Zimowla w Wielkopolskim z nadstawką.

Moderator: krzysglo

Lopez
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 32
Rejestracja: 2011-02-02, 11:50
Lokalizacja: Barczewo k.Olsztyna

Zimowla w Wielkopolskim z nadstawką.

Post autor: Lopez »

Na wstępie WITAM WSZYSTKICH,
jestem na etapie wyboru uli,gdyż mam zamiar założyć małą pasiekę.Mam małe doświadczenie w ulach właśnie wlkp. ale według Ostrowskiej i nie tylko są one za ciasne dla silnej rodziny.I tu pytanie czy można zimować w takim ulu z pół nadstawką? w celu zapewnienia odpowiedniej powierzchni plastra.Czy lepiej iść w stronę uli wielokorpusowych Ostrowskiej i oszczędzić sobie zabawy z ramkami różnych wielkości.Czyli też oczekuję porady w jakim ulu będzie mi się lepiej pracować i który jest bardziej "debiloodporny" czyli ryzyko popełnienia większych błędów.Mam zamiar trzymać linie Sklenar tylko zastanawiam się nad G/10 czy 9/15.Które są łagodniejsze z autopsji ktoś może napisze.
Dzięki za ewentualne odpowiedzi
pozdrawiam

avico

Post autor: avico »

Nie chcę się powtarzać, ale międzynarodowym standardem systemu miar jest system SI. Takim standardem wśród uli jest Langstroth.
Chcesz mieć roje i biegać po drzewach, to miej wielkopolski. Ostrowska też kombinowała z ramką na wzór Langstrotha, ale wyszło, że nie chodzi wcale o wysokość ramki, ale przekrój komina. Możesz postawić i 10 korpusów, ale nie zwiększysz w ten sposób pola podstawy.

Lopez
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 32
Rejestracja: 2011-02-02, 11:50
Lokalizacja: Barczewo k.Olsztyna

Post autor: Lopez »

Czyli jaki ul Pan poleca?Wiem ,że to odwieczne pytanie i będzie dużo głosów wybierz sobie sam ale piszę na tym forum w celu uzyskania porad praktyków.I jestem otwarty różne opinie.

avico

Post autor: avico »

Odpowiem pytaniem na pytanie - jaka kobieta jest najlepsza?

Wszystko zależy od całej masy czynników. Wiek, sprawność i siła pszczelarza. Czy ma to być pasieka przy domu na miód dla siebie, czy też docelowo zawodowa. Klimat, pożytki, wiedza pszczelarza i cała masa innych.
Nie da się tak jednoznacznie odpowiedzieć.

daro

Post autor: daro »

Wybór ula zależ od preferencji wybierającego. Czy woli na stojąco czy leżąco. ja wybrałem po Bożemu - leżaki nie mam zdrowia do zabawy w klocki lego. Nie trzymam pszczół jako głównego źródła dochodu a dla przyjemności bardziej a większy kontakt z pszczołą jest w leżaku.Mam warszawskie zwykłe i dadanta.A pszczoły są debiloodporne - mają żądła.Najpierw wytycz sobie kierunki a po tym wybierz ul dopasowany do swych wymagań.To nie ul robi miód. A święta trójca pszczoły + pszczelarz + POŻYTKI.

[ Dodano: 2011-02-02, 18:41 ]
A najważniejszy jest jeden typ ramki w całej pasiece. Warszawskie mam dla wyglądu.

Lopez
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 32
Rejestracja: 2011-02-02, 11:50
Lokalizacja: Barczewo k.Olsztyna

Post autor: Lopez »

A więc podam więcej informacji.Mam 29lat jestem sprawny i silny.Pasieka ma być przy domu na miód dla siebie.Klimat- Polska północno-wschodnia,troszkę lżejszy jak na Suwalszczyźnie.Pożytki: w promieniu 2km :sady przydomowe,sporo łąk z czego 80% koszonych,z drzew to trochę wierzby,jest parę dorodnych lip,kasztanowce.Poza tym pola uprawne i las mieszany.Wiedzy dużej nie mam,kiedyś pomagałem ojcu ale to 15lat temu.Mieliśmy 7 pni WLKP,zdarzały się rójki itp.. ale miodek dla całej rodzinki starczało.

daro

Re.

Post autor: daro »

Każda sroczka swój ogonek chwali.Ja bym postawił na swój dadanta z nadstawką.Nie potrzeba Ci intensywnej gospodarki, a jak sąsiad posieje rzepak to wystarczy. Plus leżaka to to że nie potrzeba miejsca na zapasowe korpusy.Można i wielkopolski ale amatorsko to nie wiem. A najlepiej kup cokolwiek i też będzie dobrze + literaturę.A rójka nie tragedia jak niechciana ciąża, byle z pożytkiem.I znajdź sąsiadów pszczelarzy i z nim pogadaj w razie biedy poratują poradzą pomogą.Są zawsze lepsi niż internet - zajrzą do ula pokażą palcem.

