Sprzedam zgnilca, czyli co można w rejonie zapowietrzonym

Moderator: krzysglo

krzys_675
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 63
Rejestracja: 2010-08-09, 11:49
Lokalizacja: mazowieckie - Serock

Post autor: krzys_675 »

Koledzy pszczelarze!
Jestem młodym pszczelarzem, któremu Pan Stanisław zawsze w potrzebie radą służył i szacunek dla niego mój jest wielki. Sadzę, że nauczka dla Pana Zbiega jest większa i bardziej przykra, niż nam wszystkim się wydaje.
Chciałbym też pogratulować koledze Avico szybkiej reakcji na działanie niezgodne z prawem.Uważam, żę sprawa ta pokazuje jak potrzebne są takie fora.
Wszystkich kolegów chciałbym poprosić o rady - skąd czerpać wiedzę o takich sytuacjach - mieć pewność, że kupowany sprzęt czy pszczoły nie niesą ze sobą żadnej "promocji". Może okazuję tym pytaniem niewiedzę ale lepiej zapytać niż zrobić jakąś głupotę.

grzesiek
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 55
Rejestracja: 2006-12-01, 07:22
Lokalizacja: Sanok

Post autor: grzesiek »

Ależ znaleźli się pszczelarze krytycy, co to na człowieku suchej nitki nie zostawią.
Fakt, Pan Zbieg nie powinien wychodzić z taką ofertą, prawo jest prawo, ale czy od razu należy uważać, że na pewno jego pasieka jest zarażona. A czy koledzy maja pewność, iż w swoich pasiekach, pomimo braku klinicznych objawów nie mają porażenia zgnilcem. Kto jest w stanie upilnować pszczoły, aby nie zalatywały do obcych pustych uli, dziupli itp, gdzie zgnilec tylko czeka. Bezsprzecznie walka ze zgnilcem jest obowiązkiem każdego pszczelarza, ale czy tylko pszczelarza. Praca weterynarii ogranicza się to wysłania próbek do badań, ja osobiście nie widziałem lekarza weterynarii, który by poszedł z pszczelarzem do pasieki.
A tak odbiegając od tematu, czy jako pomoc państwa w pszczelarstwie należy uważać podniesienie cen Apivarolu do 60zł.
Pozdrawiam Grzesiek z Sanoka

daro

Post autor: daro »

Tak jest zwykły zgnilec i zgnilec amerykański i tylko ten ostatni,podobnie jak kiedyś varroa,nie rozlał się po kraju,jest zwalczany z urzędu.Prosił bym o nie czepianie się Kolegi Stanisława bo uznał swój błąd. Warto podjąć temat zwalczania chorób i zasad higieny w pasiece.Bo to co wyszło na jaw przeraża !

[ Dodano: 2011-07-04, 20:11 ]
A ja mieszkam gdzie dziuple i wkurza mnie gadanie że te pszczoły żyjące w barciach ! A co to za pszczelarze że nie widzą !!! No nie sądzę że ktoś mając pszczoły nie wiedział by o barci dzikiej czy nie. Nawiasem mówiąc pszczoły dziko żyjące w barci w 4 literach mają varrozę wiecie dlaczego ?

[ Dodano: 2011-07-04, 20:16 ]
A w/w preparat nie produkuje państwo polskie a firma chyba prywatna :685: Amitraza nie tylko tam jest.

[ Dodano: 2011-07-04, 20:17 ]
A - i od wójta aż do popa wszyscy żyją z chłopa :685:

avico

Post autor: avico »

grzesiek pisze:Ależ znaleźli się pszczelarze krytycy, co to na człowieku suchej nitki nie zostawią.
Co wolisz - ostrą krytykę, czy równie ostrą zarazę?

