Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Redakcja miesięcznika "Pszczelarstwo" gwarantuje, że na forum nie będzie cenzury (z wyjątkami przewidzianymi polskim prawem). Gospodarzami forum są jego uczestnicy i oni sami są zobowiązani do dbałości o netykietę. Forum ma służyć pszczelarzom do wymiany doświadczeń merytorycznych, a nie do zamieszczania niestosownych tekstów w postaci dowcipów, wierszy i relacji z życia rodzinnego, a także ubliżania innym użytkownikom.
Redakcja "Pszczelarstwa"
Miesięcznik PSZCZELARSTWO Strona Główna Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Forum dyskusyjne Miesięcznika PSZCZELARSTWO

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Jak to jest w myśl prawa z tymi pieniędzmi za cukier
Autor Wiadomość
yepsyok
Gość
Wysłany: 2005-01-12, 14:11   

natomiast mnie interesuje bardziej- od stanu konta i kasy na 31 grudnia- zestawienie NALEŻNOŚCI I ZOBOWIĄZAŃ na dzień 31 grudnia 2004- skoro jeszcze nie ma bilansu. Można mieć okrągłą sumę na koncie a tonąć w długach.
 
     
T.Sabat,Prezydent PZP
Gość
Wysłany: 2005-01-12, 17:16   

Szanowni Państwo,
Do 20.01. Polski Związek Pszczelarski realizuje jeszcze zobowiązania wynikające z zeszłego roku, tak jak każda firma, każda instytucja w Polsce. Po tym czasie sporządza się dopiero bilans. Jest on oceniany przez Komisję Rewizyjną, a następnie przyjmowany lub nie przez Zarząd PZP. Ta procedura powinna zakończyć się do końca I kwartału. Następnie bilans tak przyjęty, przedstawiany jest właściwemu urzędowi skarbowemu. Dopiero po tej czynności można bilans opublikować.
Sformułowanie "forum Pszczelarza Polskiego" użyto jako skrótu, dlatego prostuję, że chodziło o publikacje na łamach Pszczelarza Polskiego.
Podczas narady Zarządu PZP z prezesami WZP/RZP w Domu Pszczelarza w Kamiannej dnia 24 listopada 2004 r. uzgodniono, że z apelem wystąpi Skarbnik PZP i tak też się stało. Ja również jestem za tym, by pokazać co zrobiono w Kamiannej i takie zobowiązanie przyjmuję z radością, bo jest to gotowe i pokazane zostało podczas 20-lecia Domu Pszczelarza. Jeszcze raz podkreślam, że PZP to federacja związków posiadających osobowość prawną i PZP nigdy nie przyjmował sprawozdań WZP/RZP. Wszyscy dłużnicy wobec PZP zostali przekazani do publicznej wiadomości poprzez swoich członków. Związek zaś istnieje i będzie istniał, i nie ma w nim "spychologii".
Pozdrawiam
Tadeusz Sabat
Prezydent Polskiego Związku Pszczelarskiego
 
     
Gość

Wysłany: 2005-01-12, 17:57   

no dobrze p.Prezydencie, cieszę się, że Związek istnieje i będzie istnial. Jak napisałem na Zagajniku nie wyobrażam sobie Polski bez Polskiego Związku Pszczelarskiego.To wobec powyższego, proszę powiedzieć dlaczego w prasie pszczelarskiej, w tym PP a zwłaszcza na forach internetowych snują sie katastroficzne wizje kompletnej degrengolady Związku. Kto to robi i w jakim celu?
 
     
yepsyok
Gość
Wysłany: 2005-01-12, 17:58   

zapomniałem się podpisać yepsyok
 
     
kleks.paluki 
Stukacz Junior


Wiek: 53
Dołączył: 06 Lis 2004
Posty: 33
Skąd: Pałuki
Wysłany: 2005-01-12, 18:52   

Jak rozmawiałem w związku w bydgoszczy też nie daje się wyczuć żadnej katastrofy. Ale dalej nie jestem pewien czy to pisze prezydent czy kto inny - radzę się zarejestrować bo jak można mieć pewność - już raz udowoniłem.
 
