Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Redakcja miesięcznika "Pszczelarstwo" gwarantuje, że na forum nie będzie cenzury (z wyjątkami przewidzianymi polskim prawem). Gospodarzami forum są jego uczestnicy i oni sami są zobowiązani do dbałości o netykietę. Forum ma służyć pszczelarzom do wymiany doświadczeń merytorycznych, a nie do zamieszczania niestosownych tekstów w postaci dowcipów, wierszy i relacji z życia rodzinnego, a także ubliżania innym użytkownikom.
Redakcja "Pszczelarstwa"
Miesięcznik PSZCZELARSTWO Strona Główna Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Forum dyskusyjne Miesięcznika PSZCZELARSTWO

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
200 rocznica urodzin Johann Dzierzona
Autor Wiadomość
avico
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-15, 13:53   200 rocznica urodzin Johann Dzierzona

W przyszłym roku będziemy świętować dwusetną rocznicę urodzin wielkiego człowieka i pszczelarza Johann Dzierzona.

W Niemczech żyje i każdego roku spotyka się na rodzinnych spotkaniach około 30 osób z udokumentowanym pokrewieństwem z bohaterem przyszłorocznych uroczystości.

Może wypadałoby zaprosić krewnych J. Dzierzona na tak wielką uroczystość, bo nie wypada udawać, że ich nie ma, tym bardziej, że żywo się interesują wszystkim, co z ich krewnym jest związane.
 
     
Szlachciura
Starszy Stukacz


Dołączył: 07 Paź 2010
Posty: 101
Wysłany: 2010-11-15, 17:43   

herr avico a co z Polskimi krewnymi księdza Jana Dzierżona...?
Czy Oni też zasłużyli na waści zaproszenie...?
rozumiem że taką troskę wyrażają w myśl symetrii Niemcy...
 
     
avico
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-15, 19:29   

Szlachciura napisał/a:
herr avico a co z Polskimi krewnymi księdza Jana Dzierżona...?
Czy Oni też zasłużyli na waści zaproszenie...?
rozumiem że taką troskę wyrażają w myśl symetrii Niemcy...

*******************************************

Proszę o listę krewnych z Polski.
 
     
Szlachciura
Starszy Stukacz


Dołączył: 07 Paź 2010
Posty: 101
Wysłany: 2010-11-15, 21:15   

oj avico, avico...martwisz mnie ..
przecież taką listę Polskich krewnych mają Niemcy....
Jeśli Ty wiesz (z kraju nacjonalistów i barbarzyńców) o krewnych księdza Jana Dzierżonia w Niemczech ...to demokratyczni , tolerancyjni i nastawieni antynacjonalistycznie Niemcy taką listę mają na bank...nawet mi nie mów że jest inaczej ,
albo co gorsza nie pisz tutaj że badania zacząłeś od krewnych Niemieckich a pominąłeś Polskich.....
 
     
avico
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-16, 20:07   

Szlachciura napisał/a:
oj avico, avico...martwisz mnie ..
przecież taką listę Polskich krewnych mają Niemcy....
Jeśli Ty wiesz (z kraju nacjonalistów i barbarzyńców) o krewnych księdza Jana Dzierżonia w Niemczech ...to demokratyczni , tolerancyjni i nastawieni antynacjonalistycznie Niemcy taką listę mają na bank...nawet mi nie mów że jest inaczej ,
albo co gorsza nie pisz tutaj że badania zacząłeś od krewnych Niemieckich a pominąłeś Polskich.....

******************************************************
Przekazałem krewnym Dzierzona link do twojej wypowiedzi i przed chwilą miałem telefon, że nie znają krewnych mieszkających w Polsce.

Było dwóch uzurpatorów, którzy nie odpowiedzieli na pytania mailowe i listami poleconymi o ich pokrewieństwo.

Uznali, że może ty posiadasz jakąś wiedzę o ich krewnych i tylko dzięki temu tobie odpisuję.

Skoro piszesz o polskich krewnych J. Dzierzon, to proszą o podanie ich namiarów, bo rodzina pragnie poznać kolejnych krewnych.

