Ciasto wspomagające wiosenny rozwój

Moderator: krzysglo

dkrzysztof10
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 149
Rejestracja: 2006-05-20, 10:23

Ciasto wspomagające wiosenny rozwój

Post autor: dkrzysztof10 »

Witam chciałbym zasięgnąć opinii czy może ktoś z kolegów pszczelarzy stosował to ciasto i jakie ma na ten temat opinie proszę o rade. Pozdrawiam

http://pszczelnictwo.com.pl/apikand_-_ciasto_wspomagajace_wiosenny_rozwoj_pszczol_cid_141_id_1432.html
Jak rozdaję chleb biednym, to nazywają mnie świętym,
a jak pytam się dlaczego biedni nie mają chleba, mówią - komunista

avico

Post autor: avico »

Faktycznie niezwykły produkt.
Ciekawe, czy jakaś naukowa placówka potwierdziła jego cudowne działanie.
Nie ma wzmianki procentowego udziału poszczególnych składników i dlatego przypomina mi francuski wieloczynnościowy automat, który:
Goli, pier....li, przerywa ciąże i krawaty wiąże.

Jako klient mam prawo znać % skład tego cudownego produktu.


Z innej mańki.
Nie zaczęła się zima, a Ty chcesz już wiosna dokarmiać.
Po co?

Roo
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 63
Rejestracja: 2011-05-29, 23:10

Post autor: Roo »

To jest ciasto sporządzone na bazie Feedbee i cukru pudru, zamiast zwykłej wody do wyrobu dodali naparu ziołowego. Podobno bardzo pomocne przy wczesnym pobudzaniu, znajomy stosuje i chwali, chętnie pobierają, zawsze wyjmował puste folie. Przymierzam się wypróbować przyszłej wiosny w rodzinach które niechętnie gromadzą pyłek i mimo wczesnego pobudzania czerwiu nie bardzo przybywa. Nie wiem czy akurat to bo tanie nie jest. Zobaczymy

avico

Post autor: avico »

Wiesz, Twój znajomy stosuje, masz plan, to czemu pytasz?

I tak zrobisz po swojemu.

Mój znajomy chwali naturalny pyłek i nektar.

Roo
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 63
Rejestracja: 2011-05-29, 23:10

Post autor: Roo »

A gdzież Ty tu moje pytanie widzisz???

avico

Post autor: avico »

W tym zdaniu:

"Nie wiem czy akurat to bo tanie nie jest. Zobaczymy".

Roo
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 63
Rejestracja: 2011-05-29, 23:10

Post autor: Roo »

:692: Nie wiem czy akurat użyję gotowego ciasta czy kupię feedbee dodam cukier i wodę i sam wyrobię ciasto, wtedy wyjdzie taniej. Czepiasz się jak baba

Awatar użytkownika
Gilian
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 100
Rejestracja: 2011-10-12, 13:25

Post autor: Gilian »

Nie znam produktu, na zdjęciach nie wyglada na produkt suchy, ale gotowe ciasto.
Opakowanie w torebkach foliowych wyklucza pastryzację.
Mrożone to nie jest bo sprzedawane wysyłkowo.
Zawiera na pewno masę konserwantów i to takich solidnych a nie kwasek cytrynowy ( a o tym nic producent nie pisze). Bez tego taka mieszanina białka, cukru i wody po tygodniu w temperaturze pokojowej zaplesnieje albo jeszcze gorzej i smrodliwiej się zepsuje.

avico

Post autor: avico »

Naturalny pyłek kwiatowy, to jak żywa kobieta.

Substytut przypomina gumową lalę.

Spróbuj, a poznasz różnicę.

dkrzysztof10
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 149
Rejestracja: 2006-05-20, 10:23

Post autor: dkrzysztof10 »

Panowie więc co polecacie na wiosenny rozwój ,(oprócz naturalnego pyłku oczywiście)
Jak rozdaję chleb biednym, to nazywają mnie świętym,
a jak pytam się dlaczego biedni nie mają chleba, mówią - komunista

Piotr Nowotnik

Post autor: Piotr Nowotnik »

