Ramka 1/2 wielkopolska

Moderator: krzysglo

Awatar użytkownika
tomaros1
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 54
Rejestracja: 2008-08-28, 20:41
Lokalizacja: OPOLSKIE

Ramka 1/2 wielkopolska

Post autor: tomaros1 »

Witam mam pytanie czy którys z kolegów uzywa ramek 35mm na półnadstawke?
oczywiscie tradycyjne to 25mm. Jesli tak to jakie sa zalety takich ramek i co najwazniejsze czy mozna stawiac je obok siebie bez beleczek odstepnikowych czy jak najbardziej beleczki sa nawet wskazane? Pytam bo nie wiem czy w/w ramki warto wprowadzic do pasieki

Awatar użytkownika
Radek73
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 298
Rejestracja: 2009-04-05, 08:21
Lokalizacja: LUBUSKIE

Post autor: Radek73 »

w nastawce ....miodni ....bez beleczek ale z zachowaniem odstępów nie wiem ja mam ten sam wymiar :685: :685: :685: :685:
Radek73

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Ja stosuję takie półramki wlkp w kołnierzu nadstawki ula warsz.poszerzonego. Moje są dla plastrów pogrubionych i mają wymiar - górna listewka 10 x 45 x 375mm, boczne 10 x 20mm, dolna 10 x 14mm. W ten sposób uzyskuję plastry pogrubione, nie muszę stosować listewek między ramkowych. Jaka korzyść - plastry są pogrubione, a z uwagi na to że dolna beleczka jest wąska pszczoły bardzo szybko je zagospodarują. Po zasklepieniu przed odwirowaniem ścinam głęboko komórki, uzyskuję tym sposobem cenny, "dziewiczy wosk" a po włożeniu ponownie do gniazda pszczoły, gdy jest dalszy pożytek to komórki zostaną szybko odbudowane. Zauważyłem dawniej, że po odwirowaniu ramek i włożeniu ponownie do nadstawki pszczoły te pogłębione komórki zgryzały do wysokości normalnego plastra. W tym moim przypadku teraz dochodzi do nadbudowania komórek w miarę wypełniania ich miodem.

Pozdrawiam Stanisław Z.

Awatar użytkownika
Radek73
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 298
Rejestracja: 2009-04-05, 08:21
Lokalizacja: LUBUSKIE

Post autor: Radek73 »

Panie Staszku...Chciałbym wyprubować Warszawskie ramki ...u nas są popularne Wielkopolskie sprawdzają się w zimowaniu i w produkcji....jak sięgam pamięcią nikt nie miał uli o innej ramce niż wielkopolska....nawet ule takie są w sprzedarzy..pozdrawiam :685: :685: :685:
Radek73

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Odpowiadam Kol. "Radek73" - ja swoje ule na 15 i 16 ramek gniazdowych robiłem w latach 60-tych. Już w czasie wojny w latach 1941-1942 pomagałem stryjowi w obsłudze pasieki a także zimą przy wyrobie uli słomianych i wykonywaniu ramek.Było to w okolicach Mielca. W owych latach te ule bardzo mi się podobały. Pożytki były tam stosunkowo dobre - gryka, koniczyna czerwona, lipy po okolicy i we wsi, wiele chwastów w uprawach i na ugorach, Wisła płynęła w dolocie pszczół i tam też pożytków nie brakowało.
Później miałem ochotę przejść na ule wlkp, te niezasiedlone rozbierając i robić z tych elementów ule wlkp i tak stopniowo.Niestety warunki mi nie sprzyjały i zostałem dotąd przy warszawskich poszerzonych. Dziś nie żałuję - dla starszego człowieka to idealny ul, ma w kołnierzu półnadstawkę wlkp. Do gniazda rzadziej się zagląda, nie trzeba dźwigać ciężkich korpusów, a ponadto stoi się raczej w pozycji wyprostowanej, kręgosłup nie jest narażony na zginanie.
Wiadomo,że ul miodu nie daje, ja nigdy nie traktowałem pszczelarstwa jako źródła dochodu, dla mnie to ma być przyjemność z obcowania z pszczołami i otaczającą przyrodą. Dlatego też z gniazd miodu nie wybieram, zostaje na zimę, uzupełniam tylko zapasy, dając 15 kg cukru. Gdy zapasy są nie wykorzystane mogę ramki wyjąć i dać do pracowni i mieć rezerwę na jakąś nadzwyczajną sytuację np długotrwałe opady itp.

Pozdrawiam Stanisław Z.

mariuszsobantka
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 30
Rejestracja: 2008-08-29, 19:08

Post autor: mariuszsobantka »

Panie Stanislawie na ilu ramkach zimuje pan pszczoly, bo 15kg cukru +zapas z gniazda wydaje mi sie lekko zaduzy.
som

