Środki higieny i dezynfekcji z firmy ALKOR-BIS

Moderator: krzysglo

BoCiAnK
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 379
Rejestracja: 2006-02-18, 14:54
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Kontakt:

Post autor: BoCiAnK »

eryk.klemens,
Eryk
Znam Twoje zasady i bardzo sobie je cenię
Ale całość co napisałeś o Alfie ,Amitrazie i innych skwituję jednym zdaniem
"Nawet zjedzenie znacznej ilości miodu zaszkodzi "
Pozwól kolego że aby leczyć pszczoły jeszcze trzeba mieć wiedzę i doświadczenie w tej dziedzinie jak sam wspominasz nie wolno stosować wszystkiego na raz ani też po kolei
To że niektórzy tak robią a później szukają przyczyn zniknięcia pszczół nie oznacza że tak wszyscy robią po to mamy fora i inne środki medialne aby pomóc sobie na wzajem
pokazałeś linki i coo
Ług Sodowy - czy gotowanie ramek bo uli już się nie da to przeżytek
gorące powietrze ?? zdezynfekuj styropian 150 stC -co Ci pozostanie
dalej nie wnikam bo musiał bym zanegować profesorskie przeżytki z lat 50 tych wybacz dziś technika poszła dalece do przodu
Pozdrawiam

eryk.klemens
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 277
Rejestracja: 2009-09-28, 16:03

Post autor: eryk.klemens »

BoCiAnK pisze:eryk.klemens,
Eryk
Znam Twoje zasady i bardzo sobie je cenię
.
Ostatnio zmieniony 2018-10-26, 15:19 przez eryk.klemens, łącznie zmieniany 1 raz.

avico

Post autor: avico »

Pozwolę sobie poprzeć zdanie kolegi ErykaKlemensa.

Czy my w domu będąc w dobrej kondycji używamy specyfików stosowanych w ostrych zakaźnych chorobach?
- NIE!
Wystarczy zwykła higiena.

Tak samo jest z pszczołami.

Nikt mając psa, czy kota nie kąpie go w bakteriobójczych preparatach - tak na wszelki wypadek.


Niektórym pszczelarzom "wali na dekiel" i zaczynają walkę z wyimaginowanym wrogiem używając środków stosowanych w niebezpiecznych zakaźnych chorobach.

Pomijam fakt braku potrzeby, ale przy okazji wybijają pożyteczną mikroflorę i na jej miejsce wchodzą grzyby.

Nie ma choroby, to nie ma potrzeby dezynfekcji!

Wystarczy zwykła wymiana ciemnych plastrów na węzę i pół deko zdrowego rozsądku.

Kiedy pojawi się choroba, to sama dezynfekcja nie wystarczy. Oczywiście zależy od rodzaju zachorowania.

BoCiAnK
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 379
Rejestracja: 2006-02-18, 14:54
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Kontakt:

Post autor: BoCiAnK »

Czy my w domu będąc w dobrej kondycji używamy specyfików stosowanych w ostrych zakaźnych chorobach?
- NIE!
Wystarczy zwykła higiena.
Zgoda ale gdyby kibla nie przemyć domestosem to po tygodniu by można było bez jajek zejść z niego
Nikt mając psa, czy kota nie kąpie go w bakteriobójczych preparatach - tak na wszelki wypadek.
Raz na rok profilaktycznie trzeba go odrobaczyć a i na pchły kupić opaskę
Pomijam fakt braku potrzeby, ale przy okazji wybijają pożyteczną mikroflorę i na jej miejsce wchodzą grzyby.
Moim skromnym zdaniem stosując nawet tak negowany alfa5 dwa razy do roku jesienią i wiosną profilaktycznie mniej narobimy szkody w rodzinie a przynajmniej zniszczymy potencjalnego wroga jakim są Bakterie ,Wirusy i Grzyby niż nic nie stosując a potem zastanawiając się czemu padły albo ich wywiało
A czy tak zalecany Kwas Mrówkowy i inne Kwasy nie niszczą tej Mikroflory ??????????? bo moim zdaniem niszczą nie tylko mikroflorę ale i zabijają czerw przy nieodpowiednim czasie stosowania
Po za tym nawet najstarsze Knigi Pszczelarskie pisały o dezynfekcji i jakoś tego nikt nie negował

avico

Post autor: avico »

