Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Redakcja miesięcznika "Pszczelarstwo" gwarantuje, że na forum nie będzie cenzury (z wyjątkami przewidzianymi polskim prawem). Gospodarzami forum są jego uczestnicy i oni sami są zobowiązani do dbałości o netykietę. Forum ma służyć pszczelarzom do wymiany doświadczeń merytorycznych, a nie do zamieszczania niestosownych tekstów w postaci dowcipów, wierszy i relacji z życia rodzinnego, a także ubliżania innym użytkownikom.
Redakcja "Pszczelarstwa"
Miesięcznik PSZCZELARSTWO Strona Główna Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Forum dyskusyjne Miesięcznika PSZCZELARSTWO

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Pszczoły w wiadrze z nawozem
Autor Wiadomość
Piotr Nowotnik
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-21, 16:01   Pszczoły w wiadrze z nawozem

Zdawało mi się, że na forum był podobny temat "pszczoły, a gnojówka" czy jakoś tak, ale pomimo dobrych chęci i wysiłku nie znalazłem tego wątku.

No tak, przez pogodę w ostatnią sobotę nie mogłem zajrzeć do pszczół, cały czas lało.
Więc nie mogłem zobaczyć jaki jest stan czerwiu.

Ale...
Przy ogródku stoi wiadro z obornikiem (z wodą - do "rozcieńczenia"), służyło do podlewania tam pomidorów głównie. Przy plewieniu grządek z sałatą, zauważyłem, że latało nad wiadrem sporo owadów. Ja tam patrzę do środka, a na tej słomie w środku same pszczoły, cała powierzchnia nawozu oblepiona na czarno pszczołami. I stąd moje pytanie, czy to ja jestem taki niedobry i im nie wymieniłem po dwóch godzinach wody (2 godziny wcześniej wymieniałem wodę i wlewałem czystą do poidła), czy to brak witamin, mikro- i makroelementów u pszczół?
 
     
Marcinluter 
Senior Stukacz
Marcin


Pomógł: 27 razy
Wiek: 26
Dołączył: 31 Maj 2008
Posty: 889
Skąd: proszowice
Wysłany: 2010-06-21, 17:10   

.... lepiej pilnować skąd pszczółki wodę piją... ja bym miodu nie jadł z rodzin takich.. :704: ale radzę przykryć wiadro, zmienić miejsce i niepozwalać im na takie ekscesy... ale nic nie słysząłem aby pszczoły piły gnojowice jak im brakuje mikra elementów chyba ,że ma jakieś cukry (glukoza/fruktoza i je to przyciągło...)
_________________
pozdrawiam Marcin
 
 
     
-=Konrad=- 
Starszy Stukacz
praktykant


Wiek: 32
Dołączył: 11 Mar 2010
Posty: 184
Skąd: Piotrków Trybunalski
Wysłany: 2010-06-21, 17:16   

Widziałem kiedyś na roztopionym asfalcie pszczołe jak coś kombinowała...
W sklepach są witaminki dla naszych podopiecznych, może tym zaradzisz...
_________________
"Z pszczołami nigdy nic nie wiadomo."

Autor: Kubuś Puchatek
 
     
Obelnik 
Starszy Stukacz
Obelnik



Pomógł: 7 razy
Wiek: 68
Dołączył: 07 Sty 2010
Posty: 122
Skąd: Nowy Sącz
Wysłany: 2010-06-21, 21:34   

Piotr Nowotnik, dodaj do poidła worek kwaśnego torfu. Będą brać wodę z mikroelementami. Pozdrawiam
_________________
Wacław Białogłowicz
 
 
     
birkut
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-21, 21:41   

poprostu woda w wiadrze była cieplejsza anizeli na poidle, u mnie tez poidło czyste od pszczół zato duzo ich zbiera wode z kałuż które powstały na działce po ulewach, marcin gadasz ze miodu z tego ula byś niejadł , one pobieraja ta woda do rozcienczania pokarmu dla młodziezy , a spadziowy ci smakuje ? bo to sa odchody mszyc
 
     
Piotr Nowotnik
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-22, 17:43   

birkut napisał/a:
poprostu woda w wiadrze była cieplejsza anizeli na poidle, u mnie tez poidło czyste od pszczół zato duzo ich zbiera wode z kałuż które powstały na działce po ulewach,

Dziękuję za odpowiedź, już się nie martwię. Przeleję wodę do czarnego pojemnika - coś w rodzaju plastikowej wanny, może ten kolor przyciągnie trochę promieni słonecznych i woda się ogrzeje.
birkut napisał/a:
marcin gadasz ze miodu z tego ula byś niejadł , one pobieraja ta woda do rozcienczania pokarmu dla młodziezy , a spadziowy ci smakuje ? bo to sa odchody mszyc
Podobno ten miód jest najzdrowszy, charakteryzuje się najwyższym poziomem antybiotycznym, ostatnio wyczytałem w "Angorze".
 
     
birkut
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-22, 18:32   

Podobno ten miód jest najzdrowszy, charakteryzuje się najwyższym poziomem antybiotycznym, ostatnio wyczytałem w "Angorze".


najlepsze mieso wieprzowe a wiadomo co zre swinia, kartofelki tez najlepsze jak na naturalnym gównie wyrosną
 
     
Marcinluter 
Senior Stukacz
Marcin


Pomógł: 27 razy
Wiek: 26
Dołączył: 31 Maj 2008
Posty: 889
Skąd: proszowice
Wysłany: 2010-06-22, 18:57   

jestem wybrednym w jedzeniu..... jakbyś widział u mnie miodobranie :) wszystkie ramki tylko dotykam rękawiczkami jednorazowymi i z miodarki do wiader i przykrywam je pokrywami nie szczelnie i później do słoiczkó też w rękawiczkach.. ani kropla miodku się nie uroni... na szczęście nie mam i nie będę miał miodku ze spadzi choć na pewno bym był wesoły jak by przyniosły ;) w końcu mszyca wydala "cukry' ale pszczoła je czyści i co bee nie dostaje się :) do miodu ..,. chyba ;)
_________________
pozdrawiam Marcin
 
