matki Buckfast

Moderator: krzysglo

dkrzysztof10
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 149
Rejestracja: 2006-05-20, 10:23

matki Buckfast

Post autor: dkrzysztof10 »

Proszę parę opinii na temat tych matek : jeśli chodzi o łagodność , zbieranie pyłku , rojliwośc, miodność tych pszczół.
Jak rozdaję chleb biednym, to nazywają mnie świętym,
a jak pytam się dlaczego biedni nie mają chleba, mówią - komunista

avico

Post autor: avico »

Czy o swoich partnerkach też w podobny sposób zbierałeś opinie, czy sprawdzałeś sam ich walory użytkowe?

Kup, sprawdź i sam się przekonasz. Nawet "buc-chwast" jest w cenie matek innych ras.
Jeżeli napiszę, że to szajs, to mi uwierzysz?

mily_marian
Stukacz Wymiatacz
Stukacz Wymiatacz
Posty: 1226
Rejestracja: 2007-12-01, 14:11

Post autor: mily_marian »

Uwierzy jak sie sam przkona. Te matki są dobre jak sie robi odkłady na sprzedasz. Czerwio jak szalone jak maja miejsce na jaja. A w drugim pokoleniu złosliwe są ganiaja pszczelarza po pasiece. Jak da się matce plac na jaja toi 2 korpusy zawali ale miodu to nie wezmiesz od nich. Pozdrawiam miły_marian

dkrzysztof10
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 149
Rejestracja: 2006-05-20, 10:23

Post autor: dkrzysztof10 »

I opinia milego mariana mi wystarczy temat zamykam
Jak rozdaję chleb biednym, to nazywają mnie świętym,
a jak pytam się dlaczego biedni nie mają chleba, mówią - komunista

michalp
Stukacz
Stukacz
Posty: 74
Rejestracja: 2011-11-22, 19:56
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: michalp »

co wy piszecie jak pszczelarz dupa to i od najlepszej pszczoły miodu nie wezmie dla mnie bf to jedna z najlepszych pszczół jakie miałem co do czerwienia prawda szaleja i na trzech korpusach jak konkretna matka ale to (pisze z duzej zeby podkreslić) TY JESTEŚ A PRZYNAJMNIEJ POWINIENEŚ BYĆ PANEM SWOICH PSZCZÓŁ I wystarczy troche wiedzy i obycia a bedziesz miał 100l z ula jak ja w tym sezonie i to z warszawiaka stacjonarnego co do ich złosliwosci BZDURA na kółkach jeden powiedział a cała banda powtarza jak bedziesz miał pszczołe od konkretnego hodowcy to zobaczysz i w trzecim pokoleniu nie odstaja od krainki nadal pracuje z nimi bez rekawic a kapelusz mam zawsze mam reprezentacyja prace i nie moge sobie pozwolić na podpuchniete oko ale dla celów swiatopogladowych mozna i bez kapelusza na f3 bf z kilku rodzin jedno zadło jeli to jest złosliwosc to owszem nie bierz jej

Marcinluter
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 892
Rejestracja: 2008-05-31, 12:50
Lokalizacja: proszowice

Post autor: Marcinluter »

michalp, zgadzam się . wada to mało ciągną mateczników przy hodowli matek.... ale do tego trzymam carinke
pozdrawiam Marcin

avico

Post autor: avico »

Jeden lubi ogórki, a inny ogrodnika córki.

Są dla Ciebie dobre. OK. Gratuluję, ale proszę, nie jedź z nimi na wędrówkę w moja okolicę.

To nie złośliwość ale pszczoły mam niewiele ponad 40 lat, czyli 4 lata dłużej niż Ty jesteś na świecie i już w latach `60 sprowadzono te "buc-chwasty" na Lubelszczyznę i do dziś mają po nich czkawkę.

Bf, to nie rasa, ani linia, a jedynie "skrzyżowanie pudla z wyżymaczką" i z chwilą śmierci matki każda następna seria będzie inna.
Jeżeli tak chcesz mięsnych pszczół, to mam lepsze od bf.