 
     
avico
[Usunięty]

Wysłany: 2005-01-12, 19:00   Witaj yepsyok!!!!

yepsyok napisał/a:
zapomniałem się podpisać yepsyok


Witaj yepsyok!
Jestem niezmiernie rad, że zdecydowałeś się nie tylko wejść i czytać, ale odezwałeś się.
Widzisz, nawet nikt Cię nie opluł, nie pogryzł i nie zmoderował.
Pozdrawiam
avico

[ Dodano: 2005-01-15, 12:00 ]
Tematyka związkowa jest niezwykle żywa nie tylko na forum. Otrzymuję wiele listów i telefonów, jednak nie mam w tej materii większego rozeznania niż pozostali pszczelarze. Tak jak ich, tak i mnie trapią wątpliwości. Pszczelarze nie dają wiary władzom PZP. Przyczyna tkwi w samych władzach. Dlaczego? Odpowiem streszczeniem bajki:

"...Pastuszek opiekujacy się owcami z nudów wszczynał alarm, że nadchodzą wilki i ludzie biegli na pomoc. Kiedy uznali, że są oszukiwani zaprzestali reagować na wołanie. Pewnego razu faktycznie nadciągnęły wilki i pożarły owce wraz z pastuszkiem..."

Morał jest taki, że ludzie przestali ufać swoim przedstawicielom. Już raz przybiegli na pomoc i pomogli. Jednak nikt nie pokusił się nawet o to, aby ustalić przyczyny i odnaleść winy lub winnych czy zawinił człowiek, który dopuścił się niegospodarności, czy przyczyny były obiektywne. Jak zawinił człowiek - prawo jasno precyzuje co należy zrobić. Jeżeli przyczyny były obiektywne, to i w tym przypadku właściwe organa powinny uznać, że brak jest znamion niegospodarności, a nie sami zainteresowani. Teraz mści się zamiatanie brudów pod dywan i nadmierna poufnośc danych. Przecież zadłużenie nie powstało po Zjeździe. Tłumaczenie, iż na prośbę członka zarządu utajniono finanse. Jakiego członka, imiennie i jakim prawem?!

Teraz mamy kolejne wołanie, "że wilki nadchodzą", tylko, że większość w to nie wierzy i nie chce śpieszyć z pomocą. Ludzie nie ufają zapewnieniom, informacjom o przyczynach, bo tak naprawdę nie mają o tym żadnej wiedzy - kto jest winny?
Dobrymi chęciami jest wybrukowane piekło i żadne kierownictwo nie jest oceniane za chęci, ale za wyniki. Skoro było już jasne, że w PZP są generowane straty, których nie uda się zlikwidować trzeba było zwołać zjazd i kolektywnie wybrać plan działania. Straty, to nic innego jak konkretne kwoty pieniędzy i one nie są kamforą, która się ulotni. Ktoś je na coś wydał. Kto, na co i dlaczego?
Statut nie został spisany, aby było ładniej, ale w celu przestrzegania jego postanowień. Niezależnie kto go nie przestrzega ponosi winę i zgodnie ze statutem winien zostać pociągniety do odpowiedzialności. Zarówno prezes koła, który nie odprowadza składek jak i władze PZP nie egzekwujące statutowych postanowień.

Tyle byłoby streszczenia opinii i wniosków pszczelarzy.
Na zakończenie załączam list pszczelarza:

"...Ale do rzeczy, zaintrygował mnie artykuł w Pszczelarzu Polskim p.t.S>O>S> dla Kamiannej To są jaja, już wiem że jak wpłacimy po 10 zł to "potem będziemy już pilnować, żeby DP przynosił zyski" zwracam uwagę na słowo "potem". Rozumiem że teraz to nie pilnują i zaczną pilnować dopiero wtedy gdy kasa wpłynie bo jak nie wpłynie to odpowiedzialność spadnie na wszystkich pszczelarzy no bo oczywiście winnych pewnie nie ma , " kasa ta pozwoli przetrwać zarządowi" (jestem wzruszony-nie mógłbym oka zmróżyć gdyby była zagrożona egzystencja zarządu) do diabła- zarząd ma działać a nie przetrwać.
"potem będą pilnowali" a co do cholery robili dotąd o ile się nie mylę ten zarząd to już chyba drugą kadencję usiłuje przetrwać mieli parę lat na to żeby się wykazać- efekty widać (przedwojenny oficer wiedział co w takiej sytuacji zrobić)

