje ogłoszenie.
Nawet jęśli p.avico ma rację to zwykła przyzwoitość i poszanowanie dla starszego
kolegi nakazuje dyskretne zwrócenie uwagi na PW a nie dyskredytowanie wszystkiego
i wszystkich. Chyba za publikację na forum nie ma żadnych gratyfikacji ?


Ja zaś odnoszę jeszcze bardziej niemiłe wrażenie, że głupota niektórych jest większa od Himalajów. Rażące naruszenie prawa z materialnych pobudek ty nazywasz potknięciem?!

Czy wycofanie oferty coś zmienia? Przecież jest ono wynikiem mojego wpisu w kolejnym wątku ogłoszeń. Gdyby nie wpis, to oferta byłaby aktualna.
Nikt nie ma pewności, czy ramki, a może coś więcej nie wyemigrowało z zapowietrzonego terenu.
Czy uważasz, że w tym przypadku lepszym byłoby zamiecenie brudów pod dywan?
Zgnilec jest naprawdę bardzo groźnym problemem i to wcale nie na marginalną skalę. Ten który uważa inaczej może siebie zaliczyć do grona idiotów.

Właśnie przez zwykłą przyzwoitość i dbałość o nasze pszczoły piszę otwarcie, aby wszyscy wiedzieli jak należy postępować. To zakaźna choroba pszczół, a nie np. syfilis u pszczelarza.
Poszanowanie człowieka nie oznacza tolerancji na naganne postępowanie, a tym bardziej łamanie prawa. W tym akurat przypadku nie można mówić o nieświadomym działaniu i braku wiedzy.

Z wypowiedzi mogę wnosić, że starsi wiekiem, a jeden starszy szczególnie stoi ponad prawem, zaś pozostałym można nawtykać ile wlezie.

Gdyby tak postąpił pszczelarz młody stażem, bo wiek nie ma tu żadnego znaczenia, to pewnie napisałbym w sposób bardziej edukacyjny. Jednak w tym przypadku to sprawca całego zamieszania mógłby nas wszystkich wyedukować.

Nie wierzysz?

Cytat:
2009-03-03 21:50:47 | URL: #

Kolego "Lento" - za współczesne upadki rodzin pszczelich na skutek nieskutecznych leków do zwalczania warrozy i stosowania środków ochrony roślin o ile pamiętam dotąd w Polsce nie ma jakiś aktów normatywnych, mówiących o odszkodowaniu. Takie odszkodowanie za źle zastosowane środki ochrony roślin wypłacił Bayer w Niemczech w roku 2008, o czym już na forum była mowa.

Co do likwidacji ognisk zgnilca amerykańskiego miał wyjść w Polsce w 2008 roku jakiś akt normatywny dopuszczający odszkodowanie, po urzędowym stwierdzeniu tego faktu. Nie wiem czy ten akt istnieje. Mnie już czasu brakuje, by interesować się również aktami prawnymi dot.pszczelarstwa.
Natomiast u naszych południowych sąsiadów zarówno Czechów jak i Słowaków są takie akty prawne i po urzędowym stwierdzeniu faktu likwidacji rodzin /spaleniu pszczół, ula i wyposażenia ula/ wypłaca się odszkodowanie w pewnej wysokości, która nie satysfakcjonuje pszczelarzy. Za wypłacone tam odszkodowanie pszczelarz nie jest w stanie kupić rodziny i ula z wyposażeniem.

Pozdrawiam d-h Bartnik


Czego się czepiasz? Przecież mamy doskonały przykład jak postępować nie należy i jakie są prawidłowe zachowania. To nie ja naruszyłem prawo. Sprzedający wbrew zakazowi elementy ula z terenu zapowietrzonego mógł i powinien przewidzieć tego skutki.

Gdyby chodziło o coś zupełnie innego, to bym nie wierzgał, ale w tym przypadku nie odpuszczę, bo prawidłowa reakcja jest naszym obowiązkiem.
Jeżeli na skutek moich surowych ocen, choć jeden pszczelarz nie przyczyni się do rozprzestrzenienia choroby, to odniosłem skutek.