Fakt, Pan Zbieg nie powinien wychodzić z taką ofertą, prawo jest prawo, ale czy od razu należy uważać, że na pewno jego pasieka jest zarażona.
Wystarczy, że jest w "zapowietrzonym" terenie, tak jak to widnieje w gazetowym tekście. Nie musi być chorą pasieką, ale jest w zagrożonym terenie. W dodatku ten człowiek od lat opisuje, jak w Czechach skutecznie walczy się ze zgnilcem. Bardziej radykalnie niż u nas. Z tego wynika, że ma wymaganą świadomość.
A czy koledzy maja pewność, iż w swoich pasiekach, pomimo braku klinicznych objawów nie mają porażenia zgnilcem. Kto jest w stanie upilnować pszczoły, aby nie zalatywały do obcych pustych uli, dziupli itp, gdzie zgnilec tylko czeka. Bezsprzecznie walka ze zgnilcem jest obowiązkiem każdego pszczelarza, ale czy tylko pszczelarza. Praca weterynarii ogranicza się to wysłania próbek do badań, ja osobiście nie widziałem lekarza weterynarii, który by poszedł z pszczelarzem do pasieki.

Właśnie dlatego my pszczelarze sami musimy dbać o własne pszczoły. Jeżeli uda się zapobiec wyciekowi potencjalnie zagrożonych towarów, to mniej zagrożenia u zdrowych pszczół. Przyznam, że nie pojmuje (oszczędności, zachłanności, czy innej "ności") by oferować ramki na sprzedaż. Ile taka ramka może kosztować?
Ile może narobić szkody, gdyby była zakażona.

A tak odbiegając od tematu, czy jako pomoc państwa w pszczelarstwie należy uważać podniesienie cen Apivarolu do 60zł.
To całkiem inne zagadnienie.

Osobiście uważam, że szanujący się pszczelarz z prawidłowym morale równie skutecznie dba o zdrowotność pasiek innych pszczelarzy, tak jak o własną pasiekę.

Uwierzcie mi, że kiedy jedna z moich pasiek padła na CCD, wykonałem niezbędne badania, aby być pewnym, że nie "uszczęśliwię" chorymi matkami 1/2 Polski.

Szkoda, że inni podobnie nie myślą.

Szlachciura
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 109
Rejestracja: 2010-10-07, 20:40

Post autor: Szlachciura »

Pytania:
czy wiecie z całą pewnością że pasieka Pana Zbiega jest zakażona zgnilcem...? i nie piszcie mi tutaj o przepisach bo to mnie tylko śmieszy...
Wiem że 'obiektywni" krytycy na bank mieli lub mają ..a jak nie mają to będą mieli w pasiekach zgnilca... tylko czy wtedy się do tego przyznają?
Może tak zbadajcie swoje pszczoły i idę o zakład że prawie u każdego zarodniki zgnilca się znajdą...
Niczego nie można być pewnym bo kiedyś byłem pewien że znany "autorytet krzykacz"to pasiekę musi mieć jak salon..tak myślałem aż do momentu gdy jej nie zobaczyłem....syf i malaria mówiąc dość oględnie i bez przesady..... :689:
:689:

ps: a może idzie o skompromitowanie i szkodzenie....to takie trendy obecnie ......

avico

Post autor: avico »

Z całą pewnością wiem, że pasieka jest w terenie zapowietrzonym. Co do reszty, to nie mój cyrk i nie moje małpy.

Na bank wiem,że jest taki jeden, który powinien się leczyć na uczulenie na mnie. Jemu zawsze wszystko się nie podoba o czym piszę.

Dla takich nie liczy się prawo i coś co nazywa się rejonem zapowietrzonym. On uważa, że wszystkie rozumy pozjadał i jest mądry jak Maćków kot.

Do cholery - czemu niektórzy pszczelarze są mądrzy inaczej?

Czy ich prawo nie obowiązuje? :708:
To dzięki takim właśnie szerzą się choroby.

Nie trzeba kompromitować tego, który sam się skompromitował. Nawet inni, którzy z nim współzawodniczą w samokompromitacji nie są potrzebni.

Co mnie lub komu innemu może dać czyjaś kompromitacja?

