Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Redakcja miesięcznika "Pszczelarstwo" gwarantuje, że na forum nie będzie cenzury (z wyjątkami przewidzianymi polskim prawem). Gospodarzami forum są jego uczestnicy i oni sami są zobowiązani do dbałości o netykietę. Forum ma służyć pszczelarzom do wymiany doświadczeń merytorycznych, a nie do zamieszczania niestosownych tekstów w postaci dowcipów, wierszy i relacji z życia rodzinnego, a także ubliżania innym użytkownikom.
Redakcja "Pszczelarstwa"
Miesięcznik PSZCZELARSTWO Strona Główna Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Forum dyskusyjne Miesięcznika PSZCZELARSTWO

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Przyczyna ginięcia pszczół
Autor Wiadomość
Zdziek
Obserwator


Dołączył: 05 Cze 2010
Posty: 2
Wysłany: 2010-06-05, 14:39   Przyczyna ginięcia pszczół

Od kilku lat hoduję pszczoły, dwa lata temu wymarło mi ok. 90 % pasieki. Odkryłem tego przyczynę i chcę się z Państwem tym podzielić. Otóż prawdopodobnie przez niewłaściwe działanie człowieka została przerwana odwieczna symbioza mrówek rudnic z pszczołami, które to mrówki mają zbawienny wpływ na właściwe egzystowanie pszczelej rodziny. Wniosek swój popieram wnikliwą obserwacją tych dwóch gatunków. Mrówki rudnice wydzielając kwas mrówkowy nie dość że, usuwają pasożyty żerujące na pszczołach, to także uwalniają pszczelą rodzinę od osobników chorych i starzejących się, które stać by się mogły inkubatorami wielu chorób. Zainteresowanym mogę przesłać bezpłatną próbkę mikstury, która jest prosta i bardzo skuteczna - szczegóły na prw.
Skład powyższej mikstury przekazałem do Państwowego Instytutu Badawczego w Puławach, ale do dnia dzisiejszego nie otrzymałam żadnej odpowiedzi. Wszelkie pytania wyjaśnię mailowo. Pozdrawiam wszystkich pszczelarzy

technik rolnik Zdzisław Otowski

e-mail: pasieka_kolonia@wp.pl
 
     
birkut
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-05, 15:27   

pszczoły też produkują kwas mrówkowy , staraj sie chłopie moze zarobisz nobla , acha i na słonce wychodź w kapeluszu
 
     
Zdzisiek 
Obserwator
Zdzisiek


Dołączył: 13 Cze 2010
Posty: 1
Wysłany: 2010-06-13, 23:25   

Początek korespondencji z prof.Woyke w sprawie przyczyn zagłady pszczół.

Do: jerzy_woyke@sggw.pl
Temat: zatroskany pszczelarz
Data: 10 stycznia 2010 15:58
Ośmielam się zwrócic do Pana z pewną prośbą dlatego ,że do końca nie wiem czy może kogoś to zainteresowac. Jestem pszczelarzem z kilkuletnim stażem, ale poczyniłem pewnie obserwacje , które mogłyby Pana zaintereseowac. Podam Panu tylko dwa przykłady: ok. dwa lata temu próbowałem osadzic roje w nowych ulach wykonanych ze świeżych desek, następnie w nowym ulu z poliuteranu, i korpusu już używanego przez pszczoły. Ku memu rozczarowaniu w sprzyjającej pogodzie roje uciekały; pytanie dlaczego? Po miesiącu zastanawiania się nad tym wpadłem na to: zwiadowczynie szukają zapachu próchniejących drzew. Myślę, że ule trzeba produkowac z desek drzew , które są martwe, a gdy do takiego ula wsypie się próchna to jestem pewien na 100% ,że wszystkie roje z okolicy się do nich wprowadzą. Nie zdążyłem jeszcze tego wypróbowac, ale przypuszczam, że jest w tym jakiś głębszy sens. Nie jest to jednak najistotniejsze, a mianowicie tego samego roku na jesień podczas karmienia pszczół zauważyłem, że pszczoły żyją w symbiozie "nie tylko z kwiatkami, ale również z innymi gatunkami". Przypuszczam, że w tej jak zaobserwowałem trudnej symbiozie może byc ukryta odpowiedź, na pytanie:dlaczego pszczoły umiały przezyc bez pomocy człowieka? Tu moja prośba, aby wsparł Pan swym dobrym słowem, radą, gdyż chcę sprowadzic pszczoły do lasu aby tam obserwowac zależności między tymi gatunkami. Z pierwszych obserwacji nie zdążyłem wyciągnąc wszystkich wniosków, gdyż moja pasieka pod wpływem mojego niedoświadczenia i "mądrych rad" starszych w stażu kolegów, chorób zredukowała się z 70ciu do 6 bardzo słabych na wiosnę rodzin. Rodziny te są dla mnie bardzo cenne bo przetrwały ten "kataklizm". Niestety nie stac mnie na eksperymenty, a z urzędnikami nie jest tak łatwo walczyc. Gdyby Pan uznał mój kierunek myślenia za godny uwagi to wsparcie bardzo by się przydało, a by szukac funduszyna te obserwacje. Uważam, że w obliczu grożącej zagłady pszczół mógłbym wnieśc swój niewielki wkład w ratowanie tego bardzo cennego gatunku, któremu symbioza z człowiekiem nie wychodzi na dobre. Z poważaniem zatroskany pszczelarz z woj. Pomorskiego , który ma jeszcze kilka ciekawych pomysłów.
Zdzisław Otowski

