Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Redakcja miesięcznika "Pszczelarstwo" gwarantuje, że na forum nie będzie cenzury (z wyjątkami przewidzianymi polskim prawem). Gospodarzami forum są jego uczestnicy i oni sami są zobowiązani do dbałości o netykietę. Forum ma służyć pszczelarzom do wymiany doświadczeń merytorycznych, a nie do zamieszczania niestosownych tekstów w postaci dowcipów, wierszy i relacji z życia rodzinnego, a także ubliżania innym użytkownikom.
Redakcja "Pszczelarstwa"
Miesięcznik PSZCZELARSTWO Strona Główna Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Forum dyskusyjne Miesięcznika PSZCZELARSTWO

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Przesunięty przez: Administrator
2009-12-31, 16:46
Spełniam swoje marzenia....
Autor Wiadomość
ligia_7
Stukacz Junior


Dołączył: 11 Cze 2009
Posty: 55
  Wysłany: 2009-06-11, 10:17   Spełniam swoje marzenia....

Witam,chciałam się przedstawić-ligia /65lat/.Udalo mi się spełnić jedno z marzeń mojego zycia -mam dom na wsi-okolice Pszczewskiego Parku Krajobrazowego-dookoła siedliska pola i las.Opis terenu po to by opisac miejsce gdzie spelniam następne marzenia -PSZCZOŁY.Do 20.04.09 wiedziałam ,że jest ul i pszczoły.Przeczytałam ogłoszenie,że w ok Miedzyrzecza są do kupienia 4 ule z pszczołami.Z przygotowaniem, jak wyżej ,24.04.09 ruszłam z Poznania,gdzie na stałe mieszkam ,małym sam.osobowym po odbiór pszczół.
Moja niewiedza poruszyła właściciela i jeszcze tego samego dnia wieczorem przywiózł na moje gospodarstwo 3 ule wlk z pszczołami-postawione w sadzie/założonym rok temu/gdzie jest kilka starych drzew,graniczy z lasem najpierw liściastym a potem iglastym,łąką ze stawem i polami gdzie rośnie ozime żyto/piach-VIkl/.To jest krótki opis terenu gdzie moje pszczoły mieszkają.
Teraz kupiłam w Poznaniu dodatkowy ul-wlk drewniany,bluzę z kapeluszem ,książkę Ostrowskiej.Dowiedziałam się,co mam jeszcze kupić, rozmawiając głośno w hurtowni pszczelarskiej w Poznaniu o mojej niewiedzy-poradzili mi obecni doświadczeni pszczelarze-więc nadal na żywioł.Zapakowałam moją "małą ciężarówkę" i już ,niestety licząc tylko na własne siły ruszyłam do mnie na wieś.I teraz już po wielu przejściach z moimi pszczołami znalazłam w internecie to FORUM,na które liczę,,ze przeprowadzi mnie przez dalsza drogę.
Pszczoły są po przeglądzie starego pszczelarza,potem się wyroiły pod moją nieobecność-murarz,który widział pasiekę swojego wuja osadzil je w 3 ulach.Ja po 2 tyg nieobecności miałam 6uli/moje hobby miało się ograniczyć do3/.Dokupiłam następne ule i cale szczęście bo na mój przyjazd znowu były 2 roje w jeden dzień.Wtedy jeszcze nie doczytałam,ze nie należy dopuszczać do rojenia.Ale i tak dobrze,ze przed rojeniem dołozyłam nadstawki/małe/ bo dzięki temu wykorzystała kupioną już wirówkę el 4ramk i wykręciłam z tych nadstawek /z2 uli/12litrów pięknego miodu-teraz stoi w chłodnej piwnicy w wiaderku przykrytym szczelnie lnianym płótnem,żeby odpowietrzyć-tak pisało w książkach,które chętnie czytam.Jestem na dzisiaj na takim etapie 8 uli/5 b.małe roje/ 2 z dużymi nadstawkami/te z których wzięłam miód 1 ze starych z małą nadstawką.Od miodobrania wszystko wykonuję sama.
 