Napisz ile czasu poświęcasz by udowodnić im kto jest panem.
Czy robiłeś porównanie wielkości zbiorów z dobrymi krainkami? Założę się, że krainki mogą być nawet lepsze i nie tak pracochłonne.
Czemu ten "chwast" znany od 100 lat dopiero teraz znalazł się w naszych pasiekach?

Ci, którzy go poznali cichcem wracają od chwilowej mody do sprawdzonych pszczół.

michalp
Stukacz
Stukacz
Posty: 74
Rejestracja: 2011-11-22, 19:56
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: michalp »

avico, robiłem mam kilka ras czy lini , twoja erice tez i bf wcale tak blado nie wypada według mnie jest dobra pszczoła nie roi sie chyba wogule potrzebuje troche innych warunków do trzymania ale moze wez sobie teraz bf np od pana Sławka Lewkowicza bedziesz miał porównanie nie pisze tu ze Twoja pszczoła jest zła bo tegoo napisać sie nie da ale nie mozna być stronniczym według mnie bf jest pszczoła na najwyzszym poziomie wiec spychanie jej do roli chwasta jest niesprawiedliwe to tyle z mojego skromnego doswiadczenia nastoletniego pozdrawiam

polbart
Stukacz
Stukacz
Posty: 74
Rejestracja: 2011-03-30, 15:11

Post autor: polbart »

avico pisze:Jeden lubi ogórki, a inny ogrodnika córki.

Są dla Ciebie dobre. OK. Gratuluję, ale proszę, nie jedź z nimi na wędrówkę w moja okolicę.

To nie złośliwość ale pszczoły mam niewiele ponad 40 lat, czyli 4 lata dłużej niż Ty jesteś na świecie i już w latach `60 sprowadzono te "buc-chwasty" na Lubelszczyznę i do dziś mają po nich czkawkę.

Bf, to nie rasa, ani linia, a jedynie "skrzyżowanie pudla z wyżymaczką" i z chwilą śmierci matki każda następna seria będzie inna.
Jeżeli tak chcesz mięsnych pszczół, to mam lepsze od bf.

Napisz ile czasu poświęcasz by udowodnić im kto jest panem.
Czy robiłeś porównanie wielkości zbiorów z dobrymi krainkami? Założę się, że krainki mogą być nawet lepsze i nie tak pracochłonne.
Czemu ten "chwast" znany od 100 lat dopiero teraz znalazł się w naszych pasiekach?

Ci, którzy go poznali cichcem wracają od chwilowej mody do sprawdzonych pszczół.

Panie Jacku,
[glow=red]Miało być o pszczole Buckfast a nie buc-chwast [/glow] ;-)
Wesołego Alleluja,
polbart

avico

Post autor: avico »

Zgadzam się, ale dla mnie to "buc-chwast".

Porozmawiamy na ten temat za 5 lat. O ile ktoś z rozmówców będzie miał cywilna odwagę i honor powiedzieć prawdę.

Wy macie swoje zdanie, a ja swoje.
Moja opinie opieram na wiedzy zaczerpniętej od dra. A. Zawilskiego.
Mogę nieskromnie powiedzieć, że jestem jego uczniem, ,który był na tyle dennym, że nie potrafił utrzymać Jego linii.

"Buc-chwast", to nic innego jak krzyżówka i nic poza tym. Zwykły misz-masz kilku ras pszczół.
Niemal każdy debil potrafi to zrobić. Byle miał do pomocy inseminatora oraz materiał wyjściowy.
Zanim skrzyżuje coś z czymś. dokona losowania co z czym połączyć.
Kaukaza zainseminuję Capensis, matkę od nich krainką Macedonką, ich potomstwo Karpatką, a ich potomstwo zainseminuję włoszką, później dodam krwi środkowoeuropejskiej norweskiej.
Później nazwę jako BF-12589 i zacznę handlować po 200 € za matkę.

Przyjdzie głupi i kupi, a jeszcze rozreklamuje.

