dopiero zaczynam...

Moderator: krzysglo

luki5050
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 36
Rejestracja: 2013-02-06, 16:55

Post autor: luki5050 »

Ok. A kiedy najlepiej zacząć hodować? Ile uli na początek ? :):):)

daro
Stukacz
Stukacz
Posty: 73
Rejestracja: 2012-12-09, 14:01

Post autor: daro »

Na wiosnę , min. 3 i na pierwszy rok nie radzę więcej.

luki5050
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 36
Rejestracja: 2013-02-06, 16:55

Post autor: luki5050 »

Trzy ule jednorodzinne, a jakiego typu są dobre na start według was :) ( kwiecień ) ?

mati19852012
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 17
Rejestracja: 2012-10-12, 17:21

Post autor: mati19852012 »

musisz kupic odklad od jakiegos pszczelarza pewnie dopiero w czerwcu
mozesz tez kupic rodzina na wiosne juz w kwietniu maju ale ciezko znalesc kogos kto by sprzedal dobra rodzine po przezimowaniu a jesli juz to cena w granicach 250 - 300zł za odklad w czerwcy zaplacisz 150-180zł w odkladnie bedziesz mial tegoroczna matke i nie bedziesz mial problemow z ewentualna rojka bo odklady z mlodymi matkami sa bardzo pracowite ja polecam ul wielkopolski stojak sam takie mam i bardzo dobrze mi sie w nich pracuje a do tego znajomi pszczelarze w mojej okolicy rowniez takie maja a to waze jesli chciałbys kupic rodzina lub odklad bo mamy te same ramki ale to moje zdanie musisz wybrac sam
powodzenia pozdrawiam :)

luki5050
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 36
Rejestracja: 2013-02-06, 16:55

Post autor: luki5050 »

Dzięki :) Bardzo długo będę musiał czekać, a ja już chciałbym mieć i ul i pszczoły. Jak ja to wytrzymam ?????? :687:

Piotr Nowotnik

Post autor: Piotr Nowotnik »

To zależy. Takie najprostsze, uniwersalne i bez dodatkowych zbędnych bajerów to ule warszawskie /poszerzane/. Prosty system ramkowy, miodnię/rodnię można uzyskać dzięki pionowej kracie przegrodowej, przy nasilonych pożytkach wejdzie nadstawka. Najlepiej jakbyś zapytał zaprzyjaźnionego pszczelarza, który Cie pokieruje w okolicy jakie ma i on Ci poleci (dostosowanie do warunków i bazy pożytkowej). Z resztą w razie czegoś , pomocy czy jak będzie potrzeba pożyczenia ramek to dobrze będzie jeśli będziecie mieli te same ule (takie same wymiary ramek). Niby dla młodych, silnych i sprawnych polecane są wielkopolskie i inne korpusowe, jednak uważam, że te co podałem będą ok, bez zbędnych elementów. Pszczoły lepiej zimują z resztą w warszawiakach. Pomyśl.

wieloraki
Stukacz
Stukacz
Posty: 95
Rejestracja: 2011-10-25, 08:27
Kontakt:

Post autor: wieloraki »

Piotr Nowotnik pisze: Z resztą w razie czegoś , pomocy czy jak będzie potrzeba pożyczenia ramek to dobrze będzie jeśli będziecie mieli te same ule
Ramkę pożyczamy a chorubsko dostajemy gratis...
Takie praktyki kłócą się ze zdroworozsądkowymi zasadami utrzymania higieny w pasiece. "Dobry zwyczaj, nie pożyczaj!" Sprzętu a tym bardziej plastrów.

daro
Stukacz
Stukacz
Posty: 73
Rejestracja: 2012-12-09, 14:01

Post autor: daro »

Oj tam , oj tam, całować to też nie higienicznie. :689:
Nikt bez potrzeby nie pożycza, ma 1 ul padnie matka w zimie to co ? Wywali rodzinę ? Pożyczy od kolegi ramkę z czerwiem i będzie miał rodzinę. Jak zachoruje i padnie to co to zmieni ?
Odkładów nie polecam zwłaszcza tym co zaczynają.

Piotr Nowotnik

Post autor: Piotr Nowotnik »

wieloraki pisze:
Piotr Nowotnik pisze: Z resztą w razie czegoś , pomocy czy jak będzie potrzeba pożyczenia ramek to dobrze będzie jeśli będziecie mieli te same ule
Ramkę pożyczamy a chorubsko dostajemy gratis...
Takie praktyki kłócą się ze zdroworozsądkowymi zasadami utrzymania higieny w pasiece. "Dobry zwyczaj, nie pożyczaj!" Sprzętu a tym bardziej plastrów.
Już bym się tak nie czepiał na początkach, jak zwykle pierwsze co to czarne scenariusze, chodzi tu o pożyczenie ramek z woszczyzną, żółtych jasnych, żeby miały na czym siedzieć, potrzebne będą przy poszerzaniu. Jak znajdzie doświadczonego pszczelarza, który go pokieruje, to przecież nie dostanie od niego zainfekowanych plastrów, nie ma takiej opcji.
Niby z jakiej paki pszczelarz miałby go udupić od razu.

