Rośliny miododajne

Moderator: krzysglo

Sabcia

Rośliny miododajne

Post autor: Sabcia »

Witam !
Pochodzę z podkarpacia a dokładnie z okolic Stalowei Woli.Ostatnio mąż pracuje za granicą a ja z konieczności musiałam zająć się pasieką (10 rodzin ).Chciałam się dowiedziedź jakie rośliny najbardziej są miododajne a zwłaszca krzewy i drzewa ?

ogrodniczka

rośliny miododajne

Post autor: ogrodniczka »

Polecam www.pożytki.pl - są dokładne opisy wielu roślin, a nawet możliwość kupna

Tomek

Post autor: Tomek »

Sie masz
Dobrymi dzreawami są Lipa szerokolistna i drobnolistna
robinia akacjowa
:lol:

avico

Post autor: avico »

Moim skromnym zdaniem, nie ma sensu bawić się w polepszanie pszczelego pastwiska i kilka drzew, czy krzewów. To nie ma racji bytu, Sens istniej w zasiewie np., facelii na areale co najmniej 0,5 ha.
Ostatnio zmieniony 2005-11-21, 11:56 przez avico, łącznie zmieniany 1 raz.

ogrodnik

Post autor: ogrodnik »

To prawda. Sens i wyniki polepszania pszczelich pastwisk mamy wtedy, kiedy areał jest duży. Niewielkie nasadzenia mogą nawet nie zainteresować pszczół. Należy też liczyć, że wydajność miodowa jest niższa niż 50% tego co podaje literatura (warunki klimatyczno glebowe) i pomniejszona o około 2/3 z uwagi na owady konkurencyjne. Wszelkie nasadzenia powinny być dokonywane nie przez kilku zapaleńców, ale wspólnie z samorządami terytorialnymi i organizacjami pszczelarskimi. Tak było kiedyś.

Ziutek

Post autor: Ziutek »

Dwa lata temu posiałem w pobliżu uli facelię. Około 300 metrów kw. Zakwitła pięknie. Jednak nie było na niej pszczół. Były za to trzmiele i inne owady. Moje pszczółki latały sobie gdzieś daleko nad łanem facelii.

Awatar użytkownika
pszczoła
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 48
Rejestracja: 2005-01-03, 17:56
Lokalizacja: Żychlin

Post autor: pszczoła »

W takim razie musiały mieć lepszy wziątek choć trudno to sobie wyobrazić. U mnie w ciepłe dni pszczoły na facelii pracowały jeszcze po 23.00. Kiedy facelia jest w pełni kwitnienia to ma się wrażenie jakby nad polem przelatywała rójka

gucio 1
Obserwator
Obserwator
Posty: 2
Rejestracja: 2005-12-25, 16:46

Post autor: gucio 1 »

Dokładnie nawet w księżycowe noce na facelii można było spotkać pracujące pszczoły a jaki miodzik smaczny.

Wiesiek W
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 29
Rejestracja: 2005-01-04, 18:24
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wiesiek W »

avico pisze:Moim skromnym zdaniem, nie ma sensu bawić się w polepszanie pszczelego pastwiska i kilka drzew, czy krzewów. To nie ma racji bytu
Może tak a może nie. Jak posadzisz drzewo lub krzak to pożytek dla pszczół będzie większy o to drzewo lub krzak, niezależnie czy z tego konkretnego drzewa lub krzaku będą zbierały pszczoły czy trzmiele

avico

Post autor: avico »

To, co napisałeś polega na prawdzie, ale nie jest prawdziwe w sensie meritum, czyli polepszania pszczelego pastwiska. Pszczelarze doskonale wiedzą, że pszczoły są "wierne" jednemu gatunkowi roślin, nawet wtedy, gdy na drodze ich lotu znajduje się grupa roślin bardziej bogatych w nektar niż te, do których lecą. Aby konkretne rośliny znalazły się w zainteresowaniu pszczół, musi być ich dostatecznie dużo.
Trochę wypaczyłeś sens mojej wypowiedzi, bo generalnie należy żyć w zgodzie z ekologia i powiększać ilość sadzonych roślin, bo jest to korzystne dla całego ekosystemu. Jednak sadzenie niewielkich ilości różnorodnych roślin niewiele ma wspólnego z faktycznym polepszaniem pszczelego pastwiska.
Chcąc działać skutecznie i celowo należy dać pszczołom pastwisko, a nie małą próbkę do poznania smaku nektaru. Oprócz tego dochodzi właściwa kultura rolna gleby, nawożenie, nawadnianie itp. Inaczej ilość nektaru spada i pastwisko przypomina jałowy ugór.

