zniknięcie matek?

Moderator: krzysglo

misiek84
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 6
Rejestracja: 2009-07-15, 20:15
Lokalizacja: lesniczówka

zniknięcie matek?

Post autor: misiek84 »

Mam pytanie, co robić?
Ale może zacznę od początku.
Na początku maja jedna z moich rodzin była bardzo silna.Miała maksymalną ilość ramek(warszawski poszerzony). Dodatkowo weszły w nastrój rojowy więc zrobiłem z nich dwa odkłady. Zabrałem 4 ramki n z czerwiem (na 2 były zasklepione mateczniki rojowe) i 2 z pokarmem w to miejsce wstawiłem węze. Miałem wyjazd i nie było mnie ponad 2 tygodnie. gdy przyjechałem zastałem rójke na drzewie która to osadziłem. Podczas przegladu ula z którego wyszedł rój usunołem mateczniki znalazłem tez matkę nie czerwiła była jeszcze młoda( tak mi sie wydaje). W międzyczasie z ramek bez czerwiu zabrałem miód (po rzepaku). Wczoraj zaglądałem do uli i okazuje się że w odkładach jest sporo miodku(jak na odkład) a nie ma czerwiu. Nie znalazłem matki ani w odkładach ani w macierzaku. Wstawiłem do każdego z tych 3 uli po jednej ramce z młodym czerwiem z innych uli i zobaczymy co bedzie sie działo. Moje pytanie brzmi co mogło być przyczyną zniknięcia (chyba) 3 matek i czy czekać aż zrobią mateczniki ratunkowe na młodym czerwiu czy kupić matki i podac im?
pozdrawiam piotrek

Awatar użytkownika
minikron
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 377
Rejestracja: 2007-10-24, 10:32

Post autor: minikron »

Jeśli w tym ulu były zasklepione mateczniki, to znaczy, że najprawdopodobniej wyszedł już z niego rój. Zabierając im mateczniki pozbawiłeś ich nadziei na wychowanie matki, lub matka która się wygryzła jeszcze nie czerwi albo zginęła w locie godowym. Nie piszesz nic o matkach w odkładach, więc wnioskuję, że nie dawałeś do nich matek, tylko zostawiłeś mateczniki rojowe. Mogło się z nimi stać wiele rzeczy, mogłeś np przenosić je w czasie kiedy przechodziły histolizę, mogły się jeszcze nie unasiennić lub zginąć.

Radziłbym Ci nie czekać aż odchowają sobie matki z ratunków, daj im matki najlepiej czerwiące.
"Temu, kto je zna i kocha, lato bez pszczół wyda się smutne i tak niepełne, jak gdyby
nie wydało na świat ptaków, ani kwiatów"

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Kolego "Misiek84" - jeżeli Kolega spodziewa się dalszych pożytków typu nawłoć, spadź lub wrzos - to tak jak proponuje Kol."minikron" - rodziny zaopatrzyć w matki czerwiące.

Pozdrawiam Stanisław Z.

Marcinluter
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 892
Rejestracja: 2008-05-31, 12:50
Lokalizacja: proszowice

Post autor: Marcinluter »

a ja się podepnę pod temat bo mam problem bo 6 czerwca wyszedł mi rój osadziłem usunąłem wszystkie mateczniki i we wtorek mają być matki (buckfast) i znalazłem 2 jajeczka pojedyncze,(w komórce po jednym) i obok siebie tak jak młoda matka by zaczynała czerwić więc szukałem ale ni hu hu - nie znalazłem jej już 2 raz szukałem więc dziś zrobiłem tak jak robi się w przypadku pojawienia się trutówek ale po 2h powinny się mrowić a one nic--- co mam zrobić??? w macierzaku wygryza się ostatni czerw a wcześniej była tam poddana matka też NU włoszka i czerwiu otwartego brak- poza 2 jajeczkami mam taki pomysł aby matkę poddać wieczorem na plaster lub przez wylot ale chciałbym coś bezpieczniejszego...
pozdrawiam Marcin

birkut

Post autor: birkut »

koledzy wyzej mają rację ale chyba z jednym ale , ja na próbe poddałbym jednak ramkę z odkrytym czerwiem i jajeczkami po dwóch dniach sprawdzanie pociągnęły czy nie,dopiero wtedy mamy pewnosc czy matka jest czy jej brak , szkoda tracic matki nowej, jezeli po ulu coś łazi

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Kolego "Marcinluter " - proponuję szukać do oporu, bo cóż to jest przegląd ula przez młodego człowieka z dobrym wzrokiem - dwa razy a w dodatku na małej ramce wielkopolskiej ? Matka może być na ściance ula, a czasem nawet w wylotku.

Pozdrawiam Stanisław Z.