Odpowiedź:

Od: Jerzy Woyke <jerzy_woyke@sggw.pl>
Do: marimoto <marimoto@o2.pl>
Temat: Re: zatroskany pszczelarz
Data: 11 stycznia 2010 12:34
Szanowny Panie Bardzo trafne spostrzeżenie. Pszczoły lepiej czują sie w ulach drewnianych, kłodach czy barciach. Szczególnie widać to zimą. Ścianki uli plastykowych nie pochłaniają pary wodnej, wydzielanej przez zimujący kłąb pszczół. Bardzo korzystnymi współmieszkańcami dla pszczół są zaleszczotki. pozdrawia J. Woyke Prof. Dr hab. J. Woyke Zakład Pszczelnictwa SGGW 166 Nowoursynowska 02-787 Warszawa e-mail: jerzy_woyke@sggw.pl http://jerzy_woyke.users.sggw.pl/woystrpol.html

Pytanie kolejne:

Od: marimoto <marimoto@o2.pl>
Do: jerzy_woyke@sggw.pl
Temat: zatrskany pszczelarz
Data: 11 stycznia 2010 15:28
DZIĘKI: Jeszcze raz wielkie, bardzo ale to bardzo wielkie dzięki za zainteresowanie! Wracając do tematu znam te chrząszcze, ale nie o nie chodzi. Zdradzę swe pomysły i zaobserwowane sytuacje,ale niestety jestem pod murem ekonomii, która nie ma litości. Oczywiście o ile moje spostrzeżenia się do czegoś się przydadzą to chce na tym zarobic. Abym nie musiał porzucac pszczelarstwa i szukac innego zajęcia, a więc prosiłbym o jakąś umowę mającą moc prawną, z której by wynikało, że w zależności od wartości ekonomicznej mojego wkładu jaki wniosłem w ratowanie pszczół otrzymam proporcjonalne wynagrodzenie. Prenumeruję "Pszczelarstwo" i orientuję się gdzie znajdują się badania organizacji KOLOSS , myślę że krążą koło tematu ale jeszcze nie trafili w sedno. Oczywiście ja nie jestem instytucją naukową, ani profesorem mam tylko skromne średnie wykształcenie. Mam pasję obserwacji przyrody ostatnio szczególnie pszczół. Myślę, że można przy bardzo dużej cierpliwości zauważyc większośc zalezności gołym okiem u różnych gatunków które istnieją w przyrodzie. Byc może można to wszystko potwierdzic w głębszych badaniach , na które m.in. mnie nie stac. Piszę to wszystko z pewną trwogą aby nie dojśc kiedyś do wniosku, że zmarnowałem Pana czas. Zatroskany pszczelarz. Serdecznie pozdrawiam.

Odpowiedź:

Od: Jerzy Woyke <jerzy_woyke@sggw.pl>
Do: marimoto <marimoto@o2.pl>
Temat: Re: Prawo do odkrycia - zatroskany pszczelarz
Data: 16 stycznia 2010 17:59
Szanowny Panie Publikacja zapewni Panu prawo do odkrycia, lecz do niczego więcej. Ja publikuję prace naukowe, podobnie jak i inni, właśnie po to, aby wszyscy korzystali z tego odkrycia. pozdrawia J. Woyke Prof. Dr hab. J. Woyke Zakład Pszczelnictwa SGGW 166 Nowoursynowska 02-787 Warszawa e-mail: jerzy_woyke@sggw.pl http://jerzy_woyke.users.sggw.pl/woystrpol.html

Od: marimoto <marimoto@o2.pl>
Do: jerzy_woyke@sggw.pl
Temat: zatroskany pszczelarz
Data: 14 stycznia 2010 16:48
Szanowny Panie profesorze. Jak na razie jest Pan jedyną osobą, która wykazała zainteresowanie. Jeżeli uzyskam pewnosc, że nie zostanę wykręcony z wyników ekonomicznych tego odkrycia będzie Pan pierwszą osobą,która się o tym odkryciu dowie. Zdaję sobie sprawę,że jest ono warte miliony, "to nie żart". Pracę naukową na ten temat oddałem do druku, niestety nie jestem pewien,że to wystarczy w zapewnieniu sobie 100% praw do tego odkrycia. Wiedząc o Pana doświadczeniu w różnych pracach naukowych ośmielam się prosic o współpracę w roli Pana jako mentora. Myślę, że było by się czym dzielic. Jednocześnie uprzedzam, że będzie to rewolucja w pszczelarstwie i jeszcze kilku innych dziedzinach gospodarki. O ile nie byłby Pan zainteresowany to proszę o wskazanie instytutu badawczego z bardzo szczerymi intencjami. Jednocześnie sam już szukam takich instytutów, no i oczywiście pomysłów na temat ratowania pszczół związanych z tym odkryciem mi przybywa. Swego odkrycia jestem pewien na 100% , wystarczy je poprostu opisac. Pozdrawiam Zdzisław Otowski.

