Leszek Horwath

Zakaz dla neonikotynoidów

Rozporządzenie wykonawcze Komisji (UE) nr 485/2013 z dnia 24 maja 2013 roku zmieniające rozporządzenie wykonawcze (UE) nr 540/2011 w odniesieniu do warunków zatwierdzania substancji czynnych: klotianidyna, tiametoksam i imidachlopryd oraz zabraniające stosowania i sprzedaży nasion zaprawianych środkami ochrony roślin zawierającymi te substancje czynne opublikowane zostało w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej, L 139/12, tom 56, w dniu 25 maja 2013 roku (link do L 139: http://eur-lex.europa.eu/JOHtml.do?uri=OJ:L:2013:139:SOM:PL:HTML).

Rozporządzenie „wchodzi w życie i ma zastosowanie od pierwszego dnia po jego opublikowaniu w Dzienniku Urzędowym Unii Europejskiej. Jednakże art. 2 stosuje się od dnia 1 grudnia 2013 r."*

Zaproponowany przez Komisję Europejską czasowy zakaz stosowania pestycydów z grupy neonikotynoidów (klotianidyny, imidachloprydu i tiametoksamu) był dwukrotnie przedmiotem obrad Stałego Komitetu ds. Łańcucha Żywnościowego i Zdrowia Zwierząt. Głosowania poprzedziła prezentacja raportu (16 stycznia br.) zamówionego przez Komisję Europejską. Przedstawiono ocenę ryzyka dla pszczół przy stosowaniu na szeroką skalę pestycydów z grupy neonikotynoidów. Komisja Europejska uznała, że wobec faktów zaprezentowanych w raporcie celowe będzie wprowadzenie czasowego (na dwa lata) zakazu stosowania tych środków w rolnictwie oraz prowadzenie dalszych badań nad ich wpływem na pszczoły.

Przypomnijmy, że tylko w Polsce do obrotu dopuszczonych jest 13 środków ochrony roślin zawierających imidachlopryd, 4 – klotianidynę i 4 – tiametoksam. W naszym rolnictwie używane są one do zaprawiania nasion rzepaku i kukurydzy, a w innych krajach UE nie tylko rzepaku i kukurydzy, ale również słonecznika i bawełny.

Podczas pierwszego głosowania (15 marca br.) na forum Stałego Komitetu ds. Łańcucha Żywnościowego nie było tzw. większości kwalifikowanej koniecznej do wprowadzenia zakazu. Polska opowiedziała się za zakazem. W wielu krajach europejskich głosowanie poprzedziły akcje wspierające wprowadzenie zakazu. Przeprowadziły je organizacje pszczelarskie, ekologiczne i konsumenckie. W Internecie pod specjalną petycją przygotowaną przez „Avaaz" – światowy ruch obywatelski działający m.in. na rzecz praw człowieka, praw zwierząt – zebrano od stycznia do marca br. (witryna avaaz.org) ponad 2,3 mln podpisów popierających ten zakaz.

Podczas obrad tzw. komitetu odwoławczego (24 kwietnia br.) odbyło się kolejne głosowanie. Tym razem także nie było kwalifikowanej większości głosów. Za wprowadzeniem zakazu głosowało 15 krajów UE, przeciwko było 8, a 4 kraje wstrzymały się od głosu. Polska konsekwentnie była za wprowadzeniem zakazu.

Głosowanie nie przyniosło definitywnego rozstrzygnięcia, jednak Komisja Europejska postanowiła wprowadzić czasowy zakaz, o czym zapewnił Tonio Borg – komisarz UE, zapowiadając przyjęcie i opublikowanie stosownego dokumentu w ciągu kilku tygodni.

Zapowiedź skomentował Matthias Groote – szef Komisji Parlamentu Europejskiego ds. Środowiska: „Mamy teraz poparcie dla zakazu i cieszę się z tej decyzji. Pszczoły pełnią kluczową rolę w naszym łańcuchu żywnościowym, a ich populacja alarmująco maleje" – skomentował zapowiedź Matthias Groote, szef komisji Parlamentu Europejskiego ds. środowiska. Zauważył jednak, że „...nie ma jeszcze dokładnych danych potwierdzających szkodliwy wpływ tych trzech pestycydów na pszczoły, ale tymczasowy zakaz da czas na dalsze badania".

Koordynatorka kampanii „Zrównoważone Rolnictwo" w Greenpeace Polska wypowiedziała się, że „Komisji Europejskiej nie pozostaje już nic innego, jak natychmiastowe powstrzymanie użycia tych pestycydów. Będzie to pierwszy krok na drodze do ochrony produkcji żywności oraz ekosystemów w Europie. Każda dalsza zwłoka będzie oznaczać uleganie lobbingowi firm Bayer i Syngenta".

