Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Redakcja miesięcznika "Pszczelarstwo" gwarantuje, że na forum nie będzie cenzury (z wyjątkami przewidzianymi polskim prawem). Gospodarzami forum są jego uczestnicy i oni sami są zobowiązani do dbałości o netykietę. Forum ma służyć pszczelarzom do wymiany doświadczeń merytorycznych, a nie do zamieszczania niestosownych tekstów w postaci dowcipów, wierszy i relacji z życia rodzinnego, a także ubliżania innym użytkownikom.
Redakcja "Pszczelarstwa"
Miesięcznik PSZCZELARSTWO Strona Główna Miesięcznik PSZCZELARSTWO
Forum dyskusyjne Miesięcznika PSZCZELARSTWO

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  Chat

Poprzedni temat «» Następny temat
Warroza na poważnie......
Autor Wiadomość
wrubel 
Starszy Stukacz


Dołączył: 13 Lip 2009
Posty: 116
Skąd: Jeżewo, łódzkie
Wysłany: 2012-03-30, 22:36   

Kolego to jest dobry pomysł żeby kupić Baywarol albo Perizin... dzięki, nie wpadłem na to...
A teraz na poważnie - wskaż mi takie miejsce gdzie te preparaty mozna kupić bo od samych producentów nie uzyskałem informacji na ten temat!!!

I z całym szacunkiem Kolego ale nie marudzę....

A po ostatnie: co ten Twój "post" ma wnieść do tej dyskusji??? to Ty się zastanów, pisząc o ładowaniu amitrazy ile wlezie bo chyba pleciesz ....

pozdrawiam
 
     
avico
[Usunięty]

Wysłany: 2012-03-30, 23:13   

Baywarol jest nieskuteczny, a Perizin u nas niedopuszczony.
Podobnie jak klartan.
 
     
mily_marian 
Stukacz Wymiatacz


Pomógł: 74 razy
Wiek: 78
Dołączył: 01 Gru 2007
Posty: 1226
Wysłany: 2012-03-31, 13:29   

Jak to nie jest w kole pszczelarskim to niema szans kupienia jakikolwiek leków na waroze. Doczego doprowadził nasz PZP na czele z naszym Prezydentem. Pozdrawiam miły_marian
 
     
CYNIG 
Nieśmiały


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 12 Sie 2008
Posty: 6
Wysłany: 2012-03-31, 13:39   

wrubel,
na śląsku działa to tak:
idę do dowolnej przychodni weterynaryjnej która prowadzi dodatkowo jakiś sklep z lekami, odżywkami itp dla zwierząt (pieski, kotki, króliczki). Mówię co potrzebuję (oczywiście nikt tych leków nie trzyma na półce) dostaję informację na kiedy mi ściągną z hurtowni, przyjeżdżam, płacę i mam.
Oczywiście to jest metoda bezrefundacyjna :)
 
     
Piotr Nowotnik
[Usunięty]

Wysłany: 2012-03-31, 14:24   

avico napisał/a:
Baywarol jest nieskuteczny, a Perizin u nas niedopuszczony.
Podobnie jak klartan.


Klartan też jest nieskuteczny (dzisiaj). Klartan służył kiedyś do oprysków pomidorów i papryki w Hiszpanii. Więcej na jego temat można poczytać na forum Zagajnika, zwłaszcza wypowiedzi dh-Bartnik'a.
 
     
wieloraki 
Stukacz


Dołączył: 25 Paź 2011
Posty: 95
Wysłany: 2012-03-31, 17:00   

wrubel napisał/a:
I z całym szacunkiem Kolego ale nie marudzę....

A po ostatnie: co ten Twój "post" ma wnieść do tej dyskusji??? to Ty się zastanów, pisząc o ładowaniu amitrazy ile wlezie bo chyba pleciesz ....


