Przyczyna ginięcia pszczół

Moderator: krzysglo

Marcinluter
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 892
Rejestracja: 2008-05-31, 12:50
Lokalizacja: proszowice

Post autor: Marcinluter »

A zapomniałbym dodać jak nie chcą mi brać syropu bo zimno czy z innych powodów to daję kilka kropel propolisu w roztworze z alkoholem ( 50:50, propolis do alkoholu) a jak to jeszcze nie pomaga to daję łyżeczkę miodku to je przyciąga :701: ale dawać na noc i to późno bo można mieć setki pszczół w powietrzu i są jak :701: :701: :701: :701: :701: :701: :701: meserszmity ;)
pozdrawiam Marcin

-=Konrad=-
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 184
Rejestracja: 2010-03-11, 18:44
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: -=Konrad=- »

to mnie też zastanawia dlaczego po poddaniu syropu one wylatują ??? - z radości :702: :702: :702:
"Z pszczołami nigdy nic nie wiadomo."

Autor: Kubuś Puchatek

Marcinluter
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 892
Rejestracja: 2008-05-31, 12:50
Lokalizacja: proszowice

Post autor: Marcinluter »

-=Konrad=- pisze:Ciebie trzeba za jezyk ciągać :-) a podzielisz się jeszcze składem ziołek ???
Tradycyjnie:
mięta, dziurawiec,rumianek, melisa ( na uspokojenie , podobno działa jak rośnie koło uli więc suszona ... może ;) :688: i daje jeszcze i kwiaty jasnoty zebrane przeze mnie i sypę do jednego pojemnika (5l) i zalewam wrzątkiem (3-4l) aby nie wylewało się i odstawiam na noc rano mam zrobione wystudzone i dolewam do syropku szklankę, 1/2 szklanki 250ml to zależy ile daję syropu ale na 5l to 350ml daję , moim nic nie było po takiej dawce i były pełne wigoru na wiosnę.... :706: :706: :706:

[ Dodano: 2010-06-21, 19:48 ]
możesz dać pokrzywy tylko lepsza wyciśnięta , tak jak do ziołomiodów ;)
pozdrawiam Marcin

-=Konrad=-
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 184
Rejestracja: 2010-03-11, 18:44
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: -=Konrad=- »

Dziękuję za wyczerpującą odpowiedz :-) wskazówki wezme sobie do serca i na jesieni wykorzystam
"Z pszczołami nigdy nic nie wiadomo."

Autor: Kubuś Puchatek

marcin
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 43
Rejestracja: 2005-02-17, 13:17
Lokalizacja: Górale

Post autor: marcin »

Dla pszczół przerób syropu na pokarm raczej nie jest ich najbardziej pracochłonnym zajęciem ale dyskwalifikuje je jako karmicielki ponieważ nie mogą już wytwarzać mleczka. Dodanie kwasu do syropu nie powoduje rozkładu sacharozy na cukry proste ale zmienia pH na bardziej naturalny dla pszczół lekko kwaśny, w domowych warunkach nie da się bezpiecznie przeprowadzić inwertowania cukru żeby nie zaszkodzić pszczołą zresztą gdyby to było takie łatwe zapewne każdy pszczelarz by to stosował by oszczędzić pracy swoim podopiecznym. Wszelkie dodatki ziołowe do syropu w jakiejś mierze obciążają przewód pokarmowy a czy są potrzebne i skuteczne to nie wiem bo nie mam takiego doświadczenia

-=Konrad=-
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 184
Rejestracja: 2010-03-11, 18:44
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: -=Konrad=- »

Marcinluter a powiedz mi czy masz jakieś ule kontrolne tz. czy jesteś w stanie powiedzieć że rodziny przezimowane na syropie z ziołkami na wiosne były silniejsze od tych zimowanych na samym syropie.
marcin pisze:Wszelkie dodatki ziołowe do syropu w jakiejś mierze obciążają przewód pokarmowy
- i to mnie zastanawia czy te starania zamiast pomagać to nie szkodzą ???

Ja mam tylko 10 uli więc nie eksperymentuje bo mi szkoda z reszta pasieke mam od wiosny 2010 wiec staram sie gospodarować w sposób tradycyjny... i tak znajomy pszczelarz powiedział, że wyprowadziłem to co kupiłem na wiosne z nędzy a myślał, że unicestwie wszystkie rodziny do reszty :-)
"Z pszczołami nigdy nic nie wiadomo."

