wirować miód czy zwiększać miodnie

Moderator: krzysglo

Awatar użytkownika
san01
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 18
Rejestracja: 2011-10-25, 21:27

wirować miód czy zwiększać miodnie

Post autor: san01 »

witam
w dniu dzisiejszym robiłem mały przegląd podczas ktorego stwierdziłem że cała nadstawka z 10 odbudowanymi ramkami jest wypełniona poszytym miodem w dwóch ulach wielkopolskich tya sama sytuacja
w zwiazku z czym mam pytanie czy odwirować miód cz ewentalnie mógł bym dodać korpus naprzykład z pięcioma ramkami węzy /suszu nie mam to mój pierwszy sezon/

pozdrawiam

mily_marian
Stukacz Wymiatacz
Stukacz Wymiatacz
Posty: 1226
Rejestracja: 2007-12-01, 14:11

Post autor: mily_marian »

Jak nie zależy ci na miodzie to bym ci radził dać cały pół korpus z wezą jak niemsz suszu. Bo zaraz bendzie kwitła szeroko listna lipa a poniej wosko listna. Ale możesz po pare ramek odwirować i posmakować tegorocznego miodu. Pozdrawiam miły_marian

Awatar użytkownika
san01
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 18
Rejestracja: 2011-10-25, 21:27

Post autor: san01 »

a korpus z węzą dac na gniazdo czy na miodnie panie marianie

mily_marian
Stukacz Wymiatacz
Stukacz Wymiatacz
Posty: 1226
Rejestracja: 2007-12-01, 14:11

Post autor: mily_marian »

Korpus z wezą daj nad gniazdo czyli nad rodnia i krata. Bendą odbudowywać wezę a nektar bendą nosić do samej góry. Pozdrawiam miły_marian

dkrzysztof10
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 149
Rejestracja: 2006-05-20, 10:23

Post autor: dkrzysztof10 »

I zjadać miód 1kg wosku do odciągnięcia węzy = 3kg zjedzonego miodu. Najpierw odwirować a potem dodać węzę
Jak rozdaję chleb biednym, to nazywają mnie świętym,
a jak pytam się dlaczego biedni nie mają chleba, mówią - komunista

eryk.klemens
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 277
Rejestracja: 2009-09-28, 16:03

Post autor: eryk.klemens »

dkrzysztof10 pisze:I zjadać miód 1kg wosku do odciągnięcia węzy = 3kg zjedzonego miodu. Najpierw odwirować a potem dodać węzę
Odnośnie miodu, jak są w 2/3 zaszyte plastry, winien być dojrzały, jest natomiast jedno ale, a to że aby miód dojrzał, cała miodnia musi być na czarno obsadzona pszczołami i tu co niektórzy przekładają czerw do miodni aby dodatkowo dogrzać. Ważne jest jaka jest wilgotność powietrza i temperatura zewnętrzna. Większa zawartość % wody będzie miał miód w czwartym korpusie niz w trzecim. Także większa zawartość % wody będzie w skrajnych plastrach, tak, ze niektórzy wręcz zalecają tych plastrów nie brać do wirowania. Duża zawartośc wody może być w szerokich plastrach 35mm
Nie branie dojrzałego miodu działa bardzo niekorzystnie dla rodziny – wzmacnia nastrój rojowy – zabranie miodu zmusza rodzinę do pracy, folguje ten nastrój. Przy dużej sile rodziny jak miodnia jest do połowy wypełniona miodem, winno się dać następny korpus pod miodnię – inaczej miód będzie lądował w gnieździe i nastrój rojowy gwałtownie wzrośnie (brak miejsca do czerwienia).
Miód zabrany niedojrzały, jak będzie miał wyżej 21% wody, mimo, że skrystalizuje sfermentuje.
Problematyczne jest z miodem z nawłoci, można się nadziać, bo miód z nawłoci ma zwiększoną zawartość wody wymaga dużo zachodu aby dojrzał, tak, że niektórzy wręcz stwierdzają, iż nie nadaje się na miód towarowy i nie powinno się go pozyskiwać. Jak się doda do tego, że miód jest higroskopijny i ciągnie wodę, gdy jest źle przechowywany …
Co do węzy. Pszczoła musi mieć zajęcie i trzeba jej to zajęcie dać. Wziąwszy pod uwagę, że w miodni powinny być tylko dziewicze plastry, to uzyskuje się tylko dając węzę. Odbudowywanie węzy jest nieodzownym elementem gospodarki pasiecznej i jednym ze skutecznych działań zapobiegawczych w profilaktyce – zwalczaniu chorób pszczelich. Jest zasadnicza różnica w smaku miodu pozyskiwanego z plastrów dziewiczych wylagrowanych w ulu, niż z czarnych. Węza to skuteczny element w walce – osłabianiu nastroju rojowego. Poprzez dawanie węzy jest mechanizm tzw koła zamachowego napędzanie pszczół do rozwoju. Węzy nie bedą odbudowywać jak nie ma przybytku nektaru - wyjątek węza gruba (odlewana samemu, lub pogrubiona) taką odbudowywują i podczas niepogody To czarne plastry a nie wiek matki powoduje nastrój rojowy.

Nikt widać nie reaguje na niedorzeczności.

