Miód z soków owocowych

Moderator: krzysglo

Awatar użytkownika
pszczelnik
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 17
Rejestracja: 2008-06-19, 21:29

Miód z soków owocowych

Post autor: pszczelnik »

Tak jak w temacie... Czy po minięciu pożytków głównych można użyć soków owocowych do produkcji miodu? Tak jak się robi ziołomiody lecz zamiast pożywki wykorzystując sok owocowy np z malin przepuszczonych przez sokownik. Czy przez wysoką temperaturę nie niszczone są cenne dla pszczół składniki?

arekfreus
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 184
Rejestracja: 2008-06-25, 10:25

Post autor: arekfreus »

Można robić miody owocowe tylko czy będziesz miał klienta na taki miód. Ja robiłem ziołomiody dwa lata temu i do tej pory nie sprzedałem, tak więc chyba nie ma sensu robić pszczołom dodatkowej pracy.

Jarek18
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 19
Rejestracja: 2008-04-05, 12:12

Post autor: Jarek18 »

A mogłbym się dowiedzieć jak polego dawanie pszczołom tych soków??? Wystarczy zwykły sok czy kompot żeby go przerobły na miód???

arekfreus
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 184
Rejestracja: 2008-06-25, 10:25

Post autor: arekfreus »

Ja kompotu pszczołom nie dawałem tylko koncentrat z np. głogu sam go robiłem

Awatar użytkownika
pszczelnik
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 17
Rejestracja: 2008-06-19, 21:29

Post autor: pszczelnik »

Ja właśnie myślałem by owoce przepuścić przez sokownik i taki sok po ostygnięciu podawać w podkarmiaczce pszczołom... podobnie jak się daje pożywkę do ziołomiodów... a co do zbytu to jak nie sprzedam to samemu się spożyje :)) z pewnością się nie zmarnuje... Zastanawia mnie tylko czy takie coś przejdzie i robota nie pójdzie na marne.

arekfreus
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 184
Rejestracja: 2008-06-25, 10:25

Post autor: arekfreus »

Taki sok ma zbyt mało cukrów i musiałbyś dać dużo do ula żeby pózniej odwirować myślę że ok. 20 litrów bo więcej niż połowę tego nie odwirujesz.

coconut
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 145
Rejestracja: 2007-11-28, 16:36
Lokalizacja: Polska

Post autor: coconut »

Zainteresowal mnie takze ten temat. Ale nic konkretnego nie piszecie Koledzy na ten temat. Skoro probowales to robic, to napisz konkretnie co i jak - wychodzilo ci to? Nadawalo sie "toto" do spozycia? Jaka konsystencja, kolor, zapach? Czy 'cos' z tych malin albo glogu jeszcze znajdzie sie w tym "miodzie"? Czy latwo sie odwirowuje, czy sie krystalizuje potem, czy jest to trwaly produkt? Wiesz cos tez o jego wartosciach?
Jak rodziny pszczele na to reaguja? W jakim okresie to probowales robic, no i z czego mozna to robic?
A moze w ten sposob daloby sie pozyskac jakis pozyteczny specyfik dla siebie, np. jakis 'eliksir' zdrowia, bo pomaga przy: ....? Nie wiem nawet o co pytac, bo nie znam sie na tym, ale sadze, ze gdybys przynajmniej na te pytania zechcial odpowiedziec, to bylaby to juz jakas miarodajna informacja?
A moze jeszcze ktos sie odezwie w tej sprawie?
coconut

Fred1
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 605
Rejestracja: 2008-02-09, 22:36

Post autor: Fred1 »

kiedyś byłem na wycieczce w kamiannej wykład na temat semil miodów zrobił ks.Ostach poprostu do syropu dolewasz soku,semil-znaczy fałsz czy coś w tym rodzaju

arekfreus
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 184
Rejestracja: 2008-06-25, 10:25

Post autor: arekfreus »

nie wiem czy to pytanie kolegi Coconut to do mnie ale mimo wszystko postaram się odpowiedzieć. zanim zabrałem się do robienia ziołomiodów zapoznałem się z różnymi informacjami na ten temat: ile, czego, w jakim czasie... sam sporządziłem koncentrat, który poddawałem pszczołom. 5l co dwa dni do ula aż pszczoły przestały brać ok. 6 razy. ziołomiód, który odwirowałem miał zapach taki jak zioła, z których był przygotowany koncentrat no i oczywiście nadaje się do spożycia. robiłem w sierpniu po ostatnim miodobraniu. pszczoły reagują tak jak na podkarmianie jesienne. zrobiłem z pokrzywy, głogu, sosny(młodych pędów), mięty, dziurawca.

henrmiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 520
Rejestracja: 2005-12-21, 16:21
Lokalizacja: Wieluń

Post autor: henrmiko »

W nazwie produktu otrzymanego w sposób wyżej opisany nie powinno być użyte słowo "miód" Pszczelarze - producenci prawdziwych miodów bardzo protestowali i moim zdaniem bardzo słusznie, jak firma Apipol produkowała i sprzedawała podobny produkt nazwany przez nich w celu oszukania klienta - "simil miodem".
Z pszczelarskim pozdrowieniem - Henryk!

coconut
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 145
Rejestracja: 2007-11-28, 16:36
Lokalizacja: Polska

