Przemysław Gierchatowski
e-mail: 

Komórki starych plastrów są chętniej zasiedlane przez roztocza Varroa

W najbliższych numerach „Pszczelarstwa” przedstawię badania brazylijskiego profesora Davida de Jonga dotyczące pasożyta Varroa.

Profesor de Jong jest naukowcem i wykładowcą na wydziale Genetyki Uniwersytetu w Ribeirao Preto w Sao Paulo, jest niekwestionowanym światowym autorytetem w dziedzinie badań nad pszczołami zafrykanizowanymi. Dzięki jego życzliwości i pomocy możliwe stanie się udostępnienie polskim czytelnikom „Pszczelarstwa” wyników do wielu badań i eksperymentów profesora. W artykułach znajdą się wiadomości na temat wpływu starych plastrów pszczelich na większe zainfekowanie rodzin roztoczami Varroa, dane z badań prowadzonych nad trutniami porażonymi w okresie poczwarkowym pasożytem Varroa i wykazującymi się przez to gorszymi cechami reprodukcyjnymi, a także wyniki badań porażenia oraz ewentualnej tolerancji czy odporności różnych linii i podgatunków pszczół. Postaram się przedstawić zjawisko odporności pszczół zafrykanizowanych zamieszkujących tereny Ameryki Południowej.

Naukowcy i pszczelarze od lat spierają się w sprawach dotyczących budowy plastra i komórek pszczelich. Na świecie w bardzo wielu pasiekach używana jest węza o denkach komórek ze zmniejszoną średnicą, a wymiary budowanych przez pszczoły komórek uwarunkowane są wielkością denek komórek węzy. Wśród pszczelarzy jest grupa, która uważa, że z większych komórek pszczelich wygryzają się większe pszczoły. W latach 80 zapanowała moda na większe komórki, gdyż uważano, że większe pszczoły produkują więcej miodu (Coggshall i Morse, 1984). Natomiast niedawno popularna stała się teoria, według której naturalnej wielkości komórki mogą być lepsze w produkcji miodu oraz pozytywnie działać na odporność pszczół. Faktem jest, że po wielokrotnym użyciu plastrów komórki stają się mniejsze. Z komórek pomniejszonych przez nagromadzone w komórkach oprzędy wygryzają się mniejsze pszczoły. Stare plastry są też siedliskiem wielu patogenów, jak grzyby, bakterie, wirusy czy pierwotniaki.

Inną jednostką chorobotwórczą pszczół, mającą powinowactwo do komórek, jest roztocz Varroa. Wybór komórek przez samice roztocza zależy głównie od rozmiarów komórek. Wiadomo, że samice Varroa preferują czerw trutowy i wtedy są w stanie wychować więcej potomstwa. Komórki trutowe są o 70% większe od komórek pszczelich. Zauważono, że większe komórki wśród komórek pszczelich są atrakcyjniejsze dla samic roztocza. Podobnie jest z wyższymi komórkami. Do tej pory nie udało się jednak wyjaśnić mechanizmów zachowań samic Varroa wybierających komórki do zaatakowania.

Naukowcy brazylijscy postanowili porównać stopień porażenia pasożytem czerwiu robotnic ze starego plastra z naturalnie zmniejszonymi komórkami z porażeniem czerwiu robotnic z nowych plastrów, budowanych naturalnie bez użycia węzy. Do badania użyto 8 zafrykanizowanych rodzin pszczelich, które umieszczono od sierpnia 1999 roku do listopada 2000 roku w 10-ramkowych ulach Langstrotha. W każdym pniu były plastry wcześniej budowane przez pszczoły z tej samej rodziny w sposób naturalny bez użycia węzy. Plastry te nigdy wcześniej nie były zaczerwione. Do każdego pnia pszczelego dokładano ponadto stare, ciemne plastry z grubymi ściankami i małymi komórkami. Oba rodzaje plastrów matki zaczerwiły w tym samym czasie, ale nie było czerwiu trutowego. Varroa mogły więc pasożytować wyłącznie na czerwiu pszczelim.

Doświadczenia wykazały, że średni stopień porażenia czerwiu (%) był istotnie wyższy w starych plastrach (22,6 +/- 13,1%) niż w plastrach nowych (9,75 +/- 3,99%). Średnia szerokość wewnętrzna komórek w starych plastrach była istotnie mniejsza (4,58mm +/- 0,06 mm) niż w nowych plastrach (4,85 +/- 0,06 mm). Naukowcy spodziewali się, że czerw pochodzący ze starych komórek będzie mniej porażony, ale pomiary tego nie potwierdziły. Dlaczego tak się dzieje, skoro roztocz częściej wybiera obszerniejsze komórki pszczele. W opisanym doświadczeniu brane były pod uwagę komórki pszczele. W niektórych przypadkach stare plastry były nawet 4-5 razy bardziej zainfekowane niż dziewicze. Naukowcy przypuszczają, że stare komórki mogą zawierać wiele substancji absorbowanych przez wosk. Mogą zawierać feromony czerwiu, aldehydy z oprzędów poczwarek czy inne substancje biochemiczne wydzielane przez czerw. Podejrzewa się, że substancje te mogą być szczególnie atrakcyjne dla pasożyta lub nawet stymulujące jego zachowanie. Inni przypuszczają, że pojawienie się większej liczby roztoczy spowodowane jest tendencją do dłuższego przebywania karmicielek na starych plastrach. Pewne cechy charakterystyczne larw ze starych plastrów czy pokarmu podawanego larwom mogą być również czynnikami wpływającymi na zachowanie samic roztoczy poszukujących komórek do celów reprodukcyjnych. Kraus odkrył ponadto, że substancje sztuczne, które znajdują się w węzie wpływały również na zwiększenie porażenia czerwiu pasożytami Varroa.

Stare plastry są siedliskiem wielu patogenów chorobotwórczych. Koenig uważa, że w starych plastrach szczególnie często czerw ulegał porażeniu przez grzyba Ascosphaera apis powodującego grzybicę wapienną. Badania Baileya i Balla również potwierdziły zwiększone ryzyko występowania nosemozy czy zgnilca amerykańskiego i europejskiego. Odkrycie brazylijskich uczonych może mieć wielkie znaczenie w przypadku opracowywania środków służących do zwalczania Varroa pszczelarze dzięki temu odkryciu powinni zweryfikować higienę w swoich pasiekach.

 
     
 
         
      Wykonanie: Studio Michał Skrzypiński