Autor: Kubuś Puchatek

Marcinluter
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 892
Rejestracja: 2008-05-31, 12:50
Lokalizacja: proszowice

Post autor: Marcinluter »

-=Konrad=- pisze:Marcinluter a powiedz mi czy masz jakieś ule kontrolne tz. czy jesteś w stanie powiedzieć że rodziny przezimowane na syropie z ziołkami na wiosne były silniejsze od tych zimowanych na samym syropie.


wiadome jest jedno ,że na spadzi nie wolno bo jest dużo minerałów i w syropie troszkę przybywa ale powiem ,że na wiosnę pszczółki dosyć wcześnie mogą się oblecieć bo i czasem w styczniu w tym roku w lutym i zawsze jest 12*C ,no 11* ale wcale nie śpieszno im do oblotu czasami się niepokoiłem ale są to objawy dobrej zimowli... zawsze w ulu są drobno ustroje i inne choroby ,które są nieaktywne ale gdy zmieni się ph ula to ,wiadomo obraz nędzy i rozpaczy a przy ziółkach zapobiegam i staram się nie dawać jak zawodowy lekarz im różnych specyfików bo czasami mogłem je wykończyć... ja w zeszłym roku zazimowałem rodzinkę ,która obsiadała niecałe 1,5 ramki ale dałem 3 i ocieplenie (była to rodzinka"" z ulika weselnego) przezimowała i matka zaczeła czerwić dobrze bo w zwartej elipsie i był to czerw pszczeli, myślałem ,że może będą miały biegunkę bo musiały więcej zjeść i więcej wydalić ale wcale tak nie było więc nie zauważyłem ,żeby zaszkodziło... j" co nie zaszkodzi to wyjdzie na dobre" i czasem jeden z kolegów napisał "robale sobie poradzą bodajże minikron , więc pszczelarz tylko powinien doglądać i manipulować rozwojem naszych podopiecznych by cieszyć się pyszną złota, słodką cieczą ,czasami ciemną ;) ale wracając warto spróbować bo niewiadomo co może osłabić pasożyty ,które niszczą nasze ukochane ;)
pozdrawiam Marcin

-=Konrad=-
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 184
Rejestracja: 2010-03-11, 18:44
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: -=Konrad=- »

Jak masz sporo uli to możesz testować... ja mam ich tylko 10. Na zime dam im inwert i tyle boje się jednak dawać zioła pozatym niedaleko mam sklep z legalnymi ziołami jak bendą chciały to se polecą i kupią :702: :702: :702: :702:
Niedaleko w Łodzi zmarł ostatnio jakiś chłopaszek na to cholerstwo.

Wracając do tematu to planuje zazimować 13 rodzin tylko jeszcze kwestja zdobycia funduszy na ule bo palety euro z których produkowałem ostatnio ule już się skończyły a żonka na nowe już mi nie da :692: :692: :692: a w następnym sezonie jeśli nie będzie wpadki przy zimowaniu do 20-stu i mi starczy :-).
"Z pszczołami nigdy nic nie wiadomo."

Autor: Kubuś Puchatek

Pawełek
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 433
Rejestracja: 2009-01-06, 19:13
Lokalizacja: Białaczów. łodzkie

Post autor: Pawełek »

a ja zimuje na zwykłym cukrze i też nie mam problemów, zero ziółek ( bo nie chce mi się w takie rzeczy bawić), żadnych inwertów ( za drogie - jak będą po tyle co cukier to porozmawiamy), na wiosnę żadnej biegunki, nic się nie osypało z powodu nie odpowiedniego pokarmu, ja nie widzę sensu się bawić w takie rzeczy, także Marcin mówisz ze z ziółkami są takie super, ale nie masz odniesienia do rodzin bez ziółek, więc równie dobrze tak samo mogłoby być i pewnie by było gdybyś ich nie dawał.
"bo pszczelarz jest dla pszczół, nie pszczoły dla pszczelarza"

https://plus.google.com/photos/10191835 ... 660/albums

sprzedam odkłady;
http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl ... 4720#24720

Marcinluter
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 892
Rejestracja: 2008-05-31, 12:50
Lokalizacja: proszowice

Post autor: Marcinluter »

Macie rację :) ale kilka kropel soku z cytryny wskazane :) na wiosnę nie będzie problemu z grzybicą a kwasek zawsze jest w naturalnym miodzie ;)
pozdrawiam Marcin

marcin
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 43
Rejestracja: 2005-02-17, 13:17
Lokalizacja: Górale

Post autor: marcin »