     
beniamin82 
Starszy Stukacz
początkujący pszczelarz...pszczoły po dziadku



Pomógł: 14 razy
Wiek: 32
Dołączył: 10 Maj 2007
Posty: 228
Skąd: Zielina 47-370
Wysłany: 2009-06-11, 10:46   

witamy witamy, na pewno koledzy pszczelarze z forum będą pomocni.
Dla mnie są bardzo pomocni, a tez jestem początkującym.
Jedno co mogę poradzić jako poczatkujący poczatkującej to koniecznie trzeba robić przeglądy co 14dni, żeby się nie roiły.
Wprawni pszczelarze nie muszą tak często, bo ramek dołożą w odpowiednim momencie, a to odkład zrobią. Ale moim zdaniem do tego dochodzi się z czasem.

Pozdrawiam i powodzenia.
 
 
     
ligia_7
Stukacz Junior


Dołączył: 11 Cze 2009
Posty: 55
Wysłany: 2009-06-11, 10:54   

Poszłam w międzyczasie do uli/zaglądam tam kilka razy w ciągu dnia/ zrobilam poidła -wąż z wodą,która się przelewa z płaskiego naczynia ,czy jest to potrzebne kiedy do stawu 100m?

[ Dodano: 2009-06-11, 11:10 ]
Beniaminie,co znaczy przegląd .Pytam dlatego bo np przy profesjonalnej wirowce od Łysonia było napisane-włożyć ramki prawidłowo-na moje przygotowanie to za mało,gdyby był chociaż rysunek,ja z moim murarzem odwracaliśmy te ramki we wszystkie strony oprocz do góry nogami i nijak się nie mieściły.Dopiero rada młodego człowieka z internetu wyjaśńiła ,ze należy wlożyć odwrotnie niż w ulu ale było to już po miodobraniu-wirówka "latała" i dlatego nie mogłam tej czynności wykonać sama.Tak samo w literaturze,którą posiadam jako raczkującawtemacie nie mogę znależć odpowiedzi o którą poproszę tutaj- JAK ZAKŁADAĆ RAMKI W ULU PROSTOPADLE CZY RÓWNOLEGLE DO ŚCIANY GDZIE JEST WLOT.W ulach,ktore kupiłam było tak i tak. s
 
     
minog 
Nieśmiały


Pomógł: 2 razy
Dołączył: 11 Kwi 2009
Posty: 10
Wysłany: 2009-06-11, 11:35   

dobrze że zrobiłaś własne poidło, przynajmniej wiesz że woda która pija twoje pszczoły jest czysta. W wodzie a szczególnie w płytkich stawach jest bardzo duża ilość bakterii,pierwotniaków patogennych. Zadbaj o to żeby do poidła nie dostawały sie zanieczszczenia
 
     
beniamin82 
Starszy Stukacz
początkujący pszczelarz...pszczoły po dziadku



Pomógł: 14 razy
Wiek: 32
Dołączył: 10 Maj 2007
Posty: 228
Skąd: Zielina 47-370
Wysłany: 2009-06-11, 11:41   

Tutaj jest cały temat o ułożeniu ramek. Jedni mają tak inni inaczej.

układ ramek



Przegląd (w celu zapobieżeniu rojeniu) polega na oglądaniu każdej ramki gniazdowej i wycinanie (wyrywanie) ewentualnych mateczników z których wygryzie się młoda matka.
Nie należy robić tego zbyt często, gdyż powoduje to destabilizację pracy pszczół.

W okresie od połowy maja do połowy lipca (niech mnie ktoś poprawi jeśli sie mylę) co 14 dni. Matka żeby się wygryźć potrzebuje od jajeczka do wygryzienia 16dni.
Więc przegląd co 14 dni jest bezpieczny. Nie trzeba przeglądać rodzin słabych,młodych, lub tych z odkładów, prawdopodobieństwo wyrojenia jest znikome.

Przeglądy należy robić ostrożnie żeby nie przygnieść gdzieś matki znajdującej się już w ulu.

