Wymiana węzy

Moderator: krzysglo

dkrzysztof10
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 149
Rejestracja: 2006-05-20, 10:23

Post autor: dkrzysztof10 »

tylko nawet wosk z swojej pasieki może a nawet zawiera patogeny i jak je zniszczyć w domowych warunkach nie bawię się w produkcje węzy lepiej wydać 300 zł z pewnego źródła na węzę niż potem spalić cała pasiekę
Jak rozdaję chleb biednym, to nazywają mnie świętym,
a jak pytam się dlaczego biedni nie mają chleba, mówią - komunista

rostewit
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 209
Rejestracja: 2010-01-26, 13:35
Lokalizacja: lubuskie

Post autor: rostewit »

dkrzysztof10, kogo polecasz jako pewne źródło?
rostewit

dkrzysztof10
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 149
Rejestracja: 2006-05-20, 10:23

Post autor: dkrzysztof10 »

nie będę tutaj nikogo polecał i robił reklamę ale jest parę firm czołowej produkcji węzy nam nie uda się samemu wytworzyć w domowych warunkach dobrej jakości węzę mam na myśli węzę pozbawiona patogenów wiem że są minusy i plusy zakupu węzy. Sam chętnie robiłbym swoją ale jak musiałbym zainwestować paręnaście tysięcy złotych na sprzęt a jak rozpoznałbym choroby w węzie na oko tak się nie da przecież wosk pozyskujemy przeważnie z wycofanych ramek a więc z tych najgorszych , ktoś powie no dobrze ale ja tylko produkuje węzę w 100% ze swojego wosku więc musi być ok , ale czy na pewno skąd wiemy jaki stan rodzin ma nasz sąsiad wystarczy jeden rabunek i już mamy obce ciało w ulu borykamy się z coraz poważniejszymi problemami jeśli chodzi o zdrowie pszczół robienie węzy samemu wygląda tak jak amputacja kończyn w wojnie secesyjnej 1 piła 300 pacjentów. Takie jest moje zdanie ale może się mylę :695:
Jak rozdaję chleb biednym, to nazywają mnie świętym,
a jak pytam się dlaczego biedni nie mają chleba, mówią - komunista

wieloraki
Stukacz
Stukacz
Posty: 95
Rejestracja: 2011-10-25, 08:27
Kontakt:

Post autor: wieloraki »

dkrzysztof10 pisze:nie będę tutaj nikogo polecał i robił reklamę ale jest parę firm czołowej produkcji węzy nam nie uda się samemu wytworzyć w domowych warunkach dobrej jakości węzę mam na myśli węzę pozbawiona patogenów wiem że są minusy i plusy zakupu węzy. Sam chętnie robiłbym swoją ale jak musiałbym zainwestować paręnaście tysięcy złotych na sprzęt a jak rozpoznałbym choroby w węzie na oko tak się nie da przecież wosk pozyskujemy przeważnie z wycofanych ramek a więc z tych najgorszych , ktoś powie no dobrze ale ja tylko produkuje węzę w 100% ze swojego wosku więc musi być ok , ale czy na pewno skąd wiemy jaki stan rodzin ma nasz sąsiad wystarczy jeden rabunek i już mamy obce ciało w ulu borykamy się z coraz poważniejszymi problemami jeśli chodzi o zdrowie pszczół robienie węzy samemu wygląda tak jak amputacja kończyn w wojnie secesyjnej 1 piła 300 pacjentów. Takie jest moje zdanie ale może się mylę :695:
Bo się mylisz. Sa inne sposoby sterylizacji wosku niż autoklawy.
Faktem jest jednak, że jest ryzyko kupowania węzy od domorosłych producentów.
Jeśli nikt nie wspomina na forach o sterylizacji wosku promieniami UV znaczy, że metoda u chałupników na pewno nie jest stosowana.

rostewit
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 209
Rejestracja: 2010-01-26, 13:35
Lokalizacja: lubuskie

Post autor: rostewit »

wieloraki pisze:Jeśli nikt nie wspomina na forach o sterylizacji wosku promieniami UV znaczy, że metoda u chałupników na pewno nie jest stosowana.
Napisz coś więcej o tej metodzie. Jaki sprzęt potrzebny? Drogi?
rostewit

wieloraki
Stukacz
Stukacz
Posty: 95
Rejestracja: 2011-10-25, 08:27
Kontakt:

Post autor: wieloraki »

