Lek. wet. Sylwia Kasprzak
Wydz. Medycyny Weterynaryjnej SGGW w Warszawie,
Katedra Nauk Klinicznych,
Choroby Owadów Użytkowych

W październiku można jeszcze walczyć z warrozą

Każdy pszczelarz wie, że najlepiej walczyć z warrozą zaraz po ostatnim miodobraniu. Mamy wtedy do dyspozycji różne leki, a i czas jest najlepszy, ponieważ wiele z nich potrzebuje dość wysokiej temperatury, aby zadziałały. Poza tym po ostatnim miodobraniu w rodzinach pszczelich jest już niewiele czerwiu, dzięki czemu roztocze nie są ukryte pod zasklepami. Natomiast zastosowane leki nie zanieczyszczą miodu, który będzie pozyskiwany dopiero w następnym roku. Ale zdarza się, że nie ma możliwości wykonania zabiegów po ostatnim miodobraniu. Co wtedy?

Leczenie warrozy w październiku jest uważane za dość ryzykowne, ale czasami staje się konieczne, jeżeli nie wykonano go wcześniej. W naszym klimacie tak samo często październik jest miesiącem ciepłym i pogodnym, jak i deszczowym, i zimnym. Jeśli jest ciepło (temperatura nie niższa niż 10°C), można zastosować odymianie rodzin pszczelich Apiwarolem, którego substancją czynną jest amitraza. Jedna tabletka zawiera ilość substancji czynnej odpowiednią do leczenia jednej rodziny pszczelej. Odymianie należy wykonać dwu- lub trzykrotnie wieczorem lub bardzo wczesnym rankiem, kiedy wszystkie pszczoły znajdują się w ulu. Tabletkę zapala się, ewentualny płomień trzeba zdmuchnąć po rozpaleniu i tlącą umieszcza w ulu na ruszcie z drutu. Ul trzeba zamknąć na 20 minut. Tabletka po zapaleniu wydziela znaczne ilości dymu, który jest tu nośnikiem substancji czynnej. Dzięki parowaniu i sublimacji dym równomiernie rozchodzi się po ulu. Nie należy korzystać z żadnych urządzeń do wtłaczania dymu, ponieważ w ulu tworzy się wówczas nadciśnienie, dużo powietrza z amitrazą ucieka i nie wiemy, ile substancji czynnej znalazło się w ulu. Dobrze jest w miarę możliwości ul uszczelnić przed zabiegiem, a wylot zamknąć. Amitraza poraża układ nerwowy Varroa destructor. Porażone pasożyty odpadają z pszczół w ciągu 2-72 godzin. Aby przekonać się o skuteczności leczenia, dobrze jest na dennicy ula umieścić wkładkę dennicową pokrytą siatką, natłuszczony pergamin czy kliszę RTG, które usuwa się po 3 dniach, aby ocenić osyp roztoczy.

Może się zdarzyć, że temperatura zewnętrzna jest zbyt niska i nie można zastosować Apiwarolu. Wtedy jedynym ratunkiem jest kwas szczawiowy. Jest to jeden z elementów schematu zwalczania warrozy opracowanego przez szwedzką organizację „European Group for Integrated Varroa Control”. Wariant ten przystosowany do warunków polskiego klimatu polega na zastosowaniu kwasu szczawiowego jesienią, usuwaniu czerwiu trutowego od połowy kwietnia do połowy czerwca i ewentualnym zastosowaniu kwasu mrówkowego latem, w przypadku większego naturalnego osypu roztoczy. Kwas szczawiowy jest bardzo skutecznym preparatem w leczeniu warrozy. Zaleca się stosowanie go w okresach, w których nie ma już czerwiu, w zależności od warunków atmosferycznych w drugiej połowie października lub w listopadzie. Temperatura zewnętrzna nie powinna być niższa niż 0°C. Do zwalczania Varroa destructor stosuje się letni roztwór leczniczy syropu cukrowego (1:1) zawierający 3,2% kwasu szczawiowego. Do jego przygotowania używa się 71,4% kwasu szczawiowego 2-hydrat.

Roztwór sporządza się w proporcjach: 15 g kwasu szczawiowego 2-hydrat : 200 g cukru : 200 g wody lub 30 g kwasu szczawiowego 2-hydrat : 400 g cukru : 400 g wody. Z tych ilości otrzymamy około 300 lub 600 ml roztworu. Roztwór leczniczy przygotowujemy z całego opakowania kwasu szczawiowego. Nie należy samemu próbować rozważać kwasu szczawiowego, ponieważ mogą nastąpić poważne poparzenia dróg oddechowych. Jest niezmiernie istotne, aby zachować podane proporcje!

Za pomocą strzykawki lub aplikatora nakrapia się, a właściwie polewa pszczoły w uliczkach cienkim strumieniem roztworu w dawkach:

  • mała rodzina - 20-25 ml
  • normalna rodzina - 25-30 ml
  • silna rodzina - 30-35 ml.

