TOTALNE ZAŁAMANIE PRACY W ULACH

Moderator: krzysglo

Piotr Nowotnik

TOTALNE ZAŁAMANIE PRACY W ULACH

Post autor: Piotr Nowotnik »

Witam. Pojawiły się pytania i wątpliwości w ostatnim czasie.

I STWORZENIE ODKŁADU - problemy

1. W czasie intensywnego nastroju rojowego w pewnym okresie nie mogłem być w pasiece co tydzień. Wiązało się to z systematycznym zrywaniem mateczników rojowych. Postanowiłem stworzyć odkład - na matecznikach z kilku rodzin ("łączenie"). Musiałem osłabić moje 3 rodziny, nie chciałem stracić wartościowych pszczół - pierwaków.
W trakcie przeglądu zapadła inna decyzja. Stworzyłem w końcu z jednego najsilniejszego ula, 2 pozostałe roje nie były w nastroju rojowym.

1.1 Odkład został stworzony z 3 ramek z czerwiem zamkniętym, dwóch ramek z pełnym pokarmem. Na ramkach nielicznie występował czerw otwarty. Były 2 mateczniki, które zostawiłem. Uznałem, że pszczoły same wybiorą sobie jedną matkę.

1.2 Tydzień później, mateczniki zostały zgryzione, nie było świeżego czerwiu, resztka wygryzających się pszczół. Poddałem ponownie czerw otwarty z nadzieją, że odhodują sobie matkę z mateczników ratunkowych.

1.3 Po 2-óch tygodniach nie pojawiły się mateczniki, ani czerw, ani nie było matki. MOJE PSZCZOŁY NIE SĄ NORMALNE, NIE TRZYMAJĄ SIĘ ZASAD PRANUJĄCYCH W LITERATURZE, TO SĄ DZIKIE RÓJKI Z 2009 ROKU. ODKŁAD NA PEWNO NIE MIAŁ MATKI, BYŁY BARDZO SŁABE, DOSTAŁY ZAPERZENIA (WIDOCZNE ŚLADY NA ZEWNĘTRZNEJ ŚCIANIE ULA), W ULU BYŁO DUŻO TRUTNI I POKARM UBYWAŁ.

1.4 Przy przeglądzie innego ula na ramce czerwiu pojawiły się mateczniki. Dwa - rojowe na dole ramki (pełne, z larwą, niezasklepione) i jeden na środku plastra, nie co mniejszy, przypominający matecznik cichej wymiany.

Tę ramkę przeniosłem do bezmatecznego odkładu, delikatnie ją przekładając. Zdaję sobie sprawę, że mateczniki są delikatne i łatwo jest je uszkodzić, czego skutkiem może być zamieranie larwy wewnątrz. Wyczytałem niektóre informacje na innych forach, a także na niedawno powstałym portalu pszczelarskim i w książkach.

1.5 Tydzień temu wirowałem miód z 3-ech uli. Do odkładu nie zaglądałem. Jeden ul miał tylko do oddania 3 ramki z miodem (ul niebieski, później będzie opisywany), inne więcej. Do uli musiałem wstawić podkarmiaczkę (po zabraniu miodu chciałem je podkarmić). 2 ramki musiały wylecieć z ula (warsz. posz.) żeby zmieścila się podkarmiaczka. Zatem część odwirowanych plastrów wróciła do uli, a po 2 plastry musiały wylecieć, ustępując miejsce dla podkarmiaczki. Te zebrane plastry dorzuciłem do odkładu (nie zaglądałem tylko dostawiłem odwirowane plastry i domknąłem zatworem).

1.6 Przedwczoraj byłem na działce. Miałem w planach przegląd odkładu i polanie Beevitalem 3-ech silnych rodzin bez wyciągania ramek.

Mój sąsiad rzekomo widział jak roiły się pszczoły. Najpierw słyszał szum 5-6 minut, potem widział jak pszczoły gęsto latały nad drzewem nad pasieką, a potem wszystko przycichło. Nie widział zbitej kuli wiszącej na drzewie. Twierdził, że albo poszły, albo przyszły nowe. Ja jednak wiedziałem, że chyba któryś ul musiał się wyroić, nie było gotowego otwartego ula na inną rójkę, więc to raczej niemożliwe, żeby do mnie się coś zleciało.