Nie mam czasu na spory, ale moim skromnym zdaniem nikt z nas dwa razy do roku nie poddaje się zabiegom dezynfekcji, choć więcej mikrobów i chorób możemy nosić w sobie i na sobie. Również antybiotyków nie zażywamy profilaktycznie.

W jednej takiej "starej knidze" był podany sposób terapii na wsadzenie chorego do chlebowego pieca na kilka zdrowasiek.
Może zamiast patrzeć w przeszłość korzystajmy z nowoczesności i aktualnej wiedzy, a tą dawną odstawmy do skansenu.
Kto miał negować, kiedy kilkanaście lat wojnie zlikwidowano analfabetyzm, a nie wszyscy pszczelarze mieli obecny poziom wiedzy. Dawniej wierzono w pisane jak w katechizm.

Podstawowa zasada, to nie stosować niczego, kiedy nie ma takiej potrzeby. Jeżeli ktoś jest innego zdania, to niech na wszelki wypadek wypije rycynę, bo przewiduje, że może mieć zatwardzenie. Wtedy nie tylko Domestos będzie potrzebny, ale i dobra szczotka, o ile muszla klozetowa wytrzyma.

Pawełek
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 433
Rejestracja: 2009-01-06, 19:13
Lokalizacja: Białaczów. łodzkie

Post autor: Pawełek »

BoCiAnK, a tak odnośnie tego kibelka, może nie wiesz a może i wiesz, że we własnym aucie na desce i kierownicy wozisz miliomy razy więcej niebezpiecznych mikrobów niż w tym kibelku? a auta chyba nie dezynfekujesz codziennie?
"bo pszczelarz jest dla pszczół, nie pszczoły dla pszczelarza"

https://plus.google.com/photos/10191835 ... 660/albums

sprzedam odkłady;
http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl ... 4720#24720

BoCiAnK
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 379
Rejestracja: 2006-02-18, 14:54
Lokalizacja: Sucha Beskidzka
Kontakt:

Centrum Higieny Sanitarnej Barbara Korach .alkor.bis

Post autor: BoCiAnK »

Pawełek pisze:BoCiAnK, a tak odnośnie tego kibelka, może nie wiesz a może i wiesz, że we własnym aucie na desce i kierownicy wozisz miliomy razy więcej niebezpiecznych mikrobów niż w tym kibelku? a auta chyba nie dezynfekujesz codziennie?
Oczywiście że nie :695:
Ale wracając do dezynfekcji co teraz jest podstawowym czynnikiem higieny w ulach należało by zwrócić uwagę nie tylko na stosowanie środków chemicznych z wyżej wymienionej firmy można kupić parownice do suchej pary
http://www.pasiekaambrozja.pl/forum/vie ... 49#p128666
gdzie nie tylko służy do osuwania zabrudzeń związanych nie z pszczelarstwem ale z powodzeniem może służyć do usuwania zanieczyszczeń woskowych w pracowniach , dezynfekcji uli i sprzętu a nawet dywan w domu wyprać

avico

Post autor: avico »

Ta wytwornica jest niczym francuski wieloczynnościowy robot, który goli, p...li, przerywa ciąże i krawaty wiąże.

Cały czas nie wiem po diabła zabiegi rodem z sali operacyjnej.

Szkoda tylko, że tak higienicznie nie pracuje się przy miodobraniu, robieniu syropu i wielu innych czynnościach. Tak higieniczny pszczelarz po zimie powinien sterylizować ramki wyjęte z magazynu.

