pasieka w zimie

Moderator: krzysglo

magdamaj
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 24
Rejestracja: 2009-05-27, 16:20

pasieka w zimie

Post autor: magdamaj »

byłam wczoraj w pasiece

ule stoją
wielkopolskie korpusowe
ale w dwóch wylotki były wciśnięte wgłąb i leżały sobie na dennicy w środku tak w połowie
cichutko położyłam inne wylotki na miejscu tych wciśnietych bo nie chciałam im tam grzebać
oczywiście nie powstrzymałam się od zaglądnięcia do ula przez ten brakujący wylotek
cisza spokoj na dennicy lezało kilka martwych pszczół wiecej nic nie było widać
zadnej martwej myszy ani jakiegoś wielkiego osypu
ale wątpię zeby wylotki się tak same wciesneły a i nie ma szans zeby to był wiatr
mam nadzieje, ze nie odbije się to na zimowli
co podejrzewacie

przyłożyłam ucho do ula ale nic nie było słychać
czy tak gołym uchem to wogóle jest szansa coś usłyszeć?

mily_marian
Stukacz Wymiatacz
Stukacz Wymiatacz
Posty: 1226
Rejestracja: 2007-12-01, 14:11

Post autor: mily_marian »

To zalwży jaki ma się słuch. Pszczoła nie boji sie zimna ale te wcisniete wylotki to siła wysza dziencioł jakis wandal co nie lubi miodu. Jak bendzie troche cieplej to zajzyi od góry czy rodzina żyjie. Ja dzis było 4* i zaizałem od góry czy zyją pszczoły i jedna rodzina nie dawała znaków ale kłob był na dolnym korpusie i jak otwożyłem to pare strazniczek wyszło do góry czyli żyjią.Pozdrawiam miły_marian

Zenm
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 57
Rejestracja: 2008-02-16, 20:37
Lokalizacja: Krosno odrzańskie

Post autor: Zenm »

Po przyłożeniu ucha do wylotka, a najlepiej przez wężyk np.gumowy wystarczy puknąc w ul palcem i jeżeli usłyszymy szum to znaczy że rodzina żyje.

avico

Post autor: avico »

Zenm pisze:Po przyłożeniu ucha do wylotka, a najlepiej przez wężyk np.gumowy wystarczy puknąc w ul palcem i jeżeli usłyszymy szum to znaczy że rodzina żyje.
Żyje. Usłyszałem i co z tego?
Może tylko to, że zjedzą więcej pokarmu i będą gorzej zimować.
Dobrze przygotowane do zimy pszczoły dadzą sobie radę, a "podsłuchiwanie" pszczół niczego nie zmienią. Pszczołom wymagającym pomocy, zimą i tak nie pomożemy.

Lepiej poczekać do pierwszego oblotu bez niepokojenia owadów.

Zenm
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 57
Rejestracja: 2008-02-16, 20:37
Lokalizacja: Krosno odrzańskie

Post autor: Zenm »

I sie ciesze

ander

Post autor: ander »

Też uważam, że takie zaglądanie źle skutkuje. Ok, po dłuższej przerwie można się przejść, wygarnąć osypy, zdjąć kratki na myszy, ale nie znerwicowanym chodzić co jakiś czas. (nie mówię akurat, że tu tak jest, ogólnie twierdzę). Otwierania daszków, pukanie, wyjmowanie beleczek to wszystko ma same minusy. NIE PRZESZKADZA SIĘ PSZCZOŁOM W ZIMIE

123
Stukacz
Stukacz
Posty: 79
Rejestracja: 2008-06-03, 20:17

Post autor: 123 »

ander pisze:Złożona porada ekspertów z forum: Śnieg przepuszcza powietrze, dzięki czemu, pszczoły mogą swobodnie oddychać. Ponadto jest naturalną, ochronną warstwą zapobiegającą przed hulającymi wiatrami po dennicy oraz zapewnia barierę przeciw mrozom.
Słyszałeś o dennicach osiatkowanych i jak mają się te porady do waszych z forum
twoje informacje są jak Piernik do wiatraka

SKapiko
Senior Stukacz
Senior Stukacz
Posty: 771
Rejestracja: 2006-12-05, 19:21
Lokalizacja: kraśnickie

Post autor: SKapiko »

magdamaj pisze:ale w dwóch wylotki były wciśnięte wgłąb i leżały sobie na dennicy w środku tak w połowie

na wiosnę gdy będziesz podmieniać dennice możesz przybić od środka dennicy po brzegach wkładki wylotowej po jednemu małemu gwoździu takiemu do ramek, przypuszczam, że wkładki są zbyt luźne no i wiatr mógł ich tak głęboko wepchnąć, te ograniczniki uniemożliwią na przyszłość przesunięciu się wkładek
Ciekawość to porad i błędów matka
Gwiazda nadziei gaśnie ostatnia
Pozdrawiam brać pszczelarską SKapiko

kotkowa
Obserwator
Obserwator
Posty: 2
Rejestracja: 2011-01-28, 18:36
Lokalizacja: Wrocław

osamotniony ul

Post autor: kotkowa »

Witam,
jestem nowym użytkownikiem tego forum wiec wszystkich pozdrawiam.
zarejestrowałam się aby zapytać czy ktoś z okolic wrocławia (dzielnica Kowale) nie chce ula z pszczołami.
na opuszczonej działce stoi ul wielkości ok 60x60x60 cm niezbyt urokliwy ale cały i pszczoły na pewno w nim żyją. Może i mógł by tam stać dalej ale ale ostatnio kręcą się tam ludzie w poszukiwaniu drewna na opał i po kolei rozbierają budę która tam i obawiam się że ul z czasem tez zniknie.
szkoda mi tych pszczół i nie bardzo wiem co mogła bym z nimi zrobić proszę o pomoc i radę a może ktoś by chciał się zaopiekować pszczelą rodziną.
pozdrawiam

ODPOWIEDZ