Również przekazuję dla ciebie pozdrowienia od rodu Dzierzon.
 
     
Szlachciura
Starszy Stukacz


Dołączył: 07 Paź 2010
Posty: 101
Wysłany: 2010-11-16, 22:41   

avico...Ty wiesz o co chodzi...
a polscy krewni to znają niemieckich? pytałeś ich o to...?
Szkoda że Ty się nie zająłeś polskimi krewnymi księdza Jana Dzierzona...jako deutsh- explorer nie dopełniasz podstawowych kanonów rzemiosła.
prowadzisz "badania" pod tezę ....
Twierdzisz że w Polsce to byli uzurpatorzy ...a skąd to wiesz? Niemcy Ci to powiedzieli?....a Niemcy to oczywiście uzurpatorami nie są....
Ty masz kolego jakąś fobię antypolską.
Przed laty to Polska miała być w sowieckim kołchozie a teraz w Europejskim.
Powiem Tobie tak...:
Niemcy mój drogi to mają Polaków w głębokim poważaniu , niedawno słyszałem że okazało się że Goebells (ten od propagandy niemieckiej, nie myl z tym z Polski) nie był Niemcem a i Himmler również nie był germańcem.
Zapewniam Cię że za kilkanaście lat okaże się że Hitler to był prosty chłop z Mazowsza...
W Die Welt piszą o Polskich obozach śmierci a wysoka postawna blondyna Erika Steinbach (popierana przez Merkel) twierdzi że to Polacy rozpętali drugą wojnę światową nie mówiąc już o rurociągu północnym...(nieżle im idzie)
Niemcy nawet nie chcą słyszeć o miejscach w Bundestagu dla Polskiej mniejszości...a w zamian za te "gesty miłości do Polaków" mają w Polsce zapewnione dwa miejsca w Sejmie (kto tu od kogo ma się uczyć europejskości ...?) a nijaki avico bierze namiętnie czynny udział w germanizacji Polskiego księdza Jana Dzierzona...
Byli w Polsce już rzecznicy rządu którzy teksty przemówień propagandowych dostawali w Moskwie a teraz są rzecznicy którzy jak papugi powtarzają subtelne intrygi propagandy niemieckiej.
Zapewniam Cię że w Niemczech im mniej stwierdzą ( deutsh- explorer) germańskiego pochodzenia u zbrodniarzy wojennych tym więcej tego pochodzenia (germańskeigo) stwierdzą u wybitnych i znanych Polaków , Rosjan ,Czechów....
Powiem Ci avico że fatalniej nie mogłeś wybrać ekspertów od stwierdzania ras i pochodzenia narodowego ludzi...
Nikt Cię też nie prosił o jakąś tam korespondencję pomiędzy uzurpatorami niemieckimi a moją skromną osobą.
To JA SAM wybieram sobie osoby z którymi mam ochotę zamienić kilka słów...
Być może podobnie myśleli Ci dwaj "polscy uzurpatorzy" jak ich haniebnie nazywasz i dlatego (i słusznie) nie odpowiedzieli na pytania twoich kumpli uzurpatorów z Niemiec.
Polacy nie muszą się tłumaczyć NIKOMU z pokrewieństwa z kimkolwiek ....a już najmniej Niemcom.
Nie rozumiesz tej oczywistej oczywistości ale to nie nowina ,
w swoim szaleńczym miotaniu się pomiędzy sowietyzacją a germanizacją nie dostrzegasz że Polska to wolny kraj ...
...i nie rób z siebie męczennika prawdy bowiem odwaga pomyliła Ci się z ...odważnikiem.... :690:


ps: twierdzisz że w Polsce nie ma krewnych księdza Dzierzona....i to Twoim zdaniem dowodzi że .....nie był Polakiem...
Nooo to kwalifikuje Cię do Nobla dedukcji
chłopie jakbyś coś obok WUMLowskiej historii liznął to wiedziałbyś że na ten przykład krewni księdza Dzierzona mogli zostać wyrżnięci, powieszeni, zagazowani , zakatowani, zagłodzeni na śmierć.....przez nadludzi niemieckich....
 
