Strona 1 z 1

Rabunki

: 2012-08-29, 10:46
autor: darco
Witam.
Panowie mam taki problem zacząłem karmić pszczoły od kilku dni inwertem a te zaczęły mi sie niesamowicie rabować latają wokół daszków i szukają szczelin aby sie dostać do uli. w tamtym roku było dobrze i karmiłem tak samo .
Czu można jakoś zapobiec tym rabunkom , jeśli tak to w jaki sposób?
Z góry dziękuje za pomoc .
Pozdrawiam

: 2012-08-29, 14:38
autor: adriannos
Karm wieczorem. Zwęź wylotek. Zatkaj szczelinki przy daszku. Choć dziwne, bo przy inwercie rabunki to żadkość.

: 2012-08-29, 17:05
autor: darco
Karmie wieczorem około 21.30 a one od rana sie juz rabują . wylotki zamknąłem do połowy ale to nie dało żadnego efektu. A może nie dawać im przez kilka dni tego inwertu jak sie uspokoją to znowu zaczne dawac??? co Wy na to Panowie??

: 2012-08-29, 18:32
autor: mily_marian
Jest koniec sierpnia to jescze masz czas na karmienie a napewno u ciebie jest nawoć ktura teraz bardzo intensywnie kwitnie i nektaruje. Pozdrawiam miły_marian

Re: Rabunki

: 2012-08-29, 19:38
autor: eryk.klemens
darco pisze:Witam.
Panowie mam taki problem zacząłem karmić pszczoły od kilku dni inwertem a te zaczęły mi sie niesamowicie rabować latają wokół daszków i szukają szczelin aby sie dostać do uli. w tamtym roku było dobrze i karmiłem tak samo .
Czu można jakoś zapobiec tym rabunkom , jeśli tak to w jaki sposób?
Z góry dziękuje za pomoc .
Pozdrawiam
http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl ... ht=rabunki
a tu http://www.youtube.com/watch?v=Proa0k5g ... ure=relmfu jest ( co jeden z forum nic nie rozumie) pokazane jak gąbką poliuretanową zapobiega rabunkom
Czy rodziny są słabe - nie dobrane gniazdo do ilości pszczół, nie ma pożytku? były robione dłuższe przeglądy ... lub u sąsiada mają głód ... ? czy rabusie to żółtki?
http://pszczelarstwo.hazuka.pl/pasieka/ ... od-pszczol

: 2012-08-31, 16:13
autor: darco
Rodziny są na 8 i 10 ramek dadanowskich. dwa tyg temu był robiony przegląd ale króciutko tylko rozeznanie ile aktualnie jest czerwiu . Pszczółki noszą tobołki z pyłkiem jasno żółtym . a sąsiad mieszka tak około 500 metrów ode mnie ale czy jego pszczoły mają głód to sie nie dowiedziałem bo jego nie było w domu bo gdzies wyjechał a jego teściowa powiedziała ze wróci za tydzien i jak przyjedzie to to dopiero mam sobie z nim pogadać bo ona wogóle tam nie chodzi bo sie boi . Pare os widziałem ale wiekszosć to pszczoły . narazie uszczelniłem ule i zamknąłem wylotki zostawiając przejscie tylko na dwie pszczoły, i zrobiłem przerwe w karmieniu dzis bedzie trzeci dzien ale jutro chyba juz im dam, bo się jakby uspokoiło . tylko chyba za jakiś czas bede musiał zajrzeć czy matki wszędzie są w rodzinach i tego się troche obawiam :(

: 2012-08-31, 17:11
autor: eryk.klemens
darco pisze:Rodziny są na 8 i 10 ramek dadanowskich. dwa tyg temu był robiony przegląd ale króciutko tylko rozeznanie ile aktualnie jest czerwiu . Pszczółki noszą tobołki z pyłkiem jasno żółtym . a sąsiad mieszka tak około 500 metrów ode mnie ale czy jego pszczoły mają głód to sie nie dowiedziałem bo jego nie było w domu bo gdzies wyjechał a jego teściowa powiedziała ze wróci za tydzien i jak przyjedzie to to dopiero mam sobie z nim pogadać bo ona wogóle tam nie chodzi bo sie boi . Pare os widziałem ale wiekszosć to pszczoły . narazie uszczelniłem ule i zamknąłem wylotki zostawiając przejscie tylko na dwie pszczoły, i zrobiłem przerwe w karmieniu dzis bedzie trzeci dzien ale jutro chyba juz im dam, bo się jakby uspokoiło . tylko chyba za jakiś czas bede musiał zajrzeć czy matki wszędzie są w rodzinach i tego się troche obawiam :(
Jeżeli na 8 -10 ramkach D są na czarno pszczoły ( nie odkład bez lotnej pszczoły) to powinny bronić gniazda.
Rabunek może być następstwem głodomorów od sąsiada – które walczą o przetrwanie. W tym przypadku powinno się karmić małymi dawkami 1 – 2 litry syropu podawane późnym wieczorem ( silna rodzina w mig to zabiera) Dobre do tego są podkarmiaczki przedwylotkowe (zapytać w sklepie pszczelarskim ca 12 zł szt). Trzeba tez dbać o to aby nie mieć ras pszczół które genetycznie mają skłonność do rabunków ( te badziewie z żółtymi paskami) Krainki: Peschetz, Sklenar, Troiseck, czy Vigor, doskonale sobie radzą z intruzami.
Ważne jest aby mieć w pasiece rodziny o wyrównanej sile ( wszystkie pnie silne) wtedy w dzień można karmić bez obawy rabunku, pod warunkiem, ze karmimy wszystkie naraz i oczywiście gdy w okolicy nie ma pszczół od sąsiada …