Pozostaje jeszcze kwestia kumulacji akarycydów w wosku – przechodzenia akarycydów do miodu ... ( nie stosować akarycydów i węzę robić samemu, omijać szerokim kołem „tzw uczniów czarnoksiężnika“)
Teraz jak już przy temacie miód, węza i nastrój rojowy.
Patent podany przez Guido Eicha.
Niekiedy rój osiądzie bardzo wysoko, iż zebrać go trudno i niebezpiecznie (wysokie drzewo,) Uczony radzi wziąć łatę dekarską (taka długa listwa na której się kładzie dachówki) do tego przytwierdzić ramkę z otwartym czerwem. Potem tą ramkę na drążku podać do kuli rojowej – matka natychmiast przechodzi na ramkę z czerwem. Drążek zdjąć, ramkę wsadzić do rojnicy i pszczoły same zejdą do rojnicy.
Może ktoś spróbuje
Ostatnio zmieniony 2013-06-01, 14:01 przez eryk.klemens, łącznie zmieniany 1 raz.

dkrzysztof10
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 149
Rejestracja: 2006-05-20, 10:23

Post autor: dkrzysztof10 »

Dawanie węzy nie osłabimy nastroju rojowego gdyż wypacanie wosku nie wpływa na nastrój rojowy ani go nie likwiduje nadmiar mleczka jest tu problemem.
Jak rozdaję chleb biednym, to nazywają mnie świętym,
a jak pytam się dlaczego biedni nie mają chleba, mówią - komunista

eryk.klemens
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 277
Rejestracja: 2009-09-28, 16:03

Post autor: eryk.klemens »

dkrzysztof10 pisze:Dawanie węzy nie osłabimy nastroju rojowego gdyż wypacanie wosku nie wpływa na nastrój rojowy ani go nie likwiduje nadmiar mleczka jest tu problemem.
Podawanie węzy nie likwiduje nastroju rojowego. Przy silnej rodzinie jak już zaczynają tworzyć miseczki matecznikowe, włożenie 3 ramek węzy w środek gniazda pomiędzy czerw zmusza pszczoły do jej odbudowania i matka natychmiast zaczerwia te odbudowane plastry i w ten sposób mleczko pszczele jest zagospodarowywane. Budowa ramek pracy, czyli wypacanie wosku i zaczerwianie komórek trutowych i ich wycinanie jako zaśklepionych, to oprócz koniecznej walki z warrozą, także zagospodarowanie mleczka pszczelego. Zresztą to wypacanie wosku w ramce pracy jest doskonałym narzędziem do monitorowania stanu rodziny. Jak pojawia się w ramce pracy zabudowa pofałdowana, na dole pogrubiona lub słabe jezyczki albo wcale nie budują ramki pracy to już nastrój rojowy ostry ...Słynna i praktyczna metoda Demarée (poczytaj jak to jest wkładana węza z plastrami w środek gniazda) jest w 90 % skuteczna w początkowej fazie po zaczerwieniu mateczników. Sa to metody powszechnie znane, jako pozwalające walczyć z nastrojem rojowym. Jak już są mateczniki odciągnięte larwy zakrzywione to wkładanie węzy jest bez sensu. Tu pozostaje wycinanie mateczników lub odkład. Co do wycinania mateczników rację ma Guido Eich pisząc, że jest to zawodne, bo pszczoły często zwyciężają w tej walce - tak cwanie usytuowany jest matecznik, że go pszczelarz nie zobaczy i rój na drzewie.

[ Dodano: 2013-06-01, 14:58 ]
cd
Może sie przydać dla tych co mają problem wirować czy nie wirować
http://pl.wikibooks.org/wiki/Pszczelarstwo/Mi%C3%B3d
A tak nota bene spróbujcie dłużej przetrzymać w ulu zaszyte plastry z miodu rzepakowego (ca 3 tygodnie) i potem na wirówkę … (przy dobrej pogodzie to będzie cegła nie do ruszenia).
Już gdzieś raz pisałem o zastosowaniu opalarki elektrycznej 1800 -2000 W do odśklepiania plastrów, proszę spróbowac idzie bardzo szybko, bez paprania się z odśkepami, uproszczona filtracja.

LadyLauran
Obserwator
Obserwator
Posty: 2
Rejestracja: 2013-06-09, 22:04
Lokalizacja: lodzki

Post autor: LadyLauran »

Ja z wlasnego doswiadcznia wiem to co powiedzial wyzej Pan Eryk.

Trzeba sie zastanowic z jakich pozytkow jest miod, poniewaz jesli jest to miod rzepakowy to jego wywirowanie za dwa tygodnie bedzie granicxyc z cudem. Ja walcze z tym rodzajem miodu obecnie i juz jest ciezko wywirowac cala zawartosc.

Jesli chodzi o nastroj rojowy to jesli rodzina tworzy mateczniki to zapobiehawczo zrobilabym odklad, jesli przygotowywuje sie do rojki np. poprzez nadmierny czerw trutowy to zrobilabym tzw. Zsypanca , odwirowala miod i wlozyla ramke suszu lub wezy do korpusu z matka.

U mnie ta Metoda do tej pory sprawdzala sie na rojliwych krainkach, ktore sukcesywnie probuje wymienic na pszczoly o mniejszej rojliwosci.


Zrywanie matecznikow jak wspomnieli koledzy u gory to walka z wiatrkami, poniewaz pszcxoly maja swoje dobre metody na ich dobre zakamuflowanie. :685:

Pozdrawiam Ewa

ODPOWIEDZ