Od: Jerzy Woyke <jerzy_woyke@sggw.pl>
Do: marimoto <marimoto@o2.pl>
Temat: Re: zatrskany pszczelarz
Data: 11 stycznia 2010 17:05
Szanowny Panie Ja jestem na emeryturze i nie mogę zawierać żadnych umów. pozdrawia J. Woyke Prof. Dr hab. J. Woyke Zakład Pszczelnictwa SGGW 166 Nowoursynowska 02-787 Warszawa e-mail: jerzy_woyke@sggw.pl http://jerzy_woyke.users.sggw.pl/woystrpol.html


Od: marimoto <marimoto@o2.pl>
Do: red.pszczelarstwo@wp.pl
Temat: zatroskany pszczelarz
Data: 12 stycznia 2010 14:01
Ośmielam się zwrócic do Pana z pewną prośbą dlatego ,że do końca nie wiem czy może kogoś to zainteresowac. Jestem pszczelarzem z kilkuletnim stażem, ale poczyniłem pewnie obserwacje , które mogłyby Pana zaintereseowac. Podam Panu tylko dwa przykłady: ok. dwa lata temu próbowałem osadzic roje w nowych ulach wykonanych ze świeżych desek, następnie w nowym ulu z poliuteranu, i korpusu już używanego przez pszczoły. Ku memu rozczarowaniu w sprzyjającej pogodzie roje uciekały; pytanie dlaczego? Po miesiącu zastanawiania się nad tym wpadłem na to: zwiadowczynie szukają zapachu próchniejących drzew. Myślę, że ule trzeba produkowac z desek drzew , które są martwe, a gdy do takiego ula wsypie się próchna to jestem pewien na 100% ,że wszystkie roje z okolicy się do nich wprowadzą. Nie zdążyłem jeszcze tego wypróbowac, ale przypuszczam, że jest w tym jakiś głębszy sens.

Nie jest to jednak najistotniejsze, a mianowicie tego samego roku na

jesień podczas karmienia pszczół zauważyłem, że pszczoły żyją w symbiozie "nie tylko z kwiatkami, ale również z innymi gatunkami". Przypuszczam, że w tej jak zaobserwowałem trudnej symbiozie może byc ukryta odpowiedź, na pytanie:dlaczego pszczoły umiały przezyc bez pomocy człowieka? Tu moja prośba, aby wsparł Pan swym dobrym słowem, radą, gdyż chcę sprowadzic pszczoły do lasu aby tam obserwowac zależności między tymi gatunkami.

Z pierwszych obserwacji nie zdążyłem wyciągnąc wszystkich

wniosków, gdyż moja pasieka pod wpływem mojego niedoświadczenia i "mądrych rad" starszych w stażu kolegów, chorób zredukowała się z 70ciu do 6 bardzo słabych na wiosnę rodzin. Rodziny te są dla mnie bardzo cenne bo przetrwały ten "kataklizm". Niestety nie stac mnie na eksperymenty, a z urzędnikami nie jest tak łatwo walczyc.

Gdyby Pan uznał mój kierunek myślenia za godny uwagi to wsparcie

bardzo by się przydało, a by szukac funduszyna te obserwacje. Uważam, że w obliczu grożącej zagłady pszczół mógłbym wnieśc swój niewielki wkład w ratowanie tego bardzo cennego gatunku, któremu symbioza z człowiekiem nie wychodzi na dobre. Z poważaniem zatroskany pszczelarz z woj. Pomorskiego , który ma jeszcze kilka ciekawych pomysłów.

Od: marimoto <marimoto@o2.pl>
Do: jerzy_woyke@sggw.pl
Temat: zatroskany pszczelarz
Data: 17 stycznia 2010 18:15
Przypuszczam, że wiem dlaczego giną pszczoły i nie tylko one. Prosze sobie wyobrazic pradawną puszczę, w której żyły mrówki i pszczoły, które własńie wyewoluowały z mrówek. Gatunki te własnie żyły w symbiozie do czasu aż zajął się nimi człowiek. Symbioza ta polegała na tym ,że pszczoły były wysłannicami mrówek po coś lepszego na "przekąskę" , mrówki odwdzięczały się dbaniem i och zdrowie. Symbioza ta takzę zapewniała korzyści całej faunie i florze w postaci wpływania na różnorodnosc gatunkową i kwasu mrówkowego wpływającego na zdrowie wszystkiego co obcowało z mrówkami. Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku na wiosnę przy każdym dużym mrowisku będzie ul. Poprawi to witalnosc mrówek, które chętniej będą się rozmnażac. Wszelka pomoc mrówkom jest wskazana. W USA i Kanadzie z powodu braku mrówek europejskich pszczoły, które bedą brały udział w ratowaniu mrówek muszą byc wolne od wirusów. Pozostałym należy aplikowac w sposób stały kwas mrówkowy i na przemiennie olejki eteryczne nawet kosztem jakości miodu. Ponadto trzeba produkowac węzę z domieszką kwasu mrówkowego i także naprzemiennie olejkami eterycznymi. Najlepiej bakteriobójczymi np. olejek czosnkowy. Karmic pszczoły trzeba syropem cukrowym o podobnym stężeniu jak nektar. Musi on jednak zawierac soki różnych owoców i drzew nie wiem w jakim stężeniu? Widziałem, że pszczoły lubią owoce i obowiązkowo pastwisko pyłkowe jako poplon. Całe karmienie trzeba odpowiednio rozłożyc w czasie. Na wiosnę skończę konstruowac ul, który pozwoli życ w symbiozie wszystkim zainteresowanym gatunkom. Tak naprawdę będziemy wiedziec czego potrzebują pszczoły dopiero wtedy jak rozłożymy na pierwiastki kontakt te, które przeżyją kontakt z mrówkami i najbliższą zimę.