W lutym 2004 ponoć dowiedzieli się o tym że zadłużenie wzrosło o ok 200 000 zł (a krótkoterminowe o 300 000- co to znaczy krótkoterminowe nie wyjaśniają ) czyli razem o pół bańki i czekali żeby wywalić dyrektora do listopada 2004, rozumiem że zadłużenie 352083 z roku 2002 to był pryszcz ,Zarząd tolerowaŁ TAKĄ SYTUACJĘ DWA LATA ( MOŻE GRALI W TOTKA) ,Skarbnik pisze że podjął "niepopularne decyzje"-dla kogo niepopularne? pisze że większość zarządu była ZA czyli była też mniejszość chcę znać tą mniejszość. Co to znaczy "podwyższona dieta " którą zlikwidowano dla zarządu ........w tym również dla prezydenta"- (rozumiem że prezydent nie jast członkiem zarządu?) -przy okazji chciałbym znać koszty (jeśli już tak chcą oszczędzać) operacji zmiany nazwy z prezesa na prezydenta Tak by można bez końca sobie pisać ale wniosek nasuwa mi się jeden. Panowie z zarządu PZP jeśli zwracacie się do wszystkich pszczelarzy w Polsce to :

1,dlaczego robi to skarbnik a nie prezes?
2,spytajcie się najpierw czy macie w tej sytuacji jeszcze mandat zaufania?
3.wyliczyliscie dokładnie ile wam brakuje do przetrwania. Ządam takiego samego precyzyjnego publicznego rozliczenia się
z każdej wpływającej do Was złotówki i oczywiście jej wydania (czyli całkowita jawność finansów)
3.pamiętajcie że zwracacie się o pomoc do publiki to i publiczne musi być rozliczenie (to nie piaskownica tylko kasa i to nie wasza)
4, wszystkie te rady skromnego pszczelarza mogą być na nic bo sądzę że nie przebrnęlibyście przez warunek zawarty w punkcie nr,2

to są takie moje przemyślenia i jestem ciekaw Twojego zdania. ... Marek Żądło"



Uważam, że bardziej wskazane jest zadawanie pytań w swoich kołach pszczelarzy i podejmowanie, po dyskusji i głosowaniu dalszych kierunków działania. Jestem daleki od dyskredytowania władz PZP, ale też nie jestem przekonany.
Zamiast dyskutować na forum, lepiej zwracać się bezpośrednio do władz PZP z zapytaniami. Jako członkowie organizacji mamy prawo do pełnej informacji.
To my sami bez niczyjej sugestii mamy podjąć decyzję o reanimacji czy oczekiwaniu na koniec. Jeden z pszczelarzy powiedział, iż najpiękniejsze storczyki wyrastaja z martwych i powalonych drzew.
 
     
truten 
Obserwator


Wiek: 70
Dołączył: 22 Sty 2005
Posty: 1
Wysłany: 2005-01-23, 20:39   

Witajcie na forum.Jestem nowym uczestnikiem, lecz z dużym doświadczeniem związkowym.
Bulweruje mnie od dawna aroganckie podejście Pana Prezydenta do problemów dołu.
Pogłoski,plotki zamieszczane w postach ? Coś prawdy zawsze w nich się znajduje.

Ja lubię się obracać jednak w świecie faktów.Fundusze kół zgodnie z decyzją PZP są okrojone /w tym roku 45 % pozyskanych składek /
W ubiegłych latach było jeszcze gorzej-bo tylko 40 % pozostawało do dyspozycji płacących członków koła .Jest to kuriozum wsród organizacji społecznych.

Ale wrócę do sedna sprawy-arogancji władzy.Pamiętają może koledzy pismo z 31 stycznia 2003 r. skierowane do WZP/RZP w którym prezydent stwierdza...

"Podział składek ma ochronić koła przed kontrolą skarbową..... PZP nie zabiera składek, lecz je normuje i stwarza możliwość lepszego wykorzystania środków na szkolenia...
Apeluję o to by nie kusić losu a sprawy finansowe traktować poważnie i zgodnie z obowiązującym prawem. W przypadku rozprowadzania cukru należy się liczyć z przypadkami koniecznośći wystawiania faktur... zgodnie z obowiązującymi przepisami" koniec cytatu.