Lepiej nic na oko nie robić wystarczy w aptece kupić zwykły papierek lakmusowy i nim badać pH syropu i kwasku dodać tyle ile potrzeba a żeby nie było problemu z grzybicą to trzeba wymienić matki na bardziej odporne widać że wydajność matek nie idzie w parze z ich zdrowotnością :)

wycior
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 53
Rejestracja: 2009-10-29, 20:21
Lokalizacja: częstochowa

Post autor: wycior »

Również podaje syrop cukrowy i zimują bez strat. Kilka lat temu miałem problem z grzybicą. pomogła setka spirytusu lub dobrego czystego bimbru na 20 litrów syropu od tej pory nie ma grzybicy. Profilaktycznie podaje mocniejszy środek co 2 lata. Jak widać kropelki poprawiaja nastrój nie tylko ludziom. Pozdrawiam

Ikselka
Obserwator
Obserwator
Posty: 1
Rejestracja: 2010-12-04, 18:00

Przyczyna padania rodzin pszczelich?

Post autor: Ikselka »

http://eradycator.salon24.pl/78434,ile- ... c-polskich


Pszczół, oczywiście. Warto zajrzeć pod link.
:-(

BoCiAnK
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 379
Rejestracja: 2006-02-18, 14:54
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Kontakt:

Re: Przyczyna padania rodzin pszczelich?

Post autor: BoCiAnK »

Ikselka pisze:http://eradycator.salon24.pl/78434,ile- ... c-polskich


Pszczół, oczywiście. Warto zajrzeć pod link.
:-(
Co zaszkodziło pszczołom? Cukier czy zaraza - zastanawiają się pszczelarze w Małopolsce, którym padły rodziny pszczele po tegorocznej łagodnej zimie. Najbardziej odporne na pomór okazały się pnie hodowane metodą naturalną i karmione miodem, a nie syropem cukrowym , ale jak się okazuje cukier cukrowi nierówny.

W znanym ze znakomitych miodów powiecie tarnowskim padło tej zimy kilkaset rodzin pszczelich.

Ciekawe kto prowadzi jeszcze naturalną pasiekę i jak ona wygląda :690:

Artykuł stary ale przedstawia jedną ciekawostkę
Jak to potrafimy winę padania pszczół zwalić na jakość Cukru
Jak to trudno się nam przyznać do popełniania Błędów i Pazerności
Czekania na spadź nawet celem utraty rodzin
Od zawsze karmię cukrem kupowanym tu i tam byle jak naj taniej i dziw nie miałem z tym problemu ale karmiłem z początkiem września nie października gdzie głód już we wrześniu z braku pokarmu naturalnego w terenie zbierał żniwo
chytry traci dwa razy nie na darmo wymyślono to przysłowie

ander

Post autor: ander »

Nie to żebym zaprzeczał ale może jednak warto się zastanowić czy aby na pewno winę poniósł pszczelarz. Ja także jestem zdania, że jak pszczoły padają, to nie bez powodu, na pewno wina leży po stronie prowadzącego. Jak jest gdzieś opisywany podobny problem to od razu dopytuję się i szukam winy u pszczelarza. Teraz na forum p. wędrownej był pszczelarz, któremu odleciała rodzina, było pusto w ulu, było z piętnaście martwych pszczół. Pyta się co mogło im zaszkodzić, a ja od razu proszę o krótką historię aktywności rodziny, podejmowane zabiegi przeciwko warrozie, możliwość rabunków, ilość pokarmu, a dopiero na koniec jakość i firma cukru.
Wracając do pierwszej tezy. Nie uważacie, że to trochę dziwne? Kilku na pewno doświadczonym pszczelarzom, prowadzących olbrzymie pasieki nagle padają pszczoły? Przecież napewno od lat przygotowują pszczoły do zimowli w ten sam sposób, te same leki, te same terminy, zabiegi. Nic na pewno nie zmieniali i nagle padają dziesiątki rodzin. Warrozę napewno musieli dostrzec, w końcu mają jakieś doświadczenie. Były zgłaszane przypadki, gdzie nasiona buraka cukrowego zaprawiano pestycydami - imidaclopridem. Jest jeszcze opcja, że mogli źle sporządzić syrop cukrowy, przy gotowaniu cukru (niewskazane) wydziela się szkodliwa substancja HMF (Hydroxymethylfurfural).
Jakie zdanie mają inni Forumowicze?

[ Dodano: 2010-12-04, 20:51 ]
Ewentualnie jakiś wirus bądź nieprawidłowe funkcjonowanie rybosomów w komórkach fizjologicznych pszczół, te dwie rzeczy podane przez naukowców były możliwymi przyczynami tzw. CCD

ODPOWIEDZ