Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Redakcja miesięcznika "Pszczelarstwo" gwarantuje, że na forum nie będzie cenzury (z wyjątkami przewidzianymi polskim prawem). Gospodarzami forum są jego uczestnicy i oni sami są zobowiązani do dbałości o netykietę. Forum ma służyć pszczelarzom do wymiany doświadczeń merytorycznych, a nie do zamieszczania niestosownych tekstów w postaci dowcipów, wierszy i relacji z życia rodzinnego, a także ubliżania innym użytkownikom.
Redakcja "Pszczelarstwa"
Miesięcznik PSZCZELARSTWO Strona Główna Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Forum dyskusyjne Miesięcznika PSZCZELARSTWO

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Ułożenie gniazd na zimę
Autor Wiadomość
eryk.klemens 
Starszy Stukacz
Eryk


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 236
Wysłany: 2017-12-17, 13:11   

Kliny czy siatka?
Czasowo trzeba ograniczać szerokość wylotka ula do tego doskonale nadaje się gąbka poliuretanowa. Kliny trzeba usuwać i wtedy następne wiadro z manelami które zagraca pomieszczenie.

Izolatory
Jeżeli pszczół dziennie umiera ca 2000 a od końca lipca mata już tylko czerwi w granicach 1000 jaj, rodzina w naturalny sposób z ca 30 000 pszczół w szczycie do zimy idzie z ca 10 000 szt a jak do tego mamy działanie warrozy to ca 8000 szt, to ograniczenie czerwienia matki wrąbanie matki na izolator co powoduje? Wykreślić izolatory ze słowika pszczelarskiego! Zapomnieć i nie wracać i nie zagracać sobie ...
Przygotowanie do zimy to również selekcja, nie zimuję rodzin które nie spełniają kryteriów, stąd nie powinno być tematu wymiany matek na wiosnę po rzepaku jak również działań przeciwrójkowych z podziałem rodzin, czy zastosowaniem izolatorów. ( jest to kosztowne bo powoduje straty w gospodarce pasiecznej)
Matki wymienia się we wrześniu, po co zimować rodziny gdzie matka nie spełnia kryteriów?
Teraz ten wielokrotnie młócony temat TuB: Daję po lipie matkę w klateczce do korpusa (dotychczasowa miodnia) + dwie ramki pokarmu, dwa dotychczasowe korpusy gniazdowe zabieram i stawiam obok lub na daszku ula dzielonego. Po upływie dwóch dni dokonuję zabiegu opryskania kwasem mlekowym bądź szczawiowym odkładu z matką. Mam wymienione gniazdo, załatwiony temat warrozy i matkę która czerwi a nie jest uwięziona. W dotychczasowym gnieździe robię po 21 dniach od podziału remanent: wiruję miód, usuwam czarne plastry i topię i załatwiam temat warrozy. (Na zimę przechowuję tylko plastry dotąd nieprzeczerwione i nie mam problemów z motylicą) Gdy wyjdzie matka i się unasienni podkarmiam w 3 porcjach aby nie zalać gniazda. Mam do wyboru w połowie - końcu października 1. połączyć bez szukania matek – postawić jeden korpus na drugim, lub 2.jeżeli dolną matkę chcę pozostawić, wtedy odszukać młodą matkę i dokonać wymiany w innej rodzinie i połączyć stawiając jeden korpus na drugim 3. nie łączyć a zazimować dwie rodziny

[ Dodano: 2017-12-18, 16:48 ]
Na długość życia pszczoły głównie ma wpływ karmienie larw, od połowy lipca liczba pszczół w rodzinie stopniowo maleje , podkarmianie pobudzające nie zwiększa ilości pszczół w rodzinie, tak samo jak ilość czerwiu w sierpniu nie jest kryterium oceny siły rodziny do zimowania.
Akarycydy, zabijają głównie młodą pszczołę, to samo podgrzewanie i zakwaszanie pokarmu produkuje HMF, który jest zabójczy dla młodych pszczół, do tego nieodpowiednia redukcja warrozy przez wielokrotne odymiania ( 70% warrozy jest w czerwiu a 30 % na pszczołach to sobie można apiwarolować) i do tego izolacja matki! Populacja rodziny do zimy znacznie maleje, pszczelarz zadowolony bo nie jest tego świadom.
Dozowane akarycydy gromadzą się w wosku, uodporniają warrozę, przez co po 3 latach nie nie działają, rodziny padają w zimie od warrozy. Ładunek akarycydów w wosku ma wpływ na rozwój larw, …
pomiary szacowania pszczół zrobiłem w 2015 r. Nie stosuję akarycydów, niezależnie od pszczelarza rodzina maleje z ca 30 000 co było w szczycie do 10 000 jak super idzie. Masa krytyczna dla Europy środkowej to minimum 7500 pszczół na zimę wtedy zimowla bezpieczna oczywiście odpowiednie zakarmienie i higiena i zdrowa (zredukowana warroza)
 
