WAŻNE - Testy do samodzielnego diagnozowania zgnilca

Moderator: krzysglo

beekeeper123
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 8
Rejestracja: 2010-02-06, 09:24

WAŻNE - Testy do samodzielnego diagnozowania zgnilca

Post autor: beekeeper123 »

Testy do samodzielnego diagnozowania zgnilca, wynik w 3 minuty. Produkowane przez Vita Europe (na ich stronie można zobaczyć jak to wygląda) i mają być dystrybuowane na Polskę.
Zestaw bardzo prosty w użyciu, skuteczność 98%.
Czyżby kroczek do przodu w polskim pszczelarstwie? :690:

123
Stukacz
Stukacz
Posty: 79
Rejestracja: 2008-06-03, 20:17

Post autor: 123 »

Kroczek będzie gdy bez zbędnych niedomówień i kłopotliwych sytuacji Polski pszczelarz po stwierdzeniu zgnilca w rodzinach otrzyma odszkodowanie za zlikwidowanie rodzin adekwatne do ceny odkładu refundowanego x 3 sumę

Marcinluter
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 892
Rejestracja: 2008-05-31, 12:50
Lokalizacja: proszowice

Post autor: Marcinluter »

JA powiem tak ilu pszczelarzy zgłosi fakt stwierdzenia zgnilca ??? Jeżeli nie podniosą 3x symy to bedzie gorzej ,gorzej i jeszcze raz gorzej ...

P.S testy o.k ale będzie problem ze zgnilcem może 10% zgłosi a90% będzie próbowało leczyć by tylko nie zlikwidować za te marne grosze :/
pozdrawiam Marcin

Awatar użytkownika
Radek73
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 298
Rejestracja: 2009-04-05, 08:21
Lokalizacja: LUBUSKIE

Post autor: Radek73 »

Macie może jakieś orientacyjne mapki gdzie ostatnio występował zgnilec ???? warto by było taką sporządzić ....... Jak ktoś ma jakieś wiadomości to niech pisze ....
Radek73

mily_marian
Stukacz Wymiatacz
Stukacz Wymiatacz
Posty: 1226
Rejestracja: 2007-12-01, 14:11

Post autor: mily_marian »

Problem zgnilca jest w polskim pszczelarstwie jest powazny, Jak damy próbkie na zgnilca i labolatorjum stwierdzi go to jest powiadamawiany lekarz powiatowy a potem pszczelarz i lekarz likwiduje całą pasiekie dajac liche odszkodowanie. Mozesz podać bepeer link na tą firme i ile by kosztował taki test. To by było bardzo dobre samemu sprawdzić czy ma sie zgnilca bo jak sie lekarz dowie to spali cały dorobek pszczelarza. A mozna ta chorobe leczyc i to skutecznie. Pozdrawiam miły_marian

Awatar użytkownika
Radek73
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 298
Rejestracja: 2009-04-05, 08:21
Lokalizacja: LUBUSKIE

Post autor: Radek73 »

NO właśnie .. pewnie pewna ilość hodowców zataja ten fakt posiadania choroby we własnej pasiece .....tym samym rozprzestrzenia ją dalej .. osobiście wolałbym zacząć od początku niz i tak mieć rodziny słabe i leczone .... jedno ale ... ja jestem amatorem ..a co mają powiedzieć hodowcy zawodowi ????
Radek73

beekeeper123
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 8
Rejestracja: 2010-02-06, 09:24

Post autor: beekeeper123 »

Znalazłem adres dystrybutora testów na innym forum :706:

Pszczele Zdrowie
Bratucice 201
32-712 Bratucice
tel. 0609 815106
email: d.cierniak@pszczelezdrowie.pl

"Testy są teraz w Państwowym Instytucie Weterynarii w celu wydania opinii. Po tej opinii będą dostępne na polskim rynku. Są sprzedawane w większości krajów Europy...i świata"

Cena nie jest jeszcze ustalona ale w granicach 30 zł

Są to informacje, które uzyskałem od właściciela.

EMKziutek
Obserwator
Obserwator
Posty: 4
Rejestracja: 2010-01-28, 22:02

Post autor: EMKziutek »

Na zgnilec najlepsza jest TYLOZYNA, trzykrotnie co tydzień delikatnie posypywać ramki z pszczołami cukrem pudrem z 1% dodatkiem wystarczy jednorazowo 20gram na ul,zgnilec znika bezpowrotnie i nie ma żadnych pozostałosci w miodzie

mily_marian
Stukacz Wymiatacz
Stukacz Wymiatacz
Posty: 1226
Rejestracja: 2007-12-01, 14:11

Post autor: mily_marian »

A niema skutków ubocznych z zastosowania tej Tylozyny. I jak ona działa. Bo zgnilca wywołiuje bakterja ktura ginie w temeraturze 123stopnie. To dlaczego jak lekarz wykryje zgnilca to pali całą pasiekie. Pozdrawiam miły_marian

beekeeper123
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 8
Rejestracja: 2010-02-06, 09:24

Post autor: beekeeper123 »

EMKziutek pisze:Na zgnilec najlepsza jest TYLOZYNA, trzykrotnie co tydzień delikatnie posypywać ramki z pszczołami cukrem pudrem z 1% dodatkiem wystarczy jednorazowo 20gram na ul,zgnilec znika bezpowrotnie i nie ma żadnych pozostałosci w miodzie

Tylozyna jest antybiotykiem, który bardzo długo utrzymuje sie w produktach pszczelich...a miod do jakich produktów nalezy?

