Agresywne pszczoły

Moderator: krzysglo

Bzyku
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 7
Rejestracja: 2008-12-11, 19:28
Lokalizacja: mazury

Agresywne pszczoły

Post autor: Bzyku »

Witam Kol pszczelarzy.
Mam pytanie:
Kto z kolegów kupował matki z Gospodarstwa Pasiecznego T. Strzyż

Awatar użytkownika
Peter
Stukacz
Stukacz
Posty: 99
Rejestracja: 2009-04-01, 17:04
Lokalizacja: Michałów/ RADOM

Post autor: Peter »

Nie kupowałem, ale w temacie wpisane masz "agresywne pszczoły", proponowałbym wymienić matkę. A jest jakiś prolem z zakupionymi rodzinami?
Pozdrawiam, Piotrek
____________________________
http://www.pasiekapszczelarska.fora.pl/

Pawełek
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 433
Rejestracja: 2009-01-06, 19:13
Lokalizacja: Białaczów. łodzkie

Post autor: Pawełek »

jeśli kupowałeś matki nie unasiennione to wina leży po stronie trutni w twojej okolicy.
"bo pszczelarz jest dla pszczół, nie pszczoły dla pszczelarza"

https://plus.google.com/photos/10191835 ... 660/albums

sprzedam odkłady;
http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl ... 4720#24720

Awatar użytkownika
Peter
Stukacz
Stukacz
Posty: 99
Rejestracja: 2009-04-01, 17:04
Lokalizacja: Michałów/ RADOM

Post autor: Peter »

dokładnie - Kol. "Pawełek" dobrze mówi. Zła krzyżówka z trutniami. Wymień tą matkę czym prędzej.

___________________________________
www.pasiekapszczelarska.fora.pl

Marcinluter
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 892
Rejestracja: 2008-05-31, 12:50
Lokalizacja: proszowice

Post autor: Marcinluter »

A ja powiem co mnie zszokowało amianowicie:
Co 10000tysieczna matka osiada większość genów od ojca-trutnia i może być agresywna więcej składać jaj trutowych niż zwykle i jest "leniwa" w locie godowym (późno odbywa lot)
Szczeże nie wierzyłem ale jak zobaczyłem to byłem ździwiony agresjię pszczółek po rójce :692: tzn.w macieżaku został matecznik i miała się wygryść matka a rój w innym ulu i jak już zaczeła składać jajeczka (po26dniach) to duzo było czerwi garbatego ale jak powstało pierwsze pokolenie to szok złe jak pieron znajomy twierdził,że to wina trutni ale w okolicy sa same spokojne od 2 lat wcześniej wszyscy powymieniali w 50% a w tym już w 100% w promieniu 10km...
Jak matka wymieniona została to spokojnie się zrobiło pierwsze pokolenie było jak do rny przyłuż:)
Matka z hodowli właściciela ula [pomagałem mu przy poddawaniu i przy ptrzeglądzie jesiennym to wiem a teraz to całkiem inna pasieka nawet sąsiedzi nie "werczą" choć jest pasieka ogrodzona(krzki niskie drzewka,iglaki,leszczyna) i przy samej granicy
:706: :706: :706: :706: :706: :707: :707: :707:
pozdrawiam Marcin

Bzyku
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 7
Rejestracja: 2008-12-11, 19:28
Lokalizacja: mazury

Post autor: Bzyku »

hmm.. Czemu tu winic trutnie skoro potomstwo bierze geny matki w 80%
Pszczoły, które są obok są dzikuskami, ale nie są agresywne.
To nie jest kwestja 1-matki. Wymieniałem 27matek i przyjeło się 23szt.
Wsztstkie te rodziny sa wybitnie agresywne. Psczoły atakuja z dala od swoich uli. Gdy stanie sie w odległosci od lotki 10metrów i zacznie jakas prace..., pszczołt wysypuja sie z ula i z wielkim zapałem i zacietoscia atakuja.

Ps. Mysle, ze materiał jest marnej jakosci i nie ma co winic okolicznych trutni :685:

Pawełek
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 433
Rejestracja: 2009-01-06, 19:13
Lokalizacja: Białaczów. łodzkie

Post autor: Pawełek »

Marcinluter pisze:A ja powiem co mnie zszokowało amianowicie:
Co 10000tysieczna matka osiada większość genów od ojca-trutnia i może być agresywna więcej składać jaj trutowych niż zwykle i jest "leniwa" w locie godowym (późno odbywa lot)
Szczeże nie wierzyłem ale jak zobaczyłem to byłem ździwiony agresjię pszczółek po rójce :692: tzn.w macieżaku został matecznik i miała się wygryść matka a rój w innym ulu i jak już zaczeła składać jajeczka (po26dniach) to duzo było czerwi garbatego ale jak powstało pierwsze pokolenie to szok złe jak pieron znajomy twierdził,że to wina trutni ale w okolicy sa same spokojne od 2 lat wcześniej wszyscy powymieniali w 50% a w tym już w 100% w promieniu 10km...
Jak matka wymieniona została to spokojnie się zrobiło pierwsze pokolenie było jak do rny przyłuż:)
Matka z hodowli właściciela ula [pomagałem mu przy poddawaniu i przy ptrzeglądzie jesiennym to wiem a teraz to całkiem inna pasieka nawet sąsiedzi nie "werczą" choć jest pasieka ogrodzona(krzki niskie drzewka,iglaki,leszczyna) i przy samej granicy
:706: :706: :706: :706: :706: :707: :707: :707:



otuż to że jest b. dużo czerwiu garbatego to wina nie genów tylko matki a dokładniej tego że się nie do końca unasienniła. musisz wymienić tą matkę jak najszybciej. Poza tym skąd wiesz że wszystkie są spokojne, gen nie musi się ujawniać w pierwszym pokoleniu, dalej przecież nie wiesz jakie pszczoły żyją dziko a na pewno jakieś są. Jeśli w tym wymieniali drugą połowę to przecież jeszcze są teraz trutnie po starych matkach bo na pewno nie ma tak że w żadnym ulu nie było czerwiu trutowego od starych matek, musiał być po prostu.
"bo pszczelarz jest dla pszczół, nie pszczoły dla pszczelarza"

https://plus.google.com/photos/10191835 ... 660/albums

sprzedam odkłady;
http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl ... 4720#24720

Karol62
Obserwator
Obserwator
Posty: 1
Rejestracja: 2009-07-01, 23:01

Post autor: Karol62 »

Ja 3 rok z rzędu biorę matki od tego hodowcy,przeważnie po 3 - 4 sztuki.Miałem wcześniej też problem ,z agresywnymi pszczołami .Pierwsze jakie kupiłem,były nieunasiennione, po nich agresia rodzin, nie zmalała,więc przypuszczam że sugestie kolegów iż winne są trutnie jest prawdziwa .W następnych latach zamawiałem od niego matki BSC,po tych matkach całkowita metamorfoza w rodzinach ,pszczoły jak barnki 0 agresji .Z tego wnoszę, że najlepsze matki od Strzyża to te unasiennione ,nieunasiennione mogą po krzyżówce z miejscowymi trutniami się nie sprawdzić .

ODPOWIEDZ