Wojna czy konkurencja

Moderator: krzysglo

an500
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 37
Rejestracja: 2004-11-05, 09:53

Wojna czy konkurencja

Post autor: an500 »

W "Pasiece" red.J.Pudelkojest art. propagujacy komunistyczne korzenie "Pszczelarstwa" gdzie pisali "/m.in.: W. Bojarczuk, L.Bornus,A.Demianowicz,S.Krikor, S.Maryniak, T.Wawryn, J.Woyke/"
Bez komentarza.

Awatar użytkownika
Druid
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 26
Rejestracja: 2004-10-14, 14:25

Re: Wojna czy konkurencja

Post autor: Druid »

an500 pisze:W "Pasiece" red.J.Pudelkojest art. propagujacy komunistyczne korzenie "Pszczelarstwa" gdzie pisali "/m.in.: W. Bojarczuk, L.Bornus,A.Demianowicz,S.Krikor, S.Maryniak, T.Wawryn, J.Woyke/"
Bez komentarza.

Trudno się ustosunkować do tekstu przed przeczytaniem. Wszelka ocena na tym etapie zniżałaby do poziomu pomawiająceo o takie proweniencje.

dawne czasy

Historia kołem się toczy?

Post autor: dawne czasy »

Może redakcja "Pszczelarstwa"również zacytuje w aktualnych numerach artykuły sprzed lat.
Proponuję rocznik 1994 - 10 lat już minęło a problem aktualny nadal!
nr 1/1994 wywiad "Czy Dom Pszczelarza bedzie dla pszczelarzy"
nr 4/1994 wywiad "Pszczelarze chcą mieć Dom Pszczelarzy"

Rozmowę z ówczesnym prezesem PZP prowadziła Pani Redaktor E.Gmurczyk

Przemura
Stukacz Junior
Stukacz Junior
Posty: 52
Rejestracja: 2004-11-03, 20:47
Lokalizacja: Tomaszów Maz

Post autor: Przemura »

An500,jestem po lekturze internetowej "Pasieki".Kiedys były takie czasy a nie inne, a Pszczelarstwo to nie była "Kultura " publikowana w Paryzu,tylko jakby nie było podlegalo ówczesnym władzom,jak chyba wszytsko w tym kraju...Ja mam jednak pytanie do redakcji "Pasieki",czemu mial służyć ten artykuł?Czy to było na poziomie?Co redakcja i pan Lyson chcieli udowodnic poprzez taka publikacje?Czy dzisiejsze "Pszczelarstwo",to to samo co tamto wydawane przed 40 laty?Czy redakcja indoktrynuje dzis kogos politycznie?Czy pismo to przeznaczone jest dla bylych komunistow?Chyba nie.Ja sam moge miec i mam inne poglady polityczne a czytuje "Pszczelarstwo".Podobnie inni.Tu nikt niekogo nie pyta o narodowosc,wyznanie, poglady polityczne czy przeszlosc partyjna.Chcesz to prenumerujesz i tyle.Jaki wplyw na przeszlosc moze miec p. red. Gmurczyk, ktora kocha swiat pszczol i to sie dla niej tylko liczy?Czy dla tej kobiety to jest istotne,co ktos MUSIAL kiedys pisac?Chyba raczej nie.Podobnie dla kilkunastu tysiecy stalych prenumaratorow, ktorych moze pozazdroscic "Pasieka".Jakby nie patrzec, "Pszczelarstwo" jest własnie tym jedynym profesjonalnym pismem na polskim rynku pszczelaraskim, Mozna rzec-"szczupak w stawie"..a reszta?sami oceńcie
pozdrawiam
Przemek

Entomolog

Z gnidy nie wylęgnie się motyl

Post autor: Entomolog »

an500 pisze:W "Pasiece" red.J.Pudelkojest art. propagujacy komunistyczne korzenie "Pszczelarstwa" gdzie pisali "/m.in.: W. Bojarczuk, L.Bornus,A.Demianowicz,S.Krikor, S.Maryniak, T.Wawryn, J.Woyke/"
Bez komentarza.

