barćak ulowy (motylica)

Moderator: krzysglo

mark_w
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 34
Rejestracja: 2010-12-10, 17:04
Lokalizacja: śląskie m Goleniowy

barćak ulowy (motylica)

Post autor: mark_w »

witam wszystkich na forum może ktoś podpowie jak poradzić sobie z tym szkodnikiem w ulu z pszczołami kupiłem właśnie takie ule z pszczołami zaniedbane i nawlokłem do pasieki tego szkodnika magazyn z ramkami też był za infekowany ale tam w magazynie zastosowałem siarkę odymianie dało rezultaty a co zastosować w ulach czy ktoś wie jaką chemie podać do ula może ktoś podpowie

SKapiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 771
Rejestracja: 2006-12-05, 19:21
Lokalizacja: kraśnickie

Post autor: SKapiko »

nie ma takiej chemii, musisz mieć jedynie silne rodziny i niszczyć larwy na górnych beleczkach jeśli masz warszawiaki gdzie górna beleczka ma 35 mm lub beleczki odstępnikowe
Ciekawość to porad i błędów matka
Gwiazda nadziei gaśnie ostatnia
Pozdrawiam brać pszczelarską SKapiko

mily_marian
Stukacz Wymiatacz
Stukacz Wymiatacz
Posty: 1226
Rejestracja: 2007-12-01, 14:11

Post autor: mily_marian »

Jajeczka barciaka giną w minus10*. Teraz jak bendzie jeszcze zimno wystaw na mróz ramki zeby zgineły jajeczka w każdym stadjum. Przy przeglondach daj baczenie na larwy kture żeruja na górnych beleczkach. Pozdrawiam miły_marian

ander

Post autor: ander »

Rozumiem, że motylica jest w środku ula w ramkach gdzie są pszczoły? Teraz nic nie zrobisz. Wiosną przy przeglądzie wymień zainfekowane ramki na nową woszczyznę. W magazynie trzymaj ramki bardzo luźno, w odstępie kilku cm od siebie. Słyszałem, że czosnek działa odstraszająco na motylicę. Jak masz wapno chlorowane, może być zwykłe mleko wapienne 20% to posyp na beleczki trochę, szczyptą, tam gdzie są larwy. Tylko nie nasyp do środka ula do pszczół. Larwy powinny zginąć.

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Kolego "Ander" - ja bym nie polecał wapna chlorowanego do zwalczania barciaka. Czy Kolega kiedy wdychał opary chloru - przecież to jest dość silna trucizna dla ludzi a co dopiero w środowisku ulowym.

Jeśli się tylko da na ciepłym dniu - to proponuję bardzo ścieśnić gniazdo, a resztę ramek czasowo wystawić na działanie światła. Sprawdzić górne listewki ramek i beleczki m/ramkowe, a najlepiej to usunąć beleczki m/ramkowe a gniazdo nakryć płótnem lnianym.


Pozdrawiam Stanisław Z.

SKapiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 771
Rejestracja: 2006-12-05, 19:21
Lokalizacja: kraśnickie

Post autor: SKapiko »

jeśli wycofasz ramki zainfekowane motylicą to wstaw je na dobę do zamrażarki, minusowa temperatura niszczy wszystkie stadia rozwojowe motylicy
Ciekawość to porad i błędów matka
Gwiazda nadziei gaśnie ostatnia
Pozdrawiam brać pszczelarską SKapiko

waldek6530
Stukacz
Stukacz
Posty: 82
Rejestracja: 2011-01-02, 15:14

Post autor: waldek6530 »

Zrób tak jak pisze Skapiko a ponadto zabijaj larwy i motylice one tez potrafią biegać po górnym ociepleniu, bywają pod poduszkami. A gdy wycofujesz jakieś ramki czy przygotowujesz do magazynowania to przemrażaj w zamrażarce wystarczy kilka godzin i motylica z głowy-ja tak robię i jest OK. pozdrawiam

coconut
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 145
Rejestracja: 2007-11-28, 16:36
Lokalizacja: Polska

Post autor: coconut »

waldek6530 pisze:Zrób tak jak pisze Skapiko a ponadto zabijaj larwy i motylice one tez potrafią biegać po górnym ociepleniu, bywają pod poduszkami. A gdy wycofujesz jakieś ramki czy przygotowujesz do magazynowania to przemrażaj w zamrażarce wystarczy kilka godzin i motylica z głowy-ja tak robię i jest OK. pozdrawiam
I chlop musi sie 'wykosztowac'teraz na zamrazarke. :690: :688:
Naprawde wkladasz do zamrazarki te plastry??? :695:
A nie lepiej jakos prosciej i latwiej? :698:
coconut

avico

Post autor: avico »

coconut pisze:
waldek6530 pisze:Zrób tak jak pisze Skapiko a ponadto zabijaj larwy i motylice one tez potrafią biegać po górnym ociepleniu, bywają pod poduszkami. A gdy wycofujesz jakieś ramki czy przygotowujesz do magazynowania to przemrażaj w zamrażarce wystarczy kilka godzin i motylica z głowy-ja tak robię i jest OK. pozdrawiam
I chlop musi sie 'wykosztowac'teraz na zamrazarke. :690: :688:
Naprawde wkladasz do zamrazarki te plastry??? :695:
A nie lepiej jakos prosciej i latwiej? :698:
Przeczytaj moje porady z 2002 r.