Zastanawiam się czy dzisiaj nasz szef utossamia się z treścią owego pisma adresowanego przede wszystkim do protestujących kół terenowych.

Pomoc w organizacji szkolenia polega na załatwianiu obłożenia słuchaczami odpowiednich kursów- patrz szkolenie dla pomocników lek.wet.gdzie słuchacz miał zapłacić zgodnie z pismem PZP i ogłoszeniem w PP 250 zł. a faktycznie zapłacił 300 zł. w prezencie dostał informacje iż zaświadczenie może włożyć głęboko w ... szufladę.

Funduje nam się następne kursy dla czeladnika i mistrza pszczelarskiego z już określoną stawką za egzaminy - zgadnijcie gdzie - w Kocierzowej.

To jest właśnie OPIEKA PZP, dotycząca lepszego wykorzystania środków na szkolenie.

Uczestniczę corocznie w ogólnopolskim święcie pszczelarzy i zastanawiam się co do wykorzystania środków ,które wpływają z tytułu opłat za uczestnictwo / około 250 zł./
Przy zakwaterowaniu w domach studenta i posiłkach z kotła na sali gimnastycznej to chyba mocna przesada.Zauważa się iż coraz więcej grup pszczelarzy uczestniczy w tych zjazdach z pominięciem organizatora , a to z prostej przyczyny -ekonomicznej.

Przykładów żerowania na biednym pszczelarzu mółbym podawać wiele.

Na zebraniach zimowych jest wiele pytań dotycząch także zaopatrzenia w paszę dla pszczół.
Wielokrotnie inni uczetnicy forum zwracali wcześniej uwagę na ten problem.Cisza ze strony PZP oznacza , iż nie ma koncepcji-gdyż w UE nie istnieje pojęcie tańszego cukru dla pszczelarzy.

Myślę że czas oczyścić i nasze szeregi z osób, które pozbawiły się zaufania, tak ważnego w sprawowaniu SPOŁECZNEJ funkcji. Kończ waść .... Z poważaniem TRUTEN
 
 
     
Stanisław z Limanowej
Gość
Wysłany: 2005-01-25, 21:38   List do redakcji Pszczelarz Polski

Limanowa, dnia 20 stycznia 2005

Redakcja „Pszczelarza Polskiego”
Ul. Świętokrzyska nr 20 pok. 306 lub 303
00-002 Warszawa


W związku z apelem do czytelników „Pszczelarza Polskiego”str. 5 –
pragnę i ja zabrać głos w trudnej dla nas, polskich pszczelarzy sytuacji, do której doprowadził działający już drugą kadencję Zarząd PZP, choć obecnie w nieco zmienionym składzie. Widzimy, że zarówno zagrożone jest istnienie samego PZP a już szczególnie naszego, z takim wysiłkiem i fizycznym i finansowym wzniesionego Domu Pszczelarza w Kamiannej. Artykuły zamieszczone w nr 1/2005 nie dają nam pełnego obrazu sytuacji. Dlatego by przeciąć nić ciągnących się w terenie różnych niesprawdzonych informacji – domagam się, by Skarbnik PZP p. Roman Kowalak podał nam dla uwiarygodnienia sytuacji finansowej dokładnie:
1.Ile osób jest zatrudnionych na etacie PZP
2.Ile wynoszą miesięczne pobory zatrudnionych pracowników Biura PZP
3.Z jakiej kwoty zostały obniżone pobory o 40% pracownikom
4.Ile wyniosły do tej pory diety dla Członków Zarządu, Komisji Rewizyjnej i Sądu Koleżeńskiego a już szczególnie samego Prezydenta PZP i do jakiej wysokości obecnie te diety obniżono.
5.Jak wyglądało a jak obecnie jest z rozliczeniem ryczałtów samochodowych.
6.Ile kosztuje miesięczne utrzymanie biura PZP w W-wie.
7.Jakie są koszty mediów, telefony.
8.Jak rozliczany jest fundusz reprezentacyjny /o ile taki był/
9.Jak rozliczany jest fundusz bezosobowy /o ile taki był/

Podane nam w artykule, że pewne ograniczenia pozwolą zaoszczędzić miesięcznie 18 tys złotych nic nam nie mówi. Aby ewentualnie podjąć decyzję o ratowaniu egzystencji PZP musimy znać całą PRAWDĘ!