Od: marimoto <marimoto@o2.pl>
Do: agrobiznes@km.pl, alojzytoma@wp.pl, avico@post.pl, b.wijatyk@netgate.com.pl, biuro@jmm.com.pl, e.tanski@t--.de, jerzy.wilde@uwm.edu.pl, krzysztof.olszewski@up.lublin.pl, lipinski@sprint.com.pl, piotr.skubida@man.pulawy.pl, poczta@pasieka.wilde.pl, witold.boguta@op.pl, zygmuntuszyn@o2.pl
Temat: zatroskany pszczelarz
Data: 24 stycznia 2010 15:20
Przypuszczam, że wiem dlaczego giną pszczoły i nie tylko one. Proszę sobie wyobrazić pradawną puszczę, w której żyły mrówki i pszczoły, które właśnie wyewoluowały z mrówek. Gatunki te właśnie żyły w symbiozie do czasu aż zajął się nimi człowiek. Symbioza ta polegała na tym ,że pszczoły były wysłannicami mrówek po coś lepszego na "przekąskę" , mrówki odwdzięczały się dbaniem i och zdrowie. Symbioza ta także zapewniała korzyści całej faunie i florze w postaci wpływania na różnorodność gatunkową i kwasu mrówkowego wpływającego na zdrowie wszystkiego co obcowało z mrówkami. Mam nadzieję, że jeszcze w tym roku na wiosnę przy każdym dużym mrowisku będzie ul. Poprawi to witalność mrówek, które chętniej będą się rozmnażać. Wszelka pomoc mrówkom jest wskazana. W USA i Kanadzie z powodu braku mrówek europejskich pszczoły, które będą brały udział w ratowaniu mrówek muszą być wolne od wirusów. Pozostałym należy aplikować w sposób stały kwas mrówkowy i na przemiennie olejki eteryczne nawet kosztem jakości miodu. Ponadto trzeba produkować węzę z domieszką kwasu mrówkowego i także naprzemiennie olejkami eterycznymi. Najlepiej bakteriobójczymi np. olejek czosnkowy. Karmić pszczoły trzeba syropem cukrowym o podobnym stężeniu jak nektar. Musi on jednak zawierać soki różnych owoców i drzew nie wiem w jakim stężeniu? Widziałem, że pszczoły lubią owoce i obowiązkowo pastwisko pyłkowe jako poplon. Całe karmienie trzeba odpowiednio rozłożyć w czasie. Na wiosnę skończę konstruować ul, który pozwoli żyć w symbiozie wszystkim zainteresowanym gatunkom. Tak naprawdę będziemy wiedzieć czego potrzebują pszczoły dopiero wtedy jak rozłożymy na pierwiastki te, które przeżyją kontakt z mrówkami i najbliższą zimę. Podany adres mailowy nie jest moim,autor:

Od: marimoto <marimoto@o2.pl>
Do: alojzytoma@wp.pl, avico@post.pl, b.wijatyk@netgate.com.pl, biuro@jmm.com.pl, jerzy.wilde@uwm.edu.pl, piotr.skubida@man.pulawy.pl, poczta@pasieka.wilde.pl, zygmuntuszyn@o2.pl
Temat: zatroskany pszczelarz
Data: 31 stycznia 2010 18:12
Nie wiem czy powinienem, ale witam ponownie. Obejrzałem Agrobiznes 26.02.10 , mam nadzieję że chociaż odrobinę przyczyniłem się do wznowienia badań nad pszczołami. Już rozmawiałem z tłumaczem jęz. niemieckiego. Piszę bo mam jeszcze kilka pomysłów do walki z patogenami pszczół. Myślę,że do ciągłego podawania kwasu mrówkowego nadawała by się kroplówka z zaciskiem na wężyku aby dopasowac dawkę do potrzeb rodziny i na końcowym odcinku wężyka (ok 20 cm) mikro otworki z których by parował kwas mrówkowy. Końcówkę tą prze niewielki otwór wsuwało by się nad ramki gniazdowe. Woreczek powinien byc wielokrotnego użytku na około miesiąc i barwie zapogiegającej negatywnemu oddziaływaniu warunków atmosferycznych. Ponadto uważam, że trzeba zrobic pastę lub ich kilka o ile związki w nich zawarte by miały negatywny wpływ na siebie. W skład tej pasty powinny wejśc: miód skrystalizowany, olejki eteryczne(co roku inne), kwas mrówkowy, wosk,suszony sok owoców(jabłka,gruszki,winogrona-witaminy). Sok drzew-wierzby robi się antybiotyk. Wyciąg z gałązek dębu zapobiega biegunce "nozenemnie". Zastanawiam się jeszcze czy już wszystko wiadomo nt. tego dlaczego mrówki Rudnice budują swe gniazda z suchych igieł sosnowych. Myślę,że jest w tym coś godnego wszechstronnych badań. Byłbym w pełni szczęśliwy gdyby ktoś zajął się zbadaniem wpływu mrówek(kwasu mrówkowego)na wszystkie pasożyty skórne ,od roztoczy poprzez wszy,pchły,kleszcze,komary i jaki wpływ mają te pasożyty. Z poważaniem Zdzisław Otowski nr tel 58 533 20 66. Podany adres mailowy nie jest moim.