Z całym szacunkiem Kolego, ale troszeczkę marudzisz. Chcesz agresywnie walczyć z warrozą to agresję skieruj na warrozę a nie na sytuację leków w Polsce i na świecie. Wybór substancji leczniczych, które można wykorzystać przeciw warrozie jest spory, trzeba tylko chcieć je stosować. Jeśli od razu odrzucasz kwasy organiczne odrzucasz tym samym jedną z poważnych broni przeciw warrozie. Odrzuć jeszcze tymol i olejki eteryczne to z agresywnego zwalczania pasożyta zostanie Ci agresja skierowana przeciw pszczołom i sobie - bo do leczenia pozostaną Ci pestycydy.
Najprostszą drogą do kupienia leków na warrozę był i jest lekarz weterynarii. Gdybyś skontaktował się z lokalnym związkiem pszczelarzy też doradzono by Ci co i gdzie można kupić.
Stąd mój sarkazm wypowiedzi bo zamiast konstruktywizmu wypływa z Ciebie wielki żal, że system sprzedaży leków leków weterynaryjnych w Polsce jest taki a nie inny.
 
     
Fred1
Senior Stukacz


Pomógł: 12 razy
Dołączył: 09 Lut 2008
Posty: 599
Wysłany: 2012-03-31, 19:55   

U mnie jak pamiętam do 80-go roku,prezes na każdym zebraniu robił awanturę o zarząd w Katowicach,po wymianie prezesa w 83-m powstała spierka co lepsze na waroza,i tak aż do dziś nic nie jest dobre.Mnie się wydaje że te wszystkie leki trzeba często zmieniać żeby pasożyt się nie uodpornił,z mojego doświadczenia wiem że najgorsza jest flumetryna bo mój piesek od paska dostał na szyi swędzące pryszcze i strasznie się drzył
 
     
wrubel 
Starszy Stukacz


Dołączył: 13 Lip 2009
Posty: 116
Skąd: Jeżewo, łódzkie
Wysłany: 2012-03-31, 22:30   

Kol. wieloraki:

1. podaj mi proszę adres gdzie można kupić tymol (może być trudno bo nie jest produkowany)
2. agresywne leczenie nie polega na ziołolecznictwie i aromaterapii (której nie neguje, zreszta pisałem o tym w jednym z postów) tylko na farmakoterapii.
3. o kwasach i ich wpływie na pszczoly tez poczytaj - odsyłam do Pszczelej Woli
4. jestem bardzo ciekaw JAKI wybór leków masz na myśli (przedstaw go) - bo chyba nie tych przeciwko warrozie - bo właśnie ten wątek zacząłem od kwestii braku możliwości skutecznego leczenia, z powodu braku leków
5. weterynarze maja ogólnie w d..ie pszczele preparaty - przynajmniej Ci, do których ja trafiłem - jeden miał cudem resztke Biowaru

Także odnieś sie proszę do tego....

pozdrawiam
 
     
Pawełek 
Senior Stukacz


Pomógł: 32 razy
Wiek: 33
Dołączył: 06 Sty 2009
Posty: 430
Skąd: Białaczów. łodzkie
Wysłany: 2012-03-31, 22:49   

wrubel, ja swoje pszczoły leczę kwasem i nie widzę żądnych negatywnych efektów, oczywiście trzeba to robić Z GŁOWĄ jak każdy inny sposób leczenia. tylmolu jak nawalisz za dużo to też gówno będziesz miał bo ci pszczoły zwieją z ula.
_________________
"bo pszczelarz jest dla pszczół, nie pszczoły dla pszczelarza"

https://plus.google.com/photos/101918355867199196660/albums

sprzedam odkłady;
http://www.miesiecznik-ps...p?p=24720#24720
 
 
     
adriannos 
Starszy Stukacz
Pszczoły znam od 6-roku życia. Teraz to moja pasja



Pomógł: 3 razy
Wiek: 33
Dołączył: 17 Sie 2009
Posty: 227
Skąd: Dolnośląskie
Wysłany: 2012-04-01, 00:10   

CYNIG napisał/a:
wrubel,
na śląsku działa to tak:
idę do dowolnej przychodni weterynaryjnej która prowadzi dodatkowo jakiś sklep z lekami, odżywkami itp dla zwierząt (pieski, kotki, króliczki). Mówię co potrzebuję (oczywiście nikt tych leków nie trzyma na półce) dostaję informację na kiedy mi ściągną z hurtowni, przyjeżdżam, płacę i mam.
Oczywiście to jest metoda bezrefundacyjna :)