Nie chcę oceniać żadnej redakcji za jej linię programową, czy za to, że dany tytuł pnie się na wyżyny czy sięga niżej niż dno śmietnika. Wydawca lub naczelny powinien zdawać sobie sprawę, że podobny paszkwil może zaprowadzić ich do sądu. Po przeczytaniu tego zionącego jadem nienawiści i bezdennej głupoty artykułu robi mi się niedobrze. Spod jakiego kamienia wypełzł jego autor? Ciekawe, jaki jest jego życiorys i co robił w czasach komuny. Biorąc do ręki „Pasiekę” odczuwam w ustach niesmak jakbym wziął do ust pięknie wybarwiony owoc nie wiedząc, że po jego drugiej stronie siedzi mały pluskwiak, którego odór i palący smak długo pozostaje w ustach.

Nie oceniam autora, bo ocenę wystawił on sobie sam. Może mu do kolejnego naukowego tytułu brakuje publikacji i będąc umysłowo ograniczonym nie potrafi stworzyć czegoś godnego, nowatorskiego – pluje jadem umieszczając najbardziej zasłużonych i godnych ludzi, niemających nic wspólnego z minionym systemem, za wyjątkiem tego, że przyszło im żyć w tamtych latach. Zamieszczenie nazwisk tych ludzi w kontekście kłamstw i pomówień sprawia, że czytelnik, nieznający realiów przyjmuje na wiarę, że wymienieni w tekście ludzie byli komunistyczną dziczą biegającą z czerwonym sztandarem w ręku i nożem w zębach. Tak jak w dowcipie z radia Erewań: „Nie ważne, czy on ukradł rower, czy jemu rower ukradziono. Ważne, że był zamieszany w kradzież”.

Będąc w pasiece, często mamy okazje obserwować owady i ich larwy. Widujemy, jak nieładna kosmata larwa po przepoczwarzeniu się ulega metamorfozie w kolorowego ślicznego motyla fruwającego z gracją w słonecznych promieniach. Wiemy też, że są inne larwy, z których nic estetycznego nie wyjdzie. Z gnidy zawsze wylegnie się wstrętna wesz, która będzie kąsać swego żywiciela. O ile można wesz zrozumieć, bo tak paskudnie została stworzona, to nie pojmuje ludzi, którzy nie czynią niczego, aby stać się podobnymi do motyli, choćby z charakteru.


P.S. Chyba jak zawsze można liczyć na solidarność pszczelarską. Proszę, aby ci, którzy znają autora tekstu dr Waldemara Franciszka Wilczewskiego pracującego w IPN w Białymstoku, podzielili się wiedzą o nim. Czy on i jego rodzina od zawsze byli takimi opozycjonistami w latach `45-90.
Z drugiej strony mamy okazję przekonać się, na co są marnotrawione pieniądze podatników w Instytucie Pamięci Narodowej, któremu bliżej do Nienawiści jak do Pamięci.

katon

Post autor: katon »

Szanowna Pani Redaktor Naczelny miesięcznika „Pszczelarstwo”.

Początkowo chciałem zaapelować, aby dała Pani odpór tym insynuacjom o komunistycznym rodowodzie pisma i „komunistach”: „W. Bojarczuk, L.Bornus, A.Demianowicz, S.Krikor, S.Maryniak, T.Wawryn, J.Woyke …” jakie znalazły się w piśmie „Pasieka”.
Kiedy ochłonąłem z wrażenia proszę aby zignorowała Pani te kalumnie, tak jak porządny człowiek ignoruje obelgi rzucane przez pijanego opoja leżącego w rynsztoku. Nie warto wdawać się w jakiekolwiek dyskusje, bo nie ma z kim.

Przyznaje, że jestem porażony faktem ukazania się tego tekstu w piśmie wydawanym przez ludzi znanych mi z dobrego smaku i rozsądku. Nie wiem, czym się kierowali, ani co zaćmiło im umysł?
Autor, niezależnie od swojej kondycji psychicznej ma prawo pisać, co chce. Redakcja ma obowiązek właściwego dobierania tematyki tak, aby przynosiła korzyść pismu i czytelnikom. Każdy tekst ma czemuś służyć. Czemu to oszczerstwo miało służyć – nie wiem. Opluto dobre imię nieżyjących już i niemogących się bronić uczciwych i szanowanych ludzi. Nie wiadomo, co zrobi dwoje żyjących jeszcze pomówionych naukowców.
Dziwi mnie to tym bardziej, że tekstem tym wydawca zaczął budować swojej gazecie mur, podobny do muru berlińskiego. Ludzie nauki mogą odwrócić się od pisma zarówno na zasadzie zawodowej solidarności jak i obawy, że przy braku lepszych tematów oni sami mogą znaleźć się obiektem niewybrednych ataków.
Gdyby to ode mnie zależało, to nawet przy braku tekstów nie zdecydowałbym się na zamieszczenie czegoś podobnego. Wolałbym poślizg w terminie wydania. Boleję nad tym, że pismo pszczelarskie dyskredytuje pszczelarskie autorytety.