Lopez
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 32
Rejestracja: 2011-02-02, 11:50
Lokalizacja: Barczewo k.Olsztyna

Post autor: Lopez »

Z początku napaliłem się WLKP ale teraz jestem w kropce.A co sądzicie o ulu Langstrotha, w sumie to prawie dadant,tyle że niższa ramka i możliwość rozbudowy jak sąsiad posieje rzepak.I zimować można na jednym korpusie.Tak po prostu głośno myślę i rozważam różne opcje.

avico

Post autor: avico »

W Twoim terenie optowałbym za klasycznym dadantem z nadstawką.

SKapiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 771
Rejestracja: 2006-12-05, 19:21
Lokalizacja: kraśnickie

Post autor: SKapiko »

pomimo, że mam ostrowskiej z nadstawkami ale proponowałbym ci dadanta z nadstawkami na zimę nie trzeba podstawiać żadnych nadstawek, przy ulu Langstrotha też trzeba podstawiać nadstawkę ramka gniazdowa jest za niska co utrudnia zimowlę pszczół
Ciekawość to porad i błędów matka
Gwiazda nadziei gaśnie ostatnia
Pozdrawiam brać pszczelarską SKapiko

coconut
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 145
Rejestracja: 2007-11-28, 16:36
Lokalizacja: Polska

Post autor: coconut »

Lopez pisze:Z początku napaliłem się WLKP ale teraz jestem w kropce.A co sądzicie o ulu Langstrotha, w sumie to prawie dadant,tyle że niższa ramka i możliwość rozbudowy jak sąsiad posieje rzepak.I zimować można na jednym korpusie.Tak po prostu głośno myślę i rozważam różne opcje.
Na takie pytanie jest nieslychanie trudno odpowiedziec w stylu: "wybierz [TAKI] typ ula".
Napewno dobrym ulem jest typowy Dadant z wewnetrzna nadstawka.
W moim przekonaniu bardzo dobrym ulem jest Langstroth, ale warto rozwazyc wariant z jednym wymiarem ramki, aby bylo prosciej i latwiej. Opcjonalna ramka moglaby byc np. rameczka o wys. 18 cm.
A jesli masz nieco slabsze pozytki, jak na Langstroth'a - mozesz rozwazyc 1/2 Dadant nadstawkowy i tak samo bardzo elastyczny ul - bedziesz mogl robic 'cuda'.
Wszystko zalezy, w ktorym kierunku zechcesz pojsc z pszczelarstwem.
Wypowiadajac sie na ten temat, nie chcialbym napisac Tobie jednoznacznie, ktory z tych uli, ale moge napisac to inaczej: jakikolwiek typ ula wybierzesz z tych wymienionych, napewno bedziesz zadowolony.
Unikalbym tu powielanych opinii, gdyz na to warto spojrzec i od strony praktycznej, ale takze wziac pod uwage to, co chcialbys robic dalej - czy masz w zamiarze rozwijac pasieke, czy poprzestac na tych kilkunastu ulach przy domu i pasjonowac sie wszystkim, co zwiazane jest z pszczelarstwem, dobrze jest tez wziac pod uwage rodzaj i ciaglosc pozytkow - zreszta it., itp.
A jak osiagac sukcesy z wybranym ulem - tego szybko sie nauczysz.
Nie warto dac sie "namowic" fanatykom jakiegos typu ula, ktorzy zawsze w takich dyskusjach napisza, ze "najlepszy ul, to ..." - gdyz przedkladajac swoje racje, zawsze beda czegos wyszukiwali w tym "innym" typie ula, a to moze byc nieprawda.
Warszawski zwykly z wewnetrzna nadstawka na cala dlugosc ula jest takze sympatycznym ulem i -jak ktos tu napisal - podkresli folklor nie tylko przydomowej pasieki, ale w ogole calego otoczenia.
W moim przekonaniu takim elementem dekoracyjnym jest ul z daszkiem 2-spadowym ustawiony na jakims 'fukasnym' stojaku.
Ale mimo wszystko warto isc w kierunku nowoczesnosci - ule wielokorpusowe z jednym wymiarem ramki.
Zaznaczam, ze to jest tylko moje zdanie w tej dyskusji i nie ma ono nic wspolnego ze znanymi dogmatami na ten temat.
Wybierzesz sam co chcesz, co Ci sie spodoba i miod bedziesz mial napewno.
Wejdz w srodowisko pszczelarskie i pytaj, sluchaj, rozmyslaj i 'kombinuj', jak inni.
Tu nie ma nic trudnego, nawet jesli niektorzy tak twierdza - niech sobie twierdza, to wcale nie musi w niczym przeszkadzac.
A tak nawiasem - jesli mozna: 'gdzie jest to Twoje miejsce na pasieke w Polsce polnocno-wschodniej'?
coconut

