moonshine mating

Moderator: krzysglo

wojciechmoro
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 36
Rejestracja: 2010-07-23, 14:40
Lokalizacja: dolny śląsk

moonshine mating

Post autor: wojciechmoro »

MOONSHINE MATING czy ktoś potrafi wyjaśnić tą metodę ?

leo38
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 20
Rejestracja: 2007-03-17, 19:54
Kontakt:

Post autor: leo38 »

Tak.
Ten który jest twórcą tej metody uwalnia matki i trutnie w tym momencie dnia kiedy już nie ma lotów(matek i trutni) i w ten sposób dochodzi do kojarzenia nieprzypadkowego.

avico

Post autor: avico »

Bajki są na dobranoc, a nawet dzieci w nie nie wierzą.

Gdyby to była prawda, to zamiast sztucznej inseminacji mielibyśmy takie naturalne zabiegi.
Było to testowane bardzo dawno i jak każda teoria rozmija się z praktyką.

Aby nie bić piany, proponuję prosty test:

nieunasienione matki rasy Cordovan (całkowicie pozbawione ciemnej barwy) wypuszczamy na lot godowy z takimi samymi trutniami wedle tej "cudownej" metody.
Jeżeli pszczoły będą takie jak rodzice, to metoda się sprawdziła, jeżeli będą łaciate (a na pewno będą) to jej skuteczność jest podobna do leczenia syfa pudrem.

Skąd ludzie wygrzebują takie zabytki?

leo38
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 20
Rejestracja: 2007-03-17, 19:54
Kontakt:

Post autor: leo38 »

Avico. Na temat skuteczności tej metody możesz podyskutować z Kellerem.Wojciech się zapytał ja odpowiedziałem jak to wygląda w teorii.Zamiast potępiać wszystko w czambuł może trzeba by najpierw coś przetestować czy wypróbować sam wiesz że istota rzeczy tkwi w szczegółach.

avico

Post autor: avico »

Nie potępiam, ale metoda przypomina reaktywacje buckfasta.
Piszę to co na ten temat wiem.
Dyskutować nie zamierzam, bo owa metoda mnie akurat nie interesuje, a dyskusja i tak niczego nie dowiedzie.

Sposób na przeprowadzenie dowodu wcześniej podałem. Przecież nie będę wyrażał ochów i achów, kiedy wiem, że metoda bardziej polega na wierze i zaufaniu własnym matkom o raz trutniom.

Dobrze, pal sześć cordovany. Przetrzymajmy matki i wypuśćmy je z ulików po 17.oo. Bez przetrzymanych naszych trutni. Założę się, że zostaną unasienione.

123
Stukacz
Stukacz
Posty: 79
Rejestracja: 2008-06-03, 20:17

Post autor: 123 »

leo38 pisze:Tak.
Ten który jest twórcą tej metody uwalnia matki i trutnie w tym momencie dnia kiedy już nie ma lotów(matek i trutni) i w ten sposób dochodzi do kojarzenia nieprzypadkowego.
Jeżeli Nie ma już lotów naturalnych
Zmuszał je do lotu w jaki sposób
wiarygodność tej metody można porównać do puszczenia matki inseminowanej na lot o 20 może jej już nikt nie przeleci :690:

ODPOWIEDZ