Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Redakcja miesięcznika "Pszczelarstwo" gwarantuje, że na forum nie będzie cenzury (z wyjątkami przewidzianymi polskim prawem). Gospodarzami forum są jego uczestnicy i oni sami są zobowiązani do dbałości o netykietę. Forum ma służyć pszczelarzom do wymiany doświadczeń merytorycznych, a nie do zamieszczania niestosownych tekstów w postaci dowcipów, wierszy i relacji z życia rodzinnego, a także ubliżania innym użytkownikom.
Redakcja "Pszczelarstwa"
Miesięcznik PSZCZELARSTWO Strona Główna Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Forum dyskusyjne Miesięcznika PSZCZELARSTWO

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Zwalczanie nastroju rojowego
Autor Wiadomość
tikcop1 
Nieśmiały


Dołączył: 23 Maj 2011
Posty: 25
Wysłany: 2019-05-05, 10:20   Zwalczanie nastroju rojowego

Najpierw zupełnie niezwiązany z tematem wątku przegląd rodziny. Proszę o komentarz co do prowadzenia rodziny. Stan na dzień 4 maj 2018.

https://www.youtube.com/watch?v=mwOHNjbu1ec

Wracając do wątku.

Istnieje wiele sposobów ale tak naprawdę jedynym skutecznym jest usunięcie starej matki z ula. Tyle że, a co jeśli matka jednoroczna a zależy nam na późniejszym pożytku? Zabranie matki i przerwa w czerwieniu zawsze skutkuje osłabieniem rodziny na kolejnym pożytku. Mocne rodziny wpadają w nastrój rojowy z reguły początkiem sezonu. Nie pozostaje nic innego jak ciąć do skutku mateczniki rojowe (strząsa się plaster po plastrze z pszczół aby nie przeoczyć ani jednego matecznika) bądź rozdzielić pszczoły lotne od matki po czym za kilka dni połączyć.

Wczoraj przy przeglądzie w innej rodzinie (niestety skończyła mi się taśma) znalazłem kilkanaście mateczników rojowych w tym trzy na plastrze trutowym.
Co zabawne na innym forum sugeruje się, że to tajemny sposób dający extra matki. Nic bardziej mylnego. Matka zdążyła zaczerwić częściowo zaczęty język trutowy (czy się pomyliła czy pszczoły zbudowały mniejszą komórkę, nie ważne) nie zauważyliśmy jajek a potem po usunięciu matki robimy z tego sensancję. Pszczoły nie mrówki, jajek nie przenoszą.

Pozdrawiam
 
     
eryk.klemens 
Senior Stukacz
Eryk


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 258
Wysłany: 2019-05-05, 19:21   