Tymczasem prawdziwi naukowcy do emerytury pracowali nad pozyskaniem dobrej krainki.

rostewit
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 209
Rejestracja: 2010-01-26, 13:35
Lokalizacja: lubuskie

Post autor: rostewit »

dkrzysztof10, nie słuchaj opinii o Buckfaście wypowiadanej przez hodowców, którzy nie mają tej pszczoły w swej ofercie. Piszą o buc-chwaście, bo to ich chwyt marketingowy :704: . Jeżeli kupisz z pewnego źródła, nie zawiedziesz się.
rostewit

avico

Post autor: avico »

Oczywiście.

[ Dodano: 2012-04-08, 22:35 ]
rostewit pisze:dkrzysztof10, nie słuchaj opinii o Buckfaście wypowiadanej przez hodowców, którzy nie mają tej pszczoły w swej ofercie. Piszą o buc-chwaście, bo to ich chwyt marketingowy :704: . Jeżeli kupisz z pewnego źródła, nie zawiedziesz się.
Może powiesz, czemu wydaję znacznie więcej na dobre krainki niż na "chwasta"?

Awatar użytkownika
adriannos
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 228
Rejestracja: 2009-08-17, 13:26
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: adriannos »

Ja uproszczę tutaj trochę wypowiedź.
- Jeśli masz przy kraince i pasiece stacjonarnej przynajmniej te 30 słoików 0,9l w normalnym roku z ula, to morzesz się pokusić o BCF
- Matki po BCF jeśli kupisz unasienione to możesz trzymać do F3, jak nieunasienione, to max do F2. Matki F2 będą miodniejsze od F1, lecz może wystąpić wzrost agresji. Matki F3, to już nie BCF, a zwykły kundel, czy będą agresywne czy nie, to już od szczęścia zależy.
- Jeśli masz w pasiece krainki, to wycinaj każdy czerw trutowy jaki masz w rodzinach z BCF, ograniczysz wtedy misz-masz w pasiece tylko do tych uli.
- Dobra krainka nie ustępuje BCF, a na spadzi, pożytku z ostów i wrzosie wręcz potrafi go dwukrotnie przebić (przynajmniej u nas z tymi matkami jakie są).
- Dobra krainka utworzy też bardzo silną rodzinę i to bez przesady w "mięsie"
- Krainki lepiej zimują na domieszkach spadzi jak BCF (przynajmniej u nas)
- BCF małe i średnie pożytki będzie wykorzystywać jako rozwojowe, karmić nimi czerw, krainki są mniej plenne i z takich pożytków możesz mieć miód dla klientów.
- Ja krainkę potrafię prowadzić na 1korpusie gniazdowym i dwóch pełnych miodniach, od połowy maja, uzyskując z nich miód w zasklepionych plastrach, brzy BCF da się tak samo, ale większe prawdopodobieństwo wyjścia głodniaka, lub zjedzenia zapasów na grzanie gniazda, jak pogoda niedopisze.
- BCF niechętnie nosi spadź "kamienną" do uli. To z doświadczeń znajomych, jak w sierpniu kilka lat temu ona wystąpiła. Cecha jest bardzo pozytywna dla pszczelarzy gdzie jest gęste zalesienie modrzewiem. Jednak z powodu rzadkości występowania w 90% naszego kraju jest przeze mnie uważana za zbędną.
- Krainki potrafią intensywnie latać przy temp +5, +6*C po duży wziątek jeśli tylko świeci słoneczko, lub są jasne chmurki, BCF wg moich obserwacji latały w tedy tylko po wodę (mogę się mylić)

Jeśli ktoś zna BCF sprawującą się na spadzi przynajmniej tak samo dobrze jak CT-46 sprzed 8-10 laty to proszę o wypowiedź.

Ekspertem od pszczół nie jestem. Piszę tylko to co obserwuję w kilku pasiekach od jakiś 20lat. Nie mam nic do BCF. Pszczoła jak pszczoła, na odkłady i ogromne pożytki dobra. Ale każda pszczoła wymaga nauki postępowania i prowadzenia pasieki. Wielu jej nie chce, bo nie potrafi wykorzystać jej potencjału, lub nie ma dla niej warunków.
Pozdrawiam
„Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy.” (Syr 11, 3)

polbart
Stukacz
Stukacz
Posty: 74
Rejestracja: 2011-03-30, 15:11

Post autor: polbart »

avico pisze:Zgadzam się, ale dla mnie to "buc-chwast".