Bardzo niskie i podłe jest zaklasyfikowanie najbardziej cenionych spośród pszczelarzy do grona komunistów tylko dlatego, że w pierwszych latach po wyzwoleniu był wręcz obowiązek w relacjonowaniu ważniejszych imprez uwzględniania kierowniczej roli partii. Nawet katolicki „Ład” nie był od tego wolny. Mam wszystkie roczniki „Pszczelarstwa” i znam ich treść i nigdy coś podobnego nie przyszłoby mi do głowy. Taki sposób myślenia mógł zrodzić się w umyśle chorym z nienawiści. „Pszczelarstwo” nigdy nie było pismem o zabarwieniu politycznym. Było fachowym pismem, które niczym kronikarz wiernie odnotowywało czas bieżący.
Jak na ironię autor tekstu dr Waldemar Franciszek Wilczewski moim zdaniem, bardziej niż kto inny przypomina „nastojaszczego” komunistę a najbardziej Pawkę Morozowa, który zadenuncjował swoich rodziców do NKWD. Też z nienawiści.

Warto odnotować pozytywny fakt, iż prawicowe oszołomy nie mogąc znaleźć prawdziwych wrogów zaczynają kąsać swoich. Jeżeli nie będą tego czynić, to ich przydatność i posada w IPN okaże się zbędna. Nie będą mogli pochwalić się osiągnięciami oraz publikacjami. Tylko, dlaczego czepiają się porządnych i prawych ludzi z pszczelarskiego grona?

J.A.

Post autor: J.A. »

Czekam kiedy zapanuje w świecie pszczelarskim zgoda i serdeczność ?????
Doczekać się nie mogę !!!!!
Czy pszczelarze to "świat polityków" ?????
Pozdrawiam
Julek :oops: :oops: :shock:

avico

Najpierw jesteśmy ludźmi, obywatelami i pszczelarzami

Post autor: avico »

J.A. pisze:Czekam kiedy zapanuje w świecie pszczelarskim zgoda i serdeczność ?????
Doczekać się nie mogę !!!!!
Czy pszczelarze to "świat polityków" ?????
Pozdrawiam
Julek :oops: :oops: :shock:
Najpierw jesteśmy ludźmi, obywatelami danego kraju i na samym końcu pszczelarzami. Jak mawiają: "Ryba psuje się od głowy", to dlaczego mamy być lepsi od tych co stanowią dla nas prawo i są wzorem? Jedną z form dowodzenia, lub kierowania ludźmi jest własny przykład.
Jak widzę, jesteśmy pojętnymi uczniami. Z drugiej strony życie nas zmusza do obrony, skoro nawet prałat Jankowski zamiast z chrześcijańska pokorą przyjąć decyzję swego przełożonego wzniecił bunt uwieńczony sukcesem. Dlaczego pszczlarze mają być lepsi od moralnych autorytetów?

My pszczelarze jesteśmy cząstką narodu i od dziecka widzimy kłótnie, swary i agresję zaczynając na najbliższym środowisku a parlamencie kończąc. Podświadomie uznaliśmy to za normę. Wiemy, że bez awantur, kłótni i "kos na sztorc" nie zwojujemy niczego. Zadepczą nas.