Jeśli u najbliższego normalnego lekarza weterynarii nie możecie kupić leków na zwalczanie warrozy, to przedzwońcie anonimowo, do powiatowego lekarza weterynarii (inspekcja weterynaryjna), że z powodu braku kompetencji i chęci utrudnienia życia pszczelarzom, uniemożliwienia zakupu niezbędnych leków (apiwarol, czy biowar), a co za tym idzie, możliwością szerzenia się epidemii pasożyta, składacie anonimowy donos na tego i tego lekarza. Inspektor też człowiek i jeśli rozmowę przeprowadzicie właściwie, to nawet nie spyta, czy macie rejestracje pasieki. Po tygodniu leki będą u tego miejscowego weterynarza.
_________________
„Mała jest pszczoła wśród latających stworzeń, lecz owoc jej ma pierwszeństwo pośród słodyczy.” (Syr 11, 3)
 
     
wieloraki 
Stukacz


Dołączył: 25 Paź 2011
Posty: 95
Wysłany: 2012-04-01, 11:23   

Kol wrubel:
Odniosę się do Twego postu w sposób taki:
1. Nie napiszę Ci gdzie można kupić tymol. Poszukaj w internecie, powinieneś znaleźć. Wykorzystaj do tego swą wiedzę i doświadczenie. Jakoś zakupienie tymolu nie sprawiło mi żadnych problemów więc Tobie też nie powinno.
2. Leczenie agresywne to leczenie wszelkimi możliwymi sposobami. Jeśli uważasz że agresywne leczenie polega wyłącznie na farmakoterapii no to stosuj dostępne leki weterynaryjne. Twoja sprawa.
3. Wiesz ile napisano o szkodliwości kwasów organicznych? Na pewno wiele więcej niż na temat szkodliwości pestycydów używanych w walce z warrozą. I szkodliwość ta dotyczy nie tylko pszczół ale i potencjalnego konsumenta miodu.

Na tym forum jest wielu ludzi stosujących metody alternatywne i piszących o tym wprost. Pawełek słusznie powtarza, że leczenie kwasami (w ogóle leczenie) należy przeprowadzać Z GŁOWĄ bo pszczoły można "zajechać" wszystkim jak się nie zna umiaru.
Z drugiej strony posłuchać możesz rad avico, który namawia do stosowania farmaceutyków weterynaryjnych.
Osobiście nie wierzę w dobre intencje koncernów. Dla nich i instytucji związkowych dobry lek to taki, który nie likwiduje choroby tylko ogranicza jej występowanie. Dzięki temu można co roku sprzedawać ogromne ilości leków robiąc sobie z naszych pasiek poligon doswiadczalny.
Ja pestycydów stosować nie zamierzam bo nie są mi do niczego potrzebne, Ty rób jak chcesz.
 
     
eryk.klemens 
Senior Stukacz
Eryk


Pomógł: 1 raz
Dołączył: 28 Wrz 2009
Posty: 258
Wysłany: 2012-06-09, 06:04   

W związku z tzw niezrozumiałym parciem na dezynfekcję:
Na Uniwersytecie w Hohenheim w Niemczech prowadzony jest projekt Varroose-Bekämpfung: „Teilen und behandeln“
Od paru lat stosuję metodę Teilen und behandeln dr Gerharda Liebiga.
opisana jest tu
http://people.zeelandnet....ster-Liebig.pdf
a filmy ( kilka części a w akacji Szanowny Pan dr G. Liebig)
http://www.youtube.com/watch?v=yVLDvy8zipE