Ziolomiody

Post autor: coconut »

henrmiko pisze:W nazwie produktu otrzymanego w sposób wyżej opisany nie powinno być użyte słowo "miód" Pszczelarze - producenci prawdziwych miodów bardzo protestowali i moim zdaniem bardzo słusznie, jak firma Apipol produkowała i sprzedawała podobny produkt nazwany przez nich w celu oszukania klienta - "simil miodem".
No i mieli racje, bo to nie miod, a "simil" czy 'similar' inaczej podobny. Dlatego ja osobiscie nie upieralbym sie przy nazewnictwie, natomiast co do oferowania klientowi takiego specyfiku, to juz zupelnie inna sprawa. Musialby dokladnie byc o tym poinformowany i wiedziec czy tego chce w ogole - chyba, ze specjalnie zamowilby to. Mnie osobiscie bardzo interesuje i jestem wdzieczny koledze "arekferus'owi", ze zechcial napisac przynajmniej pare slow. Wydaje mi sie, ze to moze byc dobra rzecz, lecz juz wylacznie dla siebie i w tym kontekscie powstalo moje zapytanie - dziekuje. Ciekaw jestem tylko jak byloby to pozyteczne dla organizmu, bo wydaje mi sie, ze soki z takich zdrowych owocow lub np. z pokrzywy dodatkowo 'przerobione' i zakonserwowane przez pszczoly moglyby byc "na cos" dobre?

[ Dodano: 2008-08-23, 00:14 ]
henrmiko pisze:W nazwie produktu otrzymanego w sposób wyżej opisany nie powinno być użyte słowo "miód" Pszczelarze - producenci prawdziwych miodów bardzo protestowali i moim zdaniem bardzo słusznie, jak firma Apipol produkowała i sprzedawała podobny produkt nazwany przez nich w celu oszukania klienta - "simil miodem".
No i mieli racje, bo to nie miod, a "simil" czy 'similar' inaczej podobny. Dlatego ja osobiscie nie upieralbym sie przy nazewnictwie, natomiast co do oferowania klientowi takiego specyfiku, to juz zupelnie inna sprawa. Musialby dokladnie byc o tym poinformowany i wiedziec czy tego chce w ogole - chyba, ze specjalnie zamowilby to. Mnie osobiscie bardzo interesuje i jestem wdzieczny koledze "arekferus'owi", ze zechcial napisac przynajmniej pare slow. Wydaje mi sie, ze to moze byc dobra rzecz, lecz juz wylacznie dla siebie i w tym kontekscie powstalo moje zapytanie - dziekuje. Ciekaw jestem tylko jak byloby to pozyteczne dla organizmu, bo wydaje mi sie, ze soki z takich zdrowych owocow lub np. z pokrzywy dodatkowo 'przerobione' i zakonserwowane przez pszczoly moglyby byc "na cos" dobre?
coconut

arekfreus
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 184
Rejestracja: 2008-06-25, 10:25

Post autor: arekfreus »

no ja zielarzem nie jestem ale pokrzywy to na pewno pozytywnie działają na włosy i paznokcie. zamiast słodzić herbatę cukrem to można takim ziołomiodem :690:

coconut
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 145
Rejestracja: 2007-11-28, 16:36
Lokalizacja: Polska

Ziolomiody

Post autor: coconut »

Dzieki "arekferus", nie chodzi mi nawet o jakies porady zielarskie, ale czy warto przeznaczyc z jedna/dwie rodziny do takich eksperymentow i zrobic sobie taki specyfik?
Ja np. pije kawe nieslodzona, ale jak mam miod, bo jestem w domu to slodze miodem - pychotka, przynajmniej dla mnie. "Dodatek" do tego w postaci 50 g whisky - nie za czesto - znacznie poprawia krazenie i samopoczucie, gdyz wczesniej bolala glowa - przestaje! Mysle jednak, ze do kawy ziolomiod moglby raczej nie miec zastosowania skoro pachnie ziolami czy jakimis owocami, ale juz do herbaty, pewnie tak. No i tak sobie polizac czy na serek :689:
Wydaje mi sie, ze to dobra rzecz!
coconut

żelazny
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 35
Rejestracja: 2008-12-30, 21:02
Lokalizacja: Lubelskie

"ziołomiodyJa a

Post autor: żelazny »

Ja robiłem w tym roku sokomiud w jednym ulu doświadczenie... .Wypłukalem odsklepiny po ostatatnim miodobraniu dodalem soku z aroni i malin kilkanaście litrów wyszlo tego syropu ponad 40 l ale że byl za żadki dodalem 5 kg cukru.Wybralem 8 l gdyż robiłem to bardzo pużno....bardzo ciekawy zapach smak miodu z posmakiem soku kolor ciemno czerwony.ale co ciekawe przez okres 5 miesiecy ten wynalazek się nie skrystalizowal wogule a miód na bazie którego było to robione krystalizowal się już po 2 miesiącach...Myśle że taki produkt gdyby nie dodać cukru a tylko miód można by bez przeszkód nazwać właśnie sokomiodem.To raczej nie nadaje się na produkt komercyjny(droższe niż miód...)ale dla siebie można się pobawić...i jeszcze gdyby tak miec-ć sok wyciśnięty na surowo..zawsze to lepszy niż z parownika..

SKapiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 771
Rejestracja: 2006-12-05, 19:21
Lokalizacja: kraśnickie

Post autor: SKapiko »

to jeszcze drożdży no i masz winko albo na rurki no i masz coś mocniejszego
Ciekawość to porad i błędów matka
Gwiazda nadziei gaśnie ostatnia
Pozdrawiam brać pszczelarską SKapiko

ODPOWIEDZ