Dobrze jest również przeglądnięte ramki od razu zamykać beleczkami, większy spokój pszczół. Ja zwykle robię to tak iż zostawiam zawsze dwie ramki otwarte (wygodniej się je wtedy wyciąga).

Aha no i taka rada, najpierw ustaw ramki a dopiero potem wkładaj beleczkę (kładąc ją delikatnie zmusisz pszczoły to wejścia do środka ula).

[ Dodano: 2009-06-11, 11:44 ]
minog napisał/a:
dobrze że zrobiłaś własne poidło, przynajmniej wiesz że woda która pija twoje pszczoły jest czysta.


Ja też zrobiłem własne, a pszczoły z niego nie korzystają...
Przypuszczam że korzystają z wody z pobliskiej "płuczki". Zaraz obok pasieki mam firmę która za pomocą wody i odpowiednich sit segreguje kruszywo naturalne na 3 rozmiary piasku, żwir i jeszcze kamienie. Piasek i żwir leżący na placu jest zawsze mokry, więc może łatwiej im tam pobierać wodę.
 
 
     
Marcinluter 
Senior Stukacz
Marcin


Pomógł: 27 razy
Wiek: 21
Dołączył: 31 Maj 2008
Posty: 888
Skąd: proszowice
Wysłany: 2009-06-11, 11:57   

JA doradzę jeszcze tyle ,że jak masz czas to obserwuj ule naprawde czasami nie trzeba zaglądać /doświadczeni/ i wiesz co możesz zobaczyć w środku/ula/ JA jestem na poziomie obserwacji ale znajomy przczelarz to wie kiedy jet zasklepiony miód;)

A co do kładzienia beleczek to masz racjię jak przeglądałem to ramka z matkom do transportówki i od góry zatykam beleczkami a na końcu po ułożeniu gniazda ramek dopiero układam beleczki jak wcześniej uładałem to takie były rozdrażnione ,że całe ręce miałem pszczół ,że wyglądały jak bym miał plaster ale żadna mnie nie dziabneł :)

A masz w okolicy znajomego przczelarza??Czasem możesz potrzebować pomocy a pszczoły to nie komputer i ..... wszyscy wiedzą:}
_________________
pozdrawiam Marcin
 
 
     
beniamin82 
Starszy Stukacz
początkujący pszczelarz...pszczoły po dziadku



Pomógł: 14 razy
Wiek: 32
Dołączył: 10 Maj 2007
Posty: 228
Skąd: Zielina 47-370
Wysłany: 2009-06-11, 12:18   

zdjęcie matecznika
 
 
     
ligia_7
Stukacz Junior


Dołączył: 11 Cze 2009
Posty: 55
Wysłany: 2009-06-11, 12:40   

mateczniki w moim ulu tak wyglądaly a teraz po 6 tyg od kupna niektore ramki w mateczniku/ sa na środku puste a na brzegach miod czesciowo zasklepiony.W korytarzach pelno pszczol.Pewnie muszę poznać kolejne fazy rozwoju pszczoły ,o tym czytałam ale jeszcze nie wiem w którym miejscu zaczać notować i w jaki sposob,bo zdaję sobie sprawę,,ze w pewnym momencie pszczoły się wylęgają,jeszcze nie wiem jak na to patrzec,czy na poszczególne ramki czy na cały ul.Ja też pozwoliłam sobie zmieniać kolejność ramek w ulu ,te puste przekładałam do środka-czy to jest dobrze?
 
     
minikron 
Senior Stukacz
trzymacz z ambicjami



Pomógł: 31 razy
Wiek: 48
Dołączył: 24 Paź 2007
Posty: 374
Wysłany: 2009-06-11, 14:34   

Żeby zapobiec rójce nie wystarczy przeglądać gniazda co 2 tygodnie. Teoretycznie rójka wychodzi na drugi dzień po zasklepieniu pierwszego matecznika, ale to tylko teoria. Zarówno pogoda jak i natężenie nastroju rojowego mogą spowodować, że wyjdzie dopiero wtedy, gdy będą po plastrach chodziły młode matki, albo zaraz po zaczerwieniu mateczników.
Poza tym, zrywanie mateczników to nie jest metoda przeciwdziałania nastojowi rojowemu. Przedłuża tylko okres przedrójkowego bezrobocia i oddala w czasie wyjście roju.