Niektórzy jak ruszą konceptem, to niczym krowa ogonem.

bogor
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 21
Rejestracja: 2010-12-29, 21:20
Lokalizacja: Wyszków

Post autor: bogor »

zgodnie z apelem naszego wszechwiedzącego avico cytuję
"Skoro mamy finał, to zakończmy temat. Nie tylko ja, ale wszyscy uznajmy, że mieliśmy trudną lekcję. Oby tylko zaowocowała ona na przyszłość."
miałem już temat odpuścić .
Ale niestety wszyscy powinni się zamknąć i słuchać dalej wynurzeń "zbawiciela"
Nie zamierzam dalej prowadzić tej czczej dyskusji bo wiem, że nie dorównam innym
szczególnie w chamskim traktowaniu forumowiczów.
Przypadkiem zajrzałem do statystyk
p.Avico postów 1087 pomógł 5 razy -
p.Stanisław Zbieg postów 595 pomógł 57 razy
i kto tu Panie Avico jest naprawdę autorytetem. który chce Pan zniszczyć.
Na pewno wszyscy się mylą co do Pana oceny.
Czy jest Pan w stanie wzorem Pana Stanisława przyznać się do "wpadki"

ian_cox
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 33
Rejestracja: 2009-12-18, 08:19

Post autor: ian_cox »

avico pisze:
Osobiście uważam, że szanujący się pszczelarz z prawidłowym morale równie skutecznie dba o zdrowotność pasiek innych pszczelarzy, tak jak o własną pasiekę.

Uwierzcie mi, że kiedy jedna z moich pasiek padła na CCD, wykonałem niezbędne badania, aby być pewnym, że nie "uszczęśliwię" chorymi matkami 1/2 Polski.
Mimo że jesteś powszechnie znany ze swojej praworządności, uwierzę Ci, jeżeli przedstawisz na forum skany:

1.dokumentu o nazwie "Świadectwo Zdrowia Zwierząt w Obrocie Wewnątrzwspólnotowym" (dla tych matek, które przywiozłeś z Niemiec),

2. Wyniki owych "niezbędnych badań".

avico

Post autor: avico »

Po pierwsze na forum nie ma panów. Po drugie nie oceniam kto i ile komu pomógł. Zbawicielem nie jestem. Może Ty się określisz kim jesteś.
Nawet gdyby kolega senior pomógł w 100 %, to tym jednym razem dał podstawę do negatywnej oceny.
Czy może zaprzeczysz, że sprawę chorób zwalczanych z urzędu można bagatelizować?
Lepiej dyskutować tydzień, aby nie musieć leczyć miesiącami.
Jeżeli się tobie coś nie podoba, to nie ma obowiązku nie tylko czytania, ale i pisania.

Co możesz merytorycznego mi zarzucić?

Jest przepis ratujący nasze pasieki - jest. To należy go szanować.
Tyle i tylko tyle. Moje wypowiedzi wynikają z nieprzemyślanych reakcji pseudo-pszczelarzy. Staram się wykazać ich błędy i zaprezentować właściwe postawy i metodykę działania. Czy widzisz w tym coś niestosownego?

Przecież w naszym dobrze pojętym interesie leży zlokalizowania zarazy i wygaszenie jej ogniska. natomiast wiek pszczelarza i jego dokonania są bez znaczenia w przypadku naruszenia prawa.

Prawo stanowi, że dobrem chronionym są pszczoły, a sprawcą czynu zabronionego może być każdy bez względu na wiek.

ander

Post autor: ander »

Ja już powtarzałem.
Pan Zbieg pomógł tylu osobom, że nikt nie zaburzy i nie narzuci nikomu o nim negatywnej opinii.
Zdecydowanie należy mu się szacunek.
Ja to odbieram jako czysty atak na osobę Pana Stanisława.
Kto by myślał, że wy nagle się tak prawa 3macie.
Ciekaw jestem czy jak byście u siebie stwierdzili zgnilca to rzucilibyście wszystko i polecieli wpierw do wet. z prośbą o spalenie pasieki na waszych oczach. Chciałbym to zobaczyć jak wy stoicie i patrzycie jeszcze może z dumą jak wam niszczą cały dorobek, wszystkie wspomnienia, wasze hobby od lat, własne pszczoły wam palą. może niektórym całe utrzymanie. Jeszcze tym osobom, które mają po kilkaset pni. Rozumiem prawo prawem, ale przesadzacie. Zgnilca można wyleczyć, pszczół coraz mniej, po co mamy sami sobie jeszcze usuwać pszczoły z pasieki, mamy je chronić, leczyć, chuchać i dmuchać, a jak trzeba to zapobiegać jak tylko można różnym chorobom.

