walka z warozą

Moderator: krzysglo

Awatar użytkownika
tomaros1
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 54
Rejestracja: 2008-08-28, 20:41
Lokalizacja: OPOLSKIE

walka z warozą

Post autor: tomaros1 »

Witam co koledzy sądzą o walce z warozą jaka stosuje Pan Zieniewicz?

Cezar
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 43
Rejestracja: 2010-08-13, 22:07
Lokalizacja: Mława

Post autor: Cezar »

Przybliż metodę bo chyba nikt jej nie zna.

Mam pytanie w temacie . Znalazłem w zapiskach swoich z lata , że brak warozy w nadstawkach.(nie mam dalszego zapisu co w gniazdach , ale przeglądałem specjalnie kątem warrozy. Pamiętam że nie stwierdziłem porażenia, choć kilka sztuk widziałem na grzbietach pszczół .). Stosuje kraty poziome i taka mi przyszła myśl. Czy uwazacie, czy pszczoła przechodząc przez kraty może strząchnąć z siebie pasorzyta ???

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Kolego "Cezar" - jeżeli Kolega widział kilka pasożytów na pszczołach, to to już jest bardzo znaczne porażenie. Wg inż.V.Veseleho przyjmuje się, że na każdy widziany 1 pasożyt na pszczole przypada cca 1000 osobników na pszczołach, nie licząc tych, co są pod zasklepami.
Krata odgrodowa nie przeszkadza warrozie w utrzymaniu się na pszczole, a nawet gdyby przypadkowo spadła to może zatrzymać się na innej pszczole, lub na dnie, z którego z łatwością przemieści się do gniazda.

Pozdrawiam Stanisław Z.

Cezar
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 43
Rejestracja: 2010-08-13, 22:07
Lokalizacja: Mława

Post autor: Cezar »

Dziękuje za odpowiedź p. Stanisławie i szkoda że pan rozwiał moją nadzieję na walkę z warrozą mechanicznie –jak by spadła z grzbietu z pod kraty to bym ją załatwił młotkiem :690: ,a tak przepadło.
Co do porażenia to nie było wielkie. Jak wspomniałem wyżej, robiłem przegląd pod kątem pasożyta w okularku zegarmistrzowskim , ramka po ramce i cm po cm . Zajęło mi to trochę czasu , ale pamiętam że byłem zadowolony z efektów. Mam świadomość że nie widziałem wszystkiej i dodać trzeba pod zasklepem . Przeglądałem dość rzetelnie i nie było jej wiele, ogólnie nie rzucała się w oczy i była na pojedynczych pszczołach(nie zdarzyło się tak żebym zobaczył 3 pszczoły blisko siebie z pasożytem ) . Ogólnie w ulu znalazłem jej nie wiele ,nie pamiętam ile bo nie mam zapisków z przeglądu gniazdowego, ale w nadstawkach nie znalazłem nic(nie zauważyłem).

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Kolego "Cezar" - ja nadal podtrzymuję moje zdanie, że porażenie było stosunkowo duże. Kolega nawet przez okular zegarmistrzowski nie mógł widzieć tej warrozy, która jest ukryta pod tergitami. To,że Kolega widział ich kilka na grzbiecie pszczół wyraźnie o tym świadczy.
Warroza w zasadzie żeruje pod tergitami pszczół przed ponownym wejściem pod zasklep, takie żerowanie trwa różnie, około 7 dni.

Więcej szczegółów należało by poszukać w jakimś dobrym poradniku. Do niedawna przy tabeli czeskiego monitoringu był bardzo szczegółowy opis biologii warrozy, obecnie nie ma. Co zapamiętałem - to warroza żeruje na lewym boku pszczoły pod tergitami.


Pozdrawiam Stanisław Z.

ODPOWIEDZ