Ule zakupione 6 tygodni temu, Nie mogę się doczytać kiedy wyrojone. To ważna informacja.
Wyroiły się prawdopodobnie dlatego, że miały za ciasno, nie było nadstawek, albo też (na co wskazuje informacja, że na jednym roju z rodziny się nie skończyło) pszczoły te mają odziedziczoną skłonność do rójki. W tym drugim przypadku trzeba wymienić matki, bo rójki staną się normą. Jeśli rójka była ponad dwa tygodnie temu, to nic dziwnego, że nie ma czerwiu - stary się wygryzł, a młoda matka może jeszcze nie czerwić. Pogoda była paskudna i mogła nie wylecieć na lot godowy. Mogła też podczas tego lotu zginąć. Obecność matki trzeba sprawdzić. Może przy dokładnym obejrzeniu plastrów znajdzie Pani młody czerw lub jajeczka. Tu informacja o terminie rójki jest zasadnicza.
Jeśli nie chce Pani aż tylu rodzin, zawsze można je połączyć. Przydałyby się informacje o ilości ramek w gnieździe, czy są nadstawki itp.
Pozdrawiam i życzę powodzenia w tym pięknym hobby :)
_________________
"Temu, kto je zna i kocha, lato bez pszczół wyda się smutne i tak niepełne, jak gdyby
nie wydało na świat ptaków, ani kwiatów"
 
 
     
beniamin82 
Starszy Stukacz
początkujący pszczelarz...pszczoły po dziadku



Pomógł: 14 razy
Wiek: 32
Dołączył: 10 Maj 2007
Posty: 228
Skąd: Zielina 47-370
Wysłany: 2009-06-11, 15:20   

minikron napisał/a:
Poza tym, zrywanie mateczników to nie jest metoda przeciwdziałania nastojowi rojowemu.


Zgadzam się iż jeśli są juz mateczniki to nastrój jest nieroboczy, ale początkujący pszczelarz który
ligia_7 napisał/a:
Do 20.04.09 wiedział ,że jest ul i pszczoły
nie wie czy pszczół jest za dużo, czy za mało, czy jest ciasno, czy nie.
Z czasem na pewno Pani nauczy się kiedy dokładać węzę lub kiedy robić odkład, ograniczać matkę itp.

I wyjścia są dwa, albo będzie Pani Ligia przeglądy robić w obecności doświadczonego pszczelarza, i szybko się tego nauczy.

Albo będzie robić przeglądy co dwa tygodnie, i będzie się uczyć sama.
Tj. Jak będą mateczniki, to zerwie, ale będzie wiedzieć że mogła dać wcześniej węzę i uniknąć nastroju rojowego.
I w kolejnym roku, już będzie wiedziała coś więcej.

Ja, jakieś 10lat pomagałem dziadkowi, na początku tylko miodobranie, później trochę przeglądów. A moja wiedza nadal jest znikoma.
 
 
     
Marcinluter 
Senior Stukacz
Marcin


Pomógł: 27 razy
Wiek: 21
Dołączył: 31 Maj 2008
Posty: 888
Skąd: proszowice
Wysłany: 2009-06-11, 16:52   

JA zaczołem od czerwca 08 roku ale pszczoły mam od tego ...
Ja zaczołem trochę w dziwny sposób zbiłem sobie "ul" z jednej deski wylotek to duża decha a ramki to jakies stare listewki i każda inna no i postawiołem na odrodzie tato się śmiał ale za dwa tygodnie to bał się dojść do ula bo pszyszła rójka ja rozmwiałem z kolegom i dowiedziałem się ,że jego dziadek ma ule i oddałem mu rój. Miałem wtedy 12 lat a teraz to nie wiem czy bym mógł zapomnieć o pszczołach hmmm ale mogę powiedzieć tyle dużo w książkach nie jest napisane a jak jest to terminologiom naukowom więc czytanie książek pszczelarskich nie zaspokoi wiedzy.