Co do filmu: ok, z tym, że do miodni nie należy/ nie można dawać ramek z czerwiem.
W czerwcu zamień korpusy, bo w górnym korpusie powinny być jasne plastry (widzę że są w dolnym). Dennicę nie potrzeba poza zabiegami przeciw warrozie zamykać – słuszna uwaga. Kontrola nastroju rojowego słusznie – wystarczy zdjąć miodnię i odchylić korpusy rodni. W górnym korpusie rodni zobaczyć czy są miseczki matecznikowe. Jeżeli chociaż tylko w jednym jest już złożone jajko, wówczas niezbędna jest kontrola nastroju rojowego, plaster po plastrze, tak jak wypowiadasz się na filmie.
Komentarz ogólne uwagi niektóre już były kiedyś na forum pisane, nie będę się rozwodził w pisaniu …
> Silna rodzina > dużo miodu>lecz nastrój rojowy nieunikniony ( z reguły 30% rodzin wpada w nastrój rojowy niezależnie od umiejętności pszczelarza, a są lata że i w 80% rodzin ten nastrój wystąpi)
Jak zwalczać opóźniać nastrój rojowy.
Trzeba zadbać aby rodzina pszczela miała miejsce na rozwój: dla pomieszczenia siebie, czerwiu, pierzgi pokarmu i miodu. Niewystarczająca pojemność ula, pszczoły zaleją miodem rodnie i nastrój rojowy gotowy. Zasada naczelna daje się wcześnie miodnię!! Ja daje bardzo wcześnie miodnię (tak jak na Twoim filmie). Przy tym stosuje zasadę, że trzeba zabrać nadmiar pokarmu z ula aby było miejsce na czerw, w to miejsce węza i obowiązkowo ramka pracy ( nie słuchać tych co kwestionują ramkę pracy i tyle). Taki układ w tym roku zastosowałem już pod koniec marca, w większości rodzin przed świętami wielkanocnymi musiałem już dać drugą miodnię ( u nas jest z pogodą 2 tygodnie wcześniej). Taki zabieg z reguły daje 3 tygodnie bezpieczne od nastroju rojowego, a drugie miodnie też dają przestrzeń ula, chociaż parę rodzin mam w nastroju rojowym ( 4 korpusy dużej siły pszczół i załamanie pogody – nie ma cudów) Pomocne jest też posługiwanie się ramką pracy jako wskaźnikiem nastroju rojowego (nastrój jest jak budują na falę, brzegi ramki są pogrubione a nie ostre, a gdy nie budują wcale to już jest stan zaawansowany)
Higiena pasieczna i odnowione gniazdo to pomocny element wpływający na nastrój rojowy. Nie wiek matki a czarne plastry w ulu przyczyniają się do nastroju rojowego!!!
Uwaga zasadnicza zasada wg dr Liebiga, tylko wycinanie mateczników inne zabiegi są pracochłonne, wręcz nieopłacalne. Chodzi o dużą siłę rodziny, aby zbiór miodu był największy, stąd z ula nie powinno się zabierać ramek z czerwiem jako zabieg przeciw rojowy dla tworzenia odkładu lub co gorsza zabierać i wymieniać matki. Wg tej zasady gdy pojawiają się mateczniki zabieram jedną ramkę do zbiorczego odkładu w w to miejsce daję drugą ramkę pracy. Można bez straty dla zbiorów zabrać z rodziny jedną ramkę z czerwiem i pszczołami, nie wolno to robic absolutnie słabym rodzinom (które np. nie odciągają ramki pracy lub nie wypełniają w pełni miodni pszczołami)
Takich różnych trików z rozeznawaniem w jakim stanie jest rodzina jest trochę: np. w nastroju rojowym siedzą na wylotku słabo noszą pyłek. Te które są w nastroju roboczym wlatują jednym sznurem do ula, ciężki lot, w nastroju inaczej: wystarczy stanąć za ulem i zaobserwować, że loty pszczół z tego ula są zygzakowate .., a wewnątrz pszczoły zwisają pod ramkami, tworząc łańcuchy…
Pozdrawiam Serdecznie
Ps
Rozumiem, że prosisz abym się wypowiedział, innych forów już praktycznie nie ma … (te co są praktycznie nic się nie skorzysta)
Osobna sprawa to selekcja aby mieć pszczoły do których nie potrzeba brać kapelusza i oczywiście te ciąg do nastroju rojowego mają mniejszy ...
 
     
tikcop1 
Nieśmiały


Dołączył: 23 Maj 2011
Posty: 25
Wysłany: 2019-05-05, 20:36   

Czerw w miodni to moja nieuwaga sprzed tygodnia. Muszę lepiej uważać. Świeciło nakropem, nie zauważyłem jajek i przełożyłem do miodni. Dobrze, że dałem z powrotem do gniazda. Dzisiaj, wczoraj temperatury niskie. Ryzyko.

Ta rodzina miała bardzo dużo pokarmu pozimowego głównie w dolnym. Ku memu zaskoczeniu znikł, czyli prawdziwe jest twierdzenie, że wiosną rodzina zje nie więcej niż ma dostępne. Rozwój odbywał się bez jakichkolwiek ingerencji z mojej strony. Bez ciasta, skrzybania plastrów, extra pyłku, wody czy ocieplania. Zero pracy z mej strony. Dosłownie. Siatki nie zamykałem też po oblocie.

Kapelusz narazie z pewnych powodów musi pozostać.

Chciałbym przetestować prosty odkład. Ul obecny cofnąć w najbliższy piątek (pogoda chyba już będzie) do tyłu z wylotkiem o 180 stopni. Ramka czerwiu i jedzenia na miejsce obecnego ula. Za kolejny tydzień oba zamienić miejscami czyli powrócić rodzinę produkcyjną na obecne miejsce (taki wariant pierścienia dystansowego). Akurat nie mam możliwości wywieźć gdziekolwiek nowych rodzin. U mnie matki unasieniają się od 4 do 6 tygodni. Jestem gotów poświęcić trochę rzepaku.

Klimat faktycznie obaj mamy inny. U mnie zimniej i później wegetacja. Pozdrawiam i dziękuję za uwagi.
  
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group