baj
Obserwator
Obserwator
Posty: 3
Rejestracja: 2004-11-24, 22:34

Post autor: baj »

avico pisze:Moim skromnym zdaniem, nie ma sensu bawić się w polepszanie pszczelego pastwiska i kilka drzew, czy krzewów. To nie ma racji bytu, Sens istniej w zasiewie np., facelii na areale co najmniej 0,5 ha.
Jeśli by tak nasi przodkowie myśleli jak Ty to piszesz , to dziś nasze pszczoły nie miały wiele co do roboty .wydajność z ula nie wyniosłaby średnio 20 kg z rodziny .

Każde pojedyncze drzewo ,każdy najmniejszy krzew przyczynia się do podniesienia wydajności miodowej.

Wiesiek W
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 29
Rejestracja: 2005-01-04, 18:24
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Wiesiek W »

avico pisze:Pszczelarze doskonale wiedzą, że pszczoły są "wierne" jednemu gatunkowi roślin, nawet wtedy, gdy na drodze ich lotu znajduje się grupa roślin bardziej bogatych w nektar niż te, do których lecą. Aby konkretne rośliny znalazły się w zainteresowaniu pszczół, musi być ich dostatecznie dużo.


Ale na tę niewielką grupę roślin przyjdą trzmiele i muchówki z którymi musiały by konkurować pszczoły na roślinach którym są "wierne" czyli wzrasta ilość dostępnego dla pszczół nektaru

avico

Post autor: avico »

Teoretycznie – tak. Tylko jak praktycznie wytłumaczyć owadom konkurencyjnym, ze mają iść po nektar na inne nasze zasiewy, a nie na uprawy przeznaczone dla pszczół. Mimo mnogości roślin miododajnych, zawsze i wszędzie będą ze sobą konkurowały pszczoły miodne i cała reszta.
W dalszym ciągu uciekamy od głównej treści – polepszanie pastwisk pszczelich. Przecież nam nie chodzi o dokarmianie innych owadów, tylko o uzyskanie miodu towarowego.
Jeżeli dogadamy się z leśniczym i zasadzimy hektar lasu lipowo-akacjowego, to z czasem uzyskamy zapłatę za naszą pracę. Jeżeli posadzimy kilka drzew, też z nich pewnie coś pszczoły zbiorą, ale przy dodatnim bilansie i tak będziemy mieli wielokwiat. Podobnie siejąc facelię lub grykę na poboczach dróg nie zbierzemy z niej miodu, tak jakbyśmy zasieli większy obszar.
Niewątpliwie ładnie brzmi hasło o polepszaniu pastwisk pszczelich, lecz pamiętam lata `70, kiedy do kół pszczelarzy przywożono całe przyczepy drzew i krzewów miododajnych. Minęło 30 lat i jakoś poprawy pożytków nie widać. Kiedy namówię sąsiada by obsiał 2ha mieszanką roślin miododajnych jako zielonym nawozem i później gorczycę jako poplon, też pod zaoranie przed siewem oziminy, to obaj mamy wymierny efekt. Cała zaś reszta przypomina degustację próbki pokarmu, a nie obfity obiad.

gość
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 6
Rejestracja: 2005-12-30, 21:39
Lokalizacja: śląsk

Post autor: gość »

czy pszczoły oblatują borówke czarną

Borówkowy

Post autor: Borówkowy »

Tak. Jest ona jedną z roslin, z których można wziąć miód towarowy. Oczywiście, kiedy krzewinek jest dużo, a pszczoły są dostatecznie blisko. Problem stanowi zmienna i chłodna pogoda w czasie kwitnienia. Jeżeli jest ciepło, to to borówkę czernicę zaliczany do najlepszych roślin miododajnych.

ODPOWIEDZ