Mam dość już tych ciągłych ataków, zachowaliście się nie fair w stosunku do Pana Stanisława, można było dyskretniej ostrzec pszczelarzy a nie tak chamsko. Tyle mojej opinii.
Ostatnio zmieniony 2011-07-04, 22:22 przez ander, łącznie zmieniany 1 raz.

avico

Post autor: avico »

ian_cox pisze:
avico pisze:
Osobiście uważam, że szanujący się pszczelarz z prawidłowym morale równie skutecznie dba o zdrowotność pasiek innych pszczelarzy, tak jak o własną pasiekę.

Uwierzcie mi, że kiedy jedna z moich pasiek padła na CCD, wykonałem niezbędne badania, aby być pewnym, że nie "uszczęśliwię" chorymi matkami 1/2 Polski.
Mimo że jesteś powszechnie znany ze swojej praworządności, uwierzę Ci, jeżeli przedstawisz na forum skany:

1.dokumentu o nazwie "Świadectwo Zdrowia Zwierząt w Obrocie Wewnątrzwspólnotowym" (dla tych matek, które przywiozłeś z Niemiec),

2. Wyniki owych "niezbędnych badań".
Osobiście mam cie, ....

Tematem jest inne zagadnienie, a to że mnie nie trawisz, to całkiem inna bajka. Od pokazywania są uprawnione organa, a na pewno nie ty ze swoja wiarą.

Zamiast się czepiać oceń postawę pszczelarza, który oferuje plastry z pasieki z rejonu zapowietrzonego.

bogor
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 21
Rejestracja: 2010-12-29, 21:20
Lokalizacja: Wyszków

Post autor: bogor »

kolego Avico w tym swoim zacietrzewieniu nie dostrzegasz , że nikt z forumowiczów
nie atakuje Ciebie za brak merytorycznej racji.tylko zrozum wreszcie chłopie że sposób w jaki to czynisz jest naprawdę nie godny kolegi, wychowawcy młodzieży.
Czy nigdy w życiu nie popełniłeś błędu. Spróbuj docenić w jak szybki,inteligentny a zarazem szczery sposób wycofał się z błędu ten człowiek.Gdyby zrobił to z premedytacją ,
na pewno starał by się to zatuszować. Nie robił tego,nie próbował z tobą polemizować,
tylko z pełną szczerością przyznał się ,że nie pomyślał o tym w tym momencie.
I choćby to doceńmy i przestańmy bić PIANĘ.
W końcu czy jesteś przekonany o tym, że w pasiece p.Stanisława jest zgnilec.
Gdyby był to inspekcja sanitarna zlikwidowała by i pasiekę i te nieszczęsne ramki.
Czy jest nas w stanie pogodzić TYLKO SĄD?
A TERAZ KOLEGO AVICO SAM OKREŚL KIM JA JESTEM.

klucha13
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 21
Rejestracja: 2011-07-02, 20:20

Post autor: klucha13 »

bogor pisze:kolego Avico w tym swoim zacietrzewieniu nie dostrzegasz , że nikt z forumowiczów
nie atakuje Ciebie za brak merytorycznej racji.tylko zrozum wreszcie chłopie że sposób w jaki to czynisz jest naprawdę nie godny kolegi, wychowawcy młodzieży.
Czy nigdy w życiu nie popełniłeś błędu.........

Czytam wypowiedzi, zgnilca nie lekceważę, ludzi wypowiadających się nie znam, ale dołączam się do wypowiedzi powyższej. Taki już los mentorów-jak się potknie, zawsze się znajdzie ktoś kto mu dokopie. Chociażby za te wszystkie razy , w których miał rację.
Avico, (mimo, że masz rację co do niewłaściwego postępowania Osoby, co do której wytaczasz te armaty) nie osądzaj innych, bo kiedyś sam będziesz osądzony.

avico

Post autor: avico »

Nie osądzam człowieka, ale czyny.