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Odpowiadam Kol."Mariuszsobantka" - ja karmię raczej wcześnie. Zaczynam na początku sierpnia, daję po 3 litry syropu co drugi dzień. Część tego pokarmu idzie też na wychów zimowego pokolenia. Zimuję na 10-11 ramkach. Wiem, że to duże gniazdo, ale ja muszę się też zabezpieczyć na wypadek np mojej choroby, wtedy by nikt nie zajrzał do pszczół.Zdarzyło mi się tak już dwukrotnie. W tym sezonie było tak, że gdy zrobiło się ciepło cca 24c w dniu 4 kwietnia rozebrałem gniazda i w dwóch rodzinach zapas był tak cca 2,5kg - to b.mało. Na początku marca sprawdzałem pobieżnie i wydawało mi się, że zapas jest duży. Poratowałem się ramkami z innych rodzin. Ten rozpoczynający się sezon jest niespotykany, bo w normalnym sezonie pszczoły zużywają w m-cu kwietniu cca 8 kg zapasów węglowodanowych i 3,6kg pyłku - tak podaje w swoim poradniku Prof.B.Jabłoński i to przeważnie z zapasów i ja się tego rygorystycznie trzymam - u nas kwiecień bywa nie raz i śnieżny, nie mówiąc o chłodach i deszczu, kiedy to pszczoły z ula nie wylatują. Pszczoły czując, że mają żelazny zapas nie podlegają stresowi.
To co mi zostanie pod koniec kwietnia wędruje do pracowni i służy jako rezerwa, na wypadek długotrwałej niesprzyjającej pogody, przecież to góry, różnie tu bywa. Czasem takie zapasy wracam do uli przy układaniu gniazd na następną zimę - nic nie tracę.

Pozdrawiam Stanisław Z.

mariuszsobantka
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 30
Rejestracja: 2008-08-29, 19:08

Post autor: mariuszsobantka »

Panie Stanislawie ja na zimowle przeznaczam 10kg cukru,karmic zaczynam 10-15 sierpien.Chciałbym wedziec kiedy ma pan ostatnie miodobranie i czy pobudza pan matki do czerwienia.Rodziny zimuje na 7- ramkach.
som

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Odpowiadam Kol."Mariuszsobantka" - u mnie są warunki odmienne jak u Kolegi. Ja ponad 30 lat stałem w terenie spadziowym - lasy jodłowe.Dosłownie cca 80 metrów od ściany lasu. Wiadomo spadź występuje różnie, niespodziewanie lub wcale, a często "punktowo" w jednym kompleksie leśnym jest w innym nie ma. Stąd o pobudzaniu nie może być mowy, bo w razie wystąpienia spadzi, miód zostałby wymieszany z syropem. Zawsze się czeka, bo a nuż wystąpi. Kiedyś też karmiłem małą dawką 10 kg cukru przy mniejszej ilości ramek i zdarzało się,że na wiosnę pod koniec kwietnia lub wcześniej trzeba było pszczoły karmić syropem - co nie jest wskazane o tej porze roku. Wiadomo pszczoła która w tym czasie inwertuje syrop nie może być już karmicielką czerwiu. Tu w Limanowej mimo,że mam dalej do lasu, bo cca 1,5km to i tak przestrzegam reżimu, bo zdarzało się,że w czasie karmienia wystąpiła nagle późna spadź i pszczoły mimo pełnej podkarmiaczki ciągnęły do lasu. Teraz z uwagi na wiek, pozwalam na to,że coś doniosą i wymieszają spadź z syropem. Liczę na to,że tu w górach przychodzi halny, przynosi ocieplenie i pszczoły się oblecą, opróżnią i po
kłopocie. Mam pszczoły, które od dawna żyły w terenie spadziowym, rasę carnica, wpierw linię Dobra, potem Vućko a teraz Vigor i wiem jak one mogą zimować.

Pozdrawiam Stanisław Z.

Awatar użytkownika
d@niel_25
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 30
Rejestracja: 2007-12-30, 09:41
Lokalizacja: Łękawica

Post autor: d@niel_25 »

Witam kolegów po długiej nieobecności na tym forum. Pytanie do Pana Stanisława jak ocenia Pan linię pszczoły kraińskiej Dobra i Vigor?? Z góry dziękuję za odpowiedź.

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Odpowiadam Kol."Daniel25" - linię Dobra jak i Vigor oceniam bardzo wysoko. Początkowo bazowałem na linii Dobra z hodowli amatorskiej p.J.Smotra w Tymbarku. Obie te linie mają cechy pszczół typowo spadziowych, są odporne na nozemę, dobrze zimują na domieszce spadzi w pokarmie zimowym. Znoszą bardzo dobrze długi okres zimowania, trudne warunki górskie, klimat.

Początkowo od inż.K.Ćermaka sprowadziłem w roku 1995 jako pierwszy do Polski linię Vućko, pochodzącą z Karpat Wschodnich, ciągnących się po stronie słowackiej od Popradu do Rusi Zakarpackiej. Już w roku 1996 przywiozłem i Vućko i pierwsze Vigory. Jak wiem linia Vigor jest nadal selekcjonowana na wykorzystywanie wczesnych pożytków towarowych typu rzepak, niestety u mnie takich nie ma. Vigor została też wyselekcjonowana na tworzenie rodzin silnych, dużych, co w porównaniu do linii Vućko, która tworzy rodziny mniejsze i dochodzi do siły pod koniec maja - jest cechą pozytywną.

Wszystkie te linie w ma w ofercie handlowej "Sądecki Bartnik", z tym że ta z Rusi / Vućko/ nazywa się "Karpatka".

Pozdrawiam Stanisław Z.

Awatar użytkownika
d@niel_25
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 30
Rejestracja: 2007-12-30, 09:41
Lokalizacja: Łękawica

Post autor: d@niel_25 »

Bardzo dziękuję za odpowiedź.

ODPOWIEDZ