Zdrowy rozsądku! Wróć, już będę normalny.

Zwykłe zasady higieny powinny być normą, ale wszelkie przegięcia od tej normy powinno się leczyć.
Ciekaw jestem czy owi "higieniści" w swoich pasiekach praktykują zabiegi jakie innym polecają.

polbart
Stukacz
Stukacz
Posty: 74
Rejestracja: 2011-03-30, 15:11

Post autor: polbart »

Główna przyczyna CCD jest tutaj
http://zatruteniebo.wordpress.com/
http://www.youtube.com/watch?v=DXI9b-v0 ... re=related
http://www.youtube.com/watch?v=1LxfjvxYAq8
http://www.youtube.com/watch?v=v-c8GT-nXnI

W zeszłym roku 22 i 23 kwietnia mieliśmy do czynienia z Chemtrails.

W tym roku pierwsze dwa uderzenia miały miejsce 27 i 28 kwietnia.
Proszę zwrócić uwagę na niebo i w jaki sposób poruszały się pszczoły w pierwszy dzień lotu odrzutowców.
http://www.youtube.com/watch?v=rejURT1ZZIg
Dwa dni później od rana do południowego oblotu pszczoły praktycznie nie latały. Największe szkody zostały wyrządzone w pasiekach usytuowanych w zagłębieniach terenu. Kolejne dwudniowe ataki powietrzne miały miały miejsce w odstępach kilkudniowych a ich zakończenie nastąpiło w noce z 10 na 11 i 11 na 12 maja.
11 i 12 maja od samego rana smugi po opryskach z odrzutowców powoli się rozszerzały tak że około godziny 15-tej mieliśmy już nad głowami sztuczne chmury aż do wieczora.
Jeśli takie loty odbywałyby się we wrześniu i październiku kiedy ustaje czerwienie to rzeczywiście w ulach zostałby tylko pokarm zimowy i garstka pszczół.
Na razie po każdym ataku pszczoły dosyć szybko się odbudowują ale niestety z roku na rok mamy do czynienia z eskalacją Chemtrails w naszym kraju.
Do dziś przynajmniej w moim terenie nie ma much, komarów i chrabąszczy. Zaczęły się pojawiać ćmy.
Pszczoły około 20 maja ponownie wróciły do formy.
Niestety w ciągu trzech tygodni dało się zauważyć duże ubytki pszczoły lotnej w dni, w które mieliśmy do czynienia z Chemtrails a widok pszczół idących w kierunku ula na piechotę nie różnił się w niczym od tego w Australii http://www.youtube.com/watch?v=OCKDPlIC ... e=youtu.be a także w Stanach Zjednoczonych i Unii Europejskiej.

Pozdrawiam,
polbart

michalp
Stukacz
Stukacz
Posty: 74
Rejestracja: 2011-11-22, 19:56
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: michalp »

Leszku zapomniałes ze pszczoły duzym firmą robia krecia robote zapylaja i jest dopływ zywnosci z zewszat jak ich nie bedzie to tylko Ci którzy beda mieli mozliwosci beda dostarczac zywnosc i to oni bedą panami byc albo nie być mówimy ze zginą rosliny zapylane nieprawda sa sposoby zapylania przykład rzepaku, da sie opryskac i ma ktos pszczoły w nosie, z jabłkami tak jest i wszystkimi innymi roslinami, tylko wtedy firmy takie jak monsanto beda dyktowac ceny

avico

Post autor: avico »

Mam zbliżone zdanie, choć w pierwszej chwili chciałem powiedzieć, że kolejni nawiedzeni straszą.