Przybliżenie metody
Dzielenie rodzin gospodarczych w ulach wielokorpusowych dla gospodarki w trzech korpusach (dwa rodnia i jeden miodnia, z kratą odgrodową) stosuje się po pożytku letnim, w połowie lipca do początku sierpnia. (czym prędzej w tym okresie tym lepsze efekty) Z reguły rodzina jest wtedy jeszcze silna i posiada przeszło 30000 pszczół, a czerw obejmuje więcej niż 20000 komórek. Ten termin jest ważny, ze względu iż robi się podział na dwie oddzielne rodziny, tak aby w październiku obie rodziny były w miarę silne i zdolne do przezimowania. Do tej metody trzeba poczynić małą inwestycje tj na każdy ul mieć zakupioną dodatkową dennicę i daszek. (Ważny jest tu ul, właśnie wielokorpusowy, o standardowej wysokości ramki ca 220-230 mm, bo takie wysokości dają możliwość rozwoju rodziny na jednym korpusie.)
Po odwirowaniu miodu z pożytku letniego rozczłonkowuje się ul. Miodnia wędruje na dennicę ula dotychczasowego i do tego daje się matkę + dwie ramki pokarmu. Dwa pozostałe korpusy na daszek tego korpusu (z miodnią gdzie daliśmy matkę)- wędrują na zapasową dennicę, wylot musi być obrócony o 180 stopni. Podczas tej czynności robi się trochę zamieszania, więc najlepiej znaleźć matkę, umieścić w kateczce i dać do dolnego korpusu.( tego co był miodnią dotychczas) Pamiętać trzeba o należytym zaopatrzeniu w pokarm. (dokarmiać). Ponad dwie trzecie pszczół wyląduje w korpusie dolnym, (będzie to pszczoła lotna) po czasie jednego, dwóch dni (niekiedy później) matka zacznie składać jajka do jasnych plastrów, zaczerwiać dotychczasową miodnię. Wtedy można lotną pszczołę potraktować środkiem na warozę, poprzez nakraplanie obsiadanych uliczek z pszczołami roztworem kwasu szczawiowego ( 3.5% w 20% roztworze cukrowym) Kiedy pszczoły siedzą (np. wcześnie rano)to stopień skuteczności nakraplania jest większy, dlatego zaleca się nakraplać rano jak cała pszczoła lotna jest w ulu. Do nakraplania w tym czasie potrzebne jest 100ml roztworu kwasu szczawiowego. Ważne, aby jak najcieńszym strumieniem dozować. Ważne aby zachować BHP przy kwasach. Trzeba też wiedzieć, że w porze lata, w rodzinie z czerwiąca matką, w czerwiu zakrytym jest więcej niż połowa warrozy. Dlatego po podziale w pszczole lotnej na dole będzie 10-20% populacji warrozy.
Po 21 dniu od podzielenia, korpus ze pszczoła lotną straci ponad połowę swojej pszczoły lotnej. Natomiast jego stan czerwu jest tu dla stanu pszczoły od tego punktu czasowego i wzrastania siły rodziny znacząco zależny. Krótko przed wygryzieniem się pierwszego czerwiu, korpus z pszczołą lotną ma podwójnie dużo komórek czerwiu niż pszczół, (jak się dzieliło w połowie lipca.) Jak się dzieliło na początku sierpnia, to pszczoła lotna, trzy tygodnie później ma mniej więcej tyle samo czerwiu co pszczół. To skutkuje później dla jego dalszego rozwoju. Chodzi o to, aby tak zadbać i kierować rozwojem, żeby nasza ilość pszczół w październiku przekroczyła krytyczną ilość 5000.( W Polsce ta masa krytyczna, ze względu na niższe temperatury zimowe winna wynosić 10 000) Zatem po 21 dniach korpusy z czerwem (te postawione na dotychczasowej miodni) będą miały pszczoły wygryzione z komórek, pozbyły się w dużej części, tych co zostały przy podziale. Teraz ten powiedzmy odkład z czerwem będzie miał tyle pszczół co miał czerwiu przy podziale. Stąd siła jego będzie tez zależna od właśnie stanu, który był w punkcie podziału. Z reguły to będzie 20 000 - 30 000 pszczół, więcej jak 100 trutni i młoda wygryziona matka. Po 21 dniach tzw odkład z czerwia będzie zestawiony do jednego korpusa. Strząsa się pszczoły, a plastry przetapia. Dodatkową zaletą, jest tu możliwość pozyskania miodu z korpusu górnego (odkładu czerwiowego) jak pszczoły go naniosły, a gdy był czerw nie można było go pozyskać. Jak wystąpi spadź w tym okresie tez ją można pozyskać (pszczoły zrzucić na jasne plastry na dół). Co do zabiegu przeciw warrozie tak samo jak napisane wyżej. Skuteczność przeszło 80 %, przy czym nie wolno zapominać o konieczności zapewnienia pokarmu. Ze względu na relatywnie niski (niezadawalający w pełni) stopień skuteczności, bezwzględnie zalecane jest przeprowadzenie zabiegu zimowego, po przymrozkach, rano, metodą nakraplania kwasem szczawiowym, jak pszczoły są już w zwartym mocnym kłębie. Tu skutecznośc w granicach 95% (różnie podają ale to ten rząd wielkości). W październiku można rodziny połączyć (jedna matkę odszukać i zlikwidować). Nie jest to obowiązkowe, można dwie rodziny przezimować i połączyć na wiosnę. Trzeba pamiętać o zapewnieniu właściwej dawki pokarmu na zimę.
Metoda jest doskonała, sprawdza się jako skuteczna, prosta a przede wszystkim eliminuje ciężką chemię. Jest ze wszech miar godna zalecenia do powszechnego stosowania.