Od: marimoto <marimoto@o2.pl>
Do: pszczoly@piwet.pulawy.pl
Temat: Publikajca w sprawie masowego ginięcia pszczół
Data: 17 lutego 2010 17:36
Publikację tą kieruję do naukowców zajmujących się takimi dziedzinami nauki jak: pszczelarstwo, rolnictwo, leśnictwo, biologów, zoologów, paleontologów, wirusologów i epidemiologów. Uważam, że zebranie tych dziedzin nauki pozwoli zrozumiec przyczyny zbliżającej się pandemii wśród pszczół i nie tylko. Tworząc tę publikację chcę zwrócic uwagę na pewne zjawisko w świecie przyrody które odkryłem, a jestem pewien ,że zniszczenie tego zjawiska przez ludzi prowadzi nieuchronnie do zagłady zwierząt i nie tylko. Podobne zjawisko miało miejsce bo znamy wymieranie całych gatunków. Zjawisko to zostało przerwane z dwóch powodów: zabranie pszczół z lasu(ich naturalne środowisko); prowadzenie gospodarki leśnej tak ,że nie ma starych drzew z dziuplami. Zjawisko , o którym mówię to to SYMBIOZA między pszczołą miodną a mrówką Rudnicą. Do symbiozy tej może dochodzic tylko w puszczy ,w której na terytorium mrówek Rudnic znajdzie się drzewo z rodziną pszczelą. Właśnie takie puszcze istniały niecałe 1000 lat temu. Zjawisko symbiozy ma kluczowe znaczenie dla świata przyrody ,dlatego że: jest to niejako pierwsze ogniwo łańcucha pokarmowego. Mrówki rozmnażają rośliny wiatropylne nie zawsze w sposób bezpośredni. Pszczoły rozmnażają rośliny owadopylne. Więc aktywnośc tych dwóch gatunków zapewnia rozwój roślinności co sprzyja rozwojowi zwierząt przy jednoczesnym ograniczeniu pasożytów skórnych dzięki kwasowi mrówkowemu. Zależnośc między tymi gatunkami polegała na tym , że pszczoły były głównymi dostarczycielami pokarmu dla mrówek- głownie nektar zapewniając tym mnogośc mrowisk. Mrówki próbując wykraśc nektar lub inne dobra pszczół, używały do odstraszania kwasu mrówkowego. Właśnie te zachowania mórwek przez codzienne spryskiwanie kwasem mrówkowym powodowało że jeszcze ok 20 lat temu nie było warozy i ograniczona liczba wirusów. Jestem niemal pewien,że gdyby stosowac kwas mrówkowy podobnie jak robią to mrówki zlikwidujemy warozę. Jednocześnie chcę uprzedzic, że jeżeli nie zostanę zrozumiany doprowadzi to w ciągu kilku,kilkudziesięciu lat do zagłady nie tylko pszczół. Podobne zdarzenie miało miejsce po ostatniej epoce lodowcowej tzn. w pasie między lodowcem a zarastającym lasem, bujnie rosły trawy. Na wspaniałych świeżych pastwiskach rozwijały się stada trawożerców, niestety na trawożercach rozwijały się pasożyty skórne, które przenoszą wirusy. Przypuszczam, że zestaw kilku wirusów jednocześnie spowodował jednocześnie zagładę tych zwierząt i przypuszczalnie Neandertalczyka. Do czasów nam współczesncy przerwały zwierzęta których życie jest związane z lasem, mrówkami i ich kwasem mrówkowym. Obecna systuacja z pszczołami doskonale oddaje grozę poprzedniej sytuacji. Na pszczołach już pasożytuje kilka pasożytów skórnych, z którymi docierają wirusy z całego świata. Osłabione pszczoły brakiem ochrony ze strony mrówek, podtruwane chemizacją rolnictwa, leczone środkami które w dłuższej perspektywie służą patogenom, nie trzeba dużej wyobraźni aby przewidziec skutki. Pandemia wśród błonkoskrzydłych owadów już bardzo głośno puka do naszych drzwi. Uważam , że należy uczynic WSZYSTKO w celu zwiększenia pogłowia mrówek Rudnic, a ratowanie pszczół musi polegac na ciągłym chodowaniu kwasu mrówkowego tak jak robiły to mrówki. Gdyby jeszcze wszystkie ule miały głębokie dennice. Pewna ilosc kwasu mrówkowego jest potrzebna do życia pszczół, a poza tym mrówki wydzielają w\g Byaetle metapleurynę-substancja ta wykazuje właściwości antybiotyczne. Na wiosnę tą teorię poprę dowodami i zdjęciami. W momencie kiedy to zrozumiałem nie było takcih możliwosci. W czasie obserwacji nie myślałem, że to może miec tak kolosalne znaczenie. Proszę o zrozumienie tematu i jakąkolwiek odpowiedź. Jeżeli ktoś uzna to za istotne można to publikowac bez moich danych dopiero kiedy poprę to dowodami. Technik-rolnik Zdzisław Otowski