     
tikcop1 
Nieśmiały


Dołączył: 23 Maj 2011
Posty: 10
Wysłany: 2017-12-19, 13:16   

Witam to w takim razie jak poprowadzić gospodarkę gdy chce się wirować późne pożytki (nawłoć) Pozdrawiam
 
     
eryk.klemens 
Starszy Stukacz
Eryk


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 236
Wysłany: 2017-12-19, 18:01   

W dobie panowania warrozy i spustoszeń wywołujących w pasiekach pszczelarz powinien wiedzieć, że bardzo ważna jest ochrona czerwiu pszczoły zimowej przed warrozą, a także że pszczoła zimowa rodzi się we wrześniu. Mechanizm namnażania warrozy jest 2 do 3,2 raza na miesiąc, jedyna walka z warrozą w czasie sezonu to wycinanie czerwiu trutowego czym więcej tym lepiej. I tak jak w rodzinie jest ca 30 000 pszczół, 20000 czerwiu to i 10 000 warrozy nie jest problemem. Problem zaczyna się we wrześniu (początek) gdy jest już 15 000 pszczół i 15 000 warrozy, zaczyna się masakra, warroza jest na każdej pszczole chodzi po plastrach, a i 3szt wchodzą do komórki … i jest nieciekawie. Można temu zapobiec dozowaniem kwasu mrówkowego po 15 sierpnia przed zakarmieniem! Nie karmić! (chodzi o skuteczność zabiegu i zabicie warrozy w czerwiu), ten zabieg z reguły jest niewystarczający i po zakarmieniu ca 2 tyg. później trzeba go powtórzyć.
Do tego chęć na nawłoć?
Ja jest co zbierać? Od paru lat nawłoci jest jak kot napłakał. Susza nawłoć nie nektaruje, deszcz to samo, sierpień upały tropikalne? Potem silne wiatry…
nie dozuje się żadnych środków przeciw warrozie przed i w czasie trwania pożytków
Zbiór miodu z nawłoci jest po 10 września, miód trudno dojrzewa, ma dużą zawartość wody w zasadzie to go dyskwalifikuje jako miód towarowy. Po 10 września układanie rodzin (jak jeszcze ich warroza nie wykończyła i jest co układać) jest skomplikowane ze względu na rabunki ( zrobisz najwyżej cztery rodziny potem trzeba przerwać) podkarmianie na zimę też skomplikowane – jest już niższa temperatura i z góry gniazda dużych porcji pokarmu już nie za bardzo pszczoły chcą pobierać. Owszem wycinka czerwiu trutowego może ograniczyć znacznie populację warrozy (ca 6 000) ale to nie jest wystarczające, aby sobie z warrozą poradzić. W praktyce rodziny po nawłoci nadają się do likwidacji – połączenia z innymi. Walka kwasem mrówkowym we wrześniu też jest problematyczna ze względu na nieodpowiednią (za niską temp i wilgotność powietrza). Nakraplanie kwasem szczawiowym, to czym się kolega chwali na filmach jest tragiczne (wg dr dwa razy jest jeden raz za dużo, wszystkie Bevitale, BienenWohl, ambrozole itp. wielokrotnie dozowane kasują pszczoły, a dozowane gdy jest czerw wywołują choroby bakteryjne) a dozowanie kwasu mrówkowego październiku bez sensu. Trzeba mieć na uwadze iż na jesień już są zimne noce i co da tymol, olejki, kwas mrówkowy gdy nocą jest 5 st C, co w takich temperaturach ma parować? To jest bez sensu! (przy 14 st można do korpusu władować znicz nagrobkowy jako podgrzewanie)
Jaka jest cena pozyskiwania miodu z nawłoci? Odpowiedź powinna brzmieć
Nawłoć zostawić pszczołom na zimę
 