 
     
-=Konrad=- 
Starszy Stukacz
praktykant


Wiek: 32
Dołączył: 11 Mar 2010
Posty: 184
Skąd: Piotrków Trybunalski
Wysłany: 2010-06-22, 19:50   

A gdzie znalazłeś tak wielką myjke ultradzwiękową do sterylizacji coby Ci się miodarka zmieściła i była czysta :702: :702: :702: :702:
jak higiena to higiena :702: :702: :702: :702:

Mam kuzyna, który od małego miał wszystko obrane ze skurki wymyte i jeszcze w przypadku owoców dosłodzone aby nie były za kwaskowe bo biedaczek nie zje.
Ja mieszkałem na wsi i jak tylko miałem okazje to na truskawki potem fru na czereśnie i nikt mi nie mył niczego jak jakaś perełka porzeczki zaczeła się czerwienić to też jej nie oszczędziłem.
W rozliczeniu długoterminowym kuzynek w zime chory jest non-stop z resztą latem też.
Ja nie pamiętam abym kiedykolwiek chorował na cokolwiek nie wliczając jakiś śmiesznych przeziębień bo to normalka u wszystkich.
A wszystko dlatego bo troskliwa cioteczka podała mu wszystko na tacy obrane i dopieszczone i nie miał jak się uodpornić na bakterie.

Tak samo może być z twoim przesadyzmem.
_________________
"Z pszczołami nigdy nic nie wiadomo."

Autor: Kubuś Puchatek
 
     
Marcinluter 
Senior Stukacz
Marcin


Pomógł: 27 razy
Wiek: 26
Dołączył: 31 Maj 2008
Posty: 889
Skąd: proszowice
Wysłany: 2010-06-23, 09:52   

Niestety w moim przypadku raz w miesiącu bez choroby się nie obejdzie ;/ mam alergie na mnóstwo ,rzeczy i już :| , ale miodarkę to myjką wysokociśnieniową ;) co do owoców to bardzo lubię prosto z krzaczka lub drzewka ;p takie są najlepsze :)

Wróćmy do tematu bo admin zablokuje temat a taki on pożyteczny ;)
_________________
pozdrawiam Marcin
 
 
     
mariuszm 
Stukacz


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 07 Lis 2008
Posty: 95
Wysłany: 2010-06-30, 07:42   

Marcinluter napisał/a:
.... lepiej pilnować skąd pszczółki wodę piją..


Marcin powiedz mi jak ty tych pszczółek pilnujesz bo ja powiem szczerze nie umie upilnować co próbuje to mi się rozlecą po okolicy i nie da rady
 
     
Marcinluter 
Senior Stukacz
Marcin


Pomógł: 27 razy
Wiek: 26
Dołączył: 31 Maj 2008
Posty: 889
Skąd: proszowice
Wysłany: 2010-06-30, 14:34   

mariuszm napisał/a:
Marcin powiedz mi jak ty tych pszczółek pilnujesz bo ja powiem szczerze nie umie upilnować co próbuje to mi się rozlecą po okolicy i nie da rady


mają specjalne smycze , z nici takie na 2 km ;) ,ale tak poważnie to od wiosny , od pierwszego obloty mam poidło i troszkę osładzam wodę tak aż widzę ,że tylko z poidła korzystają (dużo pszczółek w różnych kolorach[2])i później dostają samą wodę aż do pierwszych przymrozków a pszczółki są mądre owady więc uczą się szybko i "przekazują to młodym siostrom. A jak nie piją wody to jestem spokojny- noszą wiadra miodu ;)
_________________
pozdrawiam Marcin
 
 
     
birkut
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-30, 15:01   

nie do konca marcin , ja mam poidło i fakt pszczoły idą na niego , ale, w zwiazku ze duza czesc działki była pod woda to grunt tak namókł ze pszczoły pobierają wode z gleby totalnie olewając poidło, poprostu biorą tam gdzie jest ciepła
 
     
Marcinluter 
Senior Stukacz
Marcin


Pomógł: 27 razy
Wiek: 26
Dołączył: 31 Maj 2008
Posty: 889
Skąd: proszowice
Wysłany: 2010-06-30, 18:32   

birkut napisał/a:
nie do konca marcin , ja mam poidło i fakt pszczoły idą na niego , ale, w zwiazku ze duza czesc działki była pod woda to grunt tak namókł ze pszczoły pobierają wode z gleby totalnie olewając poidło, poprostu biorą tam gdzie jest ciepła


u mnie powódź nie groźna a jak pada to pszczółki piją wodę z jasnoty białej bo mam jej koło uli multum a i czasami spotka sie kilka pszczółek w poidle, ale deszców dosyć! przynajmniej na okres kwitnienia lipy ;)

P.S nie zrobiło Ci dużej szkody w pasiece w te ulewy?? ,bo jak mówisz ,że do tej pory masz wodę to musiało być jej dużoo!
poz Marcin M. :688: :688: :688:
_________________
pozdrawiam Marcin
 
 
     
birkut
[Usunięty]

Wysłany: 2010-06-30, 20:44   

duzo jej nie było pod kostki ale to jest tak ja nawozę zimi aby podniesc grunt na działce a śasiedzi nawozą gruz i zuzel na droge aby utwardzic , koło sie zamyka woda niema odpływu dopiero jak przekopałem przez droge rów to pomogło
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group