Od: marimoto <marimoto@o2.pl>
Do: eplomza@op.pl,elzbieta.szlachetka@gmail.com,jerzy.wilde@uwm.edu.pl,krzysztof.olszewski@up.lublin.pl,e.tanski@t--.de,red.pszczelarstwo@wp.pl,alojzytoma@wp.pl,lipinski@sprint.com.pl,zygmuntuszyn@o2.pl,avico@post.pl,pasieka.olecko@shiuz.pl,zrzeszenie@apipol.com.pl
Temat: sposób na ratowanie pszczół
Data: 18 maja 2010 11:41
sposób na ratowanie pszczół w związku z moim odkryciem symbiozy między mrówką ródnicą a pszczołą miodną polegającą na tm że ;mrówki które wyewoluowały na materii chorobotwórczej-[pasożyty roślin i zwierząt] olbrzymie ilości tej materii pojawiły się w okresie zagłady dinozaurów i dokładnie w tym samym czasie pojawiły się mrówki i sosna. Uważam że mrówki i sosna wzajemnie się wspierając są w stanie przetworzyć materię chorobotwórczą na inne organizmy. Dlatego ograniczanie ilości mrowisk które pogłębia się wraz z upływem czasu od zabrania wszystkich pszczół z lasu. Pszczoły które wyewoluowały 70 mil lat później właśnie z mrówek były głównymi żywicielami mrówek. Mrówki spryskując kwasem mrówkowym pszczoły powodują to że są one chronione przed materią chorobotwórczą do czasu swej starości kiedy to same mogły by stać się inkubatorami chorób. Dlatego kwas mrówkowy który skraca życie życie starzejących się pszczół uwalnia rodzinę pszczelą od potencjalnych roznosicieli chorób. W naturze właśnie te pszczoły były głównym pożywieniem mrówek. Mrówki które są dobrze odżywione i występują we właściwej ilości nadanym obszarze są wstanie ograniczyć liczebność materii chorobotwórczej. Pszczoły oderwane od mrówek i ich kwasu są opanowywane przez materię chorobotwórczą związku z tym kwas mrówkowy należy podawać w roztworze cukru i wody lub miodu i wody. Należy jednak ustalić właściwe stężenie kwasu mrówkowego aby skracał życie pszczół o ten czas kiedy ze starości są nie produktywne a stają się inkubatorami chorób. Starzejące się pszczoły są także coraz mniej doskonałymi zapylaczami, dlatego że z czasem tracą owłosienie, a to właśnie owłosienie młodych pszczół jest głównym transporterem pyłku. Zrozumienie tych zależności jest podstawą do zrozumienia wpływu jaki wywiera symbioza między mrówkami a pszczołami na otaczającą nas przyrodę. Przybliżoną receptę na utrzymanie pszczół w takim zdrowiu jak były w pierwotnej puszczy przekazałem do Instytutu w Puławach. 18.05.10 technik rolnik Zdzisław Otowski

Od: Jerzy Woyke <jerzy_woyke@sggw.pl>
Do: marimoto <marimoto@o2.pl>
Temat: Re: zatroskany pszczelarz
Data: 3 lutego 2010 20:47
Szanowny Panie Po kliknięcu w internecie Kwas mrówkowy dla pszczół, pojawia się 1600 wiadomości. pozdrawia J. Woyke Prof. Dr hab. J. Woyke Zakład Pszczelnictwa SGGW 166 Nowoursynowska 02-787 Warszawa e-mail: jerzy_woyke@sggw.pl http://jerzy_woyke.users.sggw.pl/woystrpol.html

Od: Jerzy Woyke <jerzy_woyke@sggw.pl>
Do: marimoto <marimoto@o2.pl>
Temat: Re: pszczelarstwo
Data: 20 stycznia 2010 18:52
W dniu 2010-01-20 14:04, marimoto pisze:

Witam ponownie. Czy zechciałby Pan opdowiedziec co się stało w świecie naukowym po tej informacji i czy ewentualnie są już prowadzone badania nad potwierdzeniem mojej tezy.O ile nic się nie dzieje będę szukał więcej instytutów tym zainteresowanych. Pozdrawia Zdzisław Otowski.

Niestety nic nie wiem co się stało. J. Woyke

A tak odpowiedział Juergen Tautz:

Od: Juergen Tautz <Tautz@biozentrum.uni-wuerzburg.de>
Do: marimoto <marimoto@o2.pl>
Temat: danke
Data: 21 maja 2010 11:55
Lieber Herr Zdzis?aw Otowski, danke für Ihre sehr nette und vertrauensvolle e-mail. Das Phänomen einer Symbiose zwischen der Ameise Rudnica, der Honigbiene und der Kiefer ist mir nicht bekannt. Es klingt sehr interesant! Haben Sie selbst schon Versuche über Ameisensäure im Zuckersirup durchgeführt? Hatten Sie damit Erfolg? Ich wünsche Ihnen alles Gute. Mit herzlichem Gruß, Ihr Jürgen Tautz.
 
