Strona 1 z 1

szum w ulu

: 2017-01-06, 21:26
autor: angus
Niecały miesiąc paskudny orkan ksawery wywrócił mi jeden ul w nocy. Około 11 w dzień było 8 stopni na plusie, więc pozbierałem wszystko, dużą część ramek udało mi się z powrotem wsunąć do ula z dużą ilością pszczółek. Część fruwała i dostałem w trakcie porządkowania parę strzałów dla zdrowotności :687: Na koniec przycisnąłem daszek cegłówką i stoi do dziś. Ale w trakcie dzisiejszego obchodu czyli 06/01/2017 o godz. 15 temp. minus 3 stopnie słyszałem w tym jednym ulu niezły szum, w innych spokój. Zastanawiam się czy dotrzyma ta rodzinka do wiosny. :692:

: 2017-01-06, 23:19
autor: mily_marian
Po przewruceniu tego ula mozliwe ze matka zgineła i dlatego jest szum w tej rodzinie, Na wiosne jak bendzie pare stopni powyzej to zajzyj do tej rodziny czy jest czerw jak nie to połoncz, Pozdrawiam miły_marian

: 2017-01-07, 00:05
autor: angus
smutna wiadomość, ale dzięki.

: 2017-01-08, 22:04
autor: SKapiko
gdyby matki nie było, to na pewno by nie szumiały, tylko słychać było by głośny lament pojedynczych pszczół. W twoim przypadku, po tej wywrotce w rodzinie powstała wyższa temperatura i matula zaczęła lepiej czerwić a z tym i więcej pokarmu idzie co powoduje że, powstaje więcej pary wodnej, którą muszą pszczoły usunąć z ula. To jest tylko moje przypuszczenie ale jak jest naprawdę to dowiesz się dopiero przy pierwszym oblocie.