Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Redakcja miesięcznika "Pszczelarstwo" gwarantuje, że na forum nie będzie cenzury (z wyjątkami przewidzianymi polskim prawem). Gospodarzami forum są jego uczestnicy i oni sami są zobowiązani do dbałości o netykietę. Forum ma służyć pszczelarzom do wymiany doświadczeń merytorycznych, a nie do zamieszczania niestosownych tekstów w postaci dowcipów, wierszy i relacji z życia rodzinnego, a także ubliżania innym użytkownikom.
Redakcja "Pszczelarstwa"
Miesięcznik PSZCZELARSTWO Strona Główna Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Forum dyskusyjne Miesięcznika PSZCZELARSTWO

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak dobrze przepędzić złej jakości miód
Autor Wiadomość
Gość

Wysłany: 2005-01-24, 00:40   Jak dobrze przepędzić złej jakości miód

Mam miód niezbyt dobrej jakości, już starawy nieco. Najbardziej nadaje sie do przerobu na spirytus. Może ktoś zna dobre receptury jak to wykonać ile czasu fermentować itp.
 
     
Wiesiek W 
Nieśmiały


Wiek: 69
Dołączył: 04 Sty 2005
Posty: 29
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-01-24, 19:27   

Jeżeli chcesz go przepędzić to etapem pośrednim będzie miód pitny.
Zrób najprostszy niesycony.

Najpierw zrób matkę drożdżową
0.25l wody dwie łyżki cukru torebeczka drożdży (tokaj 13 lub Madera 37) szczypta pożywki dla drożdży

Wodę przegotować przelać do butelki dodać cukier ostudzić dodać drożdże zatkać watą trzymać w cieple (20-25)stopni C.
Mniej więcej po dwóch dniach będzie gotowa. Ma być widać, że drożdże pracują.

Teraz miód rozcieńcz wodą na jedną część miodu dwie lub trzy części wody.
Po rozpuszczeniu przelej do balonu (balon napełniaj do 2/3 bo ci wykipi), dodaj matkę drożdżową zamknij rurką fermentacyjną i czekaj na koniec fermentacji.

Zobacz co ci wyszło. Jeśli wydaje ci się, że będzie dobry to poczekaj rok i jeszcze raz spróbuj lub od razu możesz destylować.

