Strona 1 z 2

Ktokolwiek widział ktokolwiek słyszał

: 2010-03-30, 01:27
autor: -=Konrad=-
Jak w temacie

Jako, że 1/3 dnia a nawet więcej spędzam w pracy przy monitorku. Siadł mi wzrok :-( .
Z tego powodu niejednokrotnie czegoś nie widze lub nie zauważam. W odniesieniu do pszczelarstwa widze ramke i pszczułki chasające sobie weseło dosłownie wszedzie sęk w tym, że nie mam oka do matki. Widze ją zaraz znów się miesza w tłok i tyle z obserwacji. W celu oznakowania zakupiłem sobie mazak ( zielony ) do znakowania matek. widziałem też jakieś naklejki z numerami. Myśle, że opcja malowania w moim przypadku będzie jednak bardziej bezpieczna od klejenia. Drodzy koledzy powiedzcie mi w jaki sposób uczynić za pomocą mojego pisaka aby ta jedna jedyna stała się widoczną.
Myśle w tym momęcie o opisaniu całego "procederu" z uwzględnieniem, które częsci malować a które raczej nie. Miałem zamiar malować odwłok i tułów. Czynności tych zaniechałem, ponieważ wy pewnie macie jakieś doświadczenia w znakowaniu i możecie mi dać kilka dobrych porad.

Pozdrawiam

: 2010-03-30, 07:08
autor: birkut
widzę ze ktoś robi , a raczej stara sie robić bywalców tego forum za idiotów, i tyle w temacie,

: 2010-03-30, 08:47
autor: mendalinho
-=Konrad=-, ja rozumiem ze forum jest po to zeby czegos sie dowiedzieć ale nie mozna pisać na forum pszczelarskim ze bedziesz matki malował na tułowiu i odwłoku. We wszystkich czasopismach pszczelarskich znajdziesz zdjęcie matki z opalitkiem.I to właśnie w tym miejscu należy nanieść farbę mazakiem.Pozdrawiam

: 2010-03-30, 10:40
autor: rostewit
Konrad współczuję Ci, masz 22 lata a już tak wzrok Ci poleciał. Moja rada, jeżeli w pracy musisz patrzeć ciągle w monitor, to odpuść sobie już w domu. Książki mniej męczą wzrok,
a ile ciekawych wiadomości można z nich się dowiedzieć, a w szczególności w temacie pszczelarstwa.
Gdy przyjdą ciepłe dni i będziesz robił dokładny przegląd, wtedy odszukaj matkę i ją oznakowuj. Później będzie dużo pszczół i trudniej będzie odnaleźć matkę.
O malowaniu odwłoka napisałeś dzisiaj, przecież to jeszcze nie 1 kwietnia.
Pozdrawiam!!!

: 2010-03-30, 13:44
autor: mily_marian
Kondrat Jak masz słabszy wzrok to radze spożywać tobie miód z gorczycy. Wogule spożywanie miodu polepsza widocznosć. A co do malowania matek to radze ci kupić sprzent do znakowania matek. Bo mazak to jest na 1 rok i bys musiał ich kupić 5 bo matki maluje się każdy rok inym kolorem w tym roku jest kolor niebieski w nastempnym biały żułty czerwony zielony.Pozdrawioam miły_marian

: 2010-03-30, 21:25
autor: -=Konrad=-
""""""""""""""""Miałem zamiar malować odwłok i tułów. Czynności tych zaniechałem, ponieważ wy pewnie macie jakieś doświadczenia w znakowaniu i możecie mi dać kilka dobrych porad. """""""""""""""""""""""

mendalinho,
Nie napisałem, że bede tylko, że tak chciałem się do tego zabrac, a o porade poprosiłem was - doświadczonych pszczelarzy.
Panowie rostewit i miły marian potrafili pomóc.
Natomiast Ci którzy zjedli już wszystkie rozumy twierdzą, że robie z nich idiotów, - niech i tak pozostanie.

re

: 2010-03-30, 23:31
autor: Jaśko
KONRAD -pomaluj najpierw odwłok i tułów zielonym pisakiem swojej Zonie lub matce i potem zrob to samo w ulu POZDRAWIAM.

: 2010-03-30, 23:32
autor: -=Konrad=-
rostewit,
Nie masz czego wspułczuć. Mam 22 lata no prawie 23. Zarabiam tyle co moi rodzice razem wzięci w ciągu miesiąca. Siedze w ciepłym pokoiku z klimą i czasem muszę dzwignąć długopis... moi rówieśnicy muszą tyrać niejednokrotnie po 12 godzin dziennie za minimalną stawke. Ja miałem szczęście i wstrzeliłem się w dobry sektor gospodarki. Ten kto jest z centrum wie, że w ostatnim okresie ok 5 lat temu jak grzyby po deszczu wyrosły u nas wielkie miasteczka magazynowe. A wzrok podobno z dziada pradziada mamy słaby w rodzinie dotego monitorek potęguje wade no ale to ryzyko wliczone w koszta :-).

Pozdrawiam

[ Dodano: 2010-03-31, 00:35 ]
Jaśko,

Rozpędz się a ściana sama Cie znajdzie.