     
birkut
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-14, 01:09   

ze pszczoły przy tej pogodzie dostaja cos na łeb to widac , zdarza sie, ale ze pszczelarze też tego nie wiedziałem , facet pisz do wydawnictwa dla dzieci , nie rób posmiewiska w dodatku za granića oto przetłumaczony przez google odpowiedz dla ciebie (i jeszcze jedno nawet do konca tych wypocin szkoda czytac prof. Voyke pewnie jeszcze leje ze smiechu ) ( rudnica pisze się przez "U" otwarte profesorze po sredniej szkole)

Szanowny Pan Zdzisław? Otowski aw, dziękuję za bardzo miły i godny zaufania e-mail. Zjawisko symbiozy ant Rudnica, miód pszczeli i szczęki nie jest mi znane. Brzmi to bardzo ciekawe! Czy już eksperymenty na kwas mrówkowy w syropie cukru wytwarzanego? Czy chodziło Ci o sukces? Życzę Wam wszystkiego najlepszego. Z poważaniem, Twój Juergen Tautz.

nic nie wymyslił juz o kase się upomina , a gadałem ci juz abys gdy wychodzisz na słonce ubierał kapelusz

ale dzisiaj bedzie kupa smiechu na forum
 
     
coconut 
Starszy Stukacz


Pomógł: 3 razy
Dołączył: 28 Lis 2007
Posty: 144
Skąd: Polska
Wysłany: 2010-06-14, 05:16   

Ale jaja, ahahahaaaaaaaaa!!!!!!! :698:

Tez poznalem pewnego "uczonego", ktory wreszcie mi wytlumaczyl' czym oddychaja ryby i skad biora powietrze pod woda.
(chcial mi bardzo to opowiedziec, wiec z grzecznosci wysluchalem)
Wg jego 'badan' bylo to tak:
"Wyjechala jego zona za granice, wiec on, nieborak - musial sam cos robic, zeby nie pasc trupem z glodu.
Musial, oczywiscie - gotowac sobie wode na herbate i tu nastapilo odkrycie wieksze, nizeli wowczas jak 'odkrywali' Ameryke.
Otoz okazalo sie, ze w momencie zagotowania wody wydzielaja sie liczne pecherze powietrza, a wydziela sie ono PRZEZ CALY CZAS WRZENIA wody!!!
I tu, prosze pana - mocno zaakcentowal - jest cala tajemnica, dlaczego ryby moga oddychac pod woda!
Wiedzial pan o tym? - zapytal mnie.
A skad mialbym to wiedziec, gdybym nie uslyszal tego od pana".

Bo kto to jest 'uczony'? - pytam ja teraz szanownych Kolegow?

Moze tez nie wiecie, podobnie jak ja przed rozmowa z owym delikwentem, jak i czym moga odychac ryby pod woda - nie wiedzialem?

To powiem Wam:

"UCZONY", to taki facet, ktory byl i jest uczony, ale nie zostal 'douczony', dlatego jest tylko 'uczony'.

Nie osmielam sie wiec brac udzialu na temat symbiozy pomiedzy gatunkami. :699:
_________________
coconut
 
     
minikron 
Senior Stukacz
trzymacz z ambicjami



Pomógł: 31 razy
Wiek: 53
Dołączył: 24 Paź 2007
Posty: 374
Wysłany: 2010-06-14, 08:52   

Zdzisiek, pszczoły nie mogą wykorzystywać symbiozy z mrówkami do zwalczania warrozy. Warroza to świeży mieszkaniec naszych uli, zaledwie kilkadziesiąt lat temu się wprowadziła. Kiedyś jej nie było. Poza tym kwas mrówkowy JEST wykorzystywany do leczenia pszczół z warrozy.
Przestań pisać chociaż do mediów, bo w poszukiwaniu tematu są zdolni do zamieszczenia opinii, że dinozaury wybili kosmici, są nawet ślady laserów na kościach! Kiedy im pszczelarz podetknie coś pod nos, mogą napisać, że pszczoły giną, bo przeglądy trzeba zaczynać od lewej do prawej a nie odwrotnie.
_________________
"Temu, kto je zna i kocha, lato bez pszczół wyda się smutne i tak niepełne, jak gdyby
nie wydało na świat ptaków, ani kwiatów"
 
 
     
beniamin82 
Starszy Stukacz
początkujący pszczelarz...pszczoły po dziadku



Pomógł: 14 razy
Wiek: 37
Dołączył: 10 Maj 2007
Posty: 230
Skąd: Zielina 47-370
Wysłany: 2010-06-14, 09:45   

Heh, ja mam znajomego który uważa że wie jak skonstruować elektryczne perpetuum mobille.

W związku z tym iż znam się trochę na elektronice i mikroprocesorach poprosił mnie o pomoc. Zrobiłem mu sterownik jaki chciał, ale On nie da sobie powiedzieć że to nie ma szansy powodzenia.

Wzory mu wyprowadzałem obalające jego teorię, i nic to nie dało.
A On dalej popołudniami ślęczy z lutownicą w dłoni i marnuje swój czas.

[ Dodano: 2010-06-14, 10:42 ]
Zdzisiek napisał/a:
Na wiosnę tą teorię poprę dowodami i zdjęciami.


No to czekamy. A jeśli chodzi o kwas mrówkowy i warozę, to znajomy pszczelarz podaje kwas mrówkowy na jesieni.
Są już specjalne parowniki i od wielu już lat takie zabiegi się stosowało. Mój świętej pamięci dziadek miał już taki kwas w piwnicy.
 