A pani niech prowadzi zeszyt i ponumeruje ule <01,02,03,04,05,06,07,08...> i w zeszycie strona A4 [duzy zeszyt] przeznaczy na jedną strone i pisze lot godowy dn,rójka,mateczniki,dokarmianie,ile mateczników,ile ramek czerwi,i oczywiści jak się zachowują ,jak pracują i ile poszczegulna rodzina ramek miodu przyniesła a pod koniec sezonu będzie pani wiedziała czego można się spodziewać...

Ja od przyszłego sezonu zamiertzam hodować ulik do hodowli matek na potrzeby własne w okolicy wszyscy przczelarze mają jedną rase krainke aco do lini to nie wiemale łagodne i nie rojowliwechoć czasem ;)

A co do przeglądów to mogę zostawić pszczoły na 4 tygodnie bez przeglądu??
Jdę do senatorium i akurat mam mieć termin w połowie lipca a zn,przczelarz ma swoje i mieszka 16 km.
_________________
pozdrawiam Marcin
 
 
     
ligia_7
Stukacz Junior


Dołączył: 11 Cze 2009
Posty: 55
Wysłany: 2009-06-11, 19:45   

Dziękuję wszystkim,nie spodziewałam się,że będę otrzymywać tyle pomocy,obiecuję,że nie będę nadwyrężać ale do czasu kiedy stanę trochę pewniej/może zacznę bardziej przyswajać wiadomości przekazywane innym i książki/to poproszę o dalsze wspieranie.
-3 ule osadziłam u mnie 24 kwietnia były po przeglądzie u właściciela,w każdym 10 ramek
- 26 kwietnia,wg wskazówek wł.przegląd przez pszczelarza/niestety nie moze byc częściej-mieszka w odległości ,ma własną małą pasiekę/założył kraty i pólnadstawki na 3 ule,wtedy przy oglądaniu ramek na wszystko mówię widzę,ale jeszcze naprawdę nic nie widze tylko mi głupio się przyznać-dostałam polecenie,żeby niszczyć czerw trutniowy/obydwa słowa musiałam wyszukać w encyklopedii-niewiele pomogło.Przeglądający pozwolił mi wyjechac na 2 tyg
-14maja dowiaduję się tel o 3 rójkach/nie potrafiłam pomóc-nie byłam jeszcze na tej stronie w książce/ osadzone zosta ly w 3 ulach bez nadstawek i z braku odp ilości węzy -po 3ramki puste i po 2 z węzą uczepioną tak jak mój murarz 10 lat temu widział u swego wuja.
-26 maja na moj powrót 2 małe roje widzę na własne oczy -okazuje sie ,że zawsze na tym samym drzewie -koło ula,łapie murarz/dotąd mój mistrz pszczelarski/ w karton i na następny dzień lądują w 2 ulach styropianowych bo w Poznaniu nie było drewnianych.
-1czerwca po oczytaniu ja samodzielnie stwierdzam,ze dlatego sie roją,bo nie mają miejsca ,bo za dużo miodu-nadstawki ciężkie.
Ponieważ kupiłam wcześniej sprzet/jak kazała Ostrowska/ to miodarka el 4 ramkowa tez była,więc przystąpiłam do przygotowania do wybierania miodu w miarę sterylnych warunkach/w pokoju dziennym/.Z nadstawek z 2 uli /50% zasklepienia-nie kapało/ po 7 ramek i 2 ramki z trzeciego ula /reszta mało miodu/ ramki 1/2 ustawiane po 2 na boku miodarki czyli 8 na raz wykręciliśmy 12litrow miodu ,potem przez sito i dotąd stoi w piwnicy w wiaderku nakryte płotnem, 12czerwca przeleję do nowych słoików.
Od tego czasu zrobi lam samodzielnie 2 przeglądy i już wiedząc jak wygląda czerw trutniowy i miseczki dla matki-niszczyłam je dłutem.
-8czerwca stwierdziłam puste ramki po czerwiu
Tyle wiadomości,które starałam się sobie przypomnieć,bo teraz wiem,ze to ważne.Pozdrawiam wszystkich pomagajacych mi i dziękuję z prośbą o dalszą opiekę
 