     
tikcop1 
Nieśmiały


Dołączył: 23 Maj 2011
Posty: 10
Wysłany: 2017-12-19, 19:58   

Witam
Tak co do kwasu szczawiowego najwyraźniej zostałem pomylony z kimś innym. Nigdy takiego filmu nie wgrałem na yt. Ja jeszcze nie odważyłem się leczyć kwasami.
Ale ludzie wirują wrzos. To jak domniemuje obok rodzin produkcyjnych kasowanych po pożytku (łączenie, zasilanie) utrzymują od wiosny nowe rodziny które w przyszłym sezonie będą produkcyjnymi.
Pozdrawiam

O taką rodzinę osadziłem tego roku na węzę 2 września 2017 (wg mnie jest niemożliwym zalanie gniazda, na pewno nie wtedy kiedy jest młoda matka i wszystkie jasne plastry), to jest mój jedyny kanał na yt. Co do kwasów to kupiłem cały sprzęt i faktycznie uważam, że jest bardzo cienka granica, więc spróbuję dokładnie jak w książce Liebiga opisane
https://www.youtube.com/watch?v=c3Qt6PrjFIw
W przyszłym roku spróbuję też tej nawłoci z matką zamkniętą w jednoramkowym izolatorze (oczywiście trzeba się liczyć, że rodzina będzie do rozwiązania)
 
     
eryk.klemens 
Starszy Stukacz
Eryk


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 236
Wysłany: 2017-12-21, 12:31   

Zabranie jednej ramki z pszczołami i czerwiem do innej rodziny, (gdy rodzina jest silna) nie ma wpływu na wydajność miodową, (najwyżej można zabrać 2 ramki) wszystko zabrane więcej ma wpływ. (uzyskuje się mniejszą wydajność miodową jako konsekwencja obniżenia liczebności pszczół w rodzinie)
Wyczyszczenie z czerwiu i wrzut we wrześniu na węzę spowoduje spłaszczenie wykresu (obniżenie linii pszczoły zimowej, zabranie czerwiu spowoduje brak dopływu młodej pszczoły, a stara pszczoła będzie ubywać) Można dać cały korpus węzy, ale po zabiegu Tub w lipcu, trzeba karmić, bo bez tego nie będzie obudowy węzy.
Jeszcze raz pszczoła zimowa rodzi się we wrześniu (patrz wykres) ważne jest czerwienie po 15 sierpnia, przy dwóch korpusach duże dawki pokarmu dozowane jednorazowo (20 kg) nie ograniczają czerwienia, przy jednym korpusie zaleje się gniazdo.
Ponadto po 10 września może nastąpić znaczne ochłodzenie a od początku października spotykane były już minusowe temperatury. Sama węza cały korpus naraz w przypadku dostawienia w lipcu powoduje iż pszczoły go odbudują też nie do końca (skrajnych ramek nie chcą odbudowywać), zalewają pokarmem po połowie oba korpusy, gniazdo przenosi się do korpusu na dole, a w odbudowanym korpusie matka nie czerwi.

Cieszę się że masz najlepszy poradnik jaki można mieć czyli "Einfach imkern" dr Gerharda Liebiga i ule wg DOKTORA, nie kombinuj, a reszta pójdzie sama.
Pozdrawiam
 
     
tikcop1 
Nieśmiały


Dołączył: 23 Maj 2011
Posty: 10
Wysłany: 2017-12-23, 10:33   

I jeszcze pytanie skoro oba 10ramkowe ule tj. zandera i wielkopolski mają tą samą kubaturę to czemu ludzie piszą, że jest różnica? Oba mogą być jednościenne z siatką w dnie, bez felców, z uchwytami. Czemu ta różnica? Jak rozumiem zaś czy zander czy langstroth czy nawet ul na ramkę warszawską zwykłą ale położoną na bok to raczej podobnie jest?
 
     
eryk.klemens 
Starszy Stukacz
Eryk


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 236
Wysłany: 2017-12-23, 12:37   