 
     
Zdziek
Obserwator


Dołączył: 05 Cze 2010
Posty: 2
Wysłany: 2010-06-21, 09:40   Przyczyna ginięcia pszczół

Dla sceptyków mojej metody: jeżeli macie ule zaatakowane chorobą spróbujcie zastosować moją miksturę, ryzyko jest niewielkie możecie tylko poprawić stan zdrowia pszczół. Po kuracji proszę o publiczną ocenę mojej metody. Koszty są praktycznie żadne a efekty mogą być zdumiewające. przepis na mikstrurę: 1 kg cukru, 2 litry wody, 1 cm3 kwasu mrówkowego 85% wymieszać. Dawkowanie: 1 szklanka (300 ccm) do podkamiaczki na 1 rodzinę. W czasie 2 tygodni efekty powinny być wyraźnie widoczne. Chociaż jestem całkowicie pewny skuteczności działania tej metody to jednak pro forma muszę poinformować, że nie biorę odpowiedzialności za ewentualne negatywne jej skutki, nie jestem w stanie przewidzieć wszystkich okoliczności i uwarunkowań które są indywidualne dla każdego przypadku. Może także się zdarzyć, że dojdzie do wymiany matek co jednakże w dłuższej perspektywie jest korzystne a chore osobniki i tak przecież skazane są na zagładę.
 
     
birkut
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-21, 10:37   

ja mam lepszą metode na waroze, nabrac chochlą (może być aluminiowa ale najlepsza z nierdzewki) gnojownicy od knura i polac pszczoły , za powstała ew, ucieczkę pszczoł nie biore odpowiedzialnosci, wszystko sie moze zdazyc,

zdziek idz do kościółka i proś bozie o kase bo o rozum to już masz za późno
 
     
Marcinluter 
Senior Stukacz
Marcin


Pomógł: 27 razy
Wiek: 26
Dołączył: 31 Maj 2008
Posty: 889
Skąd: proszowice
Wysłany: 2010-06-21, 11:42   

birkut, masz poczucie humoru.... ale zdziek jakie ty masz matki co? na ,których ci nie zależny?? jeżeli pozwalasz im sobie wyhodować to troszkę mi się przypomina pszczelarstwo z ponad 300lat i gdybyśmy wszyscy tak robili to w ogóle nie dało by się wejść do pasieki bez kombinezonu ... nie cofajmy się... ;)
_________________
pozdrawiam Marcin
 
 
     
-=Konrad=- 
Starszy Stukacz
praktykant


Wiek: 32
Dołączył: 11 Mar 2010
Posty: 184
Skąd: Piotrków Trybunalski
Wysłany: 2010-06-21, 17:24   

Ja słyszałem od pewnego pszczelarza, ze on daje przy podkarmianiu zimowym troche octu do syropu.
I to ma zapobiegać ponoć warozie...
_________________
"Z pszczołami nigdy nic nie wiadomo."

Autor: Kubuś Puchatek
 
     
Marcinluter 
Senior Stukacz
Marcin


Pomógł: 27 razy
Wiek: 26
Dołączył: 31 Maj 2008
Posty: 889
Skąd: proszowice
Wysłany: 2010-06-21, 18:06   

hahahaha..... ponoć.... ja też daję 2-3 krople i troszke soku z cytryny ale to przyspiesza rozkład cukru na cukry proste (gl+fr tak jak inwert)...
_________________
pozdrawiam Marcin
 
 
     
-=Konrad=- 
Starszy Stukacz
praktykant


Wiek: 32
Dołączył: 11 Mar 2010
Posty: 184
Skąd: Piotrków Trybunalski
Wysłany: 2010-06-21, 18:13   

Marcin a powiesz coś więcej ???
_________________
"Z pszczołami nigdy nic nie wiadomo."

Autor: Kubuś Puchatek
 
     
Marcinluter 
Senior Stukacz
Marcin


Pomógł: 27 razy
Wiek: 26
Dołączył: 31 Maj 2008
Posty: 889
Skąd: proszowice
Wysłany: 2010-06-21, 19:38   

jak przygotowuje syrop do karmienia zimowego to dodaje zioła i też ocet strzykawką 3ml na 10l wody i sok z cytryny 50ml(kieliszek) i troszkę kwasu szczawiowego (szczyptę) jak lałem do podkarmiaczek o 20 to do rana było suchutko ;) a przy okazji na wiosnę były zdrowe i mniej wyczerpane przerobem syropu choć wiadomo ,że jest to najbardziej męczące pszczołę zajęcie... a warroza hmmm zawsze może ją osłabić unoszący się opar ale napewno nie będę miał grzybicy bo zmieniam ph na kwaśny....
_________________
pozdrawiam Marcin
 
 
     
-=Konrad=- 
Starszy Stukacz
praktykant


Wiek: 32
Dołączył: 11 Mar 2010
Posty: 184
Skąd: Piotrków Trybunalski
Wysłany: 2010-06-21, 19:40   

Ciebie trzeba za jezyk ciągać :-) a podzielisz się jeszcze składem ziołek ???
_________________
"Z pszczołami nigdy nic nie wiadomo."

Autor: Kubuś Puchatek
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group