     
beniamin82 
Starszy Stukacz
początkujący pszczelarz...pszczoły po dziadku



Pomógł: 14 razy
Wiek: 32
Dołączył: 10 Maj 2007
Posty: 228
Skąd: Zielina 47-370
Wysłany: 2009-06-11, 20:43   

ligia_7 napisał/a:
dostałam polecenie,żeby niszczyć czerw trutniowy


Nie wiem czy warto niszczyć czerw trutowy. W którejś "Pasiece" pisali o tym że truteń mimo wszystko jest pożyteczny,bo ogrzewa ul, a tym samym młody czerw.Więcej pszczół może pójść w pole. A swoje miodu już i tak zjadł nim się wygryzł.

Zresztą pytałem brata mojej babci (pszczelarzy od 50lat), powiedział mi że nigdy nie wycinał czerwiu trutowego, i bezsensem jest to robić. Chyba że bawisz się w hodowlę matek. to taki wynalazek z lat 80 bo ktoś wyliczył że trutnie zjadają w ulu około 7kg miodu. Dziadek mój też tak robił, ojciec przestał w tamtym roku, i jakoś nie zauważyliśmy znaczącego spadku zbioru miodu. Po za tym wycinając czerw trutowy dodaje się pszczołom pracy, przeciez ktos to musi posprzątać.

ligia_7 napisał/a:
wiedząc jak wygląda czerw trutniowy i miseczki dla matki-niszczyłam je dłutem.


A jeżeli już koniecznie trzeba zabijać trutnie to chyba wygodniej to robić takim widelcem do odsklepiania.
 
 
     
ligia_7
Stukacz Junior


Dołączył: 11 Cze 2009
Posty: 55
Wysłany: 2009-06-11, 21:02   

Dziękuję za wiadomość o tych trutniach nie będę ich niszczyć

[ Dodano: 2009-06-12, 09:04 ]
Pytań nt pszczół u mnie dostatek,więc od rana:
-na moim podwórzu ,które kończy się wielką stodołą /za którą ok30m ule/,po przeciwległej stronie rosną trzy lipy/250,250,120 letnie/-odległosć do uli ok 250m i teraz pytanie -czy na czas kwitnienia lip/ za kilka dni/ mam przenieść ule pod te drzewa czy je zostawic w sadzie skąd 100m do lasu liściastego.
 
     
mariuszm 
Stukacz


Pomógł: 5 razy
Dołączył: 07 Lis 2008
Posty: 95
Wysłany: 2009-06-12, 11:04   

Pani ligio proponuję aby pani w pierwszej kolejności przeczytała książkę którą pani zakupiła o ile pamiętam jest to "Gospodarka pasieczna "Ostrowskiej (bardzo dobra książka) będzie Pani mogła zweryfikować niektóre bzdurne rady których udzielają poniektórzy .
Co do niszczenia czerwiu trutniowego robi się to poprzez zastosowanie tzw ramki pracy z zaczątkami węzy trutowej bądź bez, po zasklepieniu wycina się czerw i wstawia ponownie do ula , w ulach korpusowych taką ramkę bądź nawet dwie umiejscawia się na skraju gniazda.Stosowanie ramki pracy ma dwa zadania
1 wiemy jaki jest nastrój rodziny
2 usuwanie czerwiu trutowego jest jednym ze sposobów walki z warrozą(Jak wiemy roztocze to upodobało sobie w szczególności czerw trutowy ze względu na dłuższy okres rozwoju tego czerwiu)
Pozdrawiam Mariusz
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group