Jednak pojawia się spójność między wcześniejszymi wydarzeniami i działaniami rządów. Choćby robienie w głębi lodowców banków genów roślin. Kto wie czego jeszcze.
Ktoś ma niezłą kepełe skoro tak wykombinował, że straszny giewałt by się podniósł, gdyby wymordowano nieco ludzkiej populacji.
W tym kontekście inaczej należy dostrzegać AIDS, chorobę wściekłych krów, czy wszelkiego rodzaju "grypy". Nawet terroryzm przypomina teatralną dekorację skrywającą wnętrze "teatru". Lokalne konflikty oraz "igrzyska" mają odwrócić naszą uwagę.
Czyż nie jest dziwne, że tak wiele mówi się na powyższe tematy, ale nikt z władz nie dementuje oskarżeń.

Bezproblemowym sposobem likwidacji populacji jest wszechobecny głód i inne dziś nie znane nam przyczyny.

Skoro nie można zutylizować ludzi, to niszcząc pszczoły pojawi się głód, a z nim niepokoje, rozruchy i zbrojne konflikty, a wtedy nikt nie będzie miał głowy do uprawy roli. Być może nawet kanibalizm stanie się receptą na nieco dłuższe życie.

Kiedy cel zostanie osiągnięty, to rośliny GMO same zdechną z braku tych, którzy je wysieją.
Wtedy niewielka grupka ziemskich latyfundystów wyciągnie zmagazynowane ziarno siewne i od nowa zacznie kolonizować Ziemię.

michalp
Stukacz
Stukacz
Posty: 74
Rejestracja: 2011-11-22, 19:56
Lokalizacja: Śląsk

Post autor: michalp »

moze nie forum o tej tematyce ale Biblia przepowiada ze takie czasy nastaną
Mateusza 24:21.22
Objawienia 11:18

Marcinluter
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 892
Rejestracja: 2008-05-31, 12:50
Lokalizacja: proszowice

Post autor: Marcinluter »

era ludzi minie a ziemia dalej żyć będzie. taki nasz los.
pozdrawiam Marcin

atlantum
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 56
Rejestracja: 2008-07-30, 18:13

Post autor: atlantum »

Co niektórzy widzę muszą się zdecydować, odnośnie stosowania pewnych środków, ponieważ wpierw je zalecają aby następnie negować nawet własne stanowisko w ciągu miesiąca. Jak widać również na tym forum stosowanie sody kaustycznej przysparza nie mało kłopotów pszczołom jak i samemu pszczelarzowi. Dlatego też można jeszcze zrozumieć oponentów co do stosowania pewnych środków dezynfekcyjnych to zupełnie niezrozumiałe jest stanowisko odnośnie wytwornic pary. Bardziej ekologicznej metody w tej chwili nie ma. Ale lepiej forsować stary utarty sposób, bo tak uczył nas dziadzio, tato a teraz my.
pozdrawiam

avico

Post autor: avico »

Super z tą wytwornicą pary.

Proszę podaj jaka jest jej temperatura na wyjściu.
Do jakiej temperatury i na jaką głębokość nagrzewa traktowane parą powierzchnie.
Ile czasu wymaga się dla zabici np. zgnilca złośliwego.

Po uzyskaniu odpowiedzi może dalej podyskutować o parowaniu.

[ Dodano: 2012-06-11, 14:06 ]
Super z tą wytwornicą pary.

Proszę podaj jaka jest jej temperatura na wyjściu.
Do jakiej temperatury i na jaką głębokość nagrzewa traktowane parą powierzchnie.
Ile czasu trzeba parować, aby nagrzać do 130 st. C 1 mm deski.
Jak wygląda nagrzewanie się zakamarków, narożników i innych trudno dostępnych miejsc.
Ile czasu wymaga się dla zabici np. zgnilca złośliwego.
Jak długo i w jakiej temperaturze są dezynfekowane/sterylizowane narzędzia medyczne.

Po uzyskaniu odpowiedzi może dalej podyskutować o parowaniu, bo na razie mamy telemarketing dla gospodyń domowych.

Zupełnie inna sprawa, to oficjalne zalecenia w przypadkach chorób zakaźnych.

Od siebie dodam, że Unia zakazała używania NAOH (czyli sody).

ODPOWIEDZ