Również należy imiennie wykazać wszystkie jednostki organizacyjne podległe PZP /wg. „Kalendarza Pszczelarskiego 2005” wyd. M. Rysiewicza jest tych jednostek ponad 60/ z uwzględnieniem ile wpłaciły składek należnych PZP w roku 2004 a ile faktycznie nie wpłaciły. Zdaję sobie w pełni sprawę, że ze względu na rozrzutność i nieliczenie się ze społecznymi pieniędzmi, bo to przecież nasze składki – członkowskie i ulowe, a my szeregowi członkowie jako ich płatnicy powinniśmy dokładnie wiedzieć na co są wydawane. Tu zasłanianie się „ochroną danych osobowych” jak to czynił Prezydent PZP – Tadeusz Sabat – było tylko zasłoną dymną, mydleniem nam oczu - tym działaniem w oczach światłych pszczelarzy tylko się ośmieszył.

Jeżeli my mieszkańcy wiemy w naszym środowisku ile zgodnie z podjętymi uchwałami radnych zarabia nasz wójt, czy burmistrz, jakie są diety radnych – bo przecież opłacani są z naszych podatków, to tym bardziej powinniśmy znać pełną PRAWDĘ co dzieje się z naszymi składkami, wnoszonymi przez jednostki nadrzędne. Wiem też, że wiele jednostek nadrzędnych nie przekazuje składek do PZP, widząc niegospodarność.
Ja już niejednokrotnie w listach otwartych do władz PZP zamieszczanych na łamach „Pszczelarza Polskiego” zwracałem uwagę na publiczne rozliczanie się przez zarządy PZP z działalności rocznej, tak finansowej jak i z planów rzeczowych, dając za przykład Czeski Związek Pszczelarzy a także Słowacki Związek Pszczelarzy, niestety bez echa ze strony władz PZP, choć odezwały się pewne osoby i związki wspierające moje propozycje – jednak nie odniosło to zamierzonego skutku. Wyczuwało się, że nasze władze związkowe z p. L. Sęczykiem trwonią nasz wspólny majątek i to zarówno składki, jak i te wydawało by się drobne fundusze „cukrowe”. Po objęciu prezesury przez p. Tadeusza Sabata w rozmowie z p. mgr Elżbietą Gmurczyk /vide Pszczelarstwo nr 3/2000 strona 20-21/ solennie nasz wówczas Prezes obiecał rozliczać się z każdej złotówki i na obiecaniu się skończyło.


Nareszcie coś się ujawniło o sytuacji finansowej Domu Pszczelarza w Kamiannej, a przecież p. Borczyk miał być panaceum na ten problem. Również należy nam przybliżyć osobę p. mgr inż. Zbigniewa Studnika, który działa z ramienia PZP jako pełnomocnik Zarządu Komisaryczngo Domu Pszczelarza.

Szanowny Kolego Skarbniku PZP!
Tu żadne apele wołające o pomoc niewiele pomogą, jak nasi Koledzy Pszczelarze nie będą znali całej prawdy a także jakiegoś sensownego programu naprawczego, opracowanego specjalnie dla Domu Pszczelarza. Bo cóż dalej – tak co roku będzie Pan powtarzał apele – POMOŻCIE?
Nakład Pszczelarza Polskiego jest niski bo co to jest 7 tys egz. jak wiemy że część z tego nie jest rozprzedawana na sklepach tylko przy siedzibach związkowych czy regionalnych – niech trafi do rąk Braci Pszczelarskiej choć 6500 egz. i niech Szanowni Czytelnicy już po raz trzeci wezwani do apelu o pomoc dadzą tych kilka złotych, to co to da? Niewiele.

Tu przy okazji pragnę wrócić do sprawy cukru, wiadomo nam, że Prezydent PZP zwrócił się swego czasu z wyprzedzeniem do Ministra Rolnictwa i co? Chyba nic, bo naszym orędownikiem i adwokatem stał się p. Władysław Serafin – Prezes KZRKiOR co też uważam za mało skuteczne.