Chętnie napisałbym więcej o sprzęcie gdybym miał takową wiedzę. Sam nie stosuję od jakiegoś czasu węzy więc zaniechałem drążenia tematu.
Niezaprzeczalnym jest jednak fakt, że promienie UV sterylizują wosk. Zarówno te, pochodzące z promieni słonecznych jaki i wytworzone sztucznie w żarówkach.
Najprostszą drogą będzie odwiedzenie specjalistycznej hurtowni oświetleniowej albo poszperanie w necie np: http://www.ecat.lighting.philips.pl/l/p ... t=overview
Niskoprężne lampy rtęciowe wymagają specjalnych układów zapłonowych więc warto zasięgnąć "języka" na jakimś forum elektrycznym:)

Jeszcze mały opis: http://www.salonlamp.pl/porady/39.html

mily_marian
Stukacz Wymiatacz
Stukacz Wymiatacz
Posty: 1226
Rejestracja: 2007-12-01, 14:11

Post autor: mily_marian »

wieloraki Napisałes nie nie stosujeż wezy od jakiegoś czasu. To co dajesz do rodni. Pozdrawiam miły_marian

wieloraki
Stukacz
Stukacz
Posty: 95
Rejestracja: 2011-10-25, 08:27
Kontakt:

Post autor: wieloraki »

W tych ulach, gdzie mam możliwość manipulowania plastrami daję snozy albo puste ramki. W części rodzin konstrukcja ula wyklucza takie działania więc i ja odpuszczam.

atlantum
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 56
Rejestracja: 2008-07-30, 18:13

Post autor: atlantum »

wieloraki pisze:Chętnie napisałbym więcej o sprzęcie gdybym miał takową wiedzę. Sam nie stosuję od jakiegoś czasu węzy więc zaniechałem drążenia tematu.
Niezaprzeczalnym jest jednak fakt, że promienie UV sterylizują wosk. Zarówno te, pochodzące z promieni słonecznych jaki i wytworzone sztucznie w żarówkach.
Najprostszą drogą będzie odwiedzenie specjalistycznej hurtowni oświetleniowej albo poszperanie w necie np: http://www.ecat.lighting.philips.pl/l/p ... t=overview
Niskoprężne lampy rtęciowe wymagają specjalnych układów zapłonowych więc warto zasięgnąć "języka" na jakimś forum elektrycznym:)

Jeszcze mały opis: http://www.salonlamp.pl/porady/39.html
Ultrafiolet jest efektywną metodą sterylizacji powierzchni nieosłoniętych przez szkło lub papier poza tym promieniowanie ultrafioletowe nie przenika w głąb płynów i ciał stałych. Tak więc nie nadaje się do sterylizacji wosku. Co innego, gdyby można było wykorzystać ultradźwięki lub promieniowanie gamma. Póki co wykorzystywane są w medycynie.

wieloraki
Stukacz
Stukacz
Posty: 95
Rejestracja: 2011-10-25, 08:27
Kontakt:

Post autor: wieloraki »

atlantum pisze:Ultrafiolet jest efektywną metodą sterylizacji powierzchni nieosłoniętych przez szkło lub papier poza tym promieniowanie ultrafioletowe nie przenika w głąb płynów i ciał stałych. Tak więc nie nadaje się do sterylizacji wosku. Co innego, gdyby można było wykorzystać ultradźwięki lub promieniowanie gamma. Póki co wykorzystywane są w medycynie.
Nie byłbym taki pewny...
Jakoś UV nadaje się do sterylizacji wody (jak podaje producent żarówek) - czyli przenika wgłąb płynów.
Promienie UV zatrzymywane są nie przez szkło lecz przez specjalny luminofor jakim pokrywa się wnętrza żarówek rtęciowych.
Jeśli nie UV nie nadaje się do sterylizacji wosku to dlaczego wosk pozyskany z topiarek słonecznych uznany jest jako wosk wolny od bakterii?

mily_marian
Stukacz Wymiatacz
Stukacz Wymiatacz
Posty: 1226
Rejestracja: 2007-12-01, 14:11

Post autor: mily_marian »

wieloraki. Jak piszesz ze dajesz puste ramki czyli bez węzy i jak ci odbuduja to jaka tam jest komurka. Bo w naszej wezie jest 5,4. A czytałem ze jak sie da tylko puste ramki bez wezy to pszczoły buduja komurki 5,1 a potem 4,9. Takie komurki budoują pszczoły jak zyją na wolnosci bez bez pszczelarza. Jak bys mugł opisac ich wymiar to mnie ciekawi. Pozdrawiam miły_marian

Awatar użytkownika
minikron
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 377
Rejestracja: 2007-10-24, 10:32

Post autor: minikron »

Promienie UV są zatrzymywane przez zwykłe szkło w prawie 100%. Przez szybę się nie opalisz. Dlatego lampy w solariach nie są zrobione ze zwykłego szkła, tylko ze szkła kwarcowego.
UV NIE przeniknie w głąb wosku.
"Temu, kto je zna i kocha, lato bez pszczół wyda się smutne i tak niepełne, jak gdyby
nie wydało na świat ptaków, ani kwiatów"

wieloraki
Stukacz
Stukacz
Posty: 95
Rejestracja: 2011-10-25, 08:27
Kontakt:

Post autor: wieloraki »

minikron pisze:Promienie UV są zatrzymywane przez zwykłe szkło w prawie 100%. Przez szybę się nie opalisz. Dlatego lampy w solariach nie są zrobione ze zwykłego szkła, tylko ze szkła kwarcowego.
UV NIE przeniknie w głąb wosku.
Wciąż nie jestem przekonany... Promieniowanie ultrafioletowe należy do promieniowania jonizującego. Fotony światła UV maja większą energię niż fotony światła widzialnego. Dlaczego więc nie mogłyby spenetrować cienkiego arkusza wosku jeśli penetruje je światło widzialne. Poza tym ot tak mam między bajki włożyć wpajaną mi niegdyś teorię, iż wosk przetopiony w topiarce słonecznej jest pozbawiony patogenów dlatego tylko że jesteś pewien swojej racji? Nie jestem pewien Twojej teorii ale swojej też nie mogę być pewny więc uważam, że należałoby nieco zgłębić temat. Może w jakiejś placówce badawczej wykonywano eksperymenty dotyczące tego zagadnienia?

[ Dodano: 2013-02-02, 00:54 ]
mily_marian pisze:wieloraki. Jak piszesz ze dajesz puste ramki czyli bez węzy i jak ci odbuduja to jaka tam jest komurka. Bo w naszej wezie jest 5,4. A czytałem ze jak sie da tylko puste ramki bez wezy to pszczoły buduja komurki 5,1 a potem 4,9. Takie komurki budoują pszczoły jak zyją na wolnosci bez bez pszczelarza. Jak bys mugł opisac ich wymiar to mnie ciekawi. Pozdrawiam miły_marian
Też wiele czytałem na ten temat właściwie jakis czas po tym jak pożegnałem węze. Wyrywkowo, każdego sezonu mierzę kilka plastrów i mam nadzieje natrafić na fragment gdzie komórki będą mniejsze niż 5,2. Nie zauważyłem komórek 4,9 i mniejszych chociaż nie mogę napisać, że w ogóle ich nie było. Może były, tyle, że z racji krótkiego żywotu plastrów nie miałem okazji tego zauważyć.
Z drugiej strony nie wierzę w to, że przez 150 lat stosowania węzy - a jest to w historii gatunku zaledwie chwila - nastąpiła mutacja u pszczoły miodnej polegająca na "zapomnieniu" właściwego dla niej wymiaru komórek. Retrogresja, różne wymiary komórek, zmniejszanie odstępów międzyramkowych itp to dla mnie przejaw jakiejś paranoi a nie próba polepszenia żywobytu naszych podopiecznych.
W każdym razie dam znać jeśli zauważę komórki mniejsze niz 5,2:)

Awatar użytkownika
adriannos
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 228
Rejestracja: 2009-08-17, 13:26
Lokalizacja: Dolnośląskie

Post autor: adriannos »

Pszczoła pamięta wymiar komórki z której się wygryza. Przestaw je sam na mniejsze, to zauważysz, że będą te mniejsze budować i ciężko ci będzie znaleźć inne. Ja tam chce spróbować z przestawianiem. Zobaczymy czy to się opłaci. Jakby co to wrócę do standardowej 5,4. Zastanawiam się tylko ile % uli na pasieczyskach dać na mniejsze. Z całością nie zaryzykuję.
„Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy.” (Syr 11, 3)

mily_marian
Stukacz Wymiatacz
Stukacz Wymiatacz
Posty: 1226
Rejestracja: 2007-12-01, 14:11

Post autor: mily_marian »

W Austri duża cześc pszczelarzy przechodzi na komurkie najpierw na5,2 a potem na 4,9. Ja tez mam zamiar połowe pasieki przestawic na komurkie w tym roku na 5,2 a w nastepnym na 4,9. Bo czytałem ze waroza nie może sie zapłodnic bo pszczoła z mniejszej komurki wygryza się przed 20 dniem i samieć warozy nie zapłodni swojej śiostry czyli jest bezpłodna młoda waroza. Dzwoniłem do takiego pszczelarza w Stargardzie Gdanskim co robi weze na komurki 5,2 i 4,9 i on mi doradził zeby na pierwszy raz dac 5,2 a w nastepnym roku 4,9. On już ma cało pasiekie na 4,9 i niewie co to waroza. Tylko jak obce trutnie jemu przyniosa to waroza zyje u niego z4 miesiące a potem naturalna smiercio ginie. Pozdrawiam miły_marian

ODPOWIEDZ