1.7 Zajrzałem do odkładu. Po lewej stronie (na odwirowanych plastrach) było bardzo dużo pszczół. Od razu jak otworzyłem beleczki zrobiło się gęsto i wyleciały rozdrażnione pszczoły. Byłem w szoku. Nie mogłem uwierzyć w to, że odkład tak szybko się odbudował.
Jednak te silne pszczoły były tylko w 3-4 uliczkach. Środek ula był pusty, a po prawej stronie były 2 garstki pszczół, mnóstwo trutni, brak pokarmu, czerwiu, zgryzione poddane przeze mnie mateczniki i ogólnie ta część ula wyglądała słabo.
Po lewej stronie w 'silnych pszczołach' jedna ramka była zaczerwiona (czerw otwarty, białe powykręcane 'robaczki' - larwy). Było dużo fioletowego pyłku w plastrach, był też granatowy pyłek.

1.8 Co to oznacza w.g mnie ?
Rójka, którą rzekomo widział sąsiad zleciała się do odkładu, który nie obronił się, ustawiła się po lewej stronie na odwirowanych plastrach, a słaby odkład nadal był po prawej stronie, bezmateczny i słaby.

Czy to możliwe?

Ewidentnie po lewej stronie są nowe pszczoły, malutkie, młode (na pewno nie z czerwiu, bo nie było już nowego czerwiu w odkładzie, a czerw, który widziałem i opisałem w pkc-ie 1,7 był nowy i na pewno pszczoły nie zdążyły się z niego wygryźć, nie było czerwiu zamkniętego), ale na pewno były to młode pszczoły rojowe, które MOGŁY przylecieć w rójce. Po prawej stronie, ciemne, stare, duże, moje pszczoły, wyglądające jak przed śmiercią.

1.9 Jestem jeszcze bardziej przekonany co do swoich tez i kojarzenia różnych faktów, kiedy zobaczyłem, że pszczoły po lewej stronie mają jaśniejsze ubarwienie, może nie są żółte, ale mają jaśniejsze "pierścienie". A te z mojego odkładu są dużo ciemniejsze (prawdopodobnie krainki), ale nie są szare i na pewno nie są to kaukaskie.

2. Matka w ulu na pewno jest, ponieważ są jajeczka i jedna ramka czerwiu otwartego, a ponadto pszczoły gromadzą pyłek, widoczny w plastrach. Obawiam się, że matka "należy" do lewej połówki. Matki nie widziałem, ale skoro było mało, ale była ta ramka z nowym, świeżym czerwiem i był ten pyłek, którego wcześniej nie było to królowa na pewno jest.

2.1 Teraz moje pytanie, czy to możlliwe, że obca rójka zwala mi się do ula, gdzie jest słaby odkład?

Podzieliły się na 2 części, po lewej nowe pszczoły - "rójka" , a po prawej mój słaby odkładzik z pustymi starymi plastrami.

2.2 Dlaczego pszczoły się nie ścinały?

Czy jest szansa, że same się połączą?


Żeby było zabawniej, przez ostatni tydzień w odkładzie była wkładka zwężająca wylot z zagiętą jedną listewką (jedna listeweczka równoległa do całej długości wkładki, druga prostopadła do całej wkładki). Więc nawet jeśli tak było jak piszę, to rójka musiała się mocno przecisnąć przez tę wkładkę.

Co o tym Państwo sądzą?

II NASTRÓJ ROJOWY - ul niebieski (3-ci)

1. Nie byłem do końca wtedy przekonany, czy rójka zleciała się do odkładu, więc postanowiłem sprawdzić, czy to czasem z moich uli nie wyroiły się pszczoły.

1.1 Zajrzałen do ula niebieskiego, w którym ciągle pszczoły zakładały mateczniki rojowe.
Chciałem wyrzucić przy okazji podkarmiaczkę i wstawić zamiast niej ramki z węzą (2), których odkład nie był w stanie odbudować.