Na stronie nr 6 „Pszczelarza Polskiego” jest informacja że „Powstanie Europejski Związek Pszczelarzy im.ks.Dzierżona”. Rzekomo ma to być najsilniejsza organizacja pszczelarska zrzeszająca około 800 tysięcy członków. Pieniądze mają rzekomo pochodzić od 1 tony rzepaku – 50% dla producenta - czyli dla kogo? a 50% do kasy unijnej.
O powstaniu takiej organizacji Prezydent PZP mówi niemal na każdych spotkaniach, czyżby to miał być temat zastępczy? Bo skończyła się sprawa cukrowni Rejowiec i trzeba czymś pszczelarzom zaimponować. Nie wiem skąd p. Prezydent „wykombinował” ilość przyszłych członków organizacji - 800 tysięcy, przecież jak dotąd nie było żadnych konsultacji z dużymi związkami jak francuski czy hiszpański i inne. Ja zadałem sobie trudu by Szanownej Braci Pszczelarskiej podać ilość w poszczególnych krajach unijnych i tak „15-tka” do chwili przyjęcia nowych członków miała wg stanu na 1.01.2002 – 470.046 członków, w tym pszczelarzy niemieckich 103,600 – tu zawodowych 290.
Doliczmy do tego polskich (dane w przybliżeniu bo PZP nie ma pełnej ewidencji) – 40.493, czeskich na 1.01.2004 – 48.435, słowackich 18.500, słoweńskich 8.000, węgierskich 16.000 + Litwa, Łotwa i Estonia szacunkowo 10.000 to razem 611.474. Natomiast źródło słowackie /Vcelar nr 8/2004 przyjmuje w zaokrągleniu 470.000 pszczelarzy w tym profesjonalnych 15.270. Przyjmują że w przybliżeniu po 1.05.2004 doszło 170.000 pszczelarzy – co daje sumę 640.000.
Nie wiem skąd p. Prezydent Sabat wziął wielkość 800.000 pszczelarzy?

Tu chciałem też sprostować mylnie podaną informację na stronie 11 –„PP” nr 1/2005
„....że Słowacy-nic, tak często przez niektórych pszczelarzy uznawanych za najlepszych w Europie...” –
otóż Słowacji z funduszy strukturalnych przyznano kwotę 1050,3 mil. Euro – Vcelar nr 5/2004 str. 68

To, że będziemy 2006 rok obchodzić jako rok Dzierżoniowski możemy zawdzięczać licznym apelom w naszych czasopismach pszczelarskich ponawianych przez naszego Kolegę, znanego pszczelarza z Opola.

Z pszczelarskimi pozdrowieniami

Do wiadomości:
Redakcja mies. „Pszczelarstwo”
Redakcja kwart. „Pasieka”

P.S.
Treść mojej wypowiedzi w pełnym brzmieniu znajdzie się na stronie internetowej „Pszczelarstwa" dzięki uprzejmości Kolegów.
 
     
an500
Stukacz Junior


Dołączył: 05 Lis 2004
Posty: 37
Wysłany: 2005-02-07, 16:46   Dowodzacy

Dowodzacy PZP nas zlekceqazyl. Nie udzielil odpowiedzi na nurtujace pytania internautow nawet w Pszczelarzu P.
Avico niczym wyrocznia juz w tamtym roku pisal o finansowym krachu PZP. Obecnie na posiedzeni zarzadu 13.I.05 podjeto uchwale " w sprawie godziwej/ dla kogo/ wyceny Domu Pszczelarza"
A jak przedstawia sie sytuacja w PZP w/g PP: Dowodzacy usiluje zablyszczec medialnie piszac do Prezesa RM i Prezydenta Juszczenki, Naciagaja Nas na koszty zwiazane z ksztalceniem/ktore na dzien dzisiejszy niczego nie zalatwiaja a mozna to zrobic bezplatnie/. Zalatwia sobie posade w Krakowie bedac w Warszawie - znow przepowiednie AVico. Wystepuje w obronie Prezesa u ktorego w miodzie"stwierdzono pozostalosci antybiotykow - czy zrobiono prawidlowo ?.Do Komisji ds. Promocji oraz Bezp. Zywnosciowego zaproszono osoby ktore maja sie wypowiedziec co do celowosci i mozliwosci ich pracy w Komisji,A cele i zadnia winny byc juz dawno zrealizowane. Spotkanie z Gl. Lek. Wet- problem dla Wet to wizerunek medialny Inspekcji Wet i brak kadr do przydzielonych zadan - koniec dyskusji. S.O.S dla Domu Pszczelarza- listy J. Baczynskiego Wroclaw, za zarzad w Olawie H.Klak to manipulacja dla wsparcia dowodzacego. Okrojony list Stanislawa Zbiega mowi sam za siebie. Dzialania dowodzacego i jego podwladnych okreslil bym dzialaniami maskujacymi"Zrobimy, Podjeto Uchwale, Pomozecie" zamiast "Kto, Gdzie , Kiedy..." Dziwie sie tylko szeregowym czlonkom PZP, ze siedza w swym marazmie wodzeni przez Panow przywiazanych do stolkow, czy moze czekaja na tanszy cukier placac danine na rzecz - kogo?.
 