Marcinluter
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 892
Rejestracja: 2008-05-31, 12:50
Lokalizacja: proszowice

Post autor: Marcinluter »

jeszcze spróbuję jutro niech troszkę się rozczerwi to może ją odnajdę ;) ale jeżeli nie to młoda powinna wygrać ale to ryzyko...
pozdrawiam Marcin

mily_marian
Stukacz Wymiatacz
Stukacz Wymiatacz
Posty: 1226
Rejestracja: 2007-12-01, 14:11

Post autor: mily_marian »

Co do odnajdywania matek to przedwczoraj wygryzła mi się matka w odkładzie był tylko 1 matecznik i 3 ramki czerwiu. Przejżałem 2 razy i nic nie widziałem matki. Dzis z żoną 1 raz i nic nie widać przeglondamy drugi raz i żona widzi matkie spaceruje po ramce. Ona była na ramce i ja jej nie widziałem jak przeglondałem 3 razy to znaczy jak wiemy ze matka jest to trzeba ja odnalesć przeglondać aż do skutku. Pozdrawiam miły_marian

wycior
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 53
Rejestracja: 2009-10-29, 20:21
Lokalizacja: częstochowa

Post autor: wycior »

Koledzy zrobiłem odkład z rójki. Gdy matka rojowa zaczęła czerwić odebrałem ją a w odkładzie zbudowały mateczniki. miały się wygryżć wczoraj. w ulu były dwa mateczniki. Brałem dziś miód i słyszę buczenie koło odkładu.tak jakby przelatywał nad pasieczyskiem rój. Matki faktycznie się wygryzły ale obie leżały przed odkładem. Nie zwrócił bym na odkład uwagi gdyby nie jego silne buczenie z powodu pełnego sieroctwa. Nie wiem dlaczego obie matki nie żyją. Zdarzył mi się taki przypadek pierwszy raz. Ponownie wstawiłem im jajka.

Pawełek
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 433
Rejestracja: 2009-01-06, 19:13
Lokalizacja: Białaczów. łodzkie

Post autor: Pawełek »

za parę dni jak będziesz widział czy budują znowu mateczniki, to kup matkę nawet NU i poddaj, zanim sobie swoją wychowają i zacznie czerwic to będzie koniec lipca, zanim się rozczerwi połowa sierpnia, ciut późno już, a jak zginie w czasie lotu to już w ogóle.
"bo pszczelarz jest dla pszczół, nie pszczoły dla pszczelarza"

https://plus.google.com/photos/10191835 ... 660/albums

sprzedam odkłady;
http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl ... 4720#24720

jony123
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 15
Rejestracja: 2009-09-27, 09:34
Lokalizacja: bieszczady

Post autor: jony123 »

ja mam pytanie jak długo potrzebują pszczółki od załorzenia matecznika do jego wygryzienia

Stanisław Zbieg
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 623
Rejestracja: 2005-12-27, 12:11
Lokalizacja: Limanowa

Post autor: Stanisław Zbieg »

Kolego "Jony123" - matka wygryza się w szesnastym dniu od momentu złożenia jajeczka w miseczce matecznikowej.

Proponuję Koledze zakup "elementarza pszczelarskiego" - to jest książki dr inż.W.Ostrowskiej - "Gospodarka pasieczna" - to jest podstawowy poradnik jaki powinien mieć każdy pszczelarz.


Pozdrawiam Stanisław Z.

-=Konrad=-
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 184
Rejestracja: 2010-03-11, 18:44
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski

Post autor: -=Konrad=- »

mily_marian pisze:Dzis z żoną
Abstrahując od tematu jestem pełen podziwu dla żony ponieważ moja żona prace zadaną np. w postaci skrobania ramek czy wprawiania drutu uważa za zło konieczne:-( i jest wielce oburzona- nie wiem jak wy to robicie, że wasze żony wam z chcą pomagać.
"Z pszczołami nigdy nic nie wiadomo."

Autor: Kubuś Puchatek

Pawełek
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 433
Rejestracja: 2009-01-06, 19:13
Lokalizacja: Białaczów. łodzkie

Post autor: Pawełek »

też bym się chętnie dowiedział jak namawiacie (zmuszacie??) domowników do pomocy, ja swoich nie potrafię przekonać żeby pomagali w pasiece, ale po słoik miodu to pierwsi (pierwsze - bo mówię o mamie i siostrach) lecą.
"bo pszczelarz jest dla pszczół, nie pszczoły dla pszczelarza"

https://plus.google.com/photos/10191835 ... 660/albums

sprzedam odkłady;
http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl ... 4720#24720

mendalinho
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 101
Rejestracja: 2009-11-16, 16:44
Lokalizacja: Lidzbark

Post autor: mendalinho »

U mnie żona też pszczelara także nie ma z tym problemu.Chętnie zbija rameczki i nawleka drut No i co najważniejsze zajmuje sie też sprzedaża miodu.Jesli chodzi o miodzik dla rodziny to wliczam to w koszty.
bzzzzy

ODPOWIEDZ