1.2 Okazało się, że pszczoły były bardzo agresywne, myślę, że niektóre mnie pamiętały i czuły z miodobrania, a reszta była zdenerwowana pogodą (19*, mleczne niebo, pochmurno, trochę słońca).

1.3 Każda ramka, absolutnie każda, którą bym nie wyjął była cała oblepiona na czarno pszczołami. Były ruchliwe, pobudzone. Każda ramka po wyjęciu była czarna, cała w pszczołach. Nigdy tak jeszcze nie było w pasiece. Większość pszczół powinna być po za ulem na pożytkach, tu jednak miałem wrażenie, że siedzi cały rój.

1.4 Nie denerwowałbym się tym ulem, gdybym nie stwierdził absolutnego braku czerwiu!
W tym ulu, na żadnej ramce nie było czerwiu, ani otwartego, świeżego ani zamkniętego. W sumie były może 2 zasklepy czerwiu.

1.5 Czytałem, że pszczoły przed rojeniem ścigają królową po plastrach, aby ją trochę "odchudzić" przed długim lotem. Ograniczają ją w czerwieniu. Czy to możliwe, że pszczoły były w zaawansowanym nastroju rojowym? Czy miały wylecieć za parę godzin?
Zaznaczam, że nie było dużo pszczół na mostku, pszczoły nie kłębiły się!

Dodałem 2 ramki z węzą między czerw i jedną ramkę pracy (już je na początku stosowałem, sprawdziły się). Nie jestem pewien czy to zatrzyma pszczoły.

1.6 Nie było żadnych mateczników rojowych! Specjalnie zdmuchiwałem pszczoły dymem i je lekko zmiatałem, aby odsłoniły mi cały plaster, myślałem, że mogą chować te mateczniki, ale wogóle ich nie było.

1.7 Nie zauważyłem też pokarmu. Plastry były gęsto obsiadywane, mało co widziałem, a strząsanie pszczół z ramek wiązalo się z ich atakiem na mnie.

CO MAM ROBIĆ W TYM ULU, CO O TYM PAŃSTWO SĄDZICIE ? Czemu pszczoły tu nie pracują? Chcą się roić?

III SYTUACJA W POZOSTAŁYCH ULACH

1. Ponieważ pszczoły były wybitnie agresywne, w pozostałych dwóch ulach zdołałem tylko polać uliczki Beevitalem i zamknąć ule.

1.1 W obu ulach wyciągnąłem szybko skrajne ramki.

1.2 W ulu A (żółte pszczoły, prawadopodobnie rasa włoska, ubarwienie identyczne jak logo -symbol pszczoły na stronie SPP Polanki - forum) była pełna ramka czerwiu krytego, brak mateczników, czerw równomierny, średnio opalony - żółty. Na górze paseczek zasklepionego miodu.

1.3 W ulu B (krainki, z nich robiony był odkład) na pierwszej wysuniętej ramce, po jednej stronie było dużo miodu (nowego, do połowy zasklepionego), a druga strona bezpośrednio stykająca się ze ścianą ula była cała -brzydko mówiąc- zawalona czerwiem krytym, dużo było tego czerwiu, kolor podobny jak w ulu A pkt 1.2.

1.4 Pszczoły nie dały mi sprawdzić kolejnych ramek, zdążyłem polać uliczki Beevitalem i szybko się ewakuować. Mam nadzieję, że na dalszych ramek nie było mateczników rojowych.

1.5 Przy wkładaniu ocieplaczy, pszczoły wkłuwały się w te materiały ocieplające, żądliły poduszki i swetry.

1.6 Od razu przyniosłem im wody (uzupełnienie poidła - pralki Frani z wężykiem). Były bardzo agresywne, od razu się na mnie rzuciły.

1.7 Potem przez kilka godzin przylatywały pod domek, do kranika z wodą (mimo, że miały u siebie) i niektóre wplątywały się we włosy, jak kopałem w ogródku. Po wyjęciu pszczoły z włosów poznałem po ubarwieniu, że to z ula A, tam są takie żółte pszczoły.

