Strona 1 z 1

Przewóz pszczół na odległość do 1km

: 2012-04-25, 17:24
autor: Bzz
Jak w temacie,
doczytałem "Pszczelnictwie" pod redakcją J.Prabuckiego iż nie ma przeciwwskazań do przewozu pasieki na odległość do 1km.
Podobno zostały przeprowadzone odpowiednie badania, przez J. Bobrzeckiego w 1973r. na ten temat, ..stwierdzono tylko że, cytuję; "nie ma ryzyka powrotu pszczół, przy przewożeniu ich wiosną na odległość nawet 1km"
Niestety nie czytałem tej pracy..
więc pytanie brzmi: czy którykolwiek z szanownych kolegów pszczelarzy praktykował przewóz pasieki na taki dystans, jeśli tak, to jak to wygląda w praktyce?
Bardzo by ułatwiło mi to życie w najbliższych dniach.. pozdrawiam !!

: 2012-04-25, 19:41
autor: avico
Przewożąc zostaw jedną rodzinę na starym miejscu dla pszczół "maruderów", które nocowały gdzieś pod liściem lub tych, które powrócą.
Później zabierzesz i tą rodzinę.
Wiosna można, bo pszczoły nie latają zbyt daleko od pasieki.

: 2012-04-25, 20:48
autor: Bzz
Dziękuję serdecznie za pomoc,
W książkach tematycznych, czy prasie pszczelarskiej, takich informacji właściwie brak.
Znajomi pszczelarze, jak "mantrę" wspominają standardowo, od 3 km wzwyż. Rozumiem że bardzo niewielu p. stosuje takie podwózki, stąd ta dziura w wiedzy..
Jeszcze raz dziękuję za rzetelną odpowiedź.

: 2012-04-25, 22:46
autor: Falco
Zrobiłem raz taki eksperyment z przewiezieniem pszczół na ok 1,5 km w linii prostej. Wywiozłem z końcem kwitnienia jabłoni, a w pełni kwitnienia rzepaku. Nie pomogły, jak to niektórzy radzą trociny na wylotku, rano następnego pnia cała masa wk.... pszczół z pyłkiem i nektarem siedziała w miejscu gdzie ów ul stał, co siekawe 80% nie rozleciała się po innych ulach, mimo, że dwa metry na lewo i dwa na prawo stały kolejne. Wieczorem postawiłem pusty ul i zrobiłem trochę wymuszony odkład. Ale co ciekawe, kiedy przywoziłem go ponownie do domu, blisko połowy lipca, na miejsce w którym stał wróciło dosłownie kilkanaście pszczół.
Moim zdaniem to ile wróci, zależy od składu populacji, tzn od ilości i wieku starej pszczoły lotnej. Późnym latem było już pewnie niewiele pszczoły lotnej, te co były szybko się spracowały, stąd może tak niewiele ich wróciło?
A tak poza tym, to z rzepaku w tej rodzinie miodu było już niewiele, mimo to i tak opłacało się je wywieźć, rodzina mimo takiej straty i późniejszego wykonania z niej odkładu, przyniosła więcej miodu, tak ok. 30% niż te które pozostały w domu, a to pewnie ze względu ma przepszczelenie w mojej miejscowości

: 2012-06-01, 11:15
autor: nusiu
TUTAJ MOŻESZ POCZYTAĆ JAK MI SIĘ UDAŁO

http://www.pasiekaambrozja.pl/forum/vie ... =35&t=6752