Lopez
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 32
Rejestracja: 2011-02-02, 11:50
Lokalizacja: Barczewo k.Olsztyna

Post autor: Lopez »

Pasieka ma powstać na obrzeżach miasta Barczewo 18km od Olsztyna w Warmińsko-Mazurskim.
Ogólnie dobrym ulem będzie wielokorpusowy z większym przekrojem niż WLKP.

wojciechmoro
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 36
Rejestracja: 2010-07-23, 14:40
Lokalizacja: dolny śląsk

Post autor: wojciechmoro »

warszawski poszerzony bez nadstawki 20-24 ramki

coconut
Starszy Stukacz
Starszy Stukacz
Posty: 145
Rejestracja: 2007-11-28, 16:36
Lokalizacja: Polska

Post autor: coconut »

wojciechmoro pisze:warszawski poszerzony bez nadstawki 20-24 ramki
Ul tego typu bez nadstawki, to prawdziwa utopia w zalozeniach.

Nadstawka w takich ulach jest podstawowym miejscem na miod i ulatwia jego odbieranie - dlaczego wiec pozbawiac siebie tej mozliwosci?

Dziwne, ze tak bezposrednio brzmi ta Twoja 'rada'. Aby ja sformulowac, trzeba byloby poznac o wiele wiecej argumentow, albo powinienes przynajmniej zasugerowac, co powinno byc tu brane pod uwage - czy nie tak?
coconut

Awatar użytkownika
Cordovan
Stukacz
Stukacz
Posty: 72
Rejestracja: 2010-09-12, 17:51
Lokalizacja: Sieradz

Post autor: Cordovan »

Lopez pisze:A więc podam więcej informacji.Mam 29lat jestem sprawny i silny.Pasieka ma być przy domu na miód dla siebie.Klimat- Polska północno-wschodnia,troszkę lżejszy jak na Suwalszczyźnie.Pożytki: w promieniu 2km :sady przydomowe,sporo łąk z czego 80% koszonych,z drzew to trochę wierzby,jest parę dorodnych lip,kasztanowce.Poza tym pola uprawne i las mieszany.Wiedzy dużej nie mam,kiedyś pomagałem ojcu ale to 15lat temu.Mieliśmy 7 pni WLKP,zdarzały się rójki itp.. ale miodek dla całej rodzinki starczało.
A może takie rozwiązanie?

20-sto ramkowe + 20 nadstawki tak jak te na poniższych zdjęciach. Zawsze masz sporo miejsca na gniazdo to po raz , możesz dać kraty metalowe jak pokazane na zdjęciach i zrobić sobie gniazdo na 10 ramek postawić kraty i po bokach gniazda dać jeszcze po pięć ramek na miodnię, na to nadstawka na 20 ramek. Jak zaleją ci miodnię po bokach gniazda i nadstawkę będziesz miał na jedno miodobranie ok 40 kg miodku. Jest to ul wz zrobiony na moje zlecenie na taką właśnie ilość ramek. Kontrola nad powstaniem nastroju rojowego bardzo łatwa choć na takiej przestrzeni ula nie powinno wogóle dojść do rójki, wśród tych 10-ciu ramek gniazda jedna ramka pracy do wycinania czerwiu trutowego i zarazem zmniejszania populacji warrozy, łatwo zdejmowalna nadstawka, która cała zalana miodkiem może ważyć ok 23 kg max. Wylot z wkładką na zimę i wysuwana dennica do kontroli osypu pszczół po zimowoli oraz warrozy po odymianiu. Do tego na zimowolę wysoka ramka i zdecydowanie mniej problemowe zimowanie oraz sporo przestrzeni w ulu po ułożeniu gniazda na zimę na np. 8 ramkach co zmniejsza zawilgocenie ula jednocześnie. Jeśli nie zamierzasz jeździć z ulami tylko będziesz miał pasiekę stacjonarną powiedzmy przydomową a miodek na własny użytek to sądzę że jeśli będzie dobry rok i dwa razy przy takiej gospodarce z jednego ula wywirujesz miodek jedno miodobranie po rzepaku a drugie po lipie z akacją to mając 70-80 kg nie przejesz go oczywiście zakładając że postawisz tylko jeden ul. Jeśli postawisz więcej takich policz sobie kg miodku jaki możesz uzyskać.

Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek Obrazek

ODPOWIEDZ