1.8 Pożytki są intensywne, kwitnie koło mnie lipa, gorczyca, u sąsiada facelia, na mojej działce też jest facelia, puszcza już kwiatostany, nabierające jasnofioletowego koloru. Ponadto jest dużo spadzi zarówno na lipach, klonach jak i świerku. Niestety pszczoły nie są tą spadzią zainteresowane. Kwitnie też koniczyna biała.

III WYMIANA MATEK - PYTANIE.

1. Nieubłagalnie zbliża się termin wysyłki matek pszczelich na mój adres.
Zamówiłem 3 matki od Pana Loca, Alpejka, Nieska, Woźnica. Terminy już mam ustalone, wiem co robić, sposoby na odnalezienie matek też już spisałem.

1.1 Nie chcę zabijać starych matek, gdyby coś się nie powiodło muszę mieć je w zapasie.

1.2 Jak mam przechować przez conajmniej tydzień stare matki w klateczkach?

Ile mam im wrzucić pszczół towarzyszących?

Czy wyjście klateczki mogę zakleić Apifondą? Czy utworzonej świcie i matce starczy tyle pokarmu?

Gdzie mam trzymać te klateczki, w domu? , kiedy w ulach będzie trwał proces tworzenia mateczników ratunkowych i przyjmowania matek?

Stare matki mają silną tendecję do czerwienia, wytrzymają w takiej klatce, czy muszą mieć plaster do znoszenia jajeczek?


IV DO REDAKTORA - ADMINA
Adres e-mail pnowotnik@o2.pl jest od kilku miesięcy nieaktywny, proszę zapisać sobie w "bazie" inny - peternow5@wp.pl

Przepraszam za to wielkie wypracowanie, ale naprawdę muszę wiedzieć czy wszystko jest w porządku i co mam robić.

Bóg zapłać za każdą radę i odpowiedź,
z wyrazami szacunku,
Piotr Nowotnik

daro

Post autor: daro »

Szanowny Kolego za dużo na raz za chaotycznie i rozwlekle, ja nic z tego wiele nie zrozumiałem i nie będzie nikt pisał elaboratów.Nie podaje Kolega swoich adresów na forum skrzynka pęknie od spamu.Matki przetrzymać można za zatworem w klateczce. Z reguły karmią.Bez pszczół towarzyszących i nie klateczce transportowej - za mało otworków do karmienia choć można popróbować.

Piotr Nowotnik

Post autor: Piotr Nowotnik »

daro pisze:Szanowny Kolego za dużo na raz za chaotycznie i rozwlekle, ja nic z tego wiele nie zrozumiałem i nie będzie nikt pisał elaboratów.Nie podaje Kolega swoich adresów na forum skrzynka pęknie od spamu.Matki przetrzymać można za zatworem w klateczce. Z reguły karmią.Bez pszczół towarzyszących i nie klateczce transportowej - za mało otworków do karmienia choć można popróbować.
Dzięki za odpowiedź!

daro

Post autor: daro »

A i jak pszczoły są wybitnie agresywne kupuje się skórzane rękawice pszczelarskie a pod bluzę pszczelarską najlepiej koszula z jeansu (markowa - gruba).Ja przerywam jak ciemno od pszczół na siatce, trochę uspokaja strząśnięcie z plastrów na dno.

Piotr Nowotnik

Post autor: Piotr Nowotnik »

To może inaczej.
Odpowiedzcie mi chociaż na pytania:
1) Czy matkę mogę poddać do ula bezpośrednio tuż po wyłamaniu mateczników ratunkowych?
2) Jak uwolnię matkę po wyjęciu zawleczki to kiedy mogę najwcześniej zajrzeć do ula w celu przeglądu? Będą to matki unasienione.
3) Czy starą matkę (którąś z tych trzech uli) mogę poddać do odkładu? (Wymienić młodą na starą). Podejrzewam, że młoda jest uszkodzona i słabo czerwi.
Zdaję sobie sprawę, że ten jeden odkład po takiej akcji będzie agresywny.

Pozdrawiam, pff...

SKapiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 771
Rejestracja: 2006-12-05, 19:21
Lokalizacja: kraśnickie

Post autor: SKapiko »

1)możesz tylko przypnij klateczkę tam gdzie było najwięcej mateczników i jest najwięcej otwartego czerwiu
2) połóż kawałek płyty pilśniowej przed ulem, jeśli pszczoły jej nie przyjmą to będziesz widział bo raczej daleko jej nie wyniosą od ula jak 50cm jeśli jej na tej płycie nie będzie to dopiero najwcześniej za 5/6 dni możesz sprawdzić przyjęcie wcześniejsze może spowodować okłębienie matki
3) w odkładzie jest tylko i wyłącznie młoda pszczoła i nie powinna być agresywna chyba że jest odkład starszy, odkład bardziej chętnej przyjmuje obce matki niźli macierzak, ale to już zależy od Ciebie gdzie chcesz wymienić matki
Ciekawość to porad i błędów matka
Gwiazda nadziei gaśnie ostatnia
Pozdrawiam brać pszczelarską SKapiko

daro

Post autor: daro »

A co to znaczy zła ? Młode matki czerwią nie regularnie , po kątach i różnie -do czasu jak się rozczerwią a do tego potrzebne jest miejsce.

Piotr Nowotnik

Post autor: Piotr Nowotnik »

Składam wielkie podziękowania!!!

Kikss
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 22
Rejestracja: 2010-07-15, 17:27

Post autor: Kikss »

Nie wpychaj starych czerwiących matek do klateczek tylko zrób z nich odkład obok macierzaka.Będą ci czrwiły i nie będziesz miał przewry w czerwieniu pózniej połaczysz odkład z macierzakiem i dopiero wtedy usuniesz stara matke.
Pozdrawiam

Pawełek
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 433
Rejestracja: 2009-01-06, 19:13
Lokalizacja: Białaczów. łodzkie

Post autor: Pawełek »

a na początek to poczytaj trochę książek bo zadajesz pytania z zakresu podstawowej wiedzy znajdującej się w książkach.
"bo pszczelarz jest dla pszczół, nie pszczoły dla pszczelarza"

https://plus.google.com/photos/10191835 ... 660/albums

sprzedam odkłady;
http://www.miesiecznik-pszczelarstwo.pl ... 4720#24720

Piotr Nowotnik

Post autor: Piotr Nowotnik »

Matki odwołałem - nie dam rady znaleźć tych starych matek. Doświadczony pszczelarz, po którego poszedłem po pomoc powiedział, że te roje, które mam są do rozbrojenia. Ule są za małe, rodziny za silne, dzikie rójki jakie mam w środku sezonu nie przyjmą matek, będą ciągnęły swoje. Bał się oglądać, kilkanaście pszczół moich go ucięło, powiedział, że "za ostre są pieruny". Stwierdził, że jedna z moich rodzin to Buckwast.

W ulu niebieskim jest czerw na jednej ramce (po obu stronach) jest kółeczko o średnicy 4 cm, czerw kryty. Matka bardzo źle czerwi, musi być jakaś młoda.
Kompletnie nie wiem co robić, kiedyś najsilniejszy rój, teraz zasłabł mi bardzo. Pszczoły bardzo agresywne. Mało miodu.

Wszystko w tych ulach się pokopało. Możliwe, że za często do nich zaglądam, ale nie chciałem dopuścić do tego, aby mi się wyroiły.

W ulu zielono - czerwonym (Buckwast) robi się identyczna sytuacja jak w niebieskim. Zanikający czerw. resztka czerwiu i mateczniki na środku plastrów ( pojedyncze) wyglądają jak na cichą wymianę. Dzwoniłem w zeszłym tygodniu do Pana Rudzkiego. Mówił, że to rojowe i że pszczoły budują gdzie tylko mogą.
Zerwałem.

Boję się, że i w tym ulu zabraknie zaraz matki, albo będzie malutko czerwiu.

Pożytki są bardzo silne, lipy, facelia, gorczyca, gryka.