Pozdrawiam

: 2010-03-31, 06:57
autor: Marcinluter
-=Konrad=- pisze:rostewit,
Nie masz czego wspułczuć. Mam 22 lata no prawie 23. Zarabiam tyle co moi rodzice razem wzięci w ciągu miesiąca. Siedze w ciepłym pokoiku z klimą i czasem muszę dzwignąć długopis... moi rówieśnicy muszą tyrać niejednokrotnie po 12 godzin dziennie za minimalną stawke. Ja miałem szczęście i wstrzeliłem się w dobry sektor gospodarki. Ten kto jest z centrum wie, że w ostatnim okresie ok 5 lat temu jak grzyby po deszczu wyrosły u nas wielkie miasteczka magazynowe. A wzrok podobno z dziada pradziada mamy słaby w rodzinie dotego monitorek potęguje wade no ale to ryzyko wliczone w koszta .
Nikt cię nie potępia ja przynam się ,że matki przez pierwszy sezon nie widziałem choć jej szukałem (jak kupiłem ule z pszczołami była nie znakowana) a teraz to wiem gdzie trzeba szukać i mam znakowane ale wzrok mam jak piloci :) ważne ,żeby były jajeczka :)

: 2010-03-31, 07:38
autor: mendalinho
-=Konrad=-, nie chciałem cie urazic tylko dla mnie takie rzeczy są więcej niz oczywiste.Serdecznie pozdrawiam

: 2010-03-31, 10:02
autor: rostewit
Konrad, piszesz: "rozpędź się a ściana sama Cię znajdzie", myślę że nawiązałeś do swych planów malowania matki. Walnąłeś w mur, dałeś plamę.
Wzrok to ważna sprawa, ja do czytania i przy ulach zakładam okulary ze szkłami +3,5 i
gdy ktoś z młodych mi współczuje, to podziękuję.
Dobrą kierujesz się zasadą, że ryzyko wliczasz w koszt. Kieruj się tą zasadą w hodowli pszczół, bo nie jednokrotnie podejmując ryzyko narazisz się na koszty. Lepiej działać w sposób przemyślany, przewidując skutki wykonywanych różnych prac w ulu. Pomyśl też o skutkach nieprzemyślanych pytań postawionych tu na forum.
By oznakować matkę trzeba ją unieruchomić, ja stosuję kołpaczek z siateczką i na gąbce lekko przyciskam ją, a następnie końcem zapałki nakładam klej na tułów i drugą zapałką przykładam w to miejsce opalitkę (by trzymała się opalitka do zapałki wystarczy zwilżyć koniec zapałki śliną).Oznakowania mazakiem podobno są nietrwałe.
Następnie szybkim ruchem uchylić kołpak, tak by nie zsunęła się opalitka i do przystawionej np. lokówki wpuścić matkę. Przetrzymać ją tam około 10 minut by wysechł klej (np. w kieszonce na piersi) i wpuścić do ula między ramki. Całą operację
przeprowadzić z wyczuciem i ostrożnie by nie uciekła matka. Gdyby uciekła, a jest to tegoroczna matka, to wróci do ula postawionego w tym miejscu z którego wylatywała na gody.Oznakowane matki ułatwiają pracę w ulu.
Pozdrawiam!!! :706:

: 2010-03-31, 19:49
autor: arekfreus
Te mazaki są do niczego :704: farba szybko się ściera i po dwóch tygodniach nie ma śladu, lepiej używać opalitek.

: 2010-03-31, 20:18
autor: rostewit
Mazakami nigdy nie znakowałem matek, ale teraz pomyślałem sobie że może po oznakowaniu, należało by też matkę przetrzymać kilka minut przed ponownym wpuszczeniu do ula, by farba przyschła. Jeśli ktoś tak robi, to czy farba nadal ściera się? Może są mazaki
jakościowo różne, lepsze i gorsze.
Pozdrawiam!!!

: 2010-03-31, 21:30
autor: -=Konrad=-
Nie rozumiem waszego poruszenia. To chyba dobrze że zamiast brać się za coś o czym pojęcia nie mam, zapytałem się wpierw.
rostewit,
Napisz mi proszę dlaczego wg. Ciebie moje pytanie było nieprzemyślanym.

Pozdrawiam

P.S
Napisał do mnie taki ktoś kto podał mi ciekawy sposób na znakowanie. A mianowicie kupujesz proszek (nazwy już nie pamiętam) dosypujesz go do poddymiaczki i pszczoły zamierają na chwilke. Wystarczy odszukać matke i można zrobić to w rękach wg. niego.

: 2010-04-01, 08:58
autor: rostewit
Nie chciałbym już dalej prowadzić tej polemiki, ale zadałeś mi bezpośrednio pytanie, więc odpowiadam przykładem.Załóżmy że przyszedłeś pierwszy raz do twej obecnej pracy i szef poleca ci wykonać pewne operacje na komputerze. Siadasz przed komputerem i mówisz że zastanawiasz się czy uderzać w klawisze palcami rąk czy nóg.
Jaka byłaby reakcja szefa na tak niedorzeczne pytanie, czy nie taka jak powyżej pszczelarzy?
Bezpośrednio Ci nie odpowiem, musisz sam to zrozumieć. Po latach gdy pomyślisz o
tym, to na twej twarzy pojawi się uśmiech od ucha do ucha, o taki :690: , ale trochę
wcześniej najprawdopodobniej poczujesz zażenowanie. Wiem to z własnego doświadczenia. Człowiek przez całe życie się uczy i też popełnia błędy, więc gdy ktoś zwróci Ci uwagę lub pomyśli że drwisz z niego, zastanów się wówczas jaką gafę popełniłeś i właściwie zareaguj.
To co napisałeś pod PS radzę Ci jeszcze dzisiaj zastosować, jutro już nie zafunkcjonuje.