Nie dziwię się, że na forum są takie a nie inne reakcje na niektóre wypowiedzi, bo na subtelne napomnienia nikt by nie tylko nie zareagował, ale nawet nie raczył ich zauważyć. To nie my pszczelarze jesteśmy winni, bo niby kto miał nas nauczyć tej serdeczności i koleżeństwa, skoro czasy lat powojennych, kiedy bardziej sedecznie do siebie podchodziliśmy są dyskredytowane przez jakiegoś oszołoma o prawicowym skrzywieniu. Jakie mamy wzorce, kiedy jedno z naszych fachowych pism uczy, jak należy nienawidzić?
Nie oczekuj innych postaw, kiedy od kołyski odbywamy tresurę jak pokazywać kły i pazury.
Jesteś idealistą, a ci wyginęli wraz z utopijnymi ideami. Teraz chcąc się utrzymać na powierzchni musisz wspić się na górę po plecach innych. Przykre to ale prawdziwe.
Nie mamy wzorców od lat szkolnych. Nie mamy wzorców w dorosłym życiu, a obecnie zszargano nam nasze pszczelarskie wzorce imputując im komunistyczny rodowód.
Za wyjatkiem nielicznych, zabrakło odważnych do wyrażenia sprzeciwu.
Jak więc w takiej rzeczywistości doszukiwać się serdecznośći i koleżeństwa, kiedy nawet w formie pisanej jesteśmy uczeni bezprzykładnej nienawści.
Jestem pewien, że gdzieś jeszcze dogorywają jednostki dobre i serdeczne, ale one wyginą niczym dinozaury, bo nie są w stanie utrzymać się w naszym świecie.
Tak więc zmian wśród pszczelarzy możesz oczekiwać dopiero wtedy, kiedy zmiany zajdą w całym naszym społeczeństwie. Jednak brak jest Siłaczek i Judymów do pracy u podstaw. U podstaw wytrwale tyrają wstrętne kanalie. Oni pracowicie gromadzą jadowitą ślinę, aby skutecznie opluć innych, bo bez tego nie są w stanie żyć.

witekpuz
Nieśmiały
Nieśmiały
Posty: 14
Rejestracja: 2005-01-06, 15:51
Lokalizacja: Podkarpacie
Kontakt:

Post autor: witekpuz »

Uważam, że "Pszczelarstwo" jest pismem takich lotów, że pisanie o tym, że musiało kiedyś drukować treści nakazane pozostawia tylko niesmak i bardziej szkodzi "Pasiece" niż "Pszczelarstwu". "Pszczelarstwo" swym wkładem w rozwój wiedzy o pszczołach już sie obroniło. I nie wierzę, że ktoś, kto czyta "Pszczelarstwo" uzna, że umieszczano treści ku chwale Rozji z miłości do partii. Ja też nie chciałem a musiałem chodzić na pochody pierwszomajowe i wcale nie uważam, że przez to umacniałem pozyje partii w Polsce. Dziękuję redakcji, że nie dała się wciągnąć w bezproduktwywną polemike z "Pasieką". Szkoda miejsca na takie pisactwo. Lepiej poświęcić to miejsce pszczołom. "Pasiece" radzę na pszyszłość pisać więcej o tym co naprawde interesuje czytelników czyli o pszczółkach i "chodzeniu koło pszczół" .

zniesmaczony

Post autor: zniesmaczony »

Faktycznie trzeba być gównojadem aby coś takiego napisać a równie paskudnym aby to wydrukować. Czytając o tych poczwarkach, larwach motylkach i gnidach zamieniających się we wszy, to chyba tylko jeden ich gatunek jest najbardziej podobny - phitrius pubis.
Faktycznie nie wiadomo czemu to miało służyć.

Konrad
Obserwator
Obserwator
Posty: 4
Rejestracja: 2005-01-06, 09:55
Lokalizacja: Piła

Post autor: Konrad »

PSZCZELARSTWO czytam od połowy lat siedemdziesiątych. ONO i życzliwi koledzy pszczelarze nauczyli mnie zasad pszczelarzenia, za co jestem im wdzięczny. "Pasiekę" czytam również. Dobrze byłoby, aby pisma pszczelarskie omijały brudną politykę.

avico

My pszczelarze wiemy jak się zachować

Post autor: avico »

Konrad pisze:PSZCZELARSTWO czytam od połowy lat siedemdziesiątych. ONO i życzliwi koledzy pszczelarze nauczyli mnie zasad pszczelarzenia, za co jestem im wdzięczny. "Pasiekę" czytam również. Dobrze byłoby, aby pisma pszczelarskie omijały brudną politykę.

My pszczelarze wiemy jak się zachować, bo między innymi tego nauczyło nas "Pszczelarstwo" i koledzy pszczelarze. Dobrze by było, gdyby decydujący o tym co wydrukować też o tym wiedzieli.