     
olewaja nas
Gość
Wysłany: 2005-03-09, 10:03   

Olewają nas! Wiem, że czytają, zgrzytają zębami i nie mając argumentów siedzą cicho. Na innym forum przytoczono fragment statutu:


Cytat:
1. Zarząd Związku składa się z 7 osób, w tym z:

1)Prezydenta Związku;

2)6 Członków Zarządu Związku;
wybranych przez Walny Zjazd w głosowaniu tajnym zgodnie z regulaminem obrad;
2.Zarząd Związku wybiera ze swojego składu:

1dwóch Wiceprezydentów Związku;

2)Sekretarza Związku;

3 Skarbnika Związku.

3.Walny Zjazd wybiera 2 zastępców członków Zarządu. W razie wakatu w Zarządzie Związku, do Zarządu wchodzi zastępca członka, który w kolejności na Walnym Zjeździe otrzymał największą ilość głosów. Obsadzenie stanowiska potwierdza Zarząd Związku uchwałą.

4.W przypadku ustąpienia Prezydenta Związku, jego następcę do czasu Walnego Zjazdu wybiera Zarząd Związku spośród swoich członków.

5.Funkcja w zarządzie Związku może być sprawowana przez tę samą osobę nie dłużej niż przez dwie kadencje.

6.Ponowny wybór tej samej osoby na funkcję Prezydenta Związku może nastąpić po przerwie co najmniej jednej pełnej czteroletniej kadencji.


COŚ TU NIE GRA prezes Sabat jest chyba wybrany nielegalnie.Patrz pkt.5i6
par.24 Statutu PZP.
W każdym razie sąd rejestrowy będzie musiał to rozpatrzyć i wydać decyzję.


Ja też uważam, że zarówno wybór p. Sabata, jak i pozbawienie funkcji p. T. Chwała był nielegalny.

Ciekawe, czy znajdzie sie choć jeden odważny pszczelarz, który zwróci się do sądu, w którym jest zarejestrowany PZP o sprawdzenie, czy wybory na zjeździe i późniejsze dymisje były zgodne z statutem.
Nie potrzeba znać prawa, wystarczy napisać krótko i zwięźle o co chodzi. Powinien zrobić to członek PZP. Poczekamy, zobaczymy czy są jeszcze jacyś odważni.
 
     
Bobas
Gość
Wysłany: 2005-03-18, 11:10   

Witam Panoeiw i Panie,
Nie znam się za bardzo na prawie, ale co nieco wiem. Jeżeli już tak Panowie przytaczają statut, to proszę czytać uważnie. Kadencja Zarządu jest czteroletnia. Mamy 2005 r. minus osiem lat (bo można być dwie kadencje) to jest rok 1997, a Sabat chyba jest od 2000 roku. To znaczy, że w tej chwili jest jego druga kadencja. A to z kolei znaczy, że wybór Sabata był legalny. Najśmieszniejsze jest to, że nikt nie chciał być prezydentem. Gdyby nie Sabat, to pewnie już by rozwiązano PZP!!!! :shock:
Nie ma sensu nikogo bronić, ale nie ma też sensu nikogo oskarżać! Trzeba wspólnie wziąć się do roboty!!!! Powiedzmy sobie szczerze. Sabat nie rządzi sam. Do niektórych działań jest zobowiązany przez Zarząd. Ale który z członków Zarządu się przyzna że coś mu podpowiada (a potem się okazuje że źle)???? NIKT!!!!! To jest grząski grunt. Rozejrzyjcie się wokoło. Jak jest u Was. Rzadko zdarza się osoba, która chce coś robić. Sabat chce, tylko jest raz mniej raz bardziej skutecznie hamowany przez Szanownych Członków Zarządu.
Trzymajcie się cieplutko i zajrzyjcie do rodzin pszczelich. Idzie wiosna, a znią robota. Pięknie zaczyna się robić.
Pozdrawiam
 