Firmy produkujące pestycydy z grupy neonikotynoidów stanowczo twierdzą, że przedstawione dowody w sprawie szkodliwości ich produktów nie są wystarczające, restrykcje w ich stosowaniu nie mają kluczowego znaczenia dla ochrony pszczół, a Komisja Europejska powinna skupić się na prawdziwych przyczynach pogarszającej się kondycji rodzin pszczelich w Europie, takich jak choroby, wirusy, utrata naturalnych siedlisk czy źródeł pożywienia.

Warte podkreślenia jest konsekwentnie podtrzymywane polskie stanowisko w tej sprawie, wypracowane na podstawie dogłębnych analiz sytuacji oraz prowadzonych w Puławach przez dr Krystynę Pohorecką badań wpływu neonikotynoidów na pszczoły oraz jednogłośnie przyjętego wniosku Zespołu Roboczego ds. Pszczelarstwa przy Ministrze Rolnictwa działającego pod przewodnictwem prof. Pawła Chorbińskiego.

Jednoznacznego, mocnego wsparcia udzieliły polskiemu stanowisku (25 kwietnia br.) dwie organizacje pszczelarskie: Związek Pszczelarzy Zawodowych i Stowarzyszenie Pszczelarzy Polskich „Polanka", które wspólnie z „Greenpeace Polska" wystosowały na ręce Ministra Rolnictwa – Stanisława Kalemby apel w sprawie zdecydowanych działań na rzecz ochrony pszczół i innych owadów zapylających.

Kontrowersje towarzyszące stosowaniu neonikotynoidów w rolnictwie i ich zgubnemu wpływowi na pszczoły mają już bogatą historię. Od ośmiu lat Międzynarodowa Organizacja Związków Pszczelarskich „Apimondia" zwraca uwagę na degradację środowiska naturalnego wynikającą ze stosowania neonikotynoidów na skalę nie tylko dotąd nienotowaną, ale również wymykającą się spod kontroli. Znalazło to wyraz w uchwałach dwóch ostatnich „Apimondii" – w 2009 roku w Montpellier we Francji i w 2011 roku w Buenos Aires w Argentynie.

Powagę sytuacji dostrzegł rząd Republiki Włoskiej, realizując międzyresortowy program badawczy, w wyniku którego już w 2008 roku zakazano stosowania we Włoszech chemicznych środków ochrony roślin zawierających neonikotynoidy. Wyniki włoskich badań prowadzonych w ramach programu „Apenet" oraz raport ekspertów, wśród których był polski naukowiec dr Piotr Mędrzycki, są powszechnie znane nie tylko w środowiskach pszczelarskich. Ponieważ badania są wiarygodne, dlatego cytowane są w wielu publikacjach fachowych dotyczących nie tylko pszczelarstwa, ale również agronomii czy agrotechniki.

Największy powód do niepokoju mają kraje Europy Zachodniej, gdzie w minionych kilku latach doszło do wytrucia dziesiątek tysięcy rodzin pszczelich w pasiekach w Niemczech i we Francji. Warto przypomnieć, że pszczelarze z tych krajów wygrali przed krajowymi sądami postępowania odszkodowawcze wytoczone koncernom chemicznym produkującym środki ochrony roślin zawierające neonikotynoidy.

Nasze rolnictwo i pszczelarstwo ma coraz więcej powodów do obaw. Nie wiemy na jaką skalę stosowane są w naszym kraju neonikotynoidy, w jakich stężeniach i czy przestrzegane są terminy agrotechniczne i zasady bezpiecznego ich stosowania. Problematyka związana z neonikotynoidami w rolnictwie stanowi od kilku lat jeden z tematów dominujących na pszczelarskich forach internetowych. Obawy związane z zagrożeniem życia pszczół z powodu używania pestycydów z grupy neonikotynoidów wyrazili uczestnicy „Marszu w Obronie Pszczół", który odbył się 15 marca 2012 roku w Warszawie. W sprawie wprowadzenia zakazu stosowania neonikotynoidów w polskim rolnictwie apelowali wówczas do rządu i parlamentu pszczelarze skupieni w Stowarzyszeniu Pszczelarzy Zawodowych, Stowarzyszeniu Pszczelarzy Polskich „Polanka", Śląskim Związku Pszczelarzy, Mazowieckim Związku Pszczelarzy, Nadbużańskim Związku Pszczelarzy oraz innych organizacjach pszczelarskich.

* Artykuł 2

Zakaz wprowadzania do obrotu zaprawionych nasion
Nasiona roślin wymienionych w załączniku II zaprawione środkami ochrony roślin zawierającymi klotianidynę, tiametoksam lub imidachlopryd nie są stosowane ani wprowadzane do obrotu z wyjątkiem nasion używanych w szklarniach.

 
 ---
 
© Miesięcznik PSZCZELARSTWO, Pszczelnicze Towarzystwo Naukowe, 2004-2016
Agroturystyka