Dużo chcesz Kolego wiedzieć?
Wielokrotnie na forach podawałem link na wyniki badań odnośnie uli, bez wchodzenia w szczegóły wychodzi iż szerokość korpusu powinna być więcej niż 400 mm, co daje rodzinie tzw bufor który pełni rolę izolacji cieplnej. To samo wypełnienie ula ma być 10 ramek (ramki nie obsiadane też pełnią taką rolę) jednak dla efektywnej gospodarki ul powinien być wielokorpusowy a ramka wysoka 230 -200 mm.
Dr G. Liebig wymyślił i rozwinął metodę tworzenia nowych rodzin z jednej ramki pszczół i czerwiu i taka rodzina utworzona w maju może być z powodzeniem zazimowana. To działa wielokrotnie tworzyłem takie rodziny. Wg jego badań a nastrój rojowy nie ogranicza wydajności miodowej, a w zależności warunków pogodowych procent rodzin wpadających w nastrój rojowy waha się od 20 do 100. (są lata rojne i nierojne) Ze względu na fakt iż na wydajność miodową wpływa siła rodziny, miejsce jej usytuowania a także pogoda, jedynym efektywnym działaniem jest co tydzień kontrola nastroju rojowego i niszczenie mateczników – jak to robić opisane w książce. Ul powinien mieć jeden wymiar ramki, gniazdo składające się z dwóch korpusów o niskiej ramce i miodnię o takiej samej – też napisane dlaczego.
Konstrukcja ula narzuca gospodarkę pasieczną, dr Liebig rozwinął metodę walki z warrozą metodami kwasowymi, to działa bardzo dobrze, jak wykonywać bardzo przystępnie opisuje. Jego metoda jest niezwykle skuteczna, tez wskazuje jaki powinien być ul do walki z warrozą kwasami i dlaczego.
Wreszcie w każdym ulu można trzymać pszczoły, mniej lub więcej to kosztuje czasu, nakładów. Wybierać powinno się metody efektywne , masz Zandera z czasem sam się przekonasz stosując „einfach imkern” co oznacza łatwe pszczelarstwo, dlaczego w żadnym wypadku nie powinno się wchodzić w ul wielkopolski.
Pozdrawiam
Ps
Z kazdej silnej rodziny w maju zabieram po jednej ramce z pszczołami i robię zbiorczy odkład, z tego zbiorczego odkładu robię 15 odkładów (1 ramka pszczół ze zbiorczego odkładu + 1 ramka z zapasem pokarmu, oczywiście bez pszczół+ 1 ramka węzy) po unasiennianiu matek z reguły mam 12 młodych rodzin które można zimować lub łączyć dla uzyskania bardzo silnych rodzin na wiosnę. Tą metodą można i utworzyć 20 odkładów. Zabranie po jednej ramce z rodzin szykujących się do rójki (działanie hamujące nastrój rojowy) nie ma wpływu na wydajność miodową, zabranie 3 ramek ma znaczny wpływ. Metoda rotacyjna z 1,2 kg pszczół na sztuczny rój jest wielce nieefektywna, co było przedmiotem badań, z których jak pamiętam wychodziło że odkłady utworzone tymi metodami były porównywalnej siły
 
     
tikcop1 
Nieśmiały


Dołączył: 23 Maj 2011
Posty: 10
Wysłany: 2017-12-23, 18:41   

Pytanie. Widzę na schemacie iż w połowie maja są dwie miodnie? Druga idzie na górę? Czy to tylko na moment założenia przegonki? Czy folia naprawdę nie wpływa na zawartość wody w miodzie? Od czego zależy to? Ule miałem w cieniu, ramki poszyte a refraktometr pokazywał ponad 20%. Ule niemalowane, były upały. Może jednak ta górna wentylacja jest potrzebna? Co do wychowu nowych matek ostatnio widziałem film kolegi chyba Emka gdzie zwyczajnie pominięto odkład zbiorczy
 
     
eryk.klemens 
Starszy Stukacz
Eryk


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 236
Wysłany: 2017-12-23, 21:20   