     
Pawełek 
Senior Stukacz


Pomógł: 32 razy
Wiek: 33
Dołączył: 06 Sty 2009
Posty: 430
Skąd: Białaczów. łodzkie
Wysłany: 2010-11-16, 22:57   

te Szlachciura, Ty czytasz czasem co piszesz czy piszesz może po kilku głębszych albo po działeczce białego proszku?? Może jesteś jednym z klientów sklepów z ''artykułami kolekcjonerskimi''?? Bo czytając to co wypisujesz do takiego dochodzą wniosku i nie Tylko ja...
_________________
"bo pszczelarz jest dla pszczół, nie pszczoły dla pszczelarza"

https://plus.google.com/photos/101918355867199196660/albums

sprzedam odkłady;
http://www.miesiecznik-ps...p?p=24720#24720
 
 
     
avico
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-16, 22:58   

Szlachciura napisał/a:
avico...Ty wiesz o co chodzi...
a polscy krewni to znają niemieckich? pytałeś ich o to...?
Szkoda że Ty się nie zająłeś polskimi krewnymi księdza J


Z głupimi nie dyskutuję i proszę, postaraj się nie adresować do mnie swoich tekstów.
Prymitywizmem i głupotą porażasz w takim stopniu, że jakakolwiek konwersacja jest niemożliwa.
Wpisuję cię na listę ignorowanych. Najlepiej produkuj się na znacznie bliższym tobie intelektualnie i geograficznie forum karpackim. Tam "chachłackie" zachowanie jest akceptowane i pożądane.
 
     
birkut
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-16, 23:11   

panowie wasza kłotnia a nazwisko ? dzierżon ród ten pochodził od tak zwanych śląskich gburów ludzi majętnych , dzierżon to pochodna słowa dzierży, niemcy nie mają takich liter , wiec obaj swoimi wyrazami dzierzon potwierdza ze on był niemcem

a teraz kosy w dłon
 
     
avico
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-16, 23:51   

birkut napisał/a:
panowie wasza kłotnia a nazwisko ? dzierżon ród ten pochodził od tak zwanych śląskich gburów ludzi majętnych , dzierżon to pochodna słowa dzierży, niemcy nie mają takich liter , wiec obaj swoimi wyrazami dzierzon potwierdza ze on był niemcem

a teraz kosy w dłon


Birkut,
też nie lubisz mnie, ale pomyśl, Dzierzon, kim by nie był jest naszym wspólnym dobrem. Jest rodzina, która szuka krewnych. Możemy uroczystości uświetnić ich obecnością.
Nikt nie mówi, że to Niemiec, czy Polak. Przecież narodowość nie jest najważniejsza, a tym czasem taki "murzyk" obraża wszystkich wokół.
Wpierw twierdzi, że są krewni w Polce, a następnie obraża.

Przecież możemy zaprosić krewnych, skoro akceptujemy samego Dzierzona.

Nie ja wymyśliłem fakt wyrzucenia pamiątek po Dzierzonie z dworku, w którym spędził ostatnie lata życia.
Może krewni Dzierzona wesprą finansowo nasze działania. Przecież oni są zainteresowani historia swojego rodu bez pobudek nacjonalistycznych. Dlaczego nie mamy ich zaprosić? Czyżbyśmy się czegoś obawiali?

Dzierzon jest naszym, pszczelarzy, wspólnym majątkiem i wraz z Unią i zniknięciem granic nie ma sensu wyciągać argumentów z okresu zimnej wojny. Nie każdy musi być faszystą jak Szlachciura.
Nie pojmuję - J. Dzierzon jest dobry, ale jego krewni już nie, bo mieszkają w Niemczech.