mark_w
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 34
Rejestracja: 2010-12-10, 17:04
Lokalizacja: śląskie m Goleniowy

Post autor: mark_w »

dziękuję za pomysły w moim magazynku całą zimę jest temperatura na minusie a jesienią dymiłem siarką dość skutecznie bardziej chodziło mi o ramkę w ulu żeby nie niszczyć suszu ale patent z zamrażarką wypróbuję .ramki które wycofuję zarażone molem zaraz idą na przetop albo na słonce a jak niema pogody to do tonerka .Dzięki za podpowiedzi

Awatar użytkownika
minikron
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 377
Rejestracja: 2007-10-24, 10:32

Post autor: minikron »

Gdyby -10 st zabijało wszystkie stadia barciaka, nie musielibyśmy się dokształcać w tym temacie.
"Temu, kto je zna i kocha, lato bez pszczół wyda się smutne i tak niepełne, jak gdyby
nie wydało na świat ptaków, ani kwiatów"

waldek6530
Stukacz
Stukacz
Posty: 82
Rejestracja: 2011-01-02, 15:14

Post autor: waldek6530 »

coconut jak na razie to nie widzę prostszej metody zwalczania tego barciaka przynajmniej w moim przypadku. Po co mi dymić jakąś siarką czy innym świństwem jak przemrożenie jest chyba najtańszą, najmniej pracochłonna i najbardziej ekologiczną metodą. Mam zamrażarkę wolno stojącą i do tego ja wykorzystuje-nie widzę w tym nic dziwnego. Nie pamiętam kto ale ktoś napisał, że jakby -10 zwalczało wszystkie stadia barciaka to byśmy nie musieli się dokształcać-ja uważam, że w zamrażarce giną wszystkie stadia. Nie wiem co miał na myśli ten kto pisał o -10 stopniach - może to, że poczekać można do zimy i wykorzystać ujemne temperatury. Tak tylko, ze do zimy to z naszych plastrów przeznaczonych do magazynowania to już nic nie będzie jak będą w nich larwy lub jajeczka barciaka. Ja przemrażam wszystkie te, które są przeznaczone do magazynowania poza ulem do wiosny. Tak przemrożone nawet jak będą miały w sobie jajeczka tego szkodnika to tez zginą. Po przemrożeniu idą do wora i śpię spokojnie. O te w ulu to się w ogóle nie martwię bo w silnych rodzinach chyba one nie mogą sobie poszaleć-nie spotkałem się abym miał uszkodzone plastry w ulu. A słabych rodzin chyba nikt nie trzyma nooooo chyba, że po to aby miedzy innymi hodować barciaki.
Pozdrawiam.

qq Andrzej
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 34
Rejestracja: 2010-08-25, 22:11
Lokalizacja: Kwidzyn

Re: barćak ulowy (motylica)

Post autor: qq Andrzej »

mark_w pisze:witam wszystkich na forum może ktoś podpowie jak poradzić sobie z tym szkodnikiem w ulu z pszczołami kupiłem właśnie takie ule z pszczołami zaniedbane i nawlokłem do pasieki tego szkodnika magazyn z ramkami też był za infekowany ale tam w magazynie zastosowałem siarkę odymianie dało rezultaty a co zastosować w ulach czy ktoś wie jaką chemie podać do ula może ktoś podpowie
W miesiacu lutym jak piszeż że zakupiłes ule z barciakiem to conajwyzej są kokony z larwami ,które wystarczy jedynie powybieraćw ramek izewsząd. Zywgo motyla i tak niema ,a choćby był to jak nieznosi w tym czasie . Zresztato dotyczy barciaka wiekszego czy mniejszego , bo z małym to żaden problem,gożej za dużym(galeria) ale nei zimą .Zresztą latem to ramki na wietrzenie i też spokój ,barciak niecierpi chłodu,jak Moja Żona

krzysglo
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 558
Rejestracja: 2007-01-19, 20:43
Lokalizacja: woj. opolskie

Post autor: krzysglo »

Ja polewałem Beevitalem w kwietniu 2010 r.
Myślę, że larwy motylicy przeżyły przez zimę w rodzinie pszczelej.
To jest pierwsze polewanie. Cześć larw motylicy było martwych (część czego zdjęcie nie uchwyciło - uciekało z wkładki przylepnej).
Po drugim polewaniu już motylicy nie było. Rodziny były już silniejsze i pewnie "wywaliły" motylicę.

Próba nr 5
Obrazek

Próba nr 7
Obrazek

Jakby kogoś interesował temat tych wyników to tutaj można poczytać:
http://free4web.pl/3/2,92259,225699,688 ... hread.html

qq Andrzej
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 34
Rejestracja: 2010-08-25, 22:11
Lokalizacja: Kwidzyn

Post autor: qq Andrzej »

Tak Krzysztofie, tylko barciak mniejszy nierobi takiego zniszczenia ,jak barciak wiekszy , bo zapewne o tamtego chodziło .Przypuszczalnie była spora ilość kokonów zimujacych i czekajacych do wylęgnięcia. A tam to należy jedynie pousuwać wszystko do cna i zniszczyć ,tylko te wżery zostaną .Tak Ja uważam

ODPOWIEDZ