Następny korpus na miodnię daje się przy dużych przybytkach dziennych, gdy dotychczasowa miodnia jest już wypełniona więcej niż w połowie (¾), daje się ją na gniazdo. Folia nie tylko nie wpływa na wielkość wody w miodzie, wręcz przeciwnie w ulach z folią zawartość wody jest nawet mniejsza (równa) jak w ulach bez folii. Wentylacje w daszkach, korpusach to pic na wodę, nic nie daje.(pszczelarz zdrowszy) Zresztą jest na zachodzie dostęp do badań w zakresie problemu wody w miodzie i jego rozwiązania. Nie wszystkie wyniki badań przyjmują do wiadomości pszczelarze, chociażby prawdy o ilości pszczół w rodzinie… Pszczoły przynosząc miód składają go najpierw do gniazda obok czerwiu, potem przenoszą do miodni – gdy nie ma miejsca w miodni trzeba dołożyć następną miodnię, bo inaczej gniazdo zostanie zalane miodem i konsekwencje …
Przy dużych przypływach nektaru na dzień, zawartość wody jest duża (inaczej jest różnica gdy jest 1,5 -3 kg na dzień a 6- 10 kg), zawartość wody zależy od ilości miodu/dzień, rodzaju miodu kiedy jest pozyskiwany (pora) i jaka pogoda. Miód może być zakryty w plastrach i mieć dużą zawartość wody a także może nie być zakryty w plastrach i być dojrzały, a do tego jak jest w nieodpowiednich warunkach odbierany to możesz pomierzyć z plastra 17 % a gdy będzie w beczkach może przybrać wartość i powyżej 20% (jest bardzo higroskopijny). Aby miód dojrzał w ulach, ktoś to musi dokonać- gdy się dokłada korpus następny trzeba wiedzieć, że utrudnia to dojrzewanie miodu (miód trudniej dojrzewa w ramkach 35 mm, w ulach styropiany, styrodury, w skrajnych ramkach) Czyta się o dokładaniu korpusów, gdy pszczoły ich nie potrafią zająć - w rodzinie może być 30 tys najwyżej 40 tyś pszczół, w jednej uliczce zmieści się max 1200, czyli na rodzinę wystarcza 3 korpusy ula zandera, miszczowie w Polsce dają 7 korpusów 5 na miodnie czyli 100 kg z jednego pożytku (ktoś może policzyć X razy trzy pożytki wychodzi 300kg?, )Czegoż to nie wypisują
A co w prasie pszczelarskiej w Polsce na temat problemu dojrzewania miodu – nie wiedzą o czym pisać?
Odkład zbiorczy: w maju do zimnej Zosi pogoda jest różna i bez zbiorczego odkładu z jedna ramką nie podziałasz, natomiast gdy wyjdzie czerw, to możesz tworzyć rodzinki z jednej ramki, ja do tego wykorzystuję Viererboden.

[ Dodano: 2017-12-29, 11:33 ]
uzupełnienie obrazowo układanie gniazda do zimy sierpień ule wielokorpusowe wg dr Liebiga


zestawienie jak się kształtuje siła rodziny w sezonie- w interwale 21 dni ilość pszczół przybyłych i jednocześnie ilość pszczół ubyłych w rodzinie pszczelej. Pomiary wykonałem w 2015r



dla tych co ograniczają czerwienie przez różne zabiegi … /ilość pszczół, czerwiu w interwale 21 dni, strzałki jak długo żyje pszczoła na wiosnę i średnio w sezonie/
 
     
tikcop1 
Nieśmiały


Dołączył: 23 Maj 2011
Posty: 10
Wysłany: 2017-12-31, 14:37   

Wszystkiego dobrego na nowy rok.

Czyli, żebym dobrze zrozumiał, czwarty korpus zandera dokładam tylko w przypadku bardzo dużych dziennych przybytków i gdy obecna miodnia jest zapełniona więcej niż w połowie. Robię to tak, iż zdejmuję dotychczasową miodnię i na jej miejsce zaraz nad kratą odgrodową kładę czwarty korpus (jeśli nie mam plastrów to ramki z węzą) i na ten nowy korpus zakładam obecną miodnię zapełnioną w więcej niż w połowie jako najwyższą?

Co zrobić gdy plastry poszyte a miód leje się i refraktometr pokazuje ponad 20%? Włożyć z powrotem do ula?