Do każdej redakcji piszą, przychodzą i dzwonią rozmaici grafomani czy szaleńcy. Niektórzy mają nawet niezłe pomysły i teksty, które po adiustacji oraz opracowaniu nadają się do druku. Inne, a tych jest większość do druku się nie nadaje. Dlatego szanująca się redakcja ma Naczelnego, który podejmuje deczyzje. Nie można winić autora, że coś napisał. Winić należy tego kto zadekretował do druku. Wtedy winę ponoszą wspólnie: autor, naczelny i wydawca.

misiek

Post autor: misiek »

Faktycznie ani to temat przydatny dla praktyków ani dla teoretyków. Ktoś zadał sobie natomiast wiele trudu by to bardzo zgrabnie sklecić. A że takie czasy wtedy były to nic nowego przynajmniej dla tych którzy jeszcze troche je pamiętaja. Moim komentarzem będoa słowa - apel Jana Nowaka Jeziorańskoego "ten naród musi zwyciężyc sam nad sobą!!!!!!, narodzie odnies zwycięstwo nad samym sobą!!!!!!". Ludzie nie dzielmy się, podzieleni napewno przegramy i jako pszczelarze i jako naród. W dzisiejszej Europie albo jestesmy razem silni albo nas nie ma.

Marek__Z
Stukacz
Stukacz
Posty: 73
Rejestracja: 2005-01-31, 20:35

Post autor: Marek__Z »

Nie rozumiem o co tyle szumu ,przecież to są fakty, tak wtedy pisano i tyle.
Natomiast jest sprawą indywidualną ocena tego zjawiska. Czy przypadkiem nie jest tak że "uderz w stół....."w wielu wypowiedziach widzę bardzo dużo agresji . Avico pisze że nie mamy wzorców ani autorytetów, dlaczego używa liczby mnogiej ?, ja zawsze miałem wzorce i autorytety które nie uczyły mnie nienawiści i wspinania się po czyichś plecach.
Avico pisze też o życzliwości jaka łączyła polaków w latach powojennych. Historycy ocenili ten okres jako jeden z najczarniejszych okresów-UB konfidenci ,sąsiad donosił na sąsiada ludzie siedzieli za opowiadanie dowcipów itd.itd.nie mówiąc o morderstwach sądowych i pełnych więzieniach (polecam życiorys niedawno zmarłego asa lotnictwa polskiego płk. Skalskiego)
Czy to była ta życzliwość?
Avico pisze też coś o apolityczności jaka powinna towarzyszyć naszym poczynaniom jestem całym sercem za, ale czy temu służy wtręt o jakimś prawicowym odchyleniu autora z "Pasieki" ? Nie wiem jakie intencje miał autor. ja traktuję ten tekst jako ciekawostkę, natomiast uważam że Z KONKURENCJĄ NALEŻY NAUCZYĆ SIĘ ŻYĆ A NIE WALCZYĆ Z NIĄ

[ Dodano: 2005-02-22, 21:51 ]
Mam jeszcze jedno pytanie do Avico ,jeśli się nie mylę to gdzieś pytał się czy na forum będzie cenzura?
Teraz widzę że diametralnie zmienił zdanie i publicznie nawołuje redaktorów naczelnych do jej stosowania , AVICO CZY TO PRAWDA ??????????

avico

To nie szum o fakty, ale o plucie jadem

Post autor: avico »

Marek__Z pisze:Nie rozumiem o co tyle szumu ,przecież to są fakty, tak wtedy pisano i tyle.
Skoro tak, to czemu służy inkryminowany tekst?

Natomiast jest sprawą indywidualną ocena tego zjawiska.

W takim razie moja indywidualna ocena jest taka jak ją zaprezentowałem.



Czy przypadkiem nie jest tak że "uderz w stół....."w wielu wypowiedziach widzę bardzo dużo agresji .

Złe słowa budzą złe emocje. Trudno przejśc do porządku dziennego, kiedy najbardziej zacnych ludzi (np.: prof. Bornusa kilkakrotnie komunisci chcieli zlikwidować) stawia się w jednym szeregu z tymi "zacnymi inaczej".


Avico pisze że nie mamy wzorców ani autorytetów, dlaczego używa liczby mnogiej ?, ja zawsze miałem wzorce i autorytety które nie uczyły mnie nienawiści i wspinania się po czyichś plecach.

Jako instruktor ZHP wiele lat pracowałem z młodzieżą i na temat autorytetów mogę co nieco podyskutować. Pragnę pogratulować posiadania wzorców. Może zechcesz je przedstawić, by można w kontaktach międzyludzkich wykorzystać je w pracy wychowawczej.