     
bobasek
Gość
Wysłany: 2005-03-18, 14:00   

[quote}Nie znam się za bardzo na prawie, ale co nieco wiem. Jeżeli już tak Panowie przytaczają statut, to proszę czytać uważnie. Kadencja Zarządu jest czteroletnia. Mamy 2005 r. minus osiem lat (bo można być dwie kadencje) to jest rok 1997, a Sabat chyba jest od 2000 roku. To znaczy, że w tej chwili jest jego druga kadencja. A to z kolei znaczy, że wybór Sabata był legalny. Najśmieszniejsze jest to, że nikt nie chciał być prezydentem. Gdyby nie Sabat, to pewnie już by rozwiązano PZP!!!! Shocked
Nie ma sensu nikogo bronić, ale nie ma też sensu nikogo oskarżać! Trzeba wspólnie wziąć się do roboty!!!! Powiedzmy sobie szczerze. Sabat nie rządzi sam. Do niektórych działań jest zobowiązany przez Zarząd. Ale który z członków Zarządu się przyzna że coś mu podpowiada (a potem się okazuje że źle)???? NIKT!!!!! To jest grząski grunt. Rozejrzyjcie się wokoło. Jak jest u Was. Rzadko zdarza się osoba, która chce coś robić. Sabat chce, tylko jest raz mniej raz bardziej skutecznie hamowany przez Szanownych Członków Zarządu.
Trzymajcie się cieplutko i zajrzyjcie do rodzin pszczelich. Idzie wiosna, a znią robota. Pięknie zaczyna się robić. [/quote]


Faktycznie, z prawa jesteś cienki jak dupa węża.
W statucie napisano, że między jedną a drugą kadencją musi być przerwa jednej kadencji.
To z tego powodu, że nikt nie chciał pełnić tej funkcji, to znalazł się nam mąż opatrznościowy Tadeusz i się poświęcił. Totalne brednie. Nie było chętnych? Wtedy powinien zostać powołany zarząd komisaryczny. Nawet jest drugi powód nielegalności tego wyboru. Brak kontrkandydata. W kołach i regionach nie było dyskusji, kogo ponownie wybrać. To wcale nie były wybory.

Prosta logika pokazuje, że w przypadku braku chętnych do pracy, nie należy się niczego podejmować. Gdybyś jeszcze zechciał napisać, co p. Sabat chce robić, jakie ma do tego siły i środki, jak również i to, kto jest tym hamulcowym. W ludowej piosence z górskich rejonów bliskich p. Sabatowi są słowa: „podskoczyła przegięła się. Chciała pierdnąć zesrała się”.
Każdy z nas coś chce. Skuteczni są jedynie ci, którzy oprócz chciejstwa realnie oceniają skale trudności, możliwości własne i siły wykonawcze. Za „chcenie” nawet sądy nikogo nie ukarzą. Co z tego, że ja chcę zgwałcić miss świata, kiedy tylko chcę. Reprezentowanie PZP nie jest zabawą dla ludzi niekompetentnych. Wymień sukcesy tego pana z minionej kadencji w odniesieniu do tego, co zapowiadał przed wyborami. Sam zaprzeczył sobie, bo krytykując p. Sęczyka głosił, że związkowe finanse będą jawne. Co zrobił na walnym zjeździe? Już za samo to powinien zostać kopnięty w rzyć. Jeżeli chcesz być adwokatem, używaj argumentów. A ładne słowa już się nie nabierzemy.
 
     
Bartosh
Gość
Wysłany: 2005-07-07, 13:41   

Witamm mam pytanie czy jest jakieś prawo dotyczące tego w jakiej odległości od miejsc zamieszkania przez inne osoby. Trszymam pszczoły 20 metrów od sasiada i nie wiem czy jest to zgodne z prawem tak blisko być z pszczołami które są zagrożeniemj dal małego dziecka które4 mieszka u sąsiada.
 
     
Władek
Gość
Wysłany: 2006-04-30, 15:48   

Czołem
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group