I ogólne pytanie jak rozumiem korpusów musi być na tyle aby pszczoły zdołały je obsiąść? Co prawda raczej pszczoły nie siedzą na poszytych plastrach? jak zauważyłem
czyli na polskie przeciętne czyli nijakie warunki wystarcza trzy korpusy w sezonie zbiorów?
 
     
eryk.klemens 
Starszy Stukacz
Eryk


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 236
Wysłany: 2017-12-31, 17:28   

1. Dokładanie korpusu czwartego dobrze Kolega rozumuje.
2. Miód w zaszytych plastrach także dojrzewa, recepta zalecana przez ekspertów- czekać to prosta i bezpieczna metoda.
3. Ilość korpusów: zakładając miodnię można przez folię zobaczyć, przy ochłodzeniu w maju jak pszczoły ją opuszczają (schodzą do gniazda), poprawa pogody z powrotem ją zajmują, przy czym przy wypełnieniu miodni plastry dziewicze/węza (taki układ powinien być a nie stare przeczerwione kopciuchy czy karygodne przekładanie ramek z czerwiem) mimo silnej rodziny na dwóch korpusach pszczoły nie zajmują na czarno ramek miodni.
Możesz się o tym przekonać w gospodarce Zanderem.

Co do ilości korpusów – bardzo burzliwe były tu wypowiedzi na Tym Forum, odnośnie ilości czerwiu, ilości pszczół (tych co dziennie z ula odchodzą o wyższości wiadomo czego i kogo …)
No cóż wszystko można sprawdzić, jeżeli skorzysta się z odpowiednich narzędzi.
Dlatego opublikowałem wykres który w warunkach 1000 km od Bochum pokazuje, iż rzeczywiście jest tak że rodzi się pszczół dziennie tyle ile matka może złożyć jajek, tu się Ameryki nie odkrywa, lecz np. połowa czerwca przybywa w interwale 21 dni ca 32 000 pszczół ale jednocześnie odchodzi 23 000 pszczół. Jeszcze ciekawiej jest koniec lipca rodzi się 32 000 pszczół a umiera w tym samym czasie 34 000 pszczół, jeszcze ciekawiej połowa września wychodzi z pomiarów ze rodzi się ca 10 000 pszczół a umiera 22 000 pszczół. To długość życia pszczoły decyduje o jej ilości w ulu. Niezależnie od powyższego dawno przed tymi badaniami, juz dr W Ostrowska dokumentowała iż 3 korpusy zupełnie wystarczają, również wskazywała jaką pojemność musi mieć ul aby pomieścił pszczoły…
Z badań naukowych licznej literatury zagranicznej (jest tego bardzo dużo) nie występują dane liczebności pszczół dla rodziny wyższej jak 40 000 w szczycie.
Przy układaniu rodziny do zimy są to dwa korpusy dla gospodarczych, jeden korpus dla rodzin młodych.
Szczęśliwego Nowego Roku 2018r.
Ps
Skąd się bierze pytanie jaka powinna być właściwa pojemność ula? z braku wiedzy? Czy zamieszanie bierze się z reklamy hodowców którzy reklamują oferują super czerwiące matki, pszczoły odporne na warrozę, które potrzebują duuuużo korpusów i których nie potrzeba leczyć?
 
     
tikcop1 
Nieśmiały


Dołączył: 23 Maj 2011
Posty: 10
Wysłany: 2018-01-05, 19:35   

Witam
Jak rozumiem pan zimuje z siatką przeciw myszom we wlotkach? Siatkę usuwa Pan tuż przed oblotem i zamienia wkładką?
Wkładkę we wlotkach można całkiem usunąć na kwitnienie drzew owocowych? Czy zostawić dłużej?

Ja jak do tej pory starałem się tuż przed oblotem usuwać osyp z dennic. Kupiłem nawet taką kociubkę aby nie dźwigać korpusu bo rodzina jeszcze nierozkłębiona.