Postarajmy się o odrobinę wyrozumiałości i akceptacji różnic występujących między ludźmi i tego co powiedział Dzierzon, że nauka nie zna narodowości.
Problem w tym, że tylko debil tego nie pojmie.
Czy debile maja nami decydować?
 
     
birkut
[Usunięty]

Wysłany: 2010-11-17, 15:26   

avico, lubienie niema nic do rzeczy, poprostu nie lubie waszego głupiego przegadywania się pokazanie kto co moze a kto nie ,
ale do rzeczy , z tym murzynem jak go nazwałes (obrażasz murzynów) bo to jest zwykły (moze niezwykły) ciec, w jednym z ostatnich postów chciał obrazic moją matkę , nie zrobił tego bo taka menda nie moze mojej rodziny urazić , dlatego nie odpisuje na jego posty , poco ignorować? czytając takie jak jego wypociny wiele sie możesz dowiedziec o pszczelarzach

ale

piszecie wiele o ks. Dzierżon jakie obchody rocznicy itp. itd. kto to robi bo chyba nie chodzi o grila na pasiece gdzie przy kielichu wspomnimy o ksiedzu? w maciekowie jest instytut jego imienia moze oni cos robia moze do nich sie zwrócić o dane potomków słynnego kaznodzieji, (który będąc na emeryturze już został exkomunikowany) tak był , ale jakos te kaznodzieje gwałcąc dzieci siebie nie wydalali na margines, (ot obłuda)

w poprzednich postach którys z was napisał jak to komuna niszczyła pamiec o nim

nie do konca - radze poczytac

[ Dodano: 2010-11-17, 15:28 ]
miało być w maciejowie (brak opcji popraw )

[ Dodano: 2010-11-17, 15:29 ]
i jeszcze w którym to roku było? radze sobie policzyc

[ Dodano: 2010-11-17, 15:29 ]
i jeszcze w którym to roku było? radze sobie policzyc

[ Dodano: 2010-11-17, 15:34 ]
i jeszcze troszeczke o nim
NORBERT NIESTOLIK
KSIĄDZ JAN DZIERŻON
ŚLĄSKI KOPERNIK ULA
Do grona Ślązaków, którzy już za życia zdobyli międzynarodową sławę i rozgłos, należy zaliczyć księdza Jana Dzierżona z Łowkowic koło Kluczborka. Jego dorobek naukowy sławił zarówno polską jak i niemiecką naukę. Sam Dzierżon uznawał, iż nauka łamie bariery narodowościowe i państwowe, po prostu nie zna granic i jest własnością całej ludzkości. Oprócz pracy duszpasterskiej nacechowanej konfliktami zarówno z władzą świecką jak i duchowną był Dzierżon wybitnym znawcą pszczół - nazywano go "Księciem Pszczół", zaś za odkrycie tzw. partenogenezy czyli dzieworództwa pszczół okrzyknięto go "Kopernikiem Ula".

Urodził się 16 stycznia 1811 roku w Łowkowicach w rodzinie wolnych chłopów posługujących się na co dzień gwarą śląską. Ukończył szkołę parafialną, w której uczono w języku polskim. Następnie uczęszczał do protestanckiej szkoły w Byczynie, gdzie opanował język niemiecki. Kolejny etap jego edukacji stanowiło wrocławskie gimnazjum, a po nim studia teologiczne. Po święceniach kapłańskich przez okres jednego roku był wikarym w Siołkowicach, a później proboszczem w Karłowicach. Tam stawał w obronie germanizowanych parafian, płacił kary pieniężne za namawianie miejscowych chłopów do niepłacenia pańszczyzny na rzecz państwa. Na łamach pisma "Schlesische Zeitung" domagał się wprowadzenia reform w Kościele. Jednak prawdziwa pasja księdza, zajęcia bartnicze, nie pozwoliła na właściwe wykonywanie obowiązków duszpasterskich. To spowodowało ekskomunikowanie kapłana i jego przejście do tzw. starokatolików. Po tych wydarzeniach Dzierżon powrócił do rodzinnych Łowkowic, gdzie ponownie zajął się pszczelarstwem, także w wymiarze naukowym.

