Waroza

Moderator: krzysglo

Marcinluter
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 892
Rejestracja: 2008-05-31, 12:50
Lokalizacja: proszowice

Post autor: Marcinluter »

Fred1, :706: a pszczelarz się obawia rójki i znią walczy i walczy i po 3 latach leczenia baywarolem rodzina padła... czemu warroza ( i baywarol) :D
pozdrawiam Marcin

Fred1
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 605
Rejestracja: 2008-02-09, 22:36

Post autor: Fred1 »

Marcinluter pisze:Fred1, :706: a pszczelarz się obawia rójki i znią walczy i walczy i po 3 latach leczenia baywarolem rodzina padła... czemu warroza ( i baywarol) :D
nie wiem,ale ja w latach 87-95nic nie stosowałem tylko bazowałem na matkach ratunkowych we wszystkich ulach,wyczytałem gdzieś że przed rozkwitnięciem gryki Ukraińcy zabijają wszystkie matki i mają dobre zbiory i rodziny na następny sezon

daro

Post autor: daro »

Fred a byłeś Ty na Ukrainie ? Widziałeś pole 1000 ha słonecznika ?

Fred1
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 605
Rejestracja: 2008-02-09, 22:36

Post autor: Fred1 »

Nie z Ukraińcami grałem w szachy,piliśmy coś tam i rozmawialiśmy czasem o pszczołach

Adamos
Obserwator
Obserwator
Posty: 2
Rejestracja: 2011-07-17, 12:06

Post autor: Adamos »

Pszczoła wschodnia odporna na waroze. Przenieś zasklepione ramki pszczoły wschodniej do naszych uli.Pszczoła wschodnia wymorduje waroze.A nasze pszczoły przyniosą miód. Czy ktoś zrobił takie doświadczenie.

SKapiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 771
Rejestracja: 2006-12-05, 19:21
Lokalizacja: kraśnickie

Post autor: SKapiko »

tak zrobili i to tam gdzie ta pszczoła występuje czyli w Nepalu a skutek tego mamy to co mamy czyli krzyżówkę ostrego paraliżu z kaszmirskim, nosemozę ceranę i nowy roztocz który żyje na pszczole wschodniej u nas jeszcze go nie ma ale na półwyspie iberyjskim już jest
Ciekawość to porad i błędów matka
Gwiazda nadziei gaśnie ostatnia
Pozdrawiam brać pszczelarską SKapiko

avico

Post autor: avico »

SKapiko pisze:tak zrobili i to tam gdzie ta pszczoła występuje czyli w Nepalu a skutek tego mamy to co mamy czyli krzyżówkę ostrego paraliżu z kaszmirskim, nosemozę ceranę i nowy roztocz który żyje na pszczole wschodniej u nas jeszcze go nie ma ale na półwyspie iberyjskim już jest
Inaczej mówiąc mamy "Syf z przystawkami".

Jest warroza, to leczyć ją innym syfem.
Kiedyś przy trakcji konnej lub parowej warroza by tak szybko by nie zawędrowała do nas.

SKapiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 771
Rejestracja: 2006-12-05, 19:21
Lokalizacja: kraśnickie

Post autor: SKapiko »

warroza do nas przybyła z dwóch stron razem z pszczołą kaukaską
Ciekawość to porad i błędów matka
Gwiazda nadziei gaśnie ostatnia
Pozdrawiam brać pszczelarską SKapiko

Fred1
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 605
Rejestracja: 2008-02-09, 22:36

Post autor: Fred1 »

ie się wydaje że waroza ma coś wspólnego z wielkością komórek na plastrze,w starych grubych komórkach,warozy nie ma,przechodzą wybitnie do trutni

Adamos
Obserwator
Obserwator
Posty: 2
Rejestracja: 2011-07-17, 12:06

Post autor: Adamos »

W Nepalu może to zrobili, chodziło mi o jakiś kraj cywilizowany. Gdzie to wyczytałeś.

SKapiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 771
Rejestracja: 2006-12-05, 19:21
Lokalizacja: kraśnickie

Post autor: SKapiko »

pod koniec lat 90-tych było głośno o tym w Pszczelarstwie
Ciekawość to porad i błędów matka
Gwiazda nadziei gaśnie ostatnia
Pozdrawiam brać pszczelarską SKapiko

ander

Post autor: ander »

Co tu tak nudno? Zbliżają się przygotowania jesienne, forum powinno śpiewać i tańczyć.
Nikt o nic nie pyta?

---
Jak tam sytuacja z warrozą pod koniec tego lata? Wstępnie ktoś już ocenił stan rodzin? Jak narazie stosuję "egipski środek" z różnym skutkiem, ponieważ wkładki (kartki a-4 z olejem) mam czyste. Nie wiem czy mam się cieszyć zdrowotnością pszczół czy nieskutecznością 'leku'. Ale jakoś nie dostrzegam roztoczy na pszczołach, więc chyba jest dobrze.

Roo
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 63
Rejestracja: 2011-05-29, 23:10

Post autor: Roo »

Jak tam sytuacja z warrozą pod koniec tego lata? Wstępnie ktoś już ocenił stan rodzin? Jak narazie stosuję "egipski środek" z różnym skutkiem, ponieważ wkładki (kartki a-4 z olejem) mam czyste. Nie wiem czy mam się cieszyć zdrowotnością pszczół czy nieskutecznością 'leku'. Ale jakoś nie dostrzegam roztoczy na pszczołach, więc chyba jest dobrze.
Może i nie ma. Ja zrobiłem rekonesans Apiwarolem. Dałem na dennicę wkładkę z tłuszczem, po 30 min od podpalenia tabletki w tym gdzie wiedziałem że będzie najgorzej spadło 440sz, tam gdzie wiedziałem, że problemu nie ma spadły 2szt. I tu jedna uwaga, sporo tych które upadły "na plecy" i nie utopiły się w tłuszczu żyła, machała odnóżami i niestety, wyglądało na to że mają się całkiem dobrze i jakby co mogą wrócić na pszczoły. A co stosowałeś wcześniej, przed egipską miksturą?

ander

Post autor: ander »

Były już sygnały o nieskuteczności apiwarolu, trzeba co jakiś czas zmieniać leki.
Wcześniej stosowałem Beevital (polecam, działa, roztocza padają martwe, wysoka skuteczność substancji aktywnych), Apiwarol i Baywarol. Zdarzyło mi się też popieścić pszczoły kwasem mrówkowym.

Awatar użytkownika
minikron
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 377
Rejestracja: 2007-10-24, 10:32

Post autor: minikron »

ander pisze:Były już sygnały o nieskuteczności apiwarolu

Ja baaaardzo proszę o wskazanie tych sygnałów.
"Temu, kto je zna i kocha, lato bez pszczół wyda się smutne i tak niepełne, jak gdyby
nie wydało na świat ptaków, ani kwiatów"

ODPOWIEDZ