Jak można rażące naruszenie prawa nazywać błędem?! W tym przypadku bez znaczenia jest samo zakażenie zgnilcem, które mogło, choć nie musiało nastąpić, ale olewanie prawa. Błąd jest czynem niskiej rangi, natomiast pogwałcenie norm chroniących nasze pasieki nie można rozpatrywać w kategoriach błędu.
W tym przypadku mamy do czynienia z przestępstwem, czy się to komu podoba. czy nie.

http://img.iap.pl/s/181/8081//Rozporzad ... ynarii.pdf

Paragraf 6 wyraźnie precyzuje sankcje karne. Jak można bagatelizować problem i spłycać go do osobistych sympatii, bądź antypatii. Czy w końcu dotrze do obrońców, że mamy do czynienia z przestępstwem zagrożonym karą? Błędem będzie, kiedy do cukiernicy nasypiemy soli i błąd można bez groźnych skutków łatwo naprawić, a gości przeprosić. Kiedy jednak dochodzi do naruszenia prawa to nie są ważne motywy sprawcy, ale sam czyn. Odnoszenie się do poczucia solidarności na zasadzie, że pewnie ktoś też kiedyś mógł naruszyć prawo, to obecnie powinien przymknąć oko.

Właśnie dzięki takim postawom w Polsce prawo nie jest szanowane zaczynając od momentu, kiedy dzieciak za przyzwoleniem opiekunów depcze zieleń tuż obok tabliczki tą zieleń chroniącej. Czytając argumenty obrońców przypomina się powiedzenie: "Czym skorupka za młodu nasiąknie tym na starość trąci".

Oświadczam wszem i wobec, że w tym temacie wcale nie chodzi o osobę sprawcy, ale o sam czyn, jego możliwe skutki, zagrożenie jakie ze sobą niesie i jeszcze groźniejszą dla nas wszystkich obronę sprawcy.

Na podstawie wpisów obrońców należy się realnie bać chorób zakaźnych, bo jednego przerażają tablice, "teren zapowietrzony", reszta bagatelizuje problem lekceważąc go i daje przyzwolenie na gwałcenie prawa, bo to starszy i sympatyczny pan. Gdyby w ich pasiekach wystąpił zgnilec, to ukryją ten fakt i będą zarażać innych.

Ludzie! Otrząśnijcie się!
To jest ogólny problem i to bardzo groźny. Tym groźniejszy, że mamy usprawiedliwienia w tak trywialnym stylu. Ten problem w każdej chwili może dotknąć każdego z nas. Tym szybciej im bardziej będziemy lekceważyli prawo.

Zrozumcie, że choroby zwalczane z urzędu i nakładane rygory nie wymyślono dla skrzywdzenia naszego seniora. Gdyby nie wyskoczył ze swoja ofertą nikt by w tej sprawie nie dotknął klawiszy. Bezspornym jest, że naruszenie prawa nastąpiło w zamiarze ewentualnym, choć nie mamy pewności, czy oprócz tego forum gdzie indziej nie było ofert i nie doszło do sprzedaży z rozerwaniem sanitarnego kordonu.

bogor
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 21
Rejestracja: 2010-12-29, 21:20
Lokalizacja: Wyszków

Post autor: bogor »

kol. Avico różnica między Tobą a P.Zbiegiem jest taka ,że On przyznał się do błędu-tak
błędu , bo przestępstwa zagrożonego karą jeszcze nie popełnił, natomiast Ty z uporem
maniaka drążysz dalej temat. Co chcesz tym osiągnąć,przecież chodziło Ci o uchronienie
potencjalnych nabywców od groźby zakażenia, i uważam że szczytny cel został osiągnięty.
Ale Tobie widać tego za mało.Chętnie byś widział pewnie ukrzyżowanego przez nas
wszystkich P.Stanisława i póki tego nie osiągniesz będziesz miał nas wszystkich za
głupich i co ci tam jeszcze ślina na język przyniesie.
Myślę ,że powinieneś trochę zastanowić się nad sobą

Zablokowany