Avico pisze też o życzliwości jaka łączyła polaków w latach powojennych. Historycy ocenili ten okres jako jeden z najczarniejszych okresów-UB konfidenci ,sąsiad donosił na sąsiada ludzie siedzieli za opowiadanie dowcipów itd.itd.nie mówiąc o morderstwach sądowych i pełnych więzieniach (polecam życiorys niedawno zmarłego asa lotnictwa polskiego płk. Skalskiego)
Nie wiem, czy współczuć Ci z powodu nieżyczliwego otoczenia i egzystencji wśród niezwykle czarnych charakterów, czy też Twoja wiedza opiera się na filmach oraz literaturze. Historycy mają różne zdanie, zależnie jakie poglądy reprezentują. Może wskażesz tych historyków, chetnie bym poznał ich opinie. Są wśród nas znacznie starsi pszczelarze lepiej pamiętający minione lata, bo ja miałem pól roku zaledwie kiedy zmarł Stalin. Do przemian ustrojowych żyłem w tamtym systemie i jakoś nie przypominam sobie, aby po 56r. kogoś prześladowano za słuchanie Wolnej Europy, czy opowiadanie politycznych dowcipów. Wcześniejszych lat z prostej przyczyny (mój wiek) nie bardzo pamiętam. Sąsiedzi donosiciele byli, są i będą. Nie mogę jedynie zrozumieć skąd się biorą takie kanalie, kiedy mamy w Polsce 95% katolików. Nie wypowiadam się na temat "morderstw sądowych" bo nie znam wiarygodnych źródeł. Z rocznika statystycznego wynika, że to obecnie mamy więzienia przepełnione. I na koniec też bardzo ubolewałem nal losem naszego bohatera walk powietrznych. Nie pojmuje jednak jak odnosisz jego ostatnie lata życia w nędzy i śmierć niczym kloszarda w wolnej przecież Polsce? Chyba, że nie zauważyłem powrotu mininego systemu.


Czy to była ta życzliwość?



Sam nie wiem. Potrafię zrozumieć procesy myślowe sekretarzy, bo płk. Skalski był peronifikacją ich ideologicznych wrogów i tak samo nienawidzili Jego jak obecnie niektórzy nienawidzą dawnych działaczy PZPR. Nie umiem za to zrozumieć, jak wyzwolona ojczyzna zapomniała o tym człowieku. Od 89r. upłynęło kilka lat.

Avico pisze też coś o apolityczności jaka powinna towarzyszyć naszym poczynaniom jestem całym sercem za, ale czy temu służy wtręt o jakimś prawicowym odchyleniu autora z "Pasieki" ? Nie wiem jakie intencje miał autor. ja traktuję ten tekst jako ciekawostkę, natomiast uważam że Z KONKURENCJĄ NALEŻY NAUCZYĆ SIĘ ŻYĆ A NIE WALCZYĆ Z NIĄ

W odpowiedzi cytuje Twoje własne wcześniej napisane słowa: Natomiast jest sprawą indywidualną ocena tego zjawiska.
To jest moja subiektywna ocena i nie zamierzam sie z tego nikomu tłumaczyć! Nie interesują mnie intencje jeżeli czyny są podłe. Nie cierpiałem i nie cierpię żadnych odchył w żadną ze stron. Jednakowo złe są odchyły w lewo jak i w prawo. Jeżeli mylę się pisząc o prawicowym odchyleniu sekowanego przez nas autora, to wykaż, że tak nie jest.
To nie jest walka z konkurencją, bo "Pasieka" nie stanowi dla "Pszczelarstwa" żadnej konkurencji.



Mam jeszcze jedno pytanie do Avico ,jeśli się nie mylę to gdzieś pytał się czy na forum będzie cenzura?
Teraz widzę że diametralnie zmienił zdanie i publicznie nawołuje redaktorów naczelnych do jej stosowania , AVICO CZY TO PRAWDA ??????????


Mimo najszczerszych chęci nie umiem odpowiedzieć, bo z treści pytania nic nie wynika. Nie rozumiem pytania.
Jeżli chodzi o to czy pytałem się czy na forum bedzie czenzura, to odpowiadam, że tak. Z odpowiedzi i braku ingerencji w pisane treści jednoznacznie widać, że cenzury nie ma.
Mam już stare i przemęczone oczy i nie dostrzegłem swoich postów nawołujacych o cenzurę. Może ułatwisz mi zadanie i odnajdziesz takie wpisy.

Zablokowany