Porozmawiamy na ten temat za 5 lat. O ile ktoś z rozmówców będzie miał cywilna odwagę i honor powiedzieć prawdę.

Wy macie swoje zdanie, a ja swoje.
Moja opinie opieram na wiedzy zaczerpniętej od dra. A. Zawilskiego.
Mogę nieskromnie powiedzieć, że jestem jego uczniem, ,który był na tyle dennym, że nie potrafił utrzymać Jego linii.

"Buc-chwast", to nic innego jak krzyżówka i nic poza tym. Zwykły misz-masz kilku ras pszczół.
Niemal każdy debil potrafi to zrobić. Byle miał do pomocy inseminatora oraz materiał wyjściowy.
Zanim skrzyżuje coś z czymś. dokona losowania co z czym połączyć.
Kaukaza zainseminuję Capensis, matkę od nich krainką Macedonką, ich potomstwo Karpatką, a ich potomstwo zainseminuję włoszką, później dodam krwi środkowoeuropejskiej norweskiej.
Później nazwę jako BF-12589 i zacznę handlować po 200 € za matkę.

Przyjdzie głupi i kupi, a jeszcze rozreklamuje.

Tymczasem prawdziwi naukowcy do emerytury pracowali nad pozyskaniem dobrej krainki.


Nie ma co czekać 5 lat możemy rozmawiać już teraz.
Na początek cofnę się o 10 lat kiedy to Doktor Zawilski powiedział mi tak:

"Naucz się chłopie sztucznie unasienniać matki i miej w całej pasiece hybrydę włosko-gruzińską albo różne pszczoły ale dobre pszczoły, nawet pięć. Innych dróg nie ma."

Wybrałem tą drugą wersję i u mnie Krainki, Macedonki, Gruzinki i Primorskie losowo ;-) unasienniają się z trutniami Car, Mac, Cau, Prim, Cecr, Bcf - 4 linie plus znikoma ilość niewiadomego pochodzenia typu carnicachwast i buckfast.
Co by nie było ja tam z takiej mieszanki jestem bardzo zadowolony.

Unasienniać sztucznie nie umiem, wolę naturalnie wieczorkiem i wychodzi na to samo. A i przyjemność większa. Oczy zdrowsze i w lipcu sporo ruchu na świeżym powietrzu.

Druga sprawa to że Włoszki mnie nie interesują, a choćby nawet to już wtedy było ją ciężko znaleźć nawet we Włoszech i trzeba było się uciekać do sztuczek z Codovanem. Zbastardowanego włoskiego materiału od Kangurów nie chcę.

Panie Jacku, nie popadałbym w tak ostrą samokrytykę, ponieważ każda linia jest trudna do utrzymania, ma dosyć krótki żywot i zostaje niestety tylko nazwa.
Nie wnikając w podział na rasy i linie zarówno naturalne jaki syntetyczne, pszczoła Buckfast to nie kilka ale już kilkadziesiąt pszczół dobieranych raczej nie losowo ale w oparciu o dorobek Brata Adama i prace hodowców kontynuujących jego filozofię.
http://www.rweaver.com/adam.php
http://perso.fundp.ac.be/~jvandyck/homage/elver/

200 EUR za matkę to nie tak znowu drogo jeśli jest tego warta a i widziałem po 400.
Dla każdego coś miłego. Podobnie jak w BCF tak i w CAR ceny zaczynają się od 10 a kończą na 500 EUR. Jeśli ktoś z kilkuset matek po trzech latach w uczciwy sposób wyselekcjonuje kilka lub kilkanaście matek to trudno żeby je oddawał za psie pieniądze.

Jeśli chodzi o Krainkę to najlepsza Krainka jest póki co w Słowenii i w Chorwacji a i już niestety trzeba jej się trochę przyglądać...