Apikand zastosuję na przyszłą wiosnę. Z tego co mi wiadomo to są tam naturalne zioła, które zapobiegają nosemozie. Wiosną 2011 roku pod koniec lutego podałem pszczołom Apifondę. Nie to, że nie miały już pokarmu, ale chciałem je "nakręcić", matkę pobudzić do czerwienia i przyspieszyć ogólny rozwój, zmotywować rodzinę. Apifonda miała dużo pozytywnych głosów i ciekawe argumenty i dlatego też mogę ją koledze polecić. Rzeczywiście ta pasta bardzo rozkręciła pszczoły i myślę, że ten jeden element dla tamtego pokolenia pszczół właśnie pod koniec lutego miał duży wpływ na to co działo się w sezonie.
Pszczoły były silne, nie nadążałem im zrywać mateczników rojowych, poszerzać gniazda i dały dużo miodu w tym roku. Jednak jak piszą pszczelarze wyżej nic nie zastąpi naturalnego pyłku - pierzgi, dlatego przy segregacji jesiennej należy dawać ramkę z pierzgą na ostatnim miejscu - aby przesunięty kłąb już w okolicach wiosny miał naturalne pobudzenie czyli pyłek.
Mogę koledze polecić również odsklepianie plastrów (przerysowanie widelcem) ze zmagazynowanym syropem cukrowym, ale to już w okolicach przeglądu wiosennego. To też bardzo pobudzi pszczoły i spowoduje, że przeniosą cieknący pokarm w inne miejsce zwalniając powierzchnię na świeży nektar i miejsce dla matki.

P.

BoCiAnK
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 379
Rejestracja: 2006-02-18, 14:54
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Kontakt:

Re: Ciasto wspomagające wiosenny rozwój

Post autor: BoCiAnK »

dkrzysztof10 pisze:Witam chciałbym zasięgnąć opinii czy może ktoś z kolegów pszczelarzy stosował to ciasto i jakie ma na ten temat opinie proszę o rade. Pozdrawiam
Ciasto wspomagające rozwój wiosenny pszczół.
Zawartość:
cukier puder, Feed Bee - kanadyjski substytut pyłku, wywar ziołowy: skrzyp polny, łopian, mięta, melisa, rumianek.
Zapobiega biegunce, nosemozie.
Pomaga w zwalczaniu warrozy.
Dawka dla jednej rodziny.

Opakowanie 0,5kg

Szczerze to bałbym się to pszczołą dać
Ale naj ciekawszy Kit tej reklamy to że

Pomaga w zwalczaniu warrozy. :DDDDDD Czyżby przez żołądek do serca :DDDDDD
Pyłek Kolego Pyłek z miodkiem i nie po 05kg tylko min 1 kg ciasta na rodzinę warunek jeden w rodzinie w marcu musi być przynajmniej 5-6 kg zapasów pokarmu węglowodanowego
Piotr Nowotnik pisze:Apikand zastosuję na przyszłą wiosnę. Z tego co mi wiadomo to są tam naturalne zioła, które zapobiegają nosemozie.
Kolego pszczołą na wiosnę potrzeba najwięcej Białka a nie węglowodanów

Piotr Nowotnik

Re: Ciasto wspomagające wiosenny rozwój

Post autor: Piotr Nowotnik »

BoCiAnK pisze:
Piotr Nowotnik pisze:Apikand zastosuję na przyszłą wiosnę. Z tego co mi wiadomo to są tam naturalne zioła, które zapobiegają nosemozie.
Kolego pszczołą na wiosnę potrzeba najwięcej Białka a nie węglowodanów
To też właśnie zapewniłem odpowiednie źródło białka i pyłku wczesną wiosną sadząc na jesieni kilka drzew wierzby i prawie 200 cebulek wczesnych kwiatów (głównie krokusy i przebiśniegi).
A podanie Apikandu jest moją decyzją i jako początkujący chcę posprawdzać niektóre produkty, wyciągnąć wnioski, ewentualnie zapamiętać błędy na przyszłość i nabrać doświadczenia w niektórych kwestiach.
Pozdrawiam.

avico

Post autor: avico »

Fizjologia owadów różni się od fizjologii ssaków. To co jest pomocne ssakom może szkodzić owadom, bo one nie posiadają odtruwającej wątroby.

Wraz z epoka Sklenara w niepamięć odeszła słynna kiedyś "herbatka Sklenara" i jakoś bez niej pszczoły maja się dobrze.

Czemu ma być pomocny moczopędny skrzyp zwierający znaczne ilości krzemionki - nie wiem, bo nie widziałem siusiających pszczół.