Nie wiem co robić, boję się dotykać do tych uli, miałem wymieniać matki, odwołałem, pszczoły są za ostre, jest ich bardzo dużo, ramki nie chcą się wysuwać, trzeba nimi szarpać. W ulach na kratach są dzikie plastry, pszczół jest bardzo dużo, są zdecydowanie za silne. Nie wiem co z tym odkładem. W piątek dostanę CAR ALPEJKĘ. Czy jak odkład jest bez matki, nie ma czerwiu to przyjmie mi tę matkę? Czemu pszczelarz, który mi pomagał mówił że jest za stara pszczoła i nowej matki nie przyjmą?
Musicie mi pomóc, nikogo innego nie mam do pomocy. W książkach nie ma opisanych nadzwyczajnych przypadków. Coraz częściej myślę o sprzedaniu tych pszczół, nie radzę sobie.

Awatar użytkownika
minikron
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 377
Rejestracja: 2007-10-24, 10:32

Post autor: minikron »

Miałem podobną sytuację na początku: pszczoły masakrycznie ostre, dosłownie nie dawały podejść na 10 m do ula a po podniesieniu daszku pół rodziny startowało do obrony. Nic nie było widać, bo siatka była czarna od pszczół.

Jak nie chcesz szukać matek, to daj im się wyroić. Po wyrojeniu po 3 dniach zerwij wszystkie mateczniki (będzie łatwiej, bo pszczół mniej) i zadzwoń po matkę jednodniówkę. Ja tak właśnie wymieniałem matki w pierwszych rodzinach.
"Temu, kto je zna i kocha, lato bez pszczół wyda się smutne i tak niepełne, jak gdyby
nie wydało na świat ptaków, ani kwiatów"

Zaleszczotek
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 66
Rejestracja: 2006-07-14, 11:18
Kontakt:

Post autor: Zaleszczotek »

Mój dziadek mówi, że opisane tu zachowanie pszczół przypomina mu to sygnały które dostawał od pszczelarzy w czasie gdy trwała awaria w reaktorze atomowym w Czarnobylu.
Pozdro,
Z
W tym samym czasie kiedy oni posiadają technologie, bomby i nienawiść - pszczoły trzymają listę ofiar.

Piotr Nowotnik

Post autor: Piotr Nowotnik »

minikron, dziękuję.
Fajnie, to może inaczej.

Czy do bezmatecznego odkładu, który długo nie miał matki (i nie można dać matki bo pszczoła jest za stara i ją zetnie) mogę dokupić inny odkład (z czerwiącą matką) i oba te odkłady połączyć ze sobą? Czy pszczoły z mojego odkładu zaakceptują matkę z zakupionego odkładu? Oczywiście wyrównam zapachy, dam gazetę i olejki. Jest szansa, że łączenie z odkładem rozwiąże sytuację w tym ulu?

daro

Post autor: daro »

Weź Kolego nakop w dupę temu pomocnikowi.Ja za bardzo twoich problemów nie rozumiem.Odkład przyjmie Ci matkę jak jej nie ma.Nie denerwuj się i nie miotaj.Teraz jak masz kwitnącą lipę to nie możesz mieć czerwiu w ulu pszczołom potrzebne jest miejsce na zapasy.Jak boisz się z tym odkładem potrzymaj matkę 2 dni.

[ Dodano: 2011-06-27, 20:05 ]
A i napisz jak ubierasz się do pracy.Ze mnie się śmieją bo zawsze pracuję w skórkowych rękawicach ale z pasieki wracam samochodem i nie chcę się ciągle spirytusować.Tak zdejmuję rękawiczki i siadam za kółko.A ostre pszczoły to ja miałem że otwierając ul stawałem przed plutonem egzekucyjnym.Obfite pożytki powodują zanik czerwienia, masz przybytek w ulu to O.K. Ja w takich porach nie zmieniam matek są lekkie i szybkie.

[ Dodano: 2011-06-27, 20:08 ]
CO TO ZNACZY ŻE RAMKI NIE WYCHODZĄ ? MASZ dłuto? ma być odstęp od ściany do bocznej listwy ramki !

ODPOWIEDZ