EMKziutek
Obserwator
Obserwator
Posty: 4
Rejestracja: 2010-01-28, 22:02

Post autor: EMKziutek »

TYLOZYNA w ten sposób dawkowana jak opisałem, jest po trzech miesiacach niewykrywalna w żadnym produkcie pszczelim, w ten właśnie sposób jest dopuszczona zalecana do zwalczania AFB w Stanach.

Zupełnie co innego natomiast jak ktoś wygodnicki i krótko myślący doda (profilaktycznie??) tylozyny do syropu cukrowego do karmienia zimowego, zgnilec co prawda nie ma wtedy szans ale w miodzie pozostałosci mogą być i przez trzy lata.

beekeeper123
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 8
Rejestracja: 2010-02-06, 09:24

Post autor: beekeeper123 »

OK, niech bedzie ale ja polecam:

AFB- ogien
EFB- podwojne przesiedlenie a jak znow wystapi to ogien.

Najwazniejsze w tym wszystkim jest odroznic AFB od EFB, chorobe woreczkowa, zaziebienie czerwiu itd......a potem jak wyzej.
POLECAM - przynosi to efekty.

PszczeleZdrowie
Obserwator
Obserwator
Posty: 3
Rejestracja: 2010-02-06, 10:46
Lokalizacja: PL/UK
Kontakt:

Post autor: PszczeleZdrowie »

[shadow=red]Pszczele Zdrowie jest wyłącznym dystrybutorem testów diagnostycznych AFB (zgnilec amerykański) i EFB (zgnilec europejski) na terenie Polski.[/shadow]
Ostatnio zmieniony 2010-03-02, 11:51 przez PszczeleZdrowie, łącznie zmieniany 1 raz.

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Proszę Kolegów - tylozyna (Tylosin) jednak pozostaje w miodzie. Niedawno została wykryta w miodzie na półce marketu u naszych Południowych Sąsiadów, partia miodu została zdjęta z półki a dostawca ukarany.

Pozdrawiam Stanisław Z.

EMKziutek
Obserwator
Obserwator
Posty: 4
Rejestracja: 2010-01-28, 22:02

Post autor: EMKziutek »

Jasne że pozostanie jak ktoś głupi i leniwy poda w syropie, dlatego w ten sposób nie wolno choć bardzo skuteczne jest.

Amerykancy zalecają trzykrotne posypywanie ramek z pszczołami cukrem pudrem z 1% dodatkiem tylozyny, na raz sypie się jedynie 20g mikstury na cały ul. Zapewniam pana Zbiega że w ten sposób stosowana nie zostawia żadnych wykrywalnych śladów we wszystkich produktach pszczelich już po 3 miesiacach. W grudniowym ABJ jest artykuł o tym.

The "New" Antibiotic
Since I'm on the subject of resistance management, let's talk about tylosin. This antibiotic was registered for use against active cases of AFB. It was registered only after the AFB bacterium evolved resistance to the long-successful antibiotic Terramycin (oxytetracycline, or OTC). OTC has the desirable characteristic of degrading fairly rapidly in moist environments (as in a bee hive). Therefore, it fit the bill of allowing refuges of susceptible bacteria (and beneficial competing bacteria) to survive.
Tylosin, on the other hand, has a very long life in the hive-on the order of several months. That is why it is currently such an effective antibiotic against AFB-it just keeps killing and killing the bacteria. This persistence was noted in the process of its registration for bee hive use, so the label specifically prohibits its use as a prophylactic measure, or its application in sugar syrup.
Of course, many commercial beekeepers now routinely (and illegally, at least in my state) feed tylosin in sugar syrup as a prophylactic measure against AFB! It is a "box movers'" dream-no need to inspect for foulbrood, nor loss of AFB-tainted equipment-just treat ‘em all with tylosin. I strongly question this practice! We do not know the long-term effects of a persistent antibiotic upon symbiotic honey bee gut flora or those in the bee bread. Of even more concern is the imprudence of such practice-tylosin is an incredibly effective tool for the control of AFB. The routine use of it will predictably soon render it ineffective as tylosin-resistant bacteria evolve. Those misusing the product will ruin it for the rest of us! This is not a matter of "laughing with the sinners or crying with the saints"-it is rather a shortsighted folly.
First-World agriculture has reveled in the achievements of the Green Revolution and factory farms, the success of which unfortunately depend upon energy-gulping fertilizer and transportation, massive pesticide and herbicide use, dousing animals in "Concentrated Animal Feeding Operations" with antibiotics, and government subsidies. We've become infatuated with the beauty of our weapons* against pests, weeds, and diseases. Although this system has been highly effective for the short term, there are good arguments that it is unsustainable in the long run.
*Apologies to Leonard Cohen
Commercial beekeeping has become a microcosm of the larger agricultural system. Let me note that I make my living as part of that system-renting bees for pollination, and selling honey by the drum. I enjoy as well plentiful, and what appears to be "cheap," food (if one ignores the hidden costs). Be assured that I'm not criticizing the system nor the farmers or beekeepers who feed the nation. Neither am I disparaging the use of miticides and antibiotics-they are valuable and necessary tools. However, I feel that it may be wise to pay attention to the evolution of the larger system, as beekeeping will likely reflect similar changes and challenges.
Big Agriculture is moving toward fewer (and safer) pesticides and antibiotics, more biotechnical methods of pest control, such as crop rotation and interplanting, better breeding for pest and disease

[ Dodano: 2010-02-10, 12:20 ]
A wracając do testów na AFB i EFB z Vity to cena około 30 zł jest bardzo przyzwoita gdyż w Angli kosztują 7.5 funta a na kontynencie 10 euro.

ODPOWIEDZ