A przykład utraty matki - też dobre rozwiązanie, skąd weźmie jajeczka? Najlepiej jakby miał 2-3 ule na początek, zawsze będzie można zasilić słabszy mocniejszym jakby się coś działo.

Życzę powodzenia na starcie, potem będzie już z górki i będziesz wymiatał.

Fred1
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 605
Rejestracja: 2008-02-09, 22:36

Post autor: Fred1 »

Piotr-masz takie czeskie nick-nazwisko,mieszkam 7-km od granicy,ale w mojej okolicy w każdym domu już były pszczoły i okazało się że to są słomiane zapały, pszczelarstwo jest strasznie trudne i nie piepsz o łatwiźnie

rostewit
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 209
Rejestracja: 2010-01-26, 13:35
Lokalizacja: lubuskie

Post autor: rostewit »

Kolego Piotrze, czy to Twojego autorstwa są artykuły w czasopiśmie "Pasieka", podpisywane: Piotr Nowotnik?
rostewit

Piotr Nowotnik

Post autor: Piotr Nowotnik »

kol. rostewit - Tak, moje.

-- kol. Fred, to też napisałem, że początki są trudne, ale potem jak nabierze się wiedzy, młody będzie już sprawnie koordynował, pewnie się będzie czuł i "zżyje się" z pszczołami to będzie mu już zdecydowanie łatwiej. Ale rzeczywiście miejmy nadzieję, że to nie jest słomiany zapał.

Mało jest pszczelarzy w Polsce, jednak ich liczba rośnie. W/g Analizy Sektora Pszczelarskiego w Polsce 2009 r (autor: Instytut w Puławach) liczba podmiotów zajmujących się hodowlą pszczół wynosiła 45 tys. pszczelarzy. Natomiast Analiza Sektora Pszczelarskiego w Polsce 2012 r (oprac. dr inż Piotr Semkiw) podaje, że liczba pszczelarzy wynosi 51 778. Dane te pochodzą z rejestrów powiatowych lekarzy weterynarii.

Piotr

rostewit
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 209
Rejestracja: 2010-01-26, 13:35
Lokalizacja: lubuskie

Post autor: rostewit »

luki5050 pisze:Bardzo długo będę musiał czekać, a ja już chciałbym mieć i ul i pszczoły. Jak ja to wytrzymam ??????
Kolego, napaliłeś się na pszczoły jak szczerbaty na suchary. Wiedza z książki czy rady z tego forum, nie zrobią z Ciebie pszczelarza, jeżeli nie będziesz najpierw bezpośrednio zaglądał do ula i uczył się przy doświadczonym pszczelarzu. Zanim nadarzy się możliwość kupna pszczół (a może Ci ktoś podaruje rójkę) , odszukaj najbliższego pszczelarza i od wczesnej wiosny bądź obecny przy każdej jego wizycie w pasiece. Dopiero wtedy zobaczysz ile to zabiera czasu i jak wiele potrzeba doświadczenia by mieć jakieś korzyści z trzymania pszczół. Wtedy na trzeźwo ocenisz, czy Cię na to stać. Życzę Ci powodzenia i by zapał nigdy Cię nie opuścił.
rostewit

luki5050
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 36
Rejestracja: 2013-02-06, 16:55

Post autor: luki5050 »

Dziękuję za wszystkie rady, nie pisałem nic, bo miałem inne sprawy i czytałem książkę, jestem już w połowie książki " Gospodarka Pasieczna ", więc już co nieco wiem. Myślę, że na początku z pomocą pszczelarza z mojej wsi nabiorę wprawy i fachowej ręki do pszczół. :)

Awatar użytkownika
adriannos
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 228
Rejestracja: 2009-08-17, 13:26
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: adriannos »

luki5050, Przeczytaj ją tak z 5 razy. A w międzyczasie znajdź w okolicy jakiegoś pszczelarza. Teoria a praktyka, to dwie różne sprawy. Podstawa, to praca przy ulu. Bez tego będzie bardzo dużo błędów. Książka nie nauczy cię ruchu przy pszczołach. Nie pokarze jak trzymać ramki. Nie nauczy cię podkurzania dymem. Książka to uzupełnienie, rozszerzenie tej wiedzy, podstaw. Fajnie, że czytasz. Tak jak ci pisali. Zacznij od pomocy komuś.
Pozdrawiam
„Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy.” (Syr 11, 3)

ODPOWIEDZ