: 2012-08-31, 20:12
autor: adriannos
eryk.klemens, A co do żółtków (jak to określiłeś). Ostatnio zaglądnąłem na jedno z moich małych pasieczysk. Postawiłem tam słabe rodzinki, herlaki jak ja to określam, obsiadające na czarno ledwo 18 ramek WLKP jakoś początkiem lipca z 6 lub nawet 5 ramkami czerwiu. Młode niedawnoutworzone rodzinki. Od tamtego czasu minęło raptem niecałe dwa miesiące. No i widzisz. Moje carnice wyrabowały prawie doszczętnie dwie rodzinki BCF gościa, o którym nawet nie wiedziałem, że ma ule w tamtej okolicy. Miał tylko dwie. Ja sobię robię przegląd, a ten przez płot znajomego, gdzie trzymam pszczoły krzyczy "Jak tak można?!!! Nawet się o zdanie nie pyta! Konkurencje robi i jeszcze na moje pszczoły rabusie nasyła! Ja na policję pójdę! Weterynarza naślę!" Podszedłem do płotu i sobię rozmawiam z tym starszym Panem o co chodzi. Po wysłuchaniu od niego obelg i gadaniny, powiedziałem, żeby zszedł z tonu, bo i tak mi nic nie może zrobić, a jak mi pszczoły chce otruć, to po takim incydencie na pewno sie do niego policja zgłosi. Zapytałem spokojnie o co chodzi. A ten mi na to, że jak zaczął zakarmiać na zimę (czy na rozwuj, nie pamiętam, nie istotne) środkiem sierpnia, to mu się na jego ule pszczoły rzuciły. Mówił, że od dennicy po dach na czarno oblegały. Deski chciały mu wyrywać i daszki zwalać. Poszliśmy do niego i rzeczywiście patrzę się, a tam przed wylotkiem widok jak po rabunku . Wylotek zatkany, a w ulu sama woszczyzna. Ramka stare, trochę już zmasakrowane, jakby je coś chciało porozrywać. Ale w gnieździe ułożenie na dwie kraty. Pozioma na korpus i pionowa, jeszcze wstawiona, nie wyciągnięta. Jak się zapytałem czemu trzyma kratę, to powiedział, że to te cudowne unijne "baszmasty" i że im trzeba tylko 6 ramek WLKP dawać dla matek, bo one na moc idą. Tak się patrzę na niego i na ramka w ulu i jedno tylko pytanie dostał. Ile miał czerwiu i pierzgi jak karmił? Czerwiu nie wiedział, ale pierzgi wiedział, że miał aż 3 ramka od wylotu. I co tu dalej dyskutować. Jak garstka pszczół ma się obronić przed silniejszymi rodzinami. I w ogóle po co karmił, skoro ja się jeszcze do miodobrania tam szykowałem, a pożytek w polu był i to spory. Na spokojnie na faceta spojrzałem i wyjaśniłem mu całą sprawę. Jak poszliśmy potem do moich pszczół i pokazałem mu co w ulu siedzi, to za łeb się chwytał. Choć twierdził, że te moje jakieś takie bardziej skoczne. Pogadaliśmy już potem na spokojnie i zaproponowałem, że za rok, po miodobraniu z mniszka dam mu po pięć albo sześć ramek z czerwiem na wygryzieniu, żeby sobie rodzinki odtworzył, a on ma kupić takie a takie matki dla siebie, nowe ramki i węzę na wymianę dla mnie (no stratny za jego całkiem być nie chcę). I tak po mniszku musiałbym tam odkłady tworzyć, bo jest dziura pożytkowa, a tak przynajmniej z chłopem będę żył jakoś. Szkoda mi tylko tego miodu, co tam w ulach się kisi. Jak karmił, to pewnie i domieszały do niego cukru, a ja ludziom świństwa nie mogę sprzedać, tylko miód. Mówi się trudno. Wyjmę kratę i niech już im zostanie na zimę. Wiem, że przezimują. Tylko pierzgę go góry przerzucę i finito.

Jak więc widać, to każda pszczoła jeśli ma okazję to idzie na łatwiznę. Tutaj akurat carnica wyrabowała unijnego "baszmasta". Nie mam nic do BCF, pszczoła jak pszczoła, niech sobie żyje, jeśli musi. Zależy co trzymamy. Fakt są rasy i linie, które wykazują większe tendencje do rabunków niż inne. Ale grunt to wiedza w jakiej sile trzymać pszczoły, jak z nimi gospodarować, kiedy co robić, a już na pewno kiedy zakarmiać - a ten chyba dawał w biały dzień. Aż wstyd o tym pisać, że kilka "herlaków" wyrabowało garść pszczół w ulu i zfałszowało jeszcze mi sobie tym miód. Dobrze, że on nie poszedł do klientów.

: 2012-08-31, 21:19
autor: eryk.klemens
Adrannos
Oczywiście tak to działa, silne rodziny zawsze mają mniejszy czy większy ciąg do ataku na słabsze , niezależnie od rasy. Włoska pszczoła ma wybitne skłonności w tym zakresie, tak że niekiedy wysoka jej miodność to nie z pożytków a z rabunku …
Jakoś dziwne może się to wydawać, ale tak już w przyrodzie jest, że silniejszy napada na słabszego …
Tu jest też duże niebezpieczeństwo, że silne rodziny mogą być narażone na zapadanie na groźne choroby np. na zakażenie zgnilcami – właśnie przez rabunek.

Pozdrawiam serdecznie
Eryk

: 2012-09-02, 19:10
autor: darco
Witam.
Dziś dałem moim podopiecznym inwertu po 1 litrze na rodzinkę a jutro rano jak wrócę z nocki to zaraz pójdę zobaczyć co się dzieje w pasiece , mam nadzieje ze już będzie dobrze.
pozdrawiam