Nie oceniam czemu sprawca się nie wypowiada, bo w tym przypadku oceniałbym poziom morale. Ja mogę mówić tylko za siebie. Gdyby to mnie się przydarzyło, to miałbym cywilną odwagę przyznać się do błędu, przeprosić i prosić o wyrozumiałość, oraz starałbym się wytłumaczyć motywy działania.
Choć tak naprawdę podejmowanie polemiki nie ma żadnego znaczenia, bo naruszenie prawa jest bezsporne.
 
     
daro
[Usunięty]

Wysłany: 2011-07-04, 15:23   

Do wyrównania strat mamy ubezpieczyciela.Kuniec i krupka.A potem gówno rozejdzie się po kraju bo paru obsrańcom szkoda było kasy, którą i tak umoczą bo to co kolega Marian napisał to próby które można jak słomą - but itd
daro masz rację ale tylko częsciową.
Moje pytanie do Ciebie. czy widziałeś lub dokładnie wiesz jak to jest po zgłoszeniu zgnilca ???.
Ja widziałem rejony gdzie nieopatrznie został zgłoszony. Pokazywali również wTV.
W promieniu 10km przy wszystkich drogach staje ogromna tablica
TEREN ZAPOWIETRZONY.
Nikt postronny nie wie o co chodzi. Nikt z przejezdnych nie zatrzyma się w żadnym sklepie, padają wszystkie punkty usługowe. Miejscowi są zdezorientowani, wieszają psy na wszystkich, ogólna wojna. Ekipa weterynaryjna komisyjnie pali całą pasiekę, najazd na pozostałe w promieniu 10km. Musisz zdać na własny koszt sprzęt do dezynfekcji lub komisyjne zniszczyć. Odszkodowania -- nie szłyszałem co by ktoś dostał grosz. Jeśli jest członkiem związku może się starać o odkłady dofinansowane na odbudowę stanu i tyle.
A co z rojami które zamieszkują dziwne miejsca ??? one też są nosicielami zgnilca jeśli w tym rejonie jest.
Adam
A to reakcja na innym forum na temat kwarantanny. A ja tak na marginesie tych odszkodowań i całej sprawy zgnilca.Mamy teraz pozwy zbiorowe - macie Koledzy związki bo ja mam je gdzieś.CO TE ZWIĄZKI ROBIĄ W TAKICH SPRAWACH - CZY NIE PO TO JE MACIE MIEĆ? :685: :701:
 
     
avico
[Usunięty]

Wysłany: 2011-07-04, 15:24   


Skoro mamy finał, to zakończmy temat. Nie tylko ja, ale wszyscy uznajmy, że mieliśmy trudną lekcję. Oby tylko zaowocowała ona na przyszłość.
 
     
daro
[Usunięty]

Wysłany: 2011-07-04, 15:51   

A guzik prawda nikt niczego nie wyniósł z tej rozprawki !Witaj zgnilcu amerykański ! Smutne to że piszą brednie ludzie którzy mienią się fachowcami !
 
     
avico
[Usunięty]

Wysłany: 2011-07-04, 18:09   

daro napisał/a:
A guzik prawda nikt niczego nie wyniósł z tej rozprawki !Witaj zgnilcu amerykański ! Smutne to że piszą brednie ludzie którzy mienią się fachowcami !



Muszę przyznać Tobie racje, ale sam widzisz ilu poważnych dyskutantów mamy na temat robienia odkładów lub pomocy "młodemu".
Kiedy jest ważny i żywotny interes naszych pasiek, to są obrońcy nieprawości. Pisząc konkretnie jestem napiętnowany bardziej niż ten, kto zawinił.
Z tego wynika, że nie ma sensu dalej walczyć.
Co trzeba zrobić?

- To co każdy zrobić powinien. Powiadomić o przypadku Powiatowego Wet. Nie w formie donosu, bo to nieładnie, ale oficjalnie. Choćby po to, aby pobrał próbki i w przypadku braku zakażenia była pewność, że zaraza nie pojechała w świat.

Inne zagadnienie, to pszczelarska mentalność i świadomość oraz podstawowe zasady przestrzegania prawa. Przyjęło się u nas, że fałszywie pojmowane koleżeństwo jest ważniejsze od być, albo nie być naszych pasiek.
Nie życzę nikomu źle, ale chciałbym, aby owi "obrońcy uciśnionych" na własnych pasiekach doświadczyli skutków zarazy z likwidacją pasieki włącznie dla zrozumienia zasad ochrony przed szerzeniem się choroby zakaźnej.

Taki przypadek może dotyczyć każdego z nas. Im mniej ognisk zakażenia, tym bezpieczniejsze pszczoły.

Na dodatek mamy niepedagogiczne działanie dla młodych pszczelarzy. Bardziej od zasad prawnych zapamiętają społeczną akceptację pogwałcenia prawa i liczne grono obrońców. Skoro jednemu wolno, to i im w przyszłości też wolno będzie.
Dlatego odpuszczam sobie temat, bo nie widzę sensu, choć mam na ten temat wiedzę nie tylko jako b. rzeczoznawca chorób pszczół, ale pszczelarz, który troszczy się o swoje pszczoły i dba o nie. Już raz przeżywałem upadek (CCD) jednej z pasiek i wiem co to znaczy.
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group