Roztwór leczniczy.

Do zabiegu letniego dr G. Liebig proponuje 100ml roztworu na odkład z takim samym stężeniem kwasu szczawiowego jak dla zabiegu zimowego, lecz 20 % z zawartością cukru w roztworze.
Do jesienno zimowego leczenia
jest roztwór syropu cukrowego (1:1) zawierający 3,2% kwasu szczawiowego. Do jego przygotowania używany jest kwas szczawiowy 2ˇhydrat (zawiera 71,4 % kwasu szczawiowego). Roztwór sporządza się w proporcjach: 30 g kwasu szczawiowego 2ˇ hydrat : 400 g cukru: 400 g wody.

Sposób podania roztworu i dawka do zabiegu jesienno zimowego. Strzykawką lub aplikatorem nakrapia się, a właściwie polewa pszczoły w uliczkach cienkim strumieniem roztworu w dawkach:

- mała rodzina 20 - 25 ml
- normalna rodzina 25 - 30 ml
- silna rodzina 30 - 50 ml.

Na jedną uliczkę przeznacza się około 5 ml roztworu leczniczego. Zabieg można przeprowadzić już 21 dni po ostatnim oblocie jesiennym pszczół, pod warunkiem że leczniczy roztwór jest ciepły (30-40st). (Ponieważ rodziny są silne to 50 ml przypadnie na każdą)

W podsumowaniu, zabiegi te są wkomponowane w gospodarkę odkładową – przygotowanie rodzin do zimowli. Żelazna zasada, jak opad martwej warrozy jest od 5 – 10 sztuk trzeba zrobić odkład i działać (można poczekać do miodobrania i po miodobraniu) jak jest wyżej 10 wskazane zaraz działać, ( 30 szt na dzień - rodzina nie do odratowania). Jak jest monitoring warrozy to Warroza jest pod kontrolą. Wykonuję tylko te zabiegi które są konieczne! Inne nie. Każde działanie lecznicze nie jest bez znaczenia dla rodziny pszczelej. W walce z Warrozą nie ma czegoś takiego jak profilaktyczne podawanie leków, tym bardziej, że skuteczność zabiegów jest tylko na rodzinie bez czerwia. Dozowanie leków na warozę w rodzinie z czerwiem jest mało efektywne (waroza siedzi w czerwiu) i z tego powodu bezsensowne. Dozowanie leków na warrozę, na wiosnę jest wielce nie wskazane, gdyż rodzina przeszła ciężki okres zimy i zabiegi te ją dodatkowo osłabiają. Ponadto nie rzadko po pierwszym oblocie wiosennym kwitnie już wierzba i zachowanie karencji po zabiegu jest wielce problematyczne. Jeżeli mówić o profilaktyce, jedyna właściwa profilaktyka, to wycinanie czerwia trutowego z ramki pracy.
Wg tej propozycji ,jest to wystarczające i inne zabiegi na warrozę są niepotrzebne.
Co do środka walki z warrozą w postaci kwasu szczawiowego jest to metoda: po pierwsze dozwolona, po drugie niezwykle skuteczna, po trzecie Bezpieczna. Szczaw występuje w szpinaku, czerwonych buraczkach, kawie, kakao i go spożywamy.
Dla wszystkich winno to stanowić punkt odniesienia, każdy powinien sobie odpowiedzieć na pytanie, co jest dla mnie lepsze w ulu jako konieczny środek na warrozę … ?


Pozdrawiam
Eryk
 
     
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Nie możesz załączać plików na tym forum
Możesz ściągać załączniki na tym forum
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group