waroa

Moderator: krzysglo

litmal1
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 30
Rejestracja: 2008-03-04, 22:37
Lokalizacja: JANóW LUBELSKI

waroa

Post autor: litmal1 »

Koledzy, poradźcie, co robić?. W mojej małej pasiece mam chyba inwazję warozy. Z jednego ula pszczoły roiły mi sie już dwa razy,( za drugim same wróciły do ula), w tym ulu było i jest dużo komórek z trutniami. Kiedy je wycinałam, zauważyłam, że w jednej komórce z trutniem potrafią byc nawet po trzy "insekty" waroa. Boję się iż oznacza to znaczne porażenie w całej pasiece. W poprzednich latach tego zjawiska w takim natężeniu nie zaobserwowałam. Czy mogę teraz jakoś moim pszczółkom pomóc?odymić? Kiedy na wiosnę oddałam próbki osypu do badania wówczas nie wskazywano by waroza była zagrożeniem dla mojej pasieki. Proszę o odpowiedzi. Lila
Lila

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Koleżanko "Lila" - w żadnym wypadku nie zaleca się teraz odymiania amitrazą rodziny opanowanej przez varoa D. Jednym ze środków jaki możemy zastosować w tej chwili to kwas mrówkowy. Działa na pasożyta również pod zasklepem.
Można też zastosować kwas szczawiowy, ale ten działa tylko na pasożyty na pszczołach.

Również można stosować polewanie preparatem BVHC. Może najłatwiej będzie stosować polewanie tym preparatem.


Pozdrawiam Stanisław Z.

mily_marian
Stukacz Wymiatacz
Stukacz Wymiatacz
Posty: 1226
Rejestracja: 2007-12-01, 14:11

Post autor: mily_marian »

Lila w tej chwili odymianie odpada całkowicie. A kwasy jednak cos zostawiają w miodzie. Najlepiej zastosuj ramkie pracy ale taka na 1/3 twojej ramki' Pszczoły szybko odbuduja wezę trutową i matka zniesie jajeczka i po zasklepieniu wytnji ta ramkie ibendziesz wiedziała ile warozy się złapało i tak do jesienji a po miodobraniu dasz paski. Pozdrawiam miły_marian

mendalinho
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 101
Rejestracja: 2009-11-16, 16:44
Lokalizacja: Lidzbark

Post autor: mendalinho »

Czy po miodobraniu z rzepaku polewanie roztworem 3,5 % kw szczawiowego jest dopuszczalne?.Pozdrawiam
bzzzzy

birkut

Post autor: birkut »

lila , zrób tak jak poleca p. Stanisław Zbieg kwas mrówkowy produkują tez pszczoły wiec nie jest dla nich tak szkodliwy ramka pracy? wpierw ja musza odbudowac co wcale nie znaczy że zaraz wezmą sie do roboty moze upłynąc trochę czasu , drugie wcale nie znaczy ze jak ramka pracy to buduja na niej trutowe komórki moga tez pszczele , znowu kicha , powiedzmy ze zabuduja trutowo matka musi zaczerwic do zasklepienia 9 dni , marianku przy takich radach lila moze sie obudzic z ręka w nocniku , to jest dobre do kontroli a nie do leczenia

litmal1
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 30
Rejestracja: 2008-03-04, 22:37
Lokalizacja: JANóW LUBELSKI

waroa

Post autor: litmal1 »

Koledzy, dziękuję za porady. Chyba skłonię się do tego, by polać moje pszczółki Beevitalem. Przyznaję że nigdy nie stosowałam kwasu mrówkowego i nie wiem jak go podać pszczołom. Mam nadzieję że Beevital okaże się wyznacznikiem warozy, tzn. po jego zastosowaniu spróbuję policzyć spadłe waroa i ocenić czy to już inwazja. Tylko zastanawiam się czy w sytuacji gdy położę na dennice wkładki z substancją klejącą ( gospodaruję na ulach warsz. zwykłych) to pszczoły nie będą się do nich przylepiać? Nie chciałabym żeby moje pszczółki nie dość że nękane warozą to jeszcze miałby się przylepiać do wkładek. Lila
Lila

ryszard13
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 33
Rejestracja: 2006-08-29, 11:45
Lokalizacja: Kraków

waroza

Post autor: ryszard13 »

Stanisław Zbieg pisze:Koleżanko "Lila" - w żadnym wypadku nie zaleca się teraz odymiania amitrazą rodziny opanowanej przez varoa D. Jednym ze środków jaki możemy zastosować w tej chwili to kwas mrówkowy. Działa na pasożyta również pod zasklepem.
Można też zastosować kwas szczawiowy, ale ten działa tylko na pasożyty na pszczołach.

Również można stosować polewanie preparatem BVHC. Może najłatwiej będzie stosować polewanie tym preparatem.