Łopian, czyli popularny "rzep" znalazł największe zastosowanie w szamponach do włosów. proponuję łopianowy "apiszamopn do włosków"
Mięta i jej zastosowanie jest powszechnie znane, jako wyciągi z ziela i liści mięty pobudzają żołądkowe soki trawienne. Zmniejszają napięcie mięśni gładkich. Mięta przeciwdziała zastojom żółci w woreczku żółciowym. Działa lekko moczopędnie.

Miętę stosuje się przy zaburzeniach trawienia, przede wszystkim przy bólach brzucha, wzdęciach, braku apetytu i przy niedostatecznym trawieniu tłuszczu. (pszczoły żółci nie produkują.) Może po mięcie usłyszymy chóralnie popierdujące pszczoły.

Melisa - przynosi ulgę przy bólu głowy i bólach menstruacyjnych oraz w zespole przewlekłego zmęczenia. Pomaga także w zaburzeniach trawienia, przy rozstrojach żołądka i przewodu pokarmowego, zmniejsza wzdęcia i gazy oraz w schorzeniach dróg żółciowych.
U pszczół zapewne najbardziej będzie przydatna w bólach menstruacyjnych.

Rumianek (nie zaszkodzi nawet w nadmiarze, a może nawet pomóc) Cierpiącym na zaburzenia układu pokarmowego zaleca się picie herbatki rumiankowej, która łagodzi napięcia jamy brzusznej, pomaga w łagodzeniu kolki u niemowląt, rozładowuje gazy, uśmierza ból brzucha.

Nosema apis i cerana, to pierwotniaki. Warroza pasożytniczy roztocz żyjący na pszczołach i pszczelim czerwiu.
Co takiego zapobiega biegunce, nosemozie i warrozie, tego nie wiem. Jak wielka dawka tego wyciągu powinna być, aby cokolwiek mógł spowodować. Przecież ziołowy wywar jaki pijemy leczniczo mam określony kolor smak i zapach, a na dodatek musimy zażywać go cyklicznie, aby poskutkował.
W dodatku żadne z tych ziół nie jest ani warrozobójcze czy działające ochronnie, ani też nie ma działania antypierwotniakowego.

Według mnie, mamy rodzaj reklamy jak z dodatkiem witamin do margaryny. Nawet śladowe ilości sprawiają, że można powiedzieć, że coś dodano.

Substytut pyłku nie zastąpi pyłku naturalnego.
W przyrodzie sporadycznie brakuje pyłku i nawet w typowo spadziowych terenach wiosną pyłku jest pod dostatkiem.
Na pożytkach spadziowych w okresie niedostatku pyłku można wspomagać pszczoły syntetykiem.

Awatar użytkownika
Gilian
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 100
Rejestracja: 2011-10-12, 13:25

Post autor: Gilian »

avico pisze:Naturalny pyłek kwiatowy, to jak żywa kobieta.

Substytut przypomina gumową lalę.

Spróbuj, a poznasz różnicę.

Od trzydziestu lat ojciec a póżniej ja wozimy pszczoły na rzepak. Mamy dobre miejsce, duży areał, dobra gleba na której rzepak kwitnie wyjątkowo długo i obficie, wokół pól rzepakowych dużo zagajników akacjowych dzięki czemu pszczoły zostają na tym samym stanowisku na akację.
Pszczoły zawsze niesamowicie rozwijały się na rzepaku, gniazdo na dwa korpusy wielkopolskie + jeden na miód.
Kiedyś zawsze pod koniec kwitnienia rzepaku robiliśmy ze wszystkich rodzin silne odkłady ze starą matką, to nie były odkłady takie jakie teraz kupuje się w ramach KPWP, zabierało się cały korpus wielkopolski ze starą matką. Osierocona rodzina była na tyle silna że wychowała sobie matkę i natargała jeszcze pełen korpus miodu akacjowego.

Teraz już tak nie ma, owszem korpus miodu rzepakowego zawsze jest ale nie ma tego "powera" co kiedyś. Odkłady jak robię to tylko na pięć ramek a i tak osierocony macierzak rzadko kiedy naniesie potem korpus miodu akacjowego.
Widzę że bidy zostawione na pasieczysku pośród starych ogrodów i łąk są tak samo silne a może i lepsze od tych co wyjechały na rzepak.

Nie ma żadnego zatrucia, dramatycznego ubytku pszczoły lotnej.
Myślę że rzepak jest teraz inny, inne środki ochrony roślin, inny pyłek.

ODPOWIEDZ