Wiesiek
 
     
samogonnik
Gość
Wysłany: 2005-01-24, 22:32   Bimber jak marzenie

Bimber


Wszystko zależy od tego co chcesz wypędzić - jak jakąś charę, to już ci podano receptę.
Podstawowy problem z rozmaitymi wódkami polega na braku dostępu do drożdzy gorzelnianych, fermentacja z użyciem drożdzy piekarskich daje charakterystyczny bimbrowy fuzel - fuj... Jeżeli masz więc drożdze gorzelniane to możesz sobie zafermentować mąkę, ziarno zbożowe, przetarte ziemniaki tyle, że w domowych warunach zachodu jest dużo a alkoholu raczej niewiele. Po trzba jeszcze przepuścić przez filtr z węgla aktywnego itp. Dlatego jest lepszy sposób - robisz coś w rodzaju wina owocowego, z tą różnicą, że nie przejmujesz się gęstością (byle sie dało z gąsiora wytrzepać i nie dajesz wody (psuje smak ostatecznego produktu). Owoce w polskich warunkach trzeba zazwyczaj dosłodzić, drożdze oczywiście winne (łatwo je kupić, reszta jak w instrukcji na etykiecie, najlepsze są typu malaga, albo podobne - w każdym razie do win mocnych). Drożdzy można dodać trochę więcej niż do normalnego wina. Zacier taki powinien fermentować 2-3 miesiące, aż będzie miał przynajmniej z 10 % (można sprawdzic organoleptycznie, nie jest takie złe, tyle że lubi po tym boleć głowa). Oczywiście należy pamiętać o rurkach fermentacyjnych, dokładnej sterylizacji gąsiora i takich tam. Teraz destylacja - do destylacji w domowych warunkach najlepiej nadaje się aparatura szklana, którą można nabyć w dowolnym sklepie ze szkłem laboratoryjnym (często z dokładną instrukcją obsługi), ale znakomita jest również aparatura ze stali nierdzewnej (można kupić np. w Austrii i podobno w Szwecji). Wbrew obiegowym opiniom destylacja dobrego zacieru nie powoduje wydzielania się w czasie tego procesu żadnego nieprzyjemnego zapachu. Destylację należy przeprowadzać w temperaturze mniej więcej 78-82 stopnie C. Idealna temperatura to 78,4 stopnia, ale nie należy przesadzac z dokładnością, bo jeden gąsior można destylowac tydzień. Pierwszą pięćdziesiątkę wypędu wylewa się w diabły i dalej destyluje, dopóki wypęd ma moc powyżej mniej więcej 30-40 %. Można przerwać wcześniej, wszystko zależy od zapachu rezultatu. Jeżeli zacier jest gęsty, można go trochę rozcieńczyć wodą, bo inaczej lubi sie przypalić. Czynność powtarza się kilka razy. Czasem wystarczy już jedna destylacja, a czasem i cztery to za mało. Destylując po raz kolejny należy wrzucić do naczynia kilka małych kamyczków - sprzyja to równomiernemu wrzeniu alkoholu, alkohol też dobrze jest (ze względów przeciwpożarowych) rozcieńczyć do ok 40 %. Otrzymany wypęd powinien dojrzewać 3 miesiące. Do gąsiorka z okowitą można wrzucić szczapki dębowe, co daje głęboki brązowy kolor (koniakowy). Inna szkoła głosi, że najlepsze są gałazki morwowe - dają zielonkawo-beżowy odcień napitku. No i gotowe - bimber w ten sposób otrzymany cechuje niezwykle silny aromat owoców (im dłużej leży, tym silniejszy), znakomity smak i brak efektów ubocznych nadużycia. Jeżeli lubisz anyżówkę (uzo, mastika, ricard, pernod) możesz do ostatniej destylacji dodać olejek anyżowy (do nabycia w aptece) i rozpuszczoną w spirytusie żywicę krzewu mastyksowego (niestety w Polsce niedostępna, można kupić np. w Bułgarii). Otrzyzmany w ten sposób alkohol jest krystalicznie czysty, a po dodaniu kropelki wody wspaniale mętnieje. Do jego produkcji najlepiej użyć wypędu z mało aromatycznych owoców (np. gorszych jabłek). Jak chcesz mieć coś w bardziej francuskim stylu możesz zastosować sztuczkę ze szczapkami dębowymi. Do produkcji zacieru najlepiej nadają się wiśnie, jabłka, morele (niestety w Polsce drogie i mało aromatyczne), gruszki Williamsy, winogrona (polskie czarne dają ciekawy aromat), maliny (absolutny hit) i podobne owoce. Rewelacyjny jest też bimber z fig, ale niestety w Polsce nie do zrobienia (w zeszłym roku 70 gr. za figę!). Generalnie pędzenie bimbru to wspaniała rozrywka, która znakomicie integruje rodzinę. Odrobina wprawy sprawi, że w kąt pójdą wszystkie konfitury i inne przetwory, a wszyscy pospołu zajmą się drylowaniem wiśni na bimber. Zajęcie to bowiem w sam raz na ciepłe letnie wieczory. I o ile zdrowsze od oglądania telewizji... To oczywiście wszystko teoria, bo pędzienie bimbru jest zabronione.

Bimber owocowy


resztki porzeczek po robieniu soku
cukier
drożdże
woda

proporcje dość dowolne z wyjątkiem drożdży tych w zależności od ilości produktu końcowego do 2kg na 50litrów zacieru owoców - dużo cukru ? zalać wodą i najlepiej podgrzewać(grzałka akwarystyczna była dobra) przez 2-3 tygodnie aż przefermentuje potem już tylko destylacja najlepiej dwukrotna


Pozdrawiam
[/b]
 
     
nieznany
Gość
Wysłany: 2005-01-26, 13:41   

Chciałbym tylko dodać, że pędzenie bimbru wcale już nie jest zabronione. Otóż, zabroniona jest jego sprzedaż, ale pędzić można do woli na własne potrzeby. Zatem powodzenia!!
:smile:
 
     
avico
[Usunięty]

Wysłany: 2005-01-26, 13:53   Legalny bimber? Niemożliwe!!!!

nieznany napisał/a:
Chciałbym tylko dodać, że pędzenie bimbru wcale już nie jest zabronione. Otóż, zabroniona jest jego sprzedaż, ale pędzić można do woli na własne potrzeby. Zatem powodzenia!!
:smile:



Nie żartujesz?

Widać jestem opóźniony. Tylko gdzie znaleźć przepis zezwalający na konkurowanie z Monopolem Spirytusowym, aby nie podpaść gdybm chciał zrobić prawdziwą dereniówkę.


Jak masz takie dane, to wstaw je.
 