Na jedną uliczkę przeznacza się około 5 ml roztworu leczniczego. Bardzo delikatne odymianie zachęca pszczoły do opuszczania uliczek, co ułatwia pracę. Jeżeli w ulu są beleczki międzyramkowe, wskazana jest pomoc drugiej osoby, która będzie je wyjmowała. Doskonałym aplikatorem roztworu do polewania pszczół jest dozownik wprowadzony na rynek przez firmę Bayer, przeznaczony do stosowania Perizinu, który jest dostępny w sklepach pszczelarskich.

W przypadku leczenia kwasem szczawiowym dobrze jest sprawdzić osyp roztoczy na wkładce dennicowej lub natłuszczonym pergaminie, podobnie jak przy Apiwarolu.

Przy pracy trzeba koniecznie włożyć ochronne okulary lub osłonić twarz, założyć gumowe rękawiczki i odzież ochronną z długimi rękawami.
- - -
Wykonujemy tylko jeden zabieg. Powtórne użycie kwasu szczawiowego przed upływem 3 miesięcy może być dla pszczół niebezpieczne!

Kwas szczawiowy jest ekologicznym środkiem do leczenia warrozy. 9 października 2003 roku EMEA (European Agency for the Evaluation of Medical Products) uznała, że kwas szczawiowy nie stanowi zagrożenia dla konsumentów miodu pochodzącego od pszczół nim leczonych i umieściła go w aneksie II do Dyrektywy Rady Europy (ECC)2377/99. Oznacza to, że kwas szczawiowy jest na tyle bezpieczny dla konsumentów, że nie trzeba badać jego pozostałości w miodzie.

Pszczelarze muszą zdawać sobie sprawę z tego, że leczenie warrozy nie niszczy całkowicie pasożytów, ogranicza tylko ich inwazję i osłabia pszczoły. Dużo większym zagrożeniem są zakażenia wirusowe towarzyszące warrozie. V. destructor nie tylko aktywnie przenosi wirusy, ale potrafi również aktywować infekcje wirusowe obecne w pszczołach. W październiku największym problemem, jeśli chodzi o wirusy towarzyszące warrozie, jest

wirus ostrego paraliżu pszczół (ABPV).

Naukowcy podejrzewają, że w Europie ABPV jest główną przyczyną spadków rodzin silnie porażonych przez Varroa destructor. Wybuch choroby następuje najczęściej późnym latem, jesienią. Październik jest okresem, kiedy wiele rodzin nieprawidłowo leczonych lub nie leczonych na warrozę może zamierać z powodu tego wirusa. Pszczoły wychodzą z ula i zamierają poza nim, w terenie. Ubytek pszczół to właściwie jedyny objaw towarzyszący klinicznej postaci zakażenia ostrym paraliżem pszczół. Zamieranie pszczół doprowadza do znacznego osłabienia rodziny, na zimę pozostaje garstka pszczół z matką, która oczywiście nie jest w stanie przeżyć nawet lekkiej zimy, osypuje się. Takich rodzin w pasiece może być sporo, a po zimie pszczelarz może stwierdzić śmierć nawet połowy pasieki. Ostry paraliż pszczół jest o tyle niebezpieczny, że najczęściej występuje jesienią i pszczoły giną nawet przy prawidłowym leczeniu warrozy.

Bardzo prosimy wszystkich pszczelarzy, którzy zauważą pszczoły pełzające przed ulami, znikanie czy zanikanie pszczół o nadsyłanie próbek pszczół do naszej placówki:

Szkoła Główna Gospodarstwa Wiejskiego,
Wydział Medycyny Weterynaryjnej,
Katedra Nauk Klinicznych,
Choroby Owadów Użytkowych
ul. Ciszewskiego 8
02-786 Warszawa
tel.: 0 22 59 361 40.

Owady zostaną przebadane bezpłatnie, a pszczelarz będzie poinformowany o wyniku. W ramach uzyskanego grantu wykonujemy także nieodpłatnie badania próbek pobranych z rodzin, w których obserwowane jest zamieranie pszczół dorosłych lub czerwiu w czasie sezonu pszczelarskiego. Bardzo prosimy wszystkich przysyłających próbki o odpowiednie ich zapakowanie, najlepiej w pudełko kartonowe, które jest przewiewne, a jednocześnie uchroni owady przed zgnieceniem. W żadnym wypadku nie należy próbek pakować w plastik, torebki foliowe czy aluminiową folię spożywczą ani szkło. Owady tak zapakowane szybko pleśnieją, co uniemożliwia zbadanie próbki. Bardzo prosimy o dołączenie pisma przewodniego z opisem objawów, ewentualnego leczenia oraz sugestii na temat przyczyny choroby. Koniecznie trzeba podać numer telefonu kontaktowego i ewentualnie adres e-mail, co znacznie usprawni przekazanie pszczelarzowi wyniku badania próbek.

 
     
 
         
      Wykonanie: Michał Skrzypiński