| |
Dr Piotr Skubida
Oddział Pszczelnictwa ISiK w Puławach
e-mail:
O przekarmianiu pszczół na zimę
Niektórzy pszczelarze mają wątpliwości w sprawie właściwej ilości pokarmu podawanego w okresie dokarmiania rodzin pszczelich na zimę. Najbardziej istotny w dokarmianiu pszczół jest termin jego zakończenia. Przyjmuje się, że optymalnym terminem jest okres od 5 do 10 września. W rejonach, w których pożytki kończą się wcześniej, koniec sierpnia jest jeszcze lepszym terminem. W obu przypadkach chodzi głównie o to, aby pszczoły wygryzające się w III dekadzie sierpnia i I w dekadzie września nie brały udziału w przeróbce syropu cukrowego. Przy ekspansji na rynek pszczelarski różnego rodzaju wątpliwej jakości syropów inwertowanych, cukier jest jeszcze używany w większości pasiek. W większości podręczników pszczelarskich podawane są ilości cukru na 1 rodzinę, które trzeba dać pszczołom na zimę. Normy dotyczące dokarmiania opracowane przed laty w Oddziale Pszczelnictwa w Puławach dokładnie określają, jaką ilość cukru trzeba niezbędnie przeznaczyć na 1 plaster, który ma być pozostawiony w ulu na zimę. Norm tych należy przestrzegać. Na przykład na 1 plaster wielkopolski zaleca się 1,6-1,9 kg cukru, na warszawski poszerzany i dadanowski - 1,7-2 kg. Istnieje przy tym zasada, że im silniejsza rodzina jest zimowana, tym niższą dawkę cukru przelicza się na plaster.
Bardziej korzystne dla rodzin pszczelich jest lekkie zaniżenie norm, niż ich przekraczanie. Dlaczego? W pierwszych trzech miesiącach zimowania zużycie zapasów jest minimalne i ich większa konsumpcja zaczyna się dopiero z chwilą rozpoczynania czerwienia przez matkę, co zwykle ma miejsce w końcu stycznia i na początku lutego. Gdyby nadejście wiosny opóźniało się i pszczoły nie miały możliwości korzystania z wczesnych pożytków, wtedy pszczelarz obserwując niedobory pokarmu może zawsze wkroczyć z ciastem miodowo-cukrowym, w ostateczności z niewielkimi dawkami syropu. Jeśli jesienią z niektórych rodzin zostaną odebrane zbędne ramki z zapasem, można je przechować przez zimę w chłodnym, suchym i przewiewnym pomieszczeniu, co zapobiega fermentacji, a wiosną wstawić je do rodzin na tzw. rozwój. Podany pokarm rodziny zużyją na bieżące potrzeby i nie będą go gromadzić w plastrach.
Zużycie zapasów zimowych zależy w dużym stopniu także od warunków pogodowych danej zimy. Im zima jest łagodniejsza, tym wcześniej matka może rozpocząć czerwienie, co natychmiast odbija się na uszczupleniu zapasów.
Co więc przemawia za tym, aby pszczół nie przekarmiać?
* Przede wszystkim pszczoły z zimowego kłębu muszą mieć pewną wolną przestrzeń w komórkach plastrów, aby tam gromadzić się i móc przemieszczać, a plastry wypełnione zapasem na całej powierzchni nie dają możliwości takich manewrów.
* Nadmierna i długotrwała praca przy przeróbce syropu cukrowego szybciej wyczerpuje pszczoły. Istnieje więc niebezpieczeństwo, że do tego celu może być włączona część pszczół przeznaczonych do zimowania, co w efekcie może doprowadzić do osłabienia rodzin.
* W okresie rozpoczynania czerwienia przez matkę jest zbyt mało wolnych komórek do składania przez nią jajeczek.
* Niezużyte zapasy utrzymują się na ogół do czasu pojawienia się pierwszych pożytków towarowych i spora ich część dostaje się do odwirowywanego miodu, co powoduje obniżenie jego wartości.
* Przy dość wysokiej cenie cukru przekarmianie jest ekonomicznie nieuzasadnione.
W ostatnich latach pszczelarze obserwują coraz więcej anomalii w pasiekach. Jest to intensywne rojenie się pszczół czy problemy z przyjmowaniem poddawanych matek. Anomalie zaczynają dotyczyć również zimowego dokarmiania. Miesiące jesienne, które powinny być dla pszczół okresem względnego spokoju, stają się coraz cieplejsze, a to wiąże się z intensywnymi lotami pszczół oraz długotrwałym czerwieniem matek, nawet w połowie października i później. Taki stan rzeczy pociąga za sobą natychmiastowe zwiększone zużywanie zapasów zimowych. W związku z powyższym niezbędne stają się dodatkowe przeglądy rodzin. Na zakończenie wspomnę, że podczas wielu lat mojej pracy w Oddziale Pszczelnictwa w Puławach bardzo rzadko zdarzały się sytuacje, aby rodziny dokarmiane jesienią zgodnie z obowiązującymi normami osypywały się z głodu. Jeżeli miało to miejsce, to najczęściej w przypadku rodzin wcześniej rozrabowanych. U rodzin przekarmionych zawsze wiosną występował problem, co zrobić z nadmierną ilością zapasów.
|
|