Pytam bo mimo że niby wydaje mi się że wiem to lubię się upewnić.
Pozdrawiam
 
     
eryk.klemens 
Starszy Stukacz
Eryk


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 236
Wysłany: 2018-01-06, 13:09   

wstaw do wujka google Drei neue Kurzfilme zum Beginn der Bienensaison, zobaczysz jak DOKTOR to robi. Odstąpiłem od klinów (wkładki drewniane poszły w zapomnienie, nie zamierzam do nich wracać, pokazane na zdjęciu)
Co do dennicy osiatkowanej, takich dennic nie potrzeba wymieniać (opalać) zazwyczaj pszczoły same wyniosą osyp, gdy osyp jest większy wystarczy dennicę unieść nieco z jednej strony, drugą ręka trzepnąć w siatkę od dołu i załatwione



[ Dodano: 2018-01-22, 16:47 ]
Przy formowaniu gniazda na zimę często nie biorą pod uwagę, że silne rodziny zimują lepiej, gdyż na jedną pszczołę przypada mniej pracy, mniejsze zużycie pokarmu w przeliczeniu oczywiście na jedną pszczołę, stąd ocena matek pszczelich na zimotrwałość? Na zimotrwałość ma wpływ zdrowotność (stopień redukcji warrozy, ), siła zazimowanej rodziny a także sposób prowadzenia rodzin. Jaka matka nie ma znaczenia. Od czego zależy wydajność miodowa? Poszukiwania matek, hodowców, rozważania na temat strony ojcowskiej? Zapomina się, lub nie bierze pod uwagę, lub nie ma się o tym pojęcia, że nie jest możliwe kontrolowane unasiennianie w naturalnych warunkach, bo następuje wielokrotna kopulacja z trutniami, (do 30 trutni/matkę i to niewiadomego pochodzenia! ) Po kontrolowanym unasiennianiu (sztuczne) nie można przeprowadzić godnej zaufania selekcji (Selekcja podwójna), gdyż zapładniające osobniki krótko żyją (do następnej selekcji tych samych trutni się nie użyje). Ponadto sztuczne unasiennianie obarczone jest wadami. Występuje duża zależność rodziny i jej cech hodowlanych od środowiska, warunki hodowli nie można standaryzować, występuje mała liczba indywidualności, a cechy hodowlane w dużej części nie są zależne między sobą. To tłumaczy dlaczego przy sztucznym unasiennianiu nie zawsze uzyskuje się pożądane efekty.
Osobna sprawa to podejście do oceny matek pszczelich, zresztą to co wypisują na forach pokazuje niski stopień wiedzy.
Oceniać matki pszczele powinno się przy bardzo dobrym pożytku (dobra lokalizacja rodziny) i dobrej pogodzie, porównywalnej sile rodzin kontrolnych, przy czym wydajność miodowa nie zależy od właściwości genetycznych matek. Przy ocenie matek pod kątem nastroju rojowego? Badania pokazują iż przy dużej sile rodzin i załamaniu pogody udział procentowy rodzin wpadających w nastrój rojowy może być bardzo duży. Jeżeli chodzi o ocenę matek pod kątem łagodności - przy dobrej pogodzie, dobrym pożytku w zasadzie wszystkie rodziny mogą być łagodne, inaczej się to przedstawia podczas formowania rodzin do zimowli, wtedy można się przekonać o łagodności rodziny.
Skoro wydajność miodowa w pierwszej kolejności zależy od miejsca usytuowania rodziny, potem od siły rodziny, w korelacji z pogodą, a także od prowadzenia rodziny w zasadzie sztuczne unasieniane z ww powodów nie ma znaczenia, bo można uzyskiwać wyniki nie gorsze samemu prowadzić wychów matek/selekcję w porównaniu z matkami sztucznie unasienionymi.
Przytyk do twórczości na forach.
1. Ocieplenie uli przy zimowaniu silnych rodzin jest szkodliwe, stąd tylko ule drewniane nieocieplane. Rodziny trzeba zimą chłodzić a nie przegrzewać.
2. Opisy na temat odkładów sztucznych rodzin, podawania matek, tak liczne, gdy przy metodzie wychowu czterech kroków – nie potrzeba się tym zajmować- tego czytać.
3. Liczne opisy na temat zwalczania nastroju rojowego, gdy się odpowiednio prowadzi rodziny … po co to?
4. Pobudzanie podkarmianie – po co? Nic to nie daje
5. Hodowcy matek, linie … ?.
6. Varroza metody tu dopiero jest tfurzoś, …
7. Naturalni nie leczą, nie mają pszczół, bądź nie będą ich mieli

Minie zima i będzie milczenie pszczelarzy o dużych spadkach rodzin
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group