Wybudował dom i pasiekę, w której skonstruował rozbierany ul zwany także ramkowym lub skrzynkowym i ruchomy plaster. W roku 1845 na łamach tygodnika "Eichstaedtler Binenzeitung" ogłosił swoje odkrycie o dzieworództwie pszczół. W "Tygodniku Polskim" opublikował artykuł: "Sztuka zrobienia złota z zielska", w którym namawiał biedną ludność do zakładania hodowli pszczół. W roku 1847 założył Śląskie Towarzystwo Pszczelarskie. W latach 1854 - 1856 wydawał miesięcznik pszczelarski "Binenfreund aus Schlesien", a jego książkę "Nowe udoskonalone pszczelarstwo" przetłumaczył na język polski sam Józef Lompa. Dzierżon stale zakładał nowe pasieki, szkolił hodowców pszczół z całej Europy, organizował międzynarodowe zjazdy pszczelarskie, demonstrował swoje ule na wystawie we Wiedniu. Był honorowym członkiem ponad stu towarzystw naukowych, gospodarczych i społecznych. W roku 1903 został przyjęty przez cesarza Franciszka Józefa. Uniwersytet Monachijski przyznał mu tytuł doktora honoris causa. Był odznaczony przez: księcia Hesji, króla Prus, cara Rosji, króla Szwecji. Posiadał: Order Korony Italii, Order Zasługi Korony Bawarskiej, Ordery Lwa, Order Franciszka Józefa. Pod koniec życia ks. Jan Dzierżon pojednał się z Kościołem, zachował tytuł proboszcza, otrzymał należną mu emeryturę. Zmarł 26 października 1906 roku w Łowkowicach i tam został pochowany. W roku 1946 na jego cześć miasto Reichenbach na Dolnym Śląsku przemianowano na Dzierżoniów.

Z uwagi na niewiarygodny wprost dorobek naukowy Dzierżona warto pamiętać o osobie tego wielkiego Ślązaka, także smarując kromkę świeżego chleba złocistym, smacznym i zdrowym miodem. Odwiedzając grób Dzierżona, należałoby się wybrać także do Izby Muzealnej w Łowkowicach, w której założono stację pszczelarską. Po drodze należy koniecznie odwiedzić kluczborskie Muzeum im. Jana Dzierżona, w którym zgromadzono liczne eksponaty dotyczące historii pszczelarstwa oraz listy pisane po polsku i po niemiecku, dyplomy, odznaczenia, książki i zdjęcia śląskiego księdza "Kopernika Ula". W tym miejscu warto przytoczyć słowa Marii Konopnickiej, która w roku 1895 tak napisała w "Kurierze Warszawskim": "Kto pszczoły hoduje, ten dobry być musi - powiedział kiedyś Dzierżon, i takim też sam być się zdaje. Coś ludowego, coś niespożycie żywotnego jest w tym blisko 90-letnim człowieku (...) na polskie pozdrowienie z szląska odpowiada, w oczy bystro i głęboko patrzy, a gdy pozna żeś swojak z ducha, że się Bożem dziełem zadziwiać umiesz, a przyrodę kochasz, wnet z pamięci to lub owo o pszczołach swoich wyszuka, powie słowo jakieś tak mocne i proste a ważne, że to na samo dno duszy pada, jak złota, ciężka kropla lipcowego miodu".

Zdjęcie5.jpg
Plik ściągnięto 226 raz(y) 183,78 KB

Zdjęcie4.jpg
Plik ściągnięto 255 raz(y) 182,13 KB

Zdjęcie001.jpg
Plik ściągnięto 215 raz(y) 188,47 KB

Zdjęcie6.jpg
Plik ściągnięto 234 raz(y) 131,5 KB

 
     
Szlachciura
Starszy Stukacz


Dołączył: 07 Paź 2010
Posty: 101
Wysłany: 2010-11-17, 16:38   

...ot i tak zakończyła się obiecująca dyskusja z "mistrzem tolerancji"...
Nie tak łatwo z Polskiego Jana Dzierżona zrobić Niemca...
a gdy widać że to się nie uda i brakuje merytorycznych argumentów i KULTURY osobistej to pozostają tylko wulgaryzmy ...ale jaki avico tacy i jego klakierzy..... :688: :688: :688:
 
     
Marcinluter 
Senior Stukacz
Marcin


Pomógł: 27 razy
Wiek: 26
Dołączył: 31 Maj 2008
Posty: 889
Skąd: proszowice
Wysłany: 2010-11-17, 16:45   