Co do naukowców i "pozyskiwania" dobrej Krainki, to polegało ono głównie na kastrowaniu tej wspaniałej pszczoły do momentu aż na emeryturze, jako że podobno mądrość z wiekiem przychodzi, doszli do wniosku, że ogrom pracy jaki włożyli w swoje działania doprowadził do wyselekcjonowania Krainki kochającej inaczej. :-)

Trzymanie się jednej rasy zarówno u pszczół jak i u ludzi doprawadzało jak wiadomo do zgubnych skutków.
Nie ważne jak się pszczoła nazywa i czy wogóle ma nazwę. Ważne aby była jak najlepsza.
Nawet ta bezimienna niewiadomego pochodzenia.

[ Dodano: 2012-04-09, 00:32 ]
adriannos pisze:Ja uproszczę tutaj trochę wypowiedź.
- Jeśli masz przy kraince i pasiece stacjonarnej przynajmniej te 30 słoików 0,9l w normalnym roku z ula, to morzesz się pokusić o BCF
- Matki po BCF jeśli kupisz unasienione to możesz trzymać do F3, jak nieunasienione, to max do F2. Matki F2 będą miodniejsze od F1, lecz może wystąpić wzrost agresji. Matki F3, to już nie BCF, a zwykły kundel, czy będą agresywne czy nie, to już od szczęścia zależy.
- Jeśli masz w pasiece krainki, to wycinaj każdy czerw trutowy jaki masz w rodzinach z BCF, ograniczysz wtedy misz-masz w pasiece tylko do tych uli.
- Dobra krainka nie ustępuje BCF, a na spadzi, pożytku z ostów i wrzosie wręcz potrafi go dwukrotnie przebić (przynajmniej u nas z tymi matkami jakie są).
- Dobra krainka utworzy też bardzo silną rodzinę i to bez przesady w "mięsie"
- Krainki lepiej zimują na domieszkach spadzi jak BCF (przynajmniej u nas)
- BCF małe i średnie pożytki będzie wykorzystywać jako rozwojowe, karmić nimi czerw, krainki są mniej plenne i z takich pożytków możesz mieć miód dla klientów.
- Ja krainkę potrafię prowadzić na 1korpusie gniazdowym i dwóch pełnych miodniach, od połowy maja, uzyskując z nich miód w zasklepionych plastrach, brzy BCF da się tak samo, ale większe prawdopodobieństwo wyjścia głodniaka, lub zjedzenia zapasów na grzanie gniazda, jak pogoda niedopisze.
- BCF niechętnie nosi spadź "kamienną" do uli. To z doświadczeń znajomych, jak w sierpniu kilka lat temu ona wystąpiła. Cecha jest bardzo pozytywna dla pszczelarzy gdzie jest gęste zalesienie modrzewiem. Jednak z powodu rzadkości występowania w 90% naszego kraju jest przeze mnie uważana za zbędną.
- Krainki potrafią intensywnie latać przy temp +5, +6*C po duży wziątek jeśli tylko świeci słoneczko, lub są jasne chmurki, BCF wg moich obserwacji latały w tedy tylko po wodę (mogę się mylić)

Jeśli ktoś zna BCF sprawującą się na spadzi przynajmniej tak samo dobrze jak CT-46 sprzed 8-10 laty to proszę o wypowiedź.

Ekspertem od pszczół nie jestem. Piszę tylko to co obserwuję w kilku pasiekach od jakiś 20lat. Nie mam nic do BCF. Pszczoła jak pszczoła, na odkłady i ogromne pożytki dobra. Ale każda pszczoła wymaga nauki postępowania i prowadzenia pasieki. Wielu jej nie chce, bo nie potrafi wykorzystać jej potencjału, lub nie ma dla niej warunków.
Pozdrawiam
Każde Twoje słowo - jest świętym słowem.
Nic dodać nic ująć, no może poza tą Ct46 to nie sprzed 8-10 ale sprzed 18-20 lat ;-)
Pozdrawiam,
polbart

KasiaG
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 29
Rejestracja: 2012-03-19, 20:32
Lokalizacja: Gace Supieckie

Post autor: KasiaG »

Hybryda włoszek coś pięknego widziałam ostatnio u kost można by wręcz powiedzieć że taką pszczołę każdy by chciał mieć u siebie

ODPOWIEDZ