     
Pedro 
Nieśmiały


Dołączył: 01 Sty 2005
Posty: 27
Skąd: Ksawerówka
Wysłany: 2005-01-26, 17:34   Re: Legalny bimber? Niemożliwe!!!!

avico napisał/a:


Nie żartujesz?

Widać jestem opóźniony. Tylko gdzie znaleźć przepis zezwalający na konkurowanie z Monopolem Spirytusowym, aby nie podpaść gdybm chciał zrobić prawdziwą dereniówkę.
Jak masz takie dane, to wstaw je.


Avico nie tylko ty jesteś opóżniony, mnie też to zaskoczyło :shock: Ale jeżeli to prawda to jak się społeczność polska dowie... :D
 
 
     
Wiesiek W 
Nieśmiały


Wiek: 69
Dołączył: 04 Sty 2005
Posty: 29
Skąd: Warszawa
Wysłany: 2005-01-26, 21:18   

Niemożliwe! napewno? :grin: :grin: :grin:
 
     
an500
Stukacz Junior


Dołączył: 05 Lis 2004
Posty: 37
Wysłany: 2005-01-27, 13:58   jak dobrze przepedzic zlej jakosci miod

W/g starej Ustawy nie karalne jes jego spozywanie.Inne formy jak wytwarzanie, przechowywanie,przewozenie sa a karalne. Cos nowego zapytam u zrodel.
 
     
Gość

Wysłany: 2005-01-27, 16:13   Re: jak dobrze przepedzic zlej jakosci miod

an500 napisał/a:
W/g starej Ustawy nie karalne jes jego spozywanie.Inne formy jak wytwarzanie, przechowywanie,przewozenie sa a karalne. Cos nowego zapytam u zrodel.




Zapytaj, bo już chciałem lecieć zlecić budowę aparatury.
 
     
pszczoła 
Stukacz Junior



Wiek: 45
Dołączył: 03 Sty 2005
Posty: 48
Skąd: Żychlin
Wysłany: 2005-01-27, 21:24   

Witam, na własne potrzeby jak najbardziej można, handel jest zabroniony ;)
 
 
     
gucio
Gość
Wysłany: 2005-01-27, 23:27   

Też byłem zaskoczony gdy w hurtownii, w której kupowałem słoiki stała do sprzedaży (cena ok. 400zł) aparatura do destylacji samogonu.
 
     
Gość

Wysłany: 2005-01-28, 21:26   

Niech ktoś poda przepis stanowiący, że na własny użytek można. Aparaturę też mam, ale nikogo nie gwałcę. Podobnie jest z aparaturą do samogonu.
 
     
fachowiec
Gość
Wysłany: 2005-02-01, 12:39   

Pomalućku,pomalućku cuś mi się widzi,że nie wiecie o czym piszecie.Wewdle prawa na produkcję alkoholu monopol ma ktoś posiadający licencję (np.śliwowica łącka).Natomiast umówmy się,że złodzieja nie karzą za to,że ukradł tylko za to,że dał się złapać i w tym kontekście posiadanie,spożywanie nie jest karalne."mądrej głowie dość dwie słowie".

pozdrawiam.
 
     
an500
Stukacz Junior


Dołączył: 05 Lis 2004
Posty: 37
Wysłany: 2005-02-03, 16:36   jak dobrze przepedzic zlej jakosci miod

Sprawdzalem u zrodel. Nadal obowiazuje Ustawa o niedozwolonym wyrobie spirytusu w niezmienionej formie. A wiec spozywanie nie jest karalne inne formy tak.
 
     
Yanec 
Obserwator


Wiek: 40
Dołączył: 14 Gru 2004
Posty: 3
Skąd: Łódź
Wysłany: 2005-02-04, 12:55   

Nie wiem jaka ustawa (jakoś nie mam do tego pamięci) ale interpretacja jest taka:
Można posiadać dowolną ilość wyrobów alkoholowych własnej produkcji ale: nie wolno sprzedawać, podarować, przekazać, pożyczyć, poczęstować itp bez opowiednich zezwoleń, akcyzy. Acha posiadanie aparatury wskazującej iż prowadziłeś sprzedaż lub obrót alkoholem jest przestępstwem (chyba że masz pozwolenia, akcyzy itp). Czyli jak Ci wejdzie policjant do piwincy (a tam beczka bimberku, plus aparaturka do destylacji, ale butelki np po jabolach, korkownica i jakieś nalewki domowej roboty) to Ci może nafikać bo nie ma podstawy, ale jak sasiad nakabluje, że pił u Ciebie samogonik to już wyrok załatwiony. Lub inaczej, rób co chcesz tylko nie daj się złapać.
 
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group