Taki temat o Polaku który przyczynił się do rozwoju pszczelarstwa a tu taka kłótnia i do gryzki -kto lepszy?? czyż panowie nie mają co robić?? ramki czyścić? wstyd....;/ Dobrze ,że ktoś się napracował i stworzył post-dowód bo ta kłótnia nie ma końca...
_________________
pozdrawiam Marcin
 
 
     
123
Stukacz


Dołączył: 03 Cze 2008
Posty: 77
Wysłany: 2010-11-17, 19:50   

Szlachciura napisał/a:
...ot i tak zakończyła się obiecująca dyskusja z "mistrzem tolerancji"...
Nie tak łatwo z Polskiego Jana Dzierżona zrobić Niemca...
a gdy widać że to się nie uda i brakuje merytorycznych argumentów i KULTURY osobistej to pozostają tylko wulgaryzmy ...ale jaki avico tacy i jego klakierzy..... :688: :688: :688:


Wcale nie ma się czemu dziwić
Aviko do szkoły miał pod górkę a mapę myszy w szkole zjadły więc nie dziwota że nie wie gdzie leży miejscowość narodzin Nestora
A że z Niemcami od wieków mieliśmy kłopoty to nie znaczy że co zagarnęli było ich
 
     
eryk.klemens 
Senior Stukacz
Eryk


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 258
Wysłany: 2010-11-17, 20:54   

E niedouczeni ignoranci i siejący nienawiść, żyjący w przekonaniu jedynej prawdy, że Śląsk był zawsze polski i wszyscy którzy przed wojną na Śląsku mieszkali, urodzili się na Śląsku ale w Niemczech, po niemiecku mówili i pisali, za Niemca umarli byli Polakami a ks.dr Dzierzon był żarliwym obrońcą ludu Śląskiego (kiedy, skoro był zawieszony w kapłaństwie prze długie lata, nie mógł głosić homilii, nauczać religii... miał pszczoły) Wystarczy wypisać w wyszukiwarce Johannes Dzierzon …
Niestety nie wszyscy Ślązacy identyfikują się z Polską.
Nie wiem, czy zdenerwuję ale

„Bleibt noch die viele Gemüter bewegende Frage, welcher Nation Dzierzon nun wirklich angehöre, der polnischen oder der deutschen. Meines Erachtens ist es müßig, darüber zu streiten. Manches von dem, was dazu von polnischer Seite zu hören war und ist, dürfte eher zeitbedingt sein. Auch die Museums-Schrift, aus der eingangs zitiert wurde, räumt letztlich ein, daß Dzierzon – aus den Erfahrungen der polnischen Imkerei schöpfend – sein Wissen im deutschen Kulturkreis gewann. Zusätzlich weist sie darauf hin, er habe sich dagegen gewehrt, seine Leistungen für eine bestimmte Nation zu qualifizieren, und betont, die Wissenschaft kenne keine Grenzen, sie sei gemeinschaftliches Eigentum. Daraus wird sodann das versöhnliche Fazit gezogen, dem auch von hiesiger Seite beizupflichten ist: »Durch sein bedeutendes Werk kann Johannes Dzierzon beide Nachbarländer – Polen und Deutschland – verbinden.”

Źródło z
http://www.willisch.eu/07_Dzierzon.html
Możecie sobie włączyc translatora to poczytacie jak Polacy wyrzucili krewnych Johannesa Dzierzon do Niemiec ( wg zasady Niemcy do Niemiec)
Panie Jacku daj Pan sobie spokój z Tym tematem na Forum, bo niektórzy są przez Pana prowokowani przynoszą wstyd Polsce. To Se nie da o tym pisać
Ja byłem w tym roku w Karłowicach u Dzierzona na obchodach oj jakie były tłumy, jak w anegdocie byłem na weselu, wódki było morze!, może litr albo dwa, stół byl zastawiony, ale łokciami, a tort był przekładany ale z jednego stołu na drugi .. Ale był Pan Prezes TS …
Pozdrawiam
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group