Przemysław Gierchatowski, magister prawa

Odpowiedzialność cywilnoprawna za szkody wyrządzone przez pszczoły

Osoby hodujące zwierzęta muszą sobie zdawać sprawę, że mogą zostać obciążone odpowiedzialnością cywilnoprawną z tytułu szkód wyrządzonych przez te zwierzęta. Ta generalna zasada dotyczy również pszczół i pszczelarzy. Kodeks cywilny reguluje odpowiedzialność za szkody wyrządzone przez zwierzęta w art. 431, ale niejednokrotnie zastosowanie może mieć i przepis ogólny, art. 415 K. c. Odpowiedzialność na zasadach ogólnych (art. 415 K. c.) nastąpi, jeśli hodowcy pszczół będzie można zarzucić winę, najczęściej w postaci niedbalstwa, np. przeprowadzenie miodobrania w niesprzyjających warunkach bez uprzedzenia sąsiadów o mogącym im grozić pożądleniu, czy pozostawieniu sprzętu po miodobraniu na wolnym powietrzu, co spowodowało rabunek i rozzłoszczenie pszczół, szczególnie w okresie bezpożytkowym. Spotkałem się również w doktrynie z poglądem, że odpowiedzialność z art. 415 K. c. ponosić będzie człowiek, jeśli zwierzę nie działa z własnej woli, z własnego popędu, a jest sterowane przez człowieka. Jednak nie jest to chyba możliwe w przypadku pszczół.

Z pewnością szersze zastosowanie ma art. 432 K. c. Wynika to z tego, że szkody wyrządzone przez pszczoły w większości przypadków nie będą skutkiem ludzkiego działania, a zwierzę wyrządziło szkodę z własnego popędu. Art. 431 § 1 K. c. stanowiący: „Kto zwierzę chowa lub się nim posługuje, obowiązany jest do naprawienia wyrządzonej przez nie szkody, niezależnie od tego, czy było pod nadzorem, czy zabłąkało się lub uciekło, chyba, że ani on, ani osoba, za którą ponosi odpowiedzialność, nie ponoszą winy”.

Tutaj należy wyjaśnić zakres podmiotowy § 1. Zwierzę chowa ten, kto sprawuje nad nim pieczę dla własnych celów, które nie muszą oznaczać korzyści majątkowej. Ten stan rzeczy jest utrzymywany przez dłuższy czas przez dostarczanie zwierzęciu schronienia, pożywienia. W tym przypadku Kodeks rezygnuje z pojęcia własności. Odpowiedzialność może ponosić posiadacz, nawet jeśli nie przysługuje mu prawo do zwierzęcia, np. złodziej. Natomiast „ten, kto się zwierzęciem posługuje” tworzy kategorię osób, które działają we własnym interesie. Tutaj na pewno można zakwalifikować właściciela, ale również użytkownika czy najemcę. Odpowiedzialności nie będą jednak ponosiły osoby przechowujące zwierzę i weterynarze.

Przesłanką odpowiedzialności musi być związek przyczynowy pomiędzy zachowaniem się zwierzęcia - tutaj pożądleniem, a inną przesłanką, jaką jest powstała szkoda - rozstrój zdrowia czy pożądlenie ze skutkiem śmiertelnym. Odpowiedzialność na podstawie art. 431 §1, oparta na zasadzie winy, to kolejna przesłanka. Osoba odpowiedzialna może uwolnić się od odpowiedzialności za szkodę, jeśli wykaże, że sama nie ponosi winy, jak i nie ponosi winy za inne osoby.

W przypadku wyrządzenia szkód przez pszczoły pszczelarz musi się liczyć z odpowiedzialnością. Na czym ona może polegać? Zgodnie z dalszymi przepisami K. c., tj. art. 444-446, naprawienie szkody może obejmować swym zakresem:

  • pokrycie kosztów leczenia wywołanych pożądleniem;
  • pokrycie kosztów przekwalifikowania zawodowego w przypadku, gdy poszkodowany stał się inwalidą;
  • wypłacanie renty na skutek całkowitej lub częściowej utraty zdolności do pracy zarobkowej;
  • zadośćuczynienie pieniężne za doznaną krzywdę;
  • koszty leczenia i pogrzebu w przypadku śmierci poszkodowanego;
  • wypłacanie alimentów, jeśli na poszkodowanym zmarłym ciążył taki obowiązek;
  • renty dla osób najbliższych, którym poszkodowany zmarły dostarczał dobrowolnie środków utrzymania;
  • odszkodowanie dla osób najbliższych, jeśli wskutek śmierci poszkodowanego nastąpiło znaczne pogorszenie ich sytuacji życiowej.

Przedstawiłem wyciąg z katalogu sposobów naprawienia szkody powstałej w wyniku pożądlenia przez pszczoły. Oczywiście życie jest o wiele bardziej skomplikowane i może nieść ze sobą wiele innych sytuacji objętych obowiązkiem odszkodowawczym, np. pożądlenie zwierząt. Wówczas w przypadku udowodnienia winy pszczelarz zobowiązany jest do naprawienia tej szkody. Niestety, zdarzenia, z których wynikają skutki prawne, nie należą do rzadkości. Mam nadzieję, że powyższy artykuł przyniesie refleksje i zachęci pszczelarzy do ubezpieczania swoich pasiek od odpowiedzialności cywilnej. Temat ubezpieczeń był poruszany w „Pszczelarstwie”6/2006.

 
     
 
         
      Wykonanie: Michał Skrzypiński