Pozdrawiam Stanisław Z.
Witam. Zaznaczam iż moje wynurzenia są czysto teoretyczne. Proszę o wyjaśnienie dlaczego w żadnym wypadku nie należy teraz odymiać AMITRAZĄ? czy chodzi o miód? można przecież na dzień czy dwa ściągnąć korpusy-miodnie lub odymić bezpośrednio po miodobraniu. Pozdrawiam

birkut

Post autor: birkut »

ryszard a ten miód który masz w gnieździe nie bedzie przy nastepnym pozytku przeniesiony do miodni? ludzie myślcie troche ,

Awatar użytkownika
Obelnik
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 123
Rejestracja: 2010-01-07, 09:48
Lokalizacja: Nowy Sącz

Post autor: Obelnik »

Kolego ryszard13 ponadto w chwili obecnej w ulu jest dużo czerwiu krytego, gdzie żeruje i rozmnaża się waroza i dymienie w tym przypadku nic nie da. Pomijam już sprawę miodu. Pozdrawiam
Wacław Białogłowicz

-=Konrad=-
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 184
Rejestracja: 2010-03-11, 18:44
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: -=Konrad=- »

litmal1, ja miałem wkładke kupną i kleiła się do mnie jak diabli a ani jedna pszczoła sie nie zlepiła jak boisz się o to to posmaruj np plyte z pleksiglasu tłuszczem i będzie ok waroa zostanie a pszczoła nie. Ponadto musisz wszędzie zastosować takie wkładki bo z tego co wiem beevital nie zabija szkodnika a tylko zmusza pszczołe do oczyszczenia się z niej. Ja jednak poleciłbym Ci kwas ja uzyskiwałem na nim naprawde imponujące wyniki :-)
A i fajnie gdybyś co jakieś 2 dni miała możliwość sprawdzić i przeliczyć spadłe waroa.
Beevital nie działa pod zasklepem i nawet jeśli oczyścisz ze szkodnika pszczoły to pomyśl o wygryzających się pszczołach i o tym, że one będą z waroa. A jak zastosujesz kwas to wniknie też pod zasklep.
"Z pszczołami nigdy nic nie wiadomo."

Autor: Kubuś Puchatek

litmal1
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 30
Rejestracja: 2008-03-04, 22:37
Lokalizacja: JANóW LUBELSKI

Post autor: litmal1 »

Kolego Konrad podpowiedz proszę jak stosujesz kwas mrówkowy, tzn. jak przygotowujesz roztwór i jak go wprowadzasz do ula?.
Lila

Pawełek
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 433
Rejestracja: 2009-01-06, 19:13
Lokalizacja: Białaczów. łodzkie

Post autor: Pawełek »

gdzieś kiedyś czytałem że warozza nie wchodzi do mateczników, a dzisiaj zrywając mateczniki w jednej rodzinie zauważyłem ciemną plamkę na larwie, sprawdziłem i okazało się że to warroza, nie ciekawie się robi, w ogóle w tym roku obserwuję bardzo dużą inwazję, mnożą się jak głupie,
"bo pszczelarz jest dla pszczół, nie pszczoły dla pszczelarza"

https://plus.google.com/photos/10191835 ... 660/albums

sprzedam odkłady;
http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl ... 4720#24720

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Kolego "Pawełek" - faktycznie, w literaturze pisze się,że warroza nie namnaża się w matecznikach. Jeżeli to prawda, to przypadek szczególny.

Zgadza się, warrozy pod zasklepami komórek trutowych sporo. Można w miarę czasu wycinać czerw trutowy z ramek pracy a nawet z komórek trutowych na ramkach ścinać zasklepy i wyjmować widelcem larwy trutni, na których jest warroza. Jeżeli mamy możliwość to jeszcze proponuję tą ramkę delikatnie wytrzepać na jakąś jasną podkładkę i zobaczymy ile jeszcze pozostało warrozy w komórce trutowej. Przerabiałem to, wiem o czym piszę.

Pozdrawiam Stanisław Z.

Pawełek
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 433
Rejestracja: 2009-01-06, 19:13
Lokalizacja: Białaczów. łodzkie

Post autor: Pawełek »

Wiem Panie Stanisławie, wycinam czerw trutowy co jakiś czas kontrolnie i nie stwierdzam jakieś drastycznego porażenia, owszem jest w kilku ulach warroza na czerwiu trutowym ale nie jest to jakieś strasznie olbrzymie porażenie. W tamtym roku stosowałem apiwarol 4x, i ambrozol, w tym roku już polewałem też ambrozolem, w tym tygodniu wypada następne polewanie, i zastanawiam się jeszcze nad kwasem mrówkowym, ale też nie chce przedobrzyć.
"bo pszczelarz jest dla pszczół, nie pszczoły dla pszczelarza"

https://plus.google.com/photos/10191835 ... 660/albums

sprzedam odkłady;
http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl ... 4720#24720

-=Konrad=-
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 184
Rejestracja: 2010-03-11, 18:44
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: -=Konrad=- »

Lila 60-cio procentowy kwas kupisz w internetowym sklepie pszczelarskim. Nie podaje nazwy sklepu bo nie chce robić reklamy.
Ma on 60% więc nadaje się do podania rodzinie. Cena takowego to ok 11 zł za 0,5l więc nie wiele. Można kupić gotowe pojemniczki do stosowania kwasu lub wykonać je samodzielnie ( koszt takiego pojemniczka to 5,90 więc niewielka kwota).
Nalewam doń na oko 50ml. kwasu i wkładam do powałki lub kłade na beleczki. Ma on odparować do końca ok. 10 dni. Jeśli rodzina ma sporo warozy to zabieg można powtórzyć jeszcze raz.
"Z pszczołami nigdy nic